
W stolicy Łotwy odbyły się trzydniowe Międzynarodowe Targi Turystyczne BALT TOUR 2026 uważane za najważniejsze doroczne wydarzenie turystyczne w krajach bałtyckich. Tym razem towarzyszył im kilkugodzinny, również międzynarodowy workhop, na który zaproszono grono przedstawicieli zagranicznych biur podróży i firm turystycznych, którzy z różnych względów nie uczestniczyli w BT 2026, ale otrzymali możliwość bezpośrednich kontaktów z przedstawicielami łotewskiej branży turystycznej oraz miejscowości i obiektów zainteresowanych przyjazdami turystów zagranicznych lub wysyłaniem łotewskich do tych krajów.
Zaproszony został również, jako jedyny dziennikarz zagraniczny, autor tej relacji, redaktor naczelny portalu „Globtroter Info”. Połączenie targów z workshopem uważam za interesujące i być może warte skopiowania również w Polsce. Nie wszystkie, zwłaszcza mniejsze biura podroży działające na rynku w różnych krajach, często z ciekawymi ofertami, mogą sobie pozwolić na trzydniowy udział w targach turystycznych i związane z tym koszty. A równocześnie, co potwierdziło się w Rydze, mają w ten sposób możliwość nawiązania dwustronnych, wzajemnie korzystnych kontaktów i szansy na przyszłą współpracę.
310 wystawców z 27 krajów, 5 tys. profesjonalistów i ponad 20 tys. zwiedzających
O workshopie jeszcze napiszę, najpierw jednak o targach, do których stał się on interesującym dodatkiem. Podczas nich zarówno przedstawiciele branży z różnych krajów i regionów, jak i odwiedzający mieli okazję odkrycia nowych tras i miejsca podróży, zapoznania się z najnowszymi wiadomościami ze świata turystyki, odkrycia turystycznych atrakcji Łotwy oraz jej regionów i miejsc. Zobaczyć, przynajmniej fragment, różnorodności kultur świata, a także kupić bilety i vouchery turystyczne. Według oficjalnych danych organizatorów BT 2026 uczestniczyło w nich 310 wystawców z 27 krajów, łącznie około 5 tys. profesjonalistów i ponad 20 tys. zwiedzających.
Wśród wystawców były łotewskie oraz zagraniczne regiony i organizacje turystyczne, miejscowości, biura podróży, hotele, ośrodki SPA oraz przedsiębiorstwa transportowe. Bardzo wyraźnie oddzielono od nich, umieszczając w odrębnej części Międzynarodowego Centrum Wystawienniczego, w którym odbywały się targi i workhop, strefę handlowo – gastronomiczną. Można tam było kupić różnorodne artykuły spożywcze, również przysmaki regionalne, napoje, ale także wyroby rzemiosła artystycznego i pamiątkarskie. W części targowo – turystycznej reprezentowane były wszystkie historyczne regiony Łotwy, a także słynne zabytki: zamki, pałace, poszczególne miasta i miejscowości.
Co przyciągnęło moją uwagę?
No i łotewskie biura podróży oraz przedsiębiorstwa turystyczne oferujące pobyty w konkretnych miejscowościach, wycieczki objazdowe, ale również trasy zagraniczne. Z łotewskich historycznych krain moją uwagę przyciągnęły zwłaszcza prezentacje Łatgalii (Latgale) i Liwonii (Vidzeme). Wśród miast Zarasai (Jeziorosy) z zabytkową karetą. Bauska (Bowsk) prezentujący m.in. lokalne przysmaki i trasę poświęconą tamtejszej kuchni. Jelgava (Jegława), Sigulda czy Aizkraukle, o którym wcześniej nawet nie słyszałem. Zaś z konkretnych zabytków:
Zamek Turaida, stanowiący część obszaru Siguldy, o którym i związaną z nim polską legendą napisałem niegdyś obszernie, a tekst ten nadal można zaleźć m.in. w Googlach. I najwspanialszy z łotewskich pałaców, Rundale w pobliżu Bowska, do którego jechać mieliśmy następnego dnia, ja po raz drugi po 10-letniej przewie. Poza gospodarzami, chyba najbardziej widoczne były stoiska litewskie, m.in. Trok (Trakai) i Kurszan (Kuršenai), ale również innych miejscowości i tamtejszych firm turystycznych. Z zagranicznych wyróżniało się sporym, jak zwykle świetnie zaopatrzonym w materiały informacyjne, stoisko Słowacji.
Wystawcy zagraniczni i prezentacja Łotwy
I Mołdawii promującej przede wszystkim swoje wina oraz tamtejsze ogromne ich piwnice. Pod względem wielkości z zagranicznych dominowało stoisko Chin, firmowane przez Towarzystwo Przyjaźni Łotewsko – Chińskiej. Trochę zaskoczyło mnie stoisko węgierskie. W którym pod szyldem z jednej strony Hungary, z drugiej była także Slovenia, swoją ofertę przedstawiał termalny ośrodek SPA Rogaška Slatina ze Słowenii. Innego węgierskiego nie zauważyłem. Z sąsiadów Łotwy nie mogło zabraknąć oczywiście Estonii, nie rzucającej się jednak w oczy jej ofertą
Ale ogromną większość wśród tych 27 oficjalnie obecnych krajów stanowiły pojedyncze firmy, hotele, czy ośrodki. Z Polski któryś z parków rozrywki. Atmosfera była jednak typowa dla tego rodzaju targów. Trochę przyciągających uwagę śpiewów i tańców, drobne poczęstunki winem, serami czy innymi mini przekąskami, paru przebierańców. Międzynarodowy workshop, którego byliśmy uczestnikami, w jednej z sal centrum wystawowego, poprzedziła prezentacja Łotwy i jej atrakcji turystycznych. Czyli podstawowych informacji o kraju i jego historii od 1918 roku.
Lipawa Europejską Stolicą Kultury w 2027 roku
Ludności, stolicy, słynnych Łotyszkach i Łotyszach, zabytkach. Ponadto o 3 obiektach lub skarbach dziedzictwa niematerialnego wpisanych na Listę UNESCO (Historyczne centrum Rygi, Stare miasto w Kuldidze w Kurlandii i Tradycyjne pieśni i tańce). Przysmakach łotewskiej kuchni, miejscach unikalnych, atrakcjach w różnych porach rok. Rydze i jej okolicach, a następnie historycznych regionach: Łatgalii, Semigalii (Zemigale), Livonii (Vidzeme) i Kurlandii (Kurzeme), przyrodzie i aktywnej w niej turystyce. A także osobno zapowiedzi, że w roku 2027 portowe miasto Liepaja (Lipawa) w Kurlandii będzie Europejską Stolicą Kultury.
Nie mogło oczywiście zabraknąć prezentacji łotewskich linii lotniczych air Baltic. Pozostałe trzy godziny workshopu przeznaczono na indywidualne rozmowy jego zagranicznych uczestników z przedstawicielami łotewskiej branży turystycznej, miast, zabytków, miejsc itp. We wcześniej uzgodnionych terminach. Otrzymaliśmy, dotyczyło to i mnie również wpisanego na tę listę, bo przecież kogoś mógł zainteresować kontakt z polskim dziennikarzem, stoliki z numerami – Globtroterowi Info przypadł Nr 1 – przy których czekaliśmy na zapowiedzianych rozmówców.
Globtroter Info z Nr 1
Z Polski był również przedstawiciel branży, dyrektor ab Poland Travel Piotr Sienicki. Każdy z gości otrzymał do dyspozycji 12 minut, zgłaszali się w dokładnie określonym czasie. Do mnie zapisało się 6 osób zainteresowanych. Z których dwie, jak się dowiedziały, że nie jestem turoperatorem, z którym szukały kontaktu, zrezygnowały z rozmowy. Na liście tej znalazły się: * Evija Pugača, przedstawicielka Baltic DMC Group, organizatora turystyki przedstawiającego się jako eksperci w tworzeniu podróży wypoczynkowych i służbowych. * Ilze Ruskule reprezentująca Estravel Latviia, firmę organizującą luksusowe wycieczki w różne końce świata, zwłaszcza na inne kontynenty.
Do krajów Azji, Japonii, na Bliski Wschód, do Afryki, Ameryki Południowe, a nawet na Antarktydę. * Vineta Puce z Visit Valmiera, która przedstawiła mi bogaty program organizowanych przez nią wycieczek po tym regionie Łotwy, ale również tamtejszy Park Buisinessu oraz ofertę miejscowego, podobno słynnego browaru. * Lauira Spundere z Latgale Travel, bardzo ciekawego, zwłaszcza dla Polaków – pisałem na ten temat dosyć obszernie po jego prezentacji w Ambasadzie Łotwy w Warszawie – historycznego regionu jakim jest Łatgalia.
Zagraniczni uczestnicy workshopu
* Eriks Lingebertzins z Baltic Visions, który przedstawił mi programy organizowanych przez tę firmę wycieczek 20 trasami do 200 miejsc docelowych po krajach nadbałtyckich, Finlandii, Niemczech, Szwecji i… Polsce. Nie przyszła, chociaż bardzo na nią czekałem, bo mógłby to być kolejny temat do publikacji, przedstawicielka Parku Narodowego Gauja, jednego z najważniejszych na Łotwie, w którym byłem kiedyś przelotnie. W moim przypadku spotkania te nie były specjalnie inspirujące ani ciekawe, bo nie zajmuję się organizowaniem podróży czy pośredniczeniem w nich.
Natomiast pozostali uczestnicy „naszej” grupy z którymi rozmawiałem na ten temat, byli z tych rozmów bardzo zadowoleni. Nawiązali sporo kontaktów, które być może zaowocują bliższą współpracą w przyszłości. Dopiero zresztą w trakcie tego workshopu mogłem się zorientować, kto jest skąd. Okazało się, że po kilkoro przedstawicieli firm holenderskich i austriackich, niemieckiej, belgijskiej, szwajcarskiej, hiszpańskiej, a poza wspomnianą już polską, również czeskiej z Pragi. Był to zarazem dobry początek naszego pobytu na Łotwie. O następnych miejscach które zobaczyliśmy, lub ja indywidualnie – wkrótce.
Zdjęcia © Cezary Rudziński
Autor uczestniczył w wyjeździe studyjnym na Łotwę na zaproszenie Latvia Travel.

























