ARKADY: ARCYDZIEŁA ŚWIATOWEJ KARTOGRAFII

Kolejną nie lada gratkę przygotowało dla czytelników wydawnictwo Arkady. Tym razem wspaniały album dla miłośników starych, chociaż nie tylko, map i planów miast. Jak zwykle w dużym formacie, bardzo starannie wydany i zawierający reprodukcje oraz objaśniające je teksty, ponad sześćdziesięciu najsłynniejszych, zdaniem autora, arcydzieł światowej kartografii i ich tajemnic. Od czasów najdawniejszych, a pierwsze „pra – mapy”, czyli ryte w skałach znaki graficzne przedstawiające okolice, powstały już około 40 tys. lat temu. Zaś najstarsze przedstawione i opisane w tym albumie – naskalne petroglify z Bedoliny we włoskich Alpach, pochodzą z około 1500 r. p.n.e. Autor tego albumu, Jerry Brotton, profesor studiów nad epoką Renesansu i uznany ekspert w dziedzinie historii kartografii tamtej epoki, jak przedstawia go wydawca, zapewnia wysoką jakość tekstów oraz doboru ilustracji. Nad ich redakcją naukową czuwała Lucyna Szaniawska. W „Przedmowie” czytam, że współczesna mapa pozwala ustalić położenie jakiegoś punktu na Ziemi i stanowi niezbędna pomoc w podróżowaniu. Dawniej jednak pomagała także określić swoje miejsce w otaczających ludzi świecie.

Słowo „mappa” pojawiło się w języku polskim w połowie XVI wieku. Mapa to po prostu zmniejszony i uogólniony graficznie obraz powierzchni Ziemi, innego ciała niebieskiego lub nieba przedstawiony na płaszczyźnie. Ryto je w skałach, wykonywano w glinie techniką mozaiki, rysowano na papirusach, skórach zwierząt, później papierze, a współcześnie również w mediach elektronicznych. W albumie znajduje się – to kolejna ważna informacja – wybór map sporządzonych w kluczowych momentach dziejów. Udzielały one (mapy) odpowiedzi na najważniejsze pytania tamtych czasów.

„Wstęp” przybliża czytelnikowi to, co znajduje się w albumie. Mapy starożytne i średniowieczne, podróże i odkrycia, które powodowały ich rozwijanie i precyzowanie, a także służyły pomocą w nich. Nowe – w skali ludzkości, bo chodzi o lata 1570-1750 – kierunki w kartografii. A także mapy tematyczne XVIII – XIX w. i nowoczesne, czyli od roku 1900 do naszych czasów.

Historia powstawiania prezentowanych w albumie map podzielona została na pięć okresów. Z wyborem najważniejszych w nich, zdaniem autora, map i planów. Bogata treść oraz ilustracje znajdują się właśnie w poświęconych im rozdziałach. Rzeczywiście, zwłaszcza w przypadku okresów najstarszych, dobranych znakomicie. „Mapy starożytne i średniowieczne. Lata 1500 p.n.e. – 1300 n.e.” obejmują 13 map, z mnóstwem szczegółów na ich temat.

Przedstawione są, podobnie jak wszystkie następne w albumie, zgodnie z zasadą: najpierw ogólna prezentacja danej mapy, petroglifu czy rysunku, a następnie najciekawszych detali „pod lupą”. Z ich powiększonymi fragmentami. Poczynając od wspomnianych już „Petroglifów z Bedoliny” (ok. 1500 r. p.n.e.), poprzez „Babilońską mapę świata” (ok. 750-500 r. p.n.e.) wykonaną na glinianej tabliczce i „Ptolomejską mapę świata” znaną z kopii sprzed roku 1300 n.e., ze znakami zodiaku, ale i ziemiami nieznanymi (terra incognita) na końcu ówczesnego świata.

Jak również „Tabula Peutingeriana” z XIII w., ale wg. oryginału z IV w. Wykonana na pergaminie i przedstawiająca ponad 100 tysięcy dróg rzymskich z ilustracjami. Bardzo ciekawa jest „Mapa mozaikowa z Madaby” w Jordanii z około 560 r. Podobnie chińska „Mapa gwiazd z Grot Tysiąca Buddów” (ok. lat 649-684). Narysowana tuszem na papierze w postaci zestawu 13 map. Jest to najstarszy zachowany atlas gwiazd.

Także tuszem, kilkubarwnym, na papierze wykonano w latach ok. 1020-1050 „Księgę osobliwości…” Anonimowy, spisany w Egipcie traktat opisujący – oraz ilustrujący – niebo i Ziemię tak, jak widzieli ją muzułmańscy astronomowie, uczeni i podróżnicy. Najstarszego okresu kartografii dotyczą również: Najsłynniejsza chińska „Mapa podróży Yu”, wyryta ok. 1136 r. na kamiennej steli. „Księga przyjemnych podróży przez nieznane lądy” (1154 r.) arabskiego geografa i podróżnika Al-Idrisi’ego.

