EGIPT: DENDERA – ŚWIĄTYNIA BOGINI HATHOR

 

 

Turyści, zwłaszcza przyjeżdżający do Egiptu grupowo, a ruch indywidualny stanowi przecież tylko znikomy wśród nich odsetek, na ogół nie trafiają tutaj. Dendera znajduje się bowiem poza tradycyjnym szlakiem ich podróży po kraju faraonów. Leży na prawym brzegu Nilu, w prowincji Kena (Quena, Qina), kilkadziesiąt kilometrów na zachód, bo rzeka w tym miejscu skręca w tym kierunku, od jej administracyjnego centrum, miasta o tej samej nazwie.

 

W którym autokary wiozące turystów z Hurgady i innych miejscowości wypoczynkowych nad Morzem Czerwonym do najsławniejszych i najcenniejszych ze względu na zabytki miejsc w Górnym Egipcie: Luksoru i Karnaku, skręcają na południe.

 

Z CZASÓW XXX DYNASTII, OKTAWIANA AUGUSTA I NERONA

 

Poza tym zabytki Dendery, chociaż istniała ona już w okresie Starego Państwa, są stosunkowo młode, pochodzą bowiem z okresu ptolomejsko - rzymskiego. Główny i najcenniejszy tutejszy, świątynia Hathor, egipskiej bogini miłości i muzyki, wielkiej matki i pani nieba, powstał „dopiero” w okresie XXX dynastii. A inne nawet podczas panowania rzymskiego w czasach cesarzy Oktawiana Augusta i Nerona.

 

Zachowało się tu jednak, niektóre we wspaniałym stanie, wiele pięknych budowli, pomieszczeń, a zwłaszcza ich detali, które poznać na pewno warto. Otoczony potężnym ceglanym murem ośrodek kultu bogini Hathor, leżący obecnie na odludziu, na skraju pustyni, stanowił niegdyś centrum stolicy VI prowincji Górnego Egiptu, z historią od czasów faraona Cheopsa.

 

Budowę ośrodka kultu bogini Hathor rozpoczęto za panowania Ptolemeusza IX, a zakończono w czasach Nerona. Przy czym główna świątynia, a zwłaszcza jej pylony, nigdy nie została dokończona. Wzniesiono ją na miejscu starszej budowli, przy czym w kształcie różniącym się od innych klasycznych świątyń egipskich. Wejścia przez Bramę Rzymską nie poprzedzają, jak można by oczekiwać, pylony, nie ma też dziedzińca z portykami.

 

WIELKA SALA HIPOSTYLOWA

 

Najpierw wchodzi się do dużej sali ozdobionej 24 kolumnami, za którymi znajduje się Wielka Sala Hipostylowa, kolumny fasady której zwieńczone są masywnymi kapitelami przedstawiającymi głowę bogini z wielkimi, krowimi uszami. Wsparty na kolumnach strop tej sali symbolizuje sklepienie niebieskie ozdobione symbolami astronomicznymi i wizerunkami lecących sokołów.

 

W bocznych pomieszczeniach sali w przeszłości mieścił się skarbiec, pracownia w której wytwarzano perfumy, a także magazyny. Za nią jest sala ofiarna i pomieszczenie poprzedzające sanktuarium. Wokół którego znajduje się pasaż z 11 kaplicami poświęconymi różnym bóstwom. Później na dachu, na który wchodzi się po schodach przy murze między salą hipostylową oraz kaplicami, zbudowano kiosk Nowego Roku.

 

Na suficie jednej z jego kaplic znajduje się tzw. Zodiak z Dendery, z 12 znakami zodiaku i symbolicznym przedstawieniem nieba: gwiazdozbiorów, planet i gwiazd. Jest to kopia oryginału, który po zdjęciu trafił do zbiorów Luwru w Paryżu. W przedsionku do Kaplicy Nowego Roku sufit ozdabiają reliefowe wizerunki bogini Nut.

 

PRZEPIĘKNIE ZACHOWANE PŁASKORZEŹBY

 

To z tej sali kapłani wchodzili w dniu święta Nowego Roku na dach, aby w małej kaplicy postawić posąg bogini. W dwu kaplicach boga Ozyrysa stojących również na tym dachu, przedstawiono odradzające się życie. Najpiękniejsze, fantastycznie zachowane płaskorzeźby pokrywają pomieszczenia krypt. Był to cały system tajemnych przejść i schowków, w których przechowywano cenne przedmioty kultowe.

 

Z dachu świątyni Hathor roztacza się wspaniały widok na cały kompleks świątynny oraz okolice. Doskonale widać kaplice boskich narodzin króla, ruiny koptyjskiej bazyliki z V wieku oraz resztki ceglanych ścian sanatorium – przyświątynnej kliniki. A także otoczone palmami Święte Jezioro na planie kwadratu oraz małą świątynkę bogini Izydy już z czasów cesarza Augusta.

 

Wspaniale zachowały się niektóre, ustawione w różnych miejscach świątynnego kompleksu, płaskorzeźby w kamieniu oraz kapitele z twarzami bogini Hathor – pozostałości kolumn, lub przygotowane do ustawienia na nich. Gdyż, jak już wspomniałem, świątynia ta nie została nigdy całkowicie ukończona.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com