Afryka

Suazi

Jeden dzień w Suazi

Kiedy podróżowałam z grupą przyjaciół po Republice Południowej Afryki, ktoś wpadł na pomysł, by zmienić nieco marszrutę i zawitać choć na jeden dzień do Suazi. -Suazi, co to jest? – pytali niektórzy. – Kraj? Prowincja? Miasto? Nie ma się co dziwić ich niewiedzy. O Suazi tak naprawdę słyszało niewielu Polaków.   Suazi to jedno z najmniejszych […]

Jeden dzień w Suazi Dowiedz się więcej »

Touzer_Tunezja

Touzer – daktylowa oaza

– Nie znam nikogo, kto nie lubiłby daktyli – mówi Abdelfettah tunezyjski towarzysz mojej ostatniej podróży po Tunezji. – Chyba że nie jadł świeżych owoców pochodzących z Touzer.Rzeczywiście, do tej pory jadłam tylko suszone daktyle kupowane w polskich delikatesach i, szczerze mówiąc, nie zachwyciły mnie one swym smakiem czy aromatem. Dodawałam je do ciasta, ale,

Touzer – daktylowa oaza Dowiedz się więcej »

RPA

Na żołądek najlepsza szamanka

Dolegliwości żołądkowe minęły jak ręką odjął. Samopoczucie też mi się znacznie poprawiło. Nie wiem, czy sprawiła to uzdrowicielka, czy sugestia. Faktem jest, że wizyty u afrykańskiej szamanki nigdy nie zapomnę. Trafiliśmy do niej przypadkiem. Zwiedzając południowoafrykański Durban postanowiliśmy zboczyć trochę z trasy i zajechać do czarnej dzielnicy slumsów. Wykonaliśmy kilka telefonów i niebawem podjechał po

Na żołądek najlepsza szamanka Dowiedz się więcej »

Durban_RPA

Durban – miasto rekinów i riksz

Tylko w Durbanie widziałam tak kolorowe riksze. Nigdzie nie spotkałam też tak dużej ilości surfingowców czy ulicy zanotowanej w „Księdze Gunessa” z powodu setki przecinających ją torów kolejowych. Różnorodność architektoniczna, kulturowa i religijna sprawiają, że miasto jest jednym z najciekawszych w Republice Południowej Afryki. Gdy wcześnie rano wyruszaliśmy z hotelu na wycieczkę po mieście, zauważyliśmy

Durban – miasto rekinów i riksz Dowiedz się więcej »

RPA_Zulusi

Kolacja u Zulusów

Legenda i historia ludu Zulusa Czaki posłużyła wielu autorom za kanwę powieści i dzieł filmowych. Wojownicy zuluscy znani byli w XIX wieku nie tylko w Afryce, ale i w Europie. Tu ich wodza nazywano „Czarnym Napoleonem”. Wybierając się do Republiki Południowej Afryki marzyłam, by poznać potomków dzielnych Zulusów, którzy przed laty siali postrach nie tylko

Kolacja u Zulusów Dowiedz się więcej »

Kapsztad

Kapsztad

Bajeczne krajobrazy, czyste, rześkie powietrze, kolorowe ptaki i egzotyczne zwierzęta to Republika Południowej Afryki. To także nowoczesne miasta z dzielnicami przepięknych willi, autostrady i kompleksy eleganckich centrów handlowych. Obok tego spotyka się ohydne slumsy i przestępczość, której wskaźniki są w niechlubnej czołówce światowej. Południowa część kraju, w porównaniu do Johanesburga, jest jednak oazą spokoju, dlatego

Kapsztad Dowiedz się więcej »

W rajskim ogrodzie

Kwiaty rosną tu wszędzie – wzdłuż ulic, autostrad, na miejskich placach i wiejskich podwórkach. Ich niezliczona ilość, różnorodne kształty i barwy przyprawiają o zawrót głowy. Ilość parków, ogrodów i rezerwatów jest ogromna jak na tak niewielką wyspę. Mauritius, maleńką wyspę na Oceanie Indyjskim o szerokości 40 i długości 60 km, oddaloną od wschodniego wybrzeża Afryki

W rajskim ogrodzie Dowiedz się więcej »

Wyspa narodów

  Mauritius, maleńka wyspa na Oceanie Indyjskim, oddalona od wschodnich wybrzeży Afryki o 3 tys. km, znana była Arabom już w X w. Później przypływali tu piraci pokonujący zręcznie rafy koralowe i ukrywający się przed pościgiem w zacisznych zatoczkach laguny. Swoje skarby chowali blisko brzegu bezludnej wyspy, gdzie, jak głosi legenda, spoczywają do dziś. Głównym

Wyspa narodów Dowiedz się więcej »

Madagaskar

Wśród śpiewających i tańczących lemurów.

