
W Polsce znajduje się ponad 60 muzeów na wolnym powietrzu. Większość z nich prezentuje tradycyjną architekturę i kulturę ludową. Do najbardziej znanych należą: największy w Europie skansen – Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, Muzeum Wsi Lubelskiej w Lublinie, Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu oraz Górnośląski Park Etnograficzny w Chorzowie. Jednym z największych i najciekawszych jest Muzeum Wsi Kieleckiej w Tokarni.
W roku przyszłym półwiecze istnienia
Założono go w roku 1976, a więc w roku przyszłym obchodzić będzie półwiecze istnienia. Powstał jako realizacja założeń naukowych etnografa i znawcy tradycyjnej kultury ludowej profesora Romana Reinfussa (1910-1998). Zgodnie z jego koncepcją odtwarza typowy układ osadniczy z różnych części Kielecczyzny: Gór Świętokrzyskich, Wyżyn Krakowsko-Częstochowskiej i Sandomierskiej oraz Niecki Nidziańskiej. Na 65 hektarach powierzchni rozmieszczono w nim dosyć luźno 38 naturalnych zespołów osadniczych w pięciu sektorach tematycznych: małomiasteczkowym, wyżynnym, dworsko-folwarcznym, budownictwa świętokrzyskiego i terenów lessowych, według ich stanu w XVIII i XIX wiekach.
„Tu świat się zatrzymał w XIX i XX wieku – czytam jego opis na stronie Informatora turystycznego świętokrzyskie travel. Drewniane domy czekają na mieszkańców, którzy wyszli do pracy. Wydaje się, jakby małomiasteczkowy aptekarz na chwilę poszedł na zaplecze, a młynarz poszedł po ziarno na mąkę…”. I dalej: „Park Etnograficzny w Tokarni ma za zadanie zachowanie najcenniejszych zabytków budownictwa wiejskiego i małomiasteczkowego Kielecczyzny oraz prezentowanie ich w otoczeniu zbliżonym do pierwotnego… przedstawia obiekty w naturalnych zespołach osadniczych, fragmenty wsi, w których zagrody stanowiące warsztat pracy rolnika sąsiadowały z obiektami przemysłu wiejskiego, takimi jak młyn, wiatrak, kuźnia”.
Co i skąd?
Do obiektów użyteczności w świętokrzyskich wsiach, osadach i miasteczkach należały też karczmy, szkoły, sklepy, kościoły, a także plebanie, dwory i folwarki dworskie. Ich budynki stoją tu już, lub znajdą w najbliższych latach, bo proces formowania i kompletowania skansenu nie został jeszcze zakończony. Wśród obiektów przeniesionych do niego z pierwotnych miejsc są m.in.: dwór z Suchedniowa, spichlerz ze Złotej, kościół szpitalny, czyli dawnego przytułku z Rogowa, wiatrak z Grzmocina, organistówka z Bielin pełniąca obecnie rolę apteki.
Ponadto dzwonnica z Kazimierzy Wielkiej, plebania z Goźlic, szkoła z mieszkaniem nauczyciela, młyny – wiatraki, sklepik i pracownia krawiecka Fajgli Rubin, dom szewca z Daleszyc, zagrody z Bielin, Kaliny Małej, Radkowic, Sukowa, dom ze Skorzowa, a także chałupy z Rokitna, Ślęzan, Bronkowic, Siekierni, Chrobrza i Świątnik oraz wiele innych. W zagrodzie z Bukowskiej Woli umieszczono ekspozycję rzeźb Jana Bernasiewicza z Jaworzni. W skansenie znajduje się także wystawa pojazdów konnych. Dla osób niepełnosprawnych są rampy, podjazdy i windy oraz dostosowane do ich potrzeb toalety itp.
Znakomita informacja
Pogoda nam, niestety, nie sprzyja. Nieprzyjemny jest silny, chłodny wiatr, a mżawka bardzo utrudnia fotografowanie w plenerze. Ale oprócz zespołów i poszczególnych budynków oglądanych tylko z zewnątrz, bardzo ciekawe są wnętrza. Zarówno wspomnianych obiektów użyteczności publicznej, jak i poszczególnych domów, chałup, zagród. Zwłaszcza kościoła, dworu czy apteki. Znakomita jest informacja na tabliczkach umieszczonych przed nimi lub bezpośrednio na ścianach poszczególnych budynków i ich zespołów.
