SANTIAGO DE COMPOSTELA: CEL PIELGRZYMIEGO SZLAKU ŚW. JAKUBA

Santiago de Compostelo. Panorama Starówki z katedrą. Fot. Natalia Ilyina
Santiago de Compostelo. Panorama Starówki z katedrą. Fot. Natalia Ilyina

To jedno z najpiękniejszych, pełnych zabytków, niespełna 100-tysięczne miasto w północnej Hiszpanii, od blisko 11 wieków jest przede wszystkim celem pielgrzymek do domniemanego grobu św. Jakuba Starszego (? – † ścięty w r. 43 lub 44), jednego z 12 apostołów Jezusa z Nazaretu.


Pierwszym udokumentowanym pielgrzymem który przybył tu, był w roku 950 francuski biskup Le Puy Godescalo. W wiekach XI-XIV obok Rzymu i Ziemi Świętej stanowił on najważniejszy cel chrześcijańskich pielgrzymek, a liczba uczestniczących w nich wiernych przekraczała w szczytowych latach milion. Zwłaszcza w latach, gdy 25 lipca, Dzień św. Jakuba, przypadał w niedziele. Wiadomo, że pielgrzymami do Santiago de Compostela byli m.in. cesarz Karol Wielki, królowa Izabela Kastylijska, późniejsi święci: Franciszek z Asyżu, Elżbieta Portugalska, Brygida Szwedzka i Ignacy Loyola oraz papież Jan XXII.

Pod znakiem muszli przegrzybków i żółtych strzałek

Z Polaków Jan Dantyszek, Jerzy i Stanisław Radziwiłłowie (w 1579 r.) i Jakub Sobieski, ojciec króla Jana III (w 1611 r.). Obecnie „Szlakami Jakubowymi” przybywa do 450 tys. ludzi rocznie, chociaż już nie tylko pielgrzymów kierujących się wiarą, lecz również turystów zainteresowanych tradycjami, kulturą i zabytkami. Od roku 1993 szlak ten, a ściślej szlaki, wpisany jest na Listę Dziedzictwa UNESCO. Wytyczonych i oznakowanych symbolem muszli i żółtymi strzałkami jest w Europie ponad 2200 kilometrów. Najdłuższy odcinek, około 750 km, stanowi Camino Francés – Szlak Francuski, przebiegający w 98% przez Hiszpanię.

Ale tylko w tym kraju jest 13 tras lub ich odcinków. Przez Polskę prowadzi Via Regia, nazywana też Via Baltica z Kretyngi i Wilna, Grodna i Kijowa oraz Królewca. I dalej przez Szczecin, Rostock i Bremę. A także Camino Polaco. Krótszych odcinków, mających jednak swoje nazwy, jest w naszym kraju blisko 20 !. M.in. Dolnośląska, Sudecka, Małopolska, Wielkopolska. Oraz krótsze: Nyska, Miedziana, Śląsko-Morawska, Beskidzka, Lubelska, Nadsańska itd. Skąd się wziął kult św. Jakuba i wytyczone do jego, powtórzę: domniemanego, grobu, te szlaki pielgrzymkowe? Wszystko opiera się na kilku legendach i paru bezspornych faktach.

Legenda goni legendę

Pierwsza dotyczy wczesno średniowiecznych tradycji działalności misyjnej i miejsc wiecznego spoczynku apostołów Jezusa. W przypadku Jakuba Starszego miał on dotrzeć na Półwysep Iberyjski i tam głosić nową wiarę, z miernymi rezultatami. Związany z tym jest również motyw i znak późniejszych dróg pielgrzymich: muszla przegrzebka. Jakub rzekomo miał spłoszyć konia który wpadł do morza, ale wynurzył się z muszlą, która go przykryła. Nie ma jednak żadnych, poza legendą i tradycją, potwierdzonych informacji, że w ogóle dotarł on z nauczaniem aż do hiszpańskiej Galicji. Inna legenda, ale już z XII wieku, zapisana została w Kodeksie Kalikstyna (Codex Calixtinus).

Jest to iluminowany rękopis poświęcony św. Jakubowi, synowi Zebedeusza i brata św. Jana Apostoła – obaj byli rybakami nad Jeziorem Galilejskim oraz pielgrzymowaniu do jego grobu. Po nauczaniu w Hiszpanii postanowił on wrócić do Ziemi Świętej. Tam nawracał w Jerozolimie, ale został pojmany i na rozkaz króla Heroda Agryppy, wnuka Heroda Wielkiego, ścięty. Jego uczniowie zabrali jego ciało do Jaffy – i tu zaczyna się druga legenda – gdzie znaleźli statek, który w cudowny sposób przewiózł ich z ciałem apostoła do Irii Flavii , starożytnej osady i portu obecne miasta Padrón.

8 wieków w zapomnieniu

Jego pogańską królową Lobę („Wilczyca”) poprosili o zgodę na pochowanie ciała Jakuba. Dalsza część tej legendy jest typowa dla średniowiecznych opowieści. Loba wysłała ich na świętą górę Pico Sacro, aby wybrali parę wołów do przewiezienia ciała. W rzeczywistości mieszkał tam smok, ale gdy zaatakował uczniów Jakuba, eksplodował na widok krzyża. Rzekome woły, które znaleźli, były w rzeczywistości dzikimi bykami, a królowa używała ich do karania wrogów. Ale one na widok krzyża uspokoiły się i zawiozły ciało apostoła w miejsce, w którym obecnie znajduje się Compostela.

Do końca legend i cudownych wydarzeń związanych ze św. Jakubem jeszcze daleko. Przez 8 wieków (!) nikt nie interesował się tym grobem. Dopiero w 813 roku pustelnik Pelagiusz zauważył w miejscowym lesie dziwne światła. Powiedział o tym biskupowi Irii Teodemarowi, którego na wskazane miejsce zaprowadziła… gwiazda. Z jego określenia Campus Stellae, czyli Pole Gwiazd, wywodzona jest nazwa Compostela, późniejszy i obecny drugi człon nazwy miasta. Biskup ten natychmiast stwierdził, że znalezione szczątki to św. Jakub. Powiadomił o tym króla Asturii Alfonsa II Cnotliwego, nazywanego też Czystym – el Casto (759? – 842).

Camino Primitivo – pierwszy szlak pielgrzymkowy św. Jakuba

Król z orszakiem przebył drogę z Oviedo do Santiago de Compostela, to nieco ponad 300 km, która stała się Camino Primitivo – pierwszym szlakiem pielgrzymkowym św. Jakuba. Nad grobem domniemanego apostoła wzniósł kościół, na miejscu którego później stanęła katedra. Według kolejnej legendy przechowywano w niej sztandar z wizerunkiem, już świętego, Jakuba na białym koniu, ubranego w biały płaszcz i z mieczem w dłoni. I to pod tym sztandarem chrześcijańscy Hiszpanie walczyli i odnieśli zwycięstwo nad muzułmańskimi Maurami. Mit ten był bardzo popularny w późnym średniowieczu.

Kult św. Jakuba przez co najmniej 2 wieki był jednak tylko lokalnym, galicyjskim. Dopiero w XI, a zwłaszcza XII wieku, gdy dzięki zabiegom biskupa Diego Gemireza (1069-1140) diecezja Compostela podniesiona została do rangi arcybiskupstwa, nastąpiła radykalna zmiana. Również miejscowi władcy okazali się być zainteresowanymi wzrostem znaczenia ich królestwa. Udało się więc uczynić grób św. Jakuba najważniejszym, po Rzymie i Jerozolimie, celem pielgrzymek chrześcijan. Chociaż uznanie autentyczności relikwii w Composteli nastąpiło oficjalnie dopiero w roku 1884 w bulli „Omnipotens Deus” papieża Leona XIII (1810-1903).

Kolejne sto lat nieznane

Chociaż podobno w Watykanie nie ma pewności, czy są to rzeczywiście relikwie św. apostoła Jakuba Starszego. Promuje jednak pielgrzymowanie do nich, bo mobilizują one wiernych oraz oznaczają wpływy z pielgrzymek. To jednak jeszcze nie koniec legend o cudownych wydarzeniach związanych z tym świętym. W okresie wojen napoleońskich Francuzi zdobyli i splądrowali Santiago de Compostela. Szczątki przypisywane św. Jakubowi zaginęły na blisko sto lat. Podobno ukryte zostały w kryptach katedry i odnaleziono je dopiero w trakcie wykopalisk prowadzonych w XIX i XX, podczas których odkryto rzymską cella memoriale – martyrium wokół którego był niewielki cmentarz.

Tyle legend i faktów na temat głównego celu przybywania pielgrzymów do tego miasta. Ale ma ono również ciekawą historię oraz zachowane wspaniałe zabytki czyniące je, jak już wspomniałem, jednym z najpiękniejszych miast Hiszpanii. W której, dodam na podstawie także własnych obserwacji i doświadczeń z podróży po niej, oszałamiająco pięknych miast, miejscowości, budowli i miejsc nie brakuje. Region Santiago de Compostela od X wieku p.n.e. zasiedlony był przez Celtów, którzy wznosili osady na szczytach wzgórz. W II-I w. p.n.e. ziemie te podbili Rzymianie i rządzili nimi aż do upadku zachodniej części Imperium Romanum.

Swebowie, Wizygoci, Maurowie

W V wieku panowali tu Swebowie tworząc około 410 r. etniczne królestwo na terenach hiszpańskiej Galicji i północnej Luzytanii. Wyparli ich w 585 r. Wizygoci, których królestwo w roku 711 zdobyli muzułmańscy Maurowie. Tylko jednak na 28 lat. Miasto, nazwane Santiago de Compostela, powstało i rozwinęło się wokół sanktuarium św. Jakuba Starszego. W IX w. utworzono w nim biskupstwo, a latach 910-914 zostało stolicą samodzielnego królestwa. Zburzone zostało jednak w 997 r. przez Almanzora – Al Mansura Ibn Abi Aamira (938-1002) władcę Kordoby. Oszczędził on jednak grób świętego.

Od XI w. Santiago de Compostela związane było z królestwem Asturii, a w okresie 6 lat 1065-1171 stanowiło samodzielne królestwo, w którym w roku 1120 powstało arcybiskupstwo. W 1230 r. połączone zostało z królestwem Leónu i Kastylią. Z ważniejszych dat odnotuję jeszcze, że w 1501 roku założono w nim uniwersytet i obok celu pielgrzymkowego stało się głównym ośrodkiem kulturalnym Galicji. Od 1981 roku w ramach Królestwa Hiszpanii posiada status regionu autonomicznego z własnym parlamentem i rządem. Zabytkowy kompleks starego miasta znajduje się na Liście Dziedzictwa UNESCO.

Wspaniała katedra

Jego główną i najważniejszą budowlą jest, stojąca w centrum, katedra budowana od XI do XVIII w. Jak już wspomniałem, według tradycji i legend nad grobem św. Jakuba, ale główna jej część wzniesiona została w latach 1078-1122 na miejscu zniszczonej przez Maurów. Posiada dwie bliźniacze, 74 metrowej wysokości barokowe wieże, na pierwszy rzut oka z oddali przypominające gotyckie. Mimo wielu przebudów, jej XI wieczne wnętrze zachowało się w niemal niezmienionym stanie. Fasadę Obradorio ma barokową w stylu churrigueryzmu, wykonaną w latach 1730-1750. Jest to dzieło architekta Fernando Cassas y Novoa (1670-1750).

Katedra oraz sąsiadujący z nią pałac arcybiskupi z XVIII w. 0 klasztor z kapitularzem z wewnętrznym prostokątnym patio otoczonym krużgankami, znajdują się na podwyższeniu, a do jej głównego wejścia wchodzi się po dwupoziomowych schodach. Szczególnie piękny na fasadzie jest romański Pórtico da Gloria – granitowy Portyk Chwały z około 200 (!) figurami proroków i apostołów wykutymi w latach 1168-1188 przez Mistrza Mateusza. Jego skulona postać jako Santo dos Croques – Świętego od guzów, wita pielgrzymów przy wejściu. Dotniecie jej czołem podobno przynosi szczęście.

Ołtarz główny z dwumetrową kadzielnicą

Jest to najcenniejszy kompleks rzeźb romańskich w Hiszpanii. Są wśród nich postacie Chrystusa, ewangelistów, proroków i apostołów, a w szczytowej części św. Jakuba. Portal południowy – Porta das Praterias, Brama Złotników, również bogato zdobiona, jest dziełem mistrzów XI wieku. Do katedry przylega też późnogotycki krużganek z XVI w. W przebogato zdobionym wnętrzu najważniejszy jest ołtarz główny – Capilla Maior ze słynną dwumetrowej wielkości kadzielnicą Botafumeiro, uroczyście zapalaną przy szczególnych okazjach. Do jej rozhuśtania potrzebnych jest 8 mężczyzn.

Pisząc o katedrze trudno pominąć Wieżę Zegarową stojącą z jej tyłu, czy Kaplicę Mondragan z roku 1521 w stylu późnego gotyku, ozdobioną kratami z kutego żelaza. W krypcie katedry, w jej fundamentach z IX wieku pod ołtarzem stoi grobowiec z, według legend, szczątkami św. Jakuba i dwu jego uczniów. Przed katedrą znajduje się rozległy, piękny plac – Praza do Obradores. Stoi przy nim, vis a vis portalu katedry, miejski ratusz Paza de Raxoi z figurą św. Jakuba jako Pogromcy Maurów. Z południowej strony katedry jest niewielki plac Praza das Praterias z pięknym widokiem na wspomnianą Bramę Złotników. W jego środku stoi Fontanna Koni.

Klasztory i inne zabytki

Zaś na wschód od niego surowy gmach klasztoru Convento de San Paio de Antealtares. Jeden z najstarszych mieście, gdyż powstał jeszcze w IX wieku. Obecnie mieści się w nim muzeum sztuki sakralnej. Plac Praza da Immaculada położony jest od północnej strony katedry. Po jego przeciwnej stronie wznosi się rozległy kompleks zabytkowych budynków klasztornych z barokowym kościołem św. Martiño Pinario – Convento de Martiño Pinario. Trudno nie wspomnieć jeszcze o zabytkach w zachodniej części