Goście Globtrotera

ŚWIDNICA - Ambasador Kultury Dolnego Śląska

ŚWIDNICA - Ambasador Kultury Dolnego Śląska

Swidnica Wyjątkowo  ciekawe było pierwsze majowe spotkanie z cyklu „Goście „Globtrotera”. Ze względu na nasz przeładowany kalendarz „dubeltowe”, tj. z przedstawicielami jednego polskiego miasta i jego najcenniejszego zabytku oraz biura podróży wysyłającego naszych turystów na wypoczynek w egzotycznych krajach. A więc o tak różnej tematyce, że uznałem za konieczne omówienie ich prezentacji osobno. Znakomicie przedstawiła się dolnośląska Świdnica – bo ona, z prezydentem miasta Waldemarem Skórskim, była tym miastem. Zaś zabytkiem – jedynym w nim wpisanym na Listę Dziedzictwa UNESCO – ewangelicko–augsburski Kościół Pokoju p.w. Św. Trójcy.

Niezwykła świątynia

Świdniccy goście – oprócz prezydenta miasta był wśród nich pastor Waldemar Pytel, jego żona Bożena kierująca programem „Ambasador Kultury Dolnego Śląska”, pasjonująca się fotografią oraz zabytkami, zwłaszcza na terenie świątyni i Marta Żywicka – koordynator projektu „Europejskiej Wyprawy Śladami Christiana Czepki” o którym niżej – przywieźli interesującą wystawę prezentującą miasto i jego najważniejsze zabytki, oryginalną rzeźbę pary aniołków z Kościoła Pokoju, z których on m.in. słynie, ogromny rozmiarami i wspaniale zachowany starodruk księgi religijnej oraz kilka, również zabytkowych, detali z rewaloryzowanego od kilkunastu lat kościoła. A ponadto ogromną porcję informacji i materiałów. Kościół Pokoju w Świdnicy jest jednym z dwu – drugi znajduje się w Jaworze, trzeci zbudowany w XVII wieku w Głogowie padł w następnym pastwą pożaru – tego typu na świecie.
SwidnicaDodam, że Kościoły Pokoju budowane były na podobnej zasadzie i warunkach jak protestanckie Kościoły Artykularne ( ich nazwa pochodzi od artykułu 26 Sejmu Szoprońskiego z roku 1681 ) na Węgrzech, m.in. sławny w Kieżmarku na Spiszu. O tym czym był i jest oraz jak powstawał Kościół Pokoju w Świdnicy świetnie napisali autorzy atlasu samochodowego i przewodnika turystycznego „Województwo Dolnośląskie” wydanego w ub. r. w serii „Polska Niezwykła” przez warszawskie wydawnictwo DEMART. Chociaż bez paru istotnych szczegółów, o których dowiedzieliśmy się dopiero od naszych gości ze Świdnicy. Ale i tak warto zacytować fragment informacji z tego atlasu – przewodnika:
 „Na świecie są tylko dwa Kościoły Pokoju, wyjątkowe, wzniesione na chwilę. Jeden stoi w Świdnicy, drugi w Jaworze. Nie powstałyby, gdyby nie ludzka potrzeba walki. W latach 1618 – 1648 przez Europę przetoczyła się krwawa wojna trzydziestoletnia. Z początku miała charakter konfliktu między protestantami a katolikami, szybko jednak przeistoczyła się w batalię o dominację na kontynencie. Po latach krwawych zmagań, 24 października 1648 r. zawarty został Pokój Westfalski. Na jego mocy protestancka Szkocja skłoniła Habsburgów do przyznania mieszkającym w ich księstwach śląskim luteranom prawa do budowy trzech kościołów. Katolicki cesarz wyraził co prawda zgodę, obwarował ją jednak ostrymi zakazami i nakazami. Świątynie nie mogły wyglądem przypominać dotychczas stawianych kościołów, miały być pozbawione wież. Przy ich wznoszeniu zabroniono używać cegieł, kamieni i gwoździ. Musiały powstawać z drewna, gliny oraz słomy, tak by można było je łatwo zniszczyć i uniemożliwić kryjówkę ewentualnym wrogom. Miały być tymczasowe, szybko umrzeć, a jednak… W 1656 r. w Świdnicy położono kamień węgielny pod budowę kościoła, a 10 miesięcy później odprawiono w nim pierwsze nabożeństwo. Rozbudowany z czasem obiekt mógł pomieścić ponad 7 tys. wiernych. Na jego budowę zużyto 3 tys. dębów. Wszystkie świątynie zaprojektował ten sam architekt i…fortyfikator, Albrecht von Saebisch…”.