„Mapa opactwa Sawley” (1200 r., iluminowana kronika historyczna „Imago mundi” (Obraz świata). „Carta Pisana” – mapa z Pizy, z lat ok. 1275-1300, na pergaminie, często używana do nawigacji po Morzu Śródziemnym. No i „Mappa mundi z Hereford”, sprzed roku 1300, jedno z najwspanialszych dzieł średniowiecznych, zawierająca blisko 1100 napisów geograficznych, teologicznych, kosmologicznych i zoologicznych.

Przebogate są również pokazane i omówione w tym albumie mapy z okresu wielkich „Podróży i Odkryć” – lat 1300 – 1570. Jest ich 15 i każda zasługuje na szczególną uwagę. Wspomnieć mogę jednak, z braku miejsca, tylko o kilku, które szczególnie zwróciły moją uwagę. Należy do nich „Atlas kataloński” (1375 r.) Abrahama i Jehudy Cresques’ów – kompletny, kartograficzny obraz znanego wówczas świata: od wysp Atlantyku po morza Chin. Uwzględniono w nim już odkrycia Marco Polo (1254-1324). Zawiera on ciekawe, wielobarwne ilustracje.

Natomiast „Kanignido” (ok. 1402 r.) to mapa japońska wykonana tuszem na papierze. Jako „najbardziej tajemnicza mapa w dziejach europejskiej eksploracji świata” określony został „Portolan Zuane Pizzigana” (1424 r.) narysowany tuszem na wełnie. Monumentalna jest „Mapa świata Fra Mauro” z ok. 1450 r., pochodząca z weneckiego klasztoru, którą autor określa jako jedno z najpiękniejszych i najważniejszych dzieł w historii kartografii. Przedstawia ona najpełniejszy, znany w połowie XV w. obraz kosmosu i chrześcijańską wizję świata wczesnego renesansu. Dodam, że z pięknymi, wielobarwnymi iluminacjami.

Z tego samego okresu pochodzą m.in. „Mapa świata Juana de la Cosy” (1500 r.), też pięknie iluminowany portolan będący najstarszym przedstawieniem wybrzeży Ameryk. Drzeworytowy „Plan Wenecji” również z 1500 r. Natomiast „Plan Imoli”, z 1502 r. wykonany został piórkiem i kredą na papierze przez samego Leonardo da Vinci. Drzeworytem z 1507 r. jest „Pierwsza mapa Ameryki” Martina Waldseemüllera. Ciekawa jest „Mapa świata Piri Reisa” z 1513 r., dzieło tureckiego kapitana (później admirała) żeglugi pełnomorskiej. Dosyć niezwykła „Mapa Utopii” (1521, drzeworyt) Ambrosiusa Holbeina, będąca ilustracją do „Utopii” Thomasa More’a.

W tej samej części znalazło się jeszcze kilka innych niezwykłych map i planów. M.in. „Plan Augsburga”, drzeworyt z roku 1521, panoramiczny obraz miasta widziany z lotu ptaka, narysowany przez Jörga Selda i wydany w 8 arkuszach. Był to pierwszy plan miasta północno europejskiego. „Aztecki plan Tenochtitlánu” z 1542 r. wykonany tuszem na papierze. Jest również mapa „Nowa Francja” z 1556 r. Giacomo Gastaldi’ego. Nie mogło oczywiście zabraknąć „Nowego, obszerniejszego opisania świata” z 1569 r. Gerarda Mercatora. To on jako pierwszy zbiór map nazwał atlasem i wymyślił sposób względnie wiernego odtwarzania wypukłych powierzchni Ziemi na płaskich mapach.

Lata 1570-1750 obejmuje rozdział „Nowe kierunki w kartografii”. Przedstawiono w nim kolejne 14 map. Wśród nich lokalne, np. „Mapa hrabstwa Northumberland” z 1576 r. Christophera Santona, kolorowany miedzioryt. W tej samej technice „Atlas dróg Brytanii” z 1675 r. Johna Ogilby. Czy drzeworyt – pierwsza wydana w Ameryce w 1677 r. „Mapa Nowej Anglii”. Z innych nie sposób pominąć „Watykańskiej galerii map” z ok. 1576 r. na ścianach pałacu watykańskiego, stanowiącej syntezę nowoczesnej geografii i papieskiej wizji historii Kościoła.

A także pierwszej drukowanej mapy holenderskiej azjatyckiego regionu – „Moluki” (1594, kolorowany miedzioryt). To oczywiście nie wszystko. Bardzo interesująca jest chińska „Mapa żeglarska” Zheng He, drzeworyt na papierze z 1628 r. A, z innego względu, „Mapa Ziemi Świętej”. To miedzioryt z 1695 r. Abrahama bar Jakoba, z hebrajskimi napisami. Autor usunął z tej mapy wszystko, co miało jakiekolwiek odniesienie do chrześcijaństwa i Nowego Testamentu.

