MAROKO: WIĘCEJ TURYSTÓW Z POLSKI

Maroko, jeden z trzech krajów arabskich w północnej Afryce najchętniej odwiedzanych przez polskich turystów, rok 2022 zamknął się aż czterokrotnym wzrostem ich liczby w porównaniu z rokiem poprzednim.

       Według danych Marokańskiej Narodowej Organizacji Turystycznej przybyło ich 41,3 tysięcy. Ciągle niewiele w porównaniu z Egiptem, a także Tunezją, ale świadczy to, że liczne marokańskie atrakcje turystyczne, wspaniałe zabytki, ciekawe miasta i miejsca oraz atlantyckie, bo nad tamtejsze śródziemnomorskie jeździ niewielu Polaków, plaże są znowu odkrywane lub ponownie odwiedzane.

           Słusznie, bo kraj ten raz zobaczony, przyciąga jak magnes ponownie. O czym mogłem przekonać się podczas już kilku podróży po nim, od wybrzeży śródziemnomorskich i Tangeru, niemal po granicę z Saharą Zachodnią. I poznaniu wielu miejsc w głębi kraju, nie tylko baśniowego wręcz Marrakeszu.

     Jest szansa, że prowadzona obecnie promocja Maroka jako kierunku wyjazdów wypoczynkowych i poznawczych Polaków przyczyni się do wzrostu zainteresowania nim. I to praktycznie przez cały rok, a nie tylko w upalnych miesiącach letnich. Podróże tam ułatwiają bezpośrednie połączenia lotnicze.

     „Naszym celem jest zwiększenie świadomości potencjału turystycznego Maroka zarówno wśród klientów indywidualnych, jak i partnerów branżowych aby wspierać ich w tworzeniu i urozmaicaniu oferty wyjazdowej.” – mówił Rachid Ennaciri, dyrektor MNTO. W roku ubiegłym turyści polscy jako miejsca wypoczynku nadmorskiego w Maroku wybierali przede wszystkim Agadir, a poznawczego odległy od niego o 250 km Marrakesz.

      Było to rezultatem chyba przede wszystkim uwzględniania tych miast w ofertach biur podróży oraz lotów czarterowych. Ale samoloty z Polski latają – i to nie tylko z Warszawy – także do innych marokańskich miast.

    A wartych poznania zabytkowych jest tam mnóstwo. Zarówno obecnej stolicy, Rabatu, jak i historycznych stolic cesarskich: jednego z najbardziej niezwykłych, z wręcz baśniową starą częścią Fezu, wspomnianego już Marrakeszu, Meknes i Casablanki.

     Czy niewielkich portowych miasteczek nad atlantyckich, że wspomnę Essaouirę (As-Suwajrę), będącą jednym z czołowych ośrodków windsurfingu na świecie. Głównie te miasta promuje kampania „Maroko – Królestwo Świata”. Ale również poznawanie Sahary w trakcie podróży do Merzougi.

     Bardziej doświadczonym turystom, zwłaszcza wybierającym się tam indywidualnie, sugeruję zobaczenie także, położnych nad oceanem, portowych miast i miasteczek. Chociażby Asila (Asilah), Al-Kunajtira (Kenitra), Al-Muhamadijja, Al-Dżadida (El Jadida) i Asafi (Safi). A w głębi lądu mniej popularnych, takich jak „Mały Marrakesz” – Tarudant,.

      W którym mocnym przeżyciem dla mnie był spacer po jego średniowiecznych murach i wzdłuż nich po stronie zewnętrznej i wewnętrznej oraz zaułkach tamtejszej Starówki – Medyny. Czy pobyt w położonym niespełna sto km. na południe od Agadiru, ale już nie nadmorskim, chociaż również zabytkowym Tiznicie.

     Natomiast miłośnicy gór, których w Maroko jest mnóstwo, że wspomnę Atlas i Antyatlas, znajdą w nich niezliczone ciekawe miejsca i obiekty. Dodam, że będąc w Meknes koniecznie trzeba zobaczyć pobliskie starożytne miasto Volubilis. To tylko przykłady, bo Maroko jest krajem na wiele kolejnych, fascynujących wyjazdów, zwłaszcza poznawczych.

Zdjęcia © autora

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top