3679-kilometrowa Podróż Szwedzka Christiana Czepki

Swidnica Nasi goście dorzucili do tego kilka nowych, niezwykle ważnych szczegółów. Ponieważ miejscowa społeczność protestancka, pomimo jej ofiarności, nie była w stanie sfinansować budowy świątyni, jej inicjator, urodzony w 1609 r. w Świdnicy syn pastora Christian Czepko wybrał się w trwającą ponad rok: od 5 maja 1654 do 16 maja 1655 podróż przez Niemcy, Danię i Szwecję na dwór królewski w Sztokholmie, zbierając po drodze datki na budowę Kościoła Pokoju. Dodam, że także budowę Kościołów Artykularnych wspomagali protestanci Europy Północnej oraz królowie Danii i Szwecji. Czepko pokonał w obie strony 566 mil, a więc około 3679 km. A swoją podróż opisał, przedstawiając w niej wspaniałą panoramę epoki, w dzienniku „Podróż Szwedzka” odkrytym po…350 latach i pięknie wydanym – vide reprodukcja okładki – w Świdnicy w 2008 roku w oryginale niemieckim oraz – w osobnym tomie, w tłumaczeniu na polski i, równolegle, angielski. Na podstawie tej relacji krakowski Teatr Stary wystawił już sztukę „Mądry tak nie podróżuje”, zaś Świdnica przygotowuje w roku 2010 „Europejską Wyprawę Trasą Christiana Czepki”. Jej koordynatorką jest, jedna z naszych gości, wspomniana już Marta Żywicka.
Swidnica„Pokój i tolerancja – czytamy na temat tego projektu w folderze „Ambasador Kultury Dolnego Śląska” – to idee przyświecające projektowi pod nazwą „Europejska Wyprawa Śladami Christiana Czepki”, którego partnerami są Parafia Ewangelicko – Augsburska w Świdnicy oraz Urząd Miejski w Świdnicy. Odkrycie po 350 latach niesamowitych zapisków z podróży po Europie założyciela Kościoła Pokoju w Świdnicy zainspirowało nas – współczesnych świdniczan – do odwiedzenia miejsc, które niegdyś wsparły finansowo budowę świątyni…Naszą intencją nie jest – jak przed laty – zbieranie funduszy, ale podziękowanie i nawiązanie współpracy pomiędzy instytucjami, obiektami UNESCO, leżącymi na trasie wędrówki Czepki. Idea to niezwykle interesująca, bowiem pomiędzy Świdnicą a Sztokholmem obecnie znajduje się aż 11 zabytków z Listy Światowego Dziedzictwa Kulturowego”.
Więcej szczegółów na temat tego projektu znaleźć można na: www.euroescapade.eu. Koordynatorka projektu powiedziała nam m.in., że Europejska Wyprawa trwać będzie około 2 miesięcy. Jej uczestnicy: aktorzy, zespoły artystyczne i młodzież poruszać się będą – i dawać spektakle, uczestniczyć w spotkaniach oraz zmieniać na trasie – środkami lokomocji z epoki: wozami konnymi, barkami itp. Ale, o czym mówił prezydent Świdnicy, z równoczesnym wykorzystaniem najnowocześniejszych środków elektronicznych, transmisji satelitarnych itp. Zapowiada się więc coś bardzo oryginalnego. Mamy nadzieję, że i „Globtroter Info” będzie o tym mógł pisać w przyszłości. Do tej, tak istotnej informacji, nasi goście dodali dalsze szczegóły dotyczące Kościoła Pokoju oraz jego renowacji. Piękny w nim ołtarz z 1752 roku jest dziełem Gottfrieda Augusta Hoffmana. Także on wykonał, w 1729 roku, ambonę. Natomiast duże organy oraz małe nad ołtarzem zbudował organomistrz Christoph Klose z Brzegu. Anioły, które goście przywieźli, są w kościele wszędzie: na stropie, organach, ambonie, ołtarzu. Są duże i małe, ale każdy ma złote skrzydła.

„Wakacje na cmentarzu” i „Kwadranse Organowe”