Późniejsze półtora wieku w rozwoju kartografii, lata 1750 – 1900, reprezentują „Mapy tematyczne”. Wśród nich m.in. „Mapa kosmologii dźinijskiej” na pergaminie z 1750 r., „Mapa kolonii brytyjskich w Ameryce północnej” z 1755 r. Johna Mitchela. „Indyjska mapa świata”, tempera z 1770 r. na tkaninie, bardziej przypominająca malowidło niż mapę. Jej detale widać dopiero w powiększeniu „Pod lupą”. Jest też koreańska „Mapa wszystkiego, co jest pod Niebem”, tusz na papierze z ok. 1800 r. „Mapa stratygraficzna Anglii, Walii i części Szkocji” – kolorowany miedzioryt z 1845 r., a zarazem pierwsza mapa geologiczna.

Są mapy: „Japonia od Hokkaido do Kinshin” z 1821 r. wykonana na papierze ryżowym. Papierowa „Mapa terytoriów Indian” z 1839 r. Litografia z 1854 r.: „Mapa cholery w Londynie”. Czy „Ludność niewolna stanów Południa”, też litografia z 1861 r. Edwina Hergesheimera. Wśród innych „Mapa Afryki Livingstone’a” oraz „Misyjna mapa Afryki” z końca XIX w. wykonana farbami metalicznymi i ołówkiem na muślinie. A przedstawiająca na nieudolnie narysowanych konturach Europy i Afryki sceny apokaliptyczne z aniołami i demonami.

Ostatnia część albumu poświecona została „Mapom nowoczesnym”, czyli od roku 1900 do naszych czasów. Jest wśród nich projekt „Międzynarodowej Mapy Świata” z 1909 r. Albrechta Pencka, „Plan londyńskiego metra” z 1933 r. „Mapa Księżyca” NASA z 1969, „Równopowierzchniowa mapa świata” 1973 r. Arno Petersa, „Mapa dna oceanicznego” z 1977 r. Marie Tharp i Bruce’a Heezena. A także inne, m.in. „Mappa 1989” z flagami państw – haft na płótnie Alighiero Boeetiego. „Kartogram anamorficzny” – kompozycja cyfrowa z 2008 r. „Nowa Utopia” z 2013 – druk cyfrowy oraz „Gogle Earth” też z 2013 r. obraz cyfrowy.

Na końcu albumu znajduje się dosyć obszerny i przejrzysty Indeks. W sumie więc piękna i szalenie ciekawa książka. Chociaż…chyba nie tylko dla mnie zaskakujący jest brak w niej chociażby jednej mapy terenów Polski, regionów Rusi, Bałkanów i w ogóle poza Francją, Niemcami, Wielką Brytanią i Włochami ew. planami miast, w ogóle Europy. Czyżby, zdaniem autora, specjalisty, przypomnę, od Renesansu, nie było wśród nich nie tylko arcydzieł kartografii, ale nawet ciekawych i tajemniczych historii?

Nie jestem kartografem ani kolekcjonerem map, ale widziałem dziesiątki ciekawych, starych, w licznych muzeach i bibliotekach nie tylko europejskich, ale również azjatyckich – aż po Chiny i Tajwan oraz amerykańskich. Całkowicie w tym albumie pominięte zostały mapy wojskowe, chociaż są wśród nich bardzo stare i ciekawe. Czy nie odegrały one roli w, jak czytam na tylniej okładce, „postrzeganiu uniwersum przez ludzi”? Moim zdaniem warto było też chociażby wspomnieć o pierwszych mapach i planach turystycznych. Przecież ukazują się one w przewodnikach od ponad stu lat i pełnią ogromną rolę.

Ukazywały się już w pierwszych Baedekerach, które mam w bibliotece: „Italia von den Alpen bis Neapel” czy „Konstantinopel, Balkanstaaten, Kleinasien, Archipel, Cyprus”? To na podstawie zamieszczonych w tym drugim planów antycznych greckich wykopalisk w tureckiej Anatolii oglądałem przed laty, bo innych wówczas nie byłem w stanie zdobyć, m.in. ruiny Pergamonu i Efezu – mogąc porównywać, jak wiele nowych zabytków odkopano tam w ciągu minionych dziesięcioleci. Być może wymienione mapy i plany nie mieszczą się w klasie światowych arcydzieł kartografii, którym przede wszystkim poświęcony jest ten album.

Ale już pod kątem ich tajemnic, chociażby świadomego zmieniania na niektórych mapach granic, nie mówiąc już o popełnianych błędach merytorycznych, chyba dałoby się to i owo napisać. Przecież mapy wojskowe odgrywały i nadal spełniają ważną rolę w historii ludzkości. Natomiast turystyczne służą współcześnie nowym, ale masowym potrzebom setek milionów ludzi. I w historii kartografii na pewno zajmują znaczące miejsce. Pominięcie tych, a zapewne i innych rodzajów map, nie zmienia jednak faktu, że Arkady wydały naprawdę piękny i cenny album.

 

SŁYNNE MAPY. Arcydzieła światowej kartografii i ich tajemnice. Jerry Brotton, redakcja naukowa Lucyna Szaniawska. Wydawnictwo Arkady, wyd. I, Warszawa 2016, str. 256, cena 89 zł. ISBN 978-83-213-4958-9

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top