„Wyginam swoje ciało…” Przebojem kinowego lata jest animowany film „Madagaskar”. Opinie o nim są podzielone. Niemal chyba wszystkim podoba się za to piosenka lemurów „Wyginam swoje ciało, wyginam swoje ciało. Dla mnie to -MAŁO!” Na filmie jeszcze nie byłam, piosenkę jednak znam, ale za to „śpiewające” i tańczące lemury widziałam w ichnaturalnym środowisku – na

Wśród śpiewających i tańczących lemurów. Dowiedz się więcej »

Maroko

Fotogeniczne kozy

Tylko w Maroku rosną drzewa arganiowe. I jedynie tam można sfotografować kozy, które wdrapują się na nie, by objeść je z owoców. Arganie zaliczane są do drzew żelaznych, bo dostarczają bardzo twardego drewna. Osiągają wysokość 10 metrów, żyją średnio 200 lat, a na pierwsze ich owoce trzeba czekać pół wieku. Występują praktycznie na niewielkim obszarze

Fotogeniczne kozy Dowiedz się więcej »

Widok na stare miasto

W medinie Fezu

– Uwaga wózek! Uwaga muł! Uwaga osioł! – takie krzyki w różnych językach towarzyszyły mojemu spacerowi po starej dzielnicy (medinie) Fezu, jednego z najciekawszych miast Maroka. Raz nie posłuchałam lokalnego przewodnika i… dostałam w głowę jedną z butli gazowych, którymi do granic możliwości objuczony był osioł. Potem oglądając zaułki mediny zwracałam baczną uwagę na miejsce

W medinie Fezu Dowiedz się więcej »

Marakesz_Maroko

Marakesz – „Perła Południa”

Gdy zapytałam kiedyś jednego z polskich podróżników o miejsce, do którego chciałby wrócić, ten odpowiedział bez zastanowienia: „Do Marakeszu – „Perły Południa”. Tam czas się zatrzymał, czujesz się, jakby przywiózł cię tu nie samolot lecz latający dywan”. Zapamiętałam tę wypowiedź i przy pierwszej nadarzającej się okazji postanowiłam pojechać do egzotycznego miasta. Nie pożałowałam decyzji. Marakesz

Marakesz – „Perła Południa” Dowiedz się więcej »

Marakesz_Maroko

Akrobaci, węże i gawędziarze

Kiedy znajdziesz się w Marakeszu, musisz koniecznie odwiedzić plac Jemaa el Fna. Jest to miejsce przedziwne, na którym prawdziwe życie rozpoczyna się o zachodzie słońca atakując wszystkie nasze zmysły. Wzrok napawamy egzotycznymi strojami, węch zapachami z prowizorycznych kuchni, słuch dźwiękami trąbek zaklinaczy węży. Dotykamy miękkich dywanów, smakujemy migdałów, orzeszków ziemnych i gotowanych warzyw.Czy to wystarczy?

Akrobaci, węże i gawędziarze Dowiedz się więcej »

Mombasa_Kenia_Afryka

Jambo Mombasa!

Jeśli chcesz poznać prawdziwą egzotykę, koniecznie wybierz się do Mombasy. Nie dziw się niczemu, chłoń wrażenia i… dziękuj Bogu, że mieszkasz w Polsce.   Droga wiodąca z lotniska do miasta jest zapowiedzią tego, co zobaczymy później. Wyboista, pełna wyrw, pozbawiona utwardzonych poboczy. Zamiast chodników lepianki, szałasy, budy, które pełnią funkcje sklepów, barów, domów. Sprzedawcy oferują

Jambo Mombasa! Dowiedz się więcej »

Przewijanie do góry