Swidnica Bożena Pytel – szefowa projektu „Ambasador Kultury Dolnego Śląska” opowiedziała nam o swojej fascynacji miejscem magicznym jakim jest Kościół Pokoju. Mówiła o szczegółach jego rewaloryzacji, rozpoczętej inwentaryzacji kościelnych archiwów, organizowanych plenerach oraz warsztatach malarskich i rzeźbiarskich, także dla młodzieży. O odnawianych, ciekawych epitafiach i nagrobkach także w ramach, trochę makabrycznie brzmiącego jeżeli chodzi o nazwę programu wypoczynku dla studentów połączonego z pracą badawczo – rekonstrukcyjną „Wakacje na cmentarzu”. Zachęcała do zwiedzania oraz poznawania świątyni i przyległego do niej terenu z cmentarzem indywidualnie, nie zaś w rutynowych wycieczkach grupowych. Opowiadała o planach stworzenia Centrum Promocji Partnerstwa UNESCO i wielu innych sprawach. Wiele o tej świątyni można dowiedzieć się z jej stron internetowych: www.kosciolpokoju.pl.
SwidnicaWażnymi wydarzeniami w kalendarzu świdnickiego Kościoła Pokoju są Festiwale Bachowskie. Niewiele miejsc na świecie ma – oprócz odpowiednich organów – także inne, tak zasadne podstawy do organizowania tego rodzaju imprez. Kantorem w tej świątyni był bowiem Christoph Gottlob Becker, uczeń wielkiego Jana Sebastiana. Tegoroczny X Jubileuszowy Międzynarodowy Festiwal Bachowski w Świdnicy, którym kieruje dyr. artystyczny Jan Tomasz Adamus, odbędzie się od 25 lipca do 2 sierpnia. Nie tylko w Kościele Pokoju, ale również w innych miejscach: katedrze katolickiej – drugim wspaniałym, gotyckim zabytku miasta – p.w. św. Stanisława i św. Wacława; kościele Świętego Krzyża, w Muzeum Dawnego Kupiectwa – w przeszłości ratuszu z XIV – XVI w, a także w kościele św. Katarzyny w Makowicach. W bardzo interesującym programie – szczegóły już wkrótce znajdą się na: www.bach.pl. – oprócz muzyki J.S. Bacha grane będą, i to, jak zawsze, na historycznych instrumentach, przez wybitnych artystów i zespoły – także utwory jego poprzedników i następców: Haydna, Händla, Monteverdiego. Ponadto w Kościele Pokoju codziennie o 12.45 w dni festiwalowe, a także w lipcowe soboty, posłuchać można będzie „Kwadransów Organowych”. Warto więc wybrać się do Świdnicy. Zwłaszcza, że Kościół Pokoju nie jest w niej jedyną godną uwagi atrakcją.

Cezary Rudziński
Zdjęcia autora

Dodane 08 05 09

EGIPT: TURYSTYKA PUSTYNNA

EGIPT: TURYSTYKA PUSTYNNA

Wkrótce szczegółowa oferta

 

            Drugie majowe spotkanie w „Globtroterze” poświęcone zostało Egiptowi. Radca d/s turystyki przy Ambasadzie Egiptu w Warszawie Ahmed Shokry przedstawił ofertę dla Polaków turystyki pustynnej w jego kraju, zapowiedział również ogłoszenie jesienią br. opracowywanej obecnie oferty SPA w egipskich obiektach. Prezentacji towarzyszyło wyświetlanie zdjęć mało lub zupełnie u nas nieznanych miejsc w Egipcie, leżących poza standardowymi dotychczas trasami. Szczególnie piękne były z Białej Pustyni leżącej 45 km na północ od oazy Farafra, z niesamowitymi, śnieżno białymi formacjami skalnymi.

            Nasz gość przypomniał, że Egipt kojarzy się przede wszystkim z piramidami, sfinksem, faraonami, Nilem oraz plażami i miejscowościami wypoczynkowymi nad Morzem Czerwonym. Ale ponad 90% egipskiego terytorium stanowią pustynie. – Mamy więc – podkreślił – jeszcze kilka asów w rękawie aby wzbogacić gamę atrakcji turystycznych. Dodając, że ceny pobytu i wypoczynki w jego kraju są obecnie korzystniejsze niż dawniej. Wspomniał również o zamierzeniach dotyczących wymiany młodzieży naszych krajów, pokazywanie jej również folkloru i stwarzanie możliwości poznawania egipskiej muzyki. Dodał, że organizowaniem turystyki, z koncentracją na zwiększenie przyjazdowej, zajmuje się, działająca od 1981 roku rządowa agencja ETA. Posiada ona 34 biura w Egipcie i 18 oddziałów zagranicą.

            Mówiąc o turystyce pustynnej podkreślił, że odbywa się ona we współpracy z Unią Europejską. Jej celem jest bowiem pokazywanie walorów tej turystyki, a zarazem ochrona środowiska i zapewnienie

  gościom bezpieczeństwa. Tego produktu nie ma jeszcze w ofercie kierowanej do Polaków, ale wkrótce zostanie on przedstawiony. Oparty zostanie na doświadczeniach z korzystających już z tej formy turystyki Niemców i Włochów. Przedstawiając kolejne miejsca, które znajdą się w ofercie turystyki pustynnej, podkreślił, że Biała Pustynia jest jednym z najbardziej malowniczych miejsc na Saharze, które zobaczyć powinien każdy cudzoziemiec odwiedzający Egipt. Pustynia o kremowo – białych barwach urzeka licznymi, naturalnymi rzeźbami z pisaku, które powstawały w rezultacie występujących w tym rejonie burz piaskowych.

            Zwiedzanie tej pustyni wiązać się będzie z poznawaniem pobliskiej oazy Farafra. W ofercie znajdą się też wyjazdy i pobyty w innych pustynnych oazach. Doskonale zachowanej Oazy Siwa z tradycyjnymi domostwami jej mieszkańców, Oazy Dakhla, a także Oazy Baharia. W tej ostatniej – dodam , odległej od Kairu o kilka godzin jazdy przez pustynię, byłem już przed paru laty jako gość egipskiego Ministerstwa Turystyki. Jest rozległa, sąsiaduje z górami o dosyć niezwykłym kształcie – namiotów, ludna i bardzo ciekawa. Polscy turyści będą mogli korzystać, w stopniu znacznie większym niż dotychczas, z licznych pustynnych safari i zróżnicowanych turystycznie wycieczek. Np. „Śladami Aleksandra Wielkiego”, „Ukryty klejnot Egiptu” czy „Oazy i nubijskie świątynie”. Podstawowym środkiem lokomocji będą samochody terenowe przystosowane do wypraw w głąb pustyni.

            W niektórych przypadkach także sami turyści będą mogli poczuć się jak kierowcy rajdu Paryż – Dakar prowadząc pojazdy. Osoby szukające bardziej ekstremalnych przeżyć będą mogły zmierzyć się z pustynią w trakcie wypraw po niej motocyklowych, trekkingowych, wspinaczkowych, do pustynnych jaskiń oraz podziwiać jej piękno z lotu ptaka podczas lotów balonem. Dla turystów chcących poczuć trochę więcej egzotyki organizowane będą wyprawy na wielbłądach. Przy czym – dodam – będą to nie, jak dotychczas krótkie przejażdżki koło piramid czy nadmorskich hoteli, ale wycieczki trwające od kilku do kilkunastu dni. Pozwoli to wybrać wariant najbardziej odpowiadający własnym potrzebom i oczekiwaniom ich uczestników. Odpowiednio przygotowane pojazdy, urządzenia wykorzystujące GPS, przewodnicy i przeszkolona obsługa zagwarantują, że nawet długie wyprawy w głąb pustyni będą bezpieczne i dostarczą zwiedzającym wielu niezapomnianych wrażeń.

            To bardzo dobrze, że Egipt, co zarówno ja, jak i wielu innych jego sympatyków i przyjaciół postuluje od dawna, rozszerza ofertę. Bo ci z naszych rodaków, którzy już poznali piramidy, antyczne świątynie od Dendery, Karnaku i Luksoru po Abu Simbel, zabytki Kairu i Aleksandrii, odbyli rejs po Nilu oraz odpoczywali w popularnych czerwonomorskich kurortach, coraz częściej wybierają na urlopy inne kraje i miejsca, w których jeszcze nie byli. A w Egipcie jest przecież, co tylko potwierdziła prezentacja Ahmeda Shokry’ego, jeszcze wiele innych, niezwykle ciekawych miejsc zasługujących na poznanie. Dodam, że nasz gość zapowiedział przedstawienie we wrześniu br. szczegółowej oferty SPA w Egipcie. Obecnie powstaje stowarzyszenie oferentów tego rodzaju usług, które znajda się pod ścisłą kontrolą jakościową, zanim będą promowane przez państwo.

 

Cezary Rudziński

Zdjęcia: Andrzej Zarzecki

           

Dodane 21 05 09

SUN & FUN HOLIDAYS

130 tysięcy klientów w 2008 roku

            Gościem „Globtrotera” na ostatnim przed przerwą wakacyjną spotkaniu klubowym było kierownictwo warszawskiego biura podróży SUN & FUN HOLIDAYS: jego właściciel i prezes Samir Hamouda oraz  dyrektor ds. marketingu i obsługi agentów Sylwia Sapocińska. Przedstawili oni, znaną naszym czytelnikom już z wcześniejszych publikacji, firmę oraz jej plany na 2009 rok.

VIVA CLUB POLSKA

Pomimo kryzysu klientów przybywa

Gośćmi pierwszego czerwcowego spotkania w „Globtroterze” było chorzowskie biuro podróży VIVA CLUB POLSKA. Reprezentowali je: prezes Tarek A. Ghaffar, wiceprezes Marian Polak oraz grono ich współpracownic i współpracowników. Przywieźli starannie wydany katalog z tegoroczną ofertą firmy, informacjami o dwu krajach: Egipcie i Tunezji, do których organizują podróże samolotami czarterowymi oraz miejscowościach i hotelach w których proponują wypoczynek a z nich także wycieczki. Na podkreślenie zasługują, przeważnie bardzo dobre, zdjęcia zamieszczone w tym katalogu.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com