
Warszawę, a ściślej jej fragmenty, rozświetlają już – i potrwa to do początku lutego – świąteczne iluminacje. Niestety, jeszcze skromniejsze niż w roku ubiegłym, a był to już kolejny, w którym ograniczono niektóre budzące duże zainteresowanie.
Ratusz zapowiada co prawda, że jest to już ostatni rok w którym świetlnie prezentowało scenki z XIX- wiecznej Warszawy, gdyż w roku 2026 nastąpi ich zmiana. Oby! Bo już coraz mniej pozostało do wymiany. Już chyba od trzech lat zniknął sprzed Pałacu Staszica bardzo popularny konny tramwaj linii 18 „jadący” na ulicę Stalową na Pradze. Nie ma dużego, jasnego, częściowo wielobarwnego „labiryntu” w pobliżu hotelu „Bristol”. A tamtejsza reklama ceramiki nie jest świąteczną, lecz chyba całoroczną.
Z Placu Zamkowego zniknęła para warszawskich cwaniaków i katarynka, a pozostała wielobarwna część została ograniczona. Na najjaśniej oświetlonym fragmencie Traktu Królewskiego – Nowym Świecie, nie ma w br. dużych pięciopoziomowych „pater”. Skromniejsze są również poprzeczne, nad ulicą, tegoroczne reklamy słodyczy, które zastąpiły te, które oglądaliśmy w ub. latach. Co więc jest i warto oglądać?
Przede wszystkim dwie dorożki konne do których można wsiadać, z bogato iluminowanymi „szkapami” na Placu Zamkowym między wejściami na ulice Piwną i Świętojańską. Wielobarwne iluminacje, m.in. z „żywym” Świętym Mikołajem nad Trasą W-Z między Zamkiem i kościołem św. Anny. Wysoką choinkę przed Zamkiem. Ewentualnie nie zmienione wejście na świąteczny jarmark pod staromiejskim murem, chociaż główny w stolicy jest w br. na Placu Defilad przed Pałacem Kultury i Nauki. Ale bez „powalającego” oświetlenia.
Stojące nadal cztery figury pajaców lub innych postaci w kręgach oraz kilka wysokich, zielono – żółtych i niebieskich drzew na Krakowskim Przedmieściu w pobliżu Placu Zamkowego. Ewentualnie jeszcze karuzelę, wielkiego bączka i powiększone klocki, a nieco dalej nostalgiczną, czerwoną „Syrenkę”. No i udekorowane lampkami latarnie. Nie przegapiłem na Trakcie chyba niczego ważnego i zwracającego uwagę. Na Rynku Staromiejskim jest rozświetlone lodowisko dookoła studni z Syrenką, a obok niego kilka kramów z napojami i przekąskami, na razie nie oblegane przez klientów.
A dalej przez Barbakan aż do Rynku Nowomiejskiego skromnie, jak w latach ubiegłych. Podobnie świątecznie oświetlone są fragmenty ulic odchodzących od Traktu, zwłaszcza Świętokrzyska i Chmielna. W pobliżu ul. Marszałkowskiej pasaż Wiecha oraz na niej fragment przed domami towarowymi.
Ładnie prezentują się wieczorami oświetlone witryny sklepów z pamiątkami na Starówce, ale to też nie tylko w okresie przedświątecznym. W sumie naprawdę skromnie w porównaniu z poprzednimi latami, chociaż jak się pojawi śnieg, to i sceneria do zwiedzana okaże się bardziej przyciagająca. Zobaczymy jakie, zapowiadane, zmiany zajdą w roku przyszłym.
Zdjęcia © Cezary Rudziński




