W językach polskim i angielskim oraz pismem Braille’a. Osoby głuchonieme mogą korzystać z przewodników posługujących się językiem migowym. Oto kilka przykładów informacji na tych tabliczkach.
Kościół ponownie konsekrowany
„Kościół szpitalny z Rogowa (1763). Drewniany, barokowy kościół pod wezwaniem Matki Bożej Pocieszenia ufundowany został przez Michała Wodzickiego, biskupa i właściciela dóbr Rogowskich. Kościółek wybudowano pierwotnie jako kaplicę „szpitala”, czyli dawnego przytułku. Po likwidacji przytułku, w roku 1802, świątynia włączona została do parafii. Kościół to obiekt jednonawowy o ścianach wzniesionych z belek modrzewiowych. Świątynia zachowała wiele elementów z pierwotnego, XVIII-wiecznego wyposażenia: ambonę, barokowy ołtarz główny, ołtarze boczne i polichromie. W kościele znajdują się cenne obrazy i polichromie. We wnętrzu uwagę zwraca wyposażenie i detale m.in.: skrzynia kościelna, malowany konfesjonał oraz belka tęczowa. Kościół z Rogowa po przeniesieniu do skansenu został ponownie konsekrowany.”
Dodam, że w barokowym ołtarzu znajduje się duży obraz patronki z dzieciątkiem w złotych koronach, nakrytych również złotą i częściowo srebrną szatą. Freski pokrywają sklepienie i częściowo ściany. Obrazy Ukrzyżowania i modlącego się mnicha są w ołtarzach bocznych. Warta uwagi jest również duża figura Marii stojącej na globie oraz srebrzysto–błękitno–żółta ambona. Z zewnątrz kościół pokryty gontami i z wieżyczką – sygnaturką na szczycie, z mniejszym od nawy głównej prezbiterium oraz kaplicami, nawiązuje do świątyń polskiej architektury drewnianej.
Dom lekarza, dzwonnica i świętokrzyskie kirkuty
Inny przykład opisu: „Dom ze Skorzowa (II poł. XIX w.). Drewniany budynek powstał pod koniec XIX wieku, a wzniesiono go w konstrukcji sumikowo – łątkowej, ściany zaś obito szalunkiem z desek. Budynek nakrywa dach z oryginalnie zachowanym pokryciem z ceramicznej dachówki. W obiekcie powstała ekspozycja prezentująca wnętrze domu doktora Witolda Poziomskiego z Suchedniowa”. Jest to dosyć typowe wyposażenie domu mieszczańskiego z tamtych czasów, z meblami m.in. pokoju stołowego, sypialni i kuchni. Uwagę przyciąga duży drewniany, owalny cebrzyk do kąpieli.
Kolejny: „Dzwonnica z Kazimierzy Wielkiej (1848 r.). Drewniana dzwonnica wykonana w konstrukcji szkieletowej, posiada ściany szalowane deskami. Budynek wieńczy gontowy dach brogowy. Wewnątrz dzwonnicy zawieszono ikonograficzną kopię XVIII-wiecznego dzwonu o wadze, 420 kg.” Interesujące jest wyposażenie chat zamożnych gospodarzy. W drewnianym domu z szyldem „Fajgla Rubin. Towary spożywcze. Ubrania gotowe” umieszczono na ścianach ekspozycję kirkutów (żydowskich cmentarzy) Kielecczyzny, także z napisami w alfabecie hebrajskim.
Szlachecki dwór
Obok kościoła, najbogatsze i najbardziej przyciągające uwagę jest wyposażenie dworu średniozamożnej szlachty z Suchedniowa z II połowy XIX wieku. „Ściany budynku – czytam w jego opisie – wzniesiono z modrzewia i oszalowano ozdobnie deskami. Dwór wieńczy dach naczółkowy kryty podwójną warstwą gontu. W XIX wieku mieściła się w nim stacja pocztowa i kaplica prawosławna. Wnętrza dworu urządzono na okres z II połowy XIX i początków XX wieku.” Parterowy, składa się z wielu pomieszczeń wyposażonych w meble z epoki, w stylu Ludwika Filipa, biedermeier i okresu Napoleona III, w pokojach o różnym przeznaczeniu.
W jednym stoi również fortepian, jest pokój dziecinny z łóżeczkami, wiklinowym wózkiem na kołach, mnóstwem zabawek – również wózeczkiem dla lalek. W salonie na wschodnim kobiercu na ścianie wiszą skrzyżowane szable, a nad nimi ikona Marii z Dzieciątkiem w długiej do ziemi złoconej szacie wykonana częściowo w technice czekanki. Bogato wyposażona w meble, naczynia i sprzęty jest dworska kuchnia. W jednym z pokoi stoi duży kołowrotek, w innym na ścianie poroża upolowanych jeleni. Są również pomieszczenia gospodarcze, a przed dworem w parku duży klomb.
Najstarsze budynki
Przykłady można mnożyć. W sektorze małomiasteczkowym najstarszym budynkiem jest chałupa z Szydłowca z roku 1705. W wyżynnym zagroda ze Ślężan z przełomu XVIII i XIX w. W dworsko-folwarcznym stoi chyba – bo nie byliśmy w stanie przy tej fatalnej pogodzie obejść całego skansenu – najstarszy budynek: spichlerze z Rogowa z 1684 r. i Złotej Pińczowskiej z 1719 r. W świętokrzyskim zagrody z końca XVIII w. z Sukowa i Bielin oraz chałupa z Bronkowic. W nadwiślańskim stodoła z Ciuslic z 1850 r. A w lessowym chałupa ze Świątnik z 1758 r.
Wiele pomieszczeń wygląda tak, jak gdyby ich mieszkańcy wyszli tylko na chwilę. Niedokończone posiłki na stołach, nie wszystkie pokoje i pomieszczenia sprzątnięte do końca, na kuchni garnki itp. W zagrodach pasą się konie, gęgają gęsi, kwaczą kaczki itp. Ten park etnograficzny można nie tylko zwiedzać, ale także, w dostosowanych do tego pomieszczeniach, organizować wesela w stylu ludowym, imprezy integracyjne czy warsztaty dla dzieci. W okresie letnim odbywają się tu również wydarzenia nawiązujące do tematyki polskiej wsi.
Regionalne przysmaki
A niemal tuż obok wejścia do skansenu w również zabytkowym budynku mieści się restauracja Willaneska Tokarnia, specjalizująca w kuchni regionalnej. Ponieważ w programie naszego studyjnego wyjazdu prasowego była i ta tematyka, mogliśmy także tutaj spróbować lokalnych przysmaków. Najpierw z regionalnego bufetu postawiono nam na stole deski, półmiski i talerze ze śledziem po kielecku z borowikami, sery z lokalnej manufaktury, Spyrok – tradycyjną pieczeń z boczku, ptysie wytrawne z pastą z pieczonych warzyw i chleb na zakwasie z wiejskim smalcem.
Po nich parzybrodę (kapuśniak) z kminkiem i ziemniakami, ew. także w wersji vege, lub rosół z makaronem. Jako danie główne konfitowane udo z gęsi chmielnickiej, domowe kluseczki kładzione z natką i zasmażane buraki… z konfiturą z czereśni. Dla dietetyków zaś sandacza z sosem chrzanowym, domowe kluseczki kładzione z natką i również buraki zasmażane z konfiturą z czereśni. Na deser czekoladowy fondant z sosem krówkowym i śliwką szydłowską. Było to bardzo apetyczne i smakowite dokończenie i uzupełnienie zwiedzania sąsiadującego z restauracją skansenu.
Zdjęcia © Cezary Rudziński
Autor uczestniczył w studyjnym wyjeździe prasowym na zaproszenie Regionalnej Organizacji Turystycznej Świętokrzyskie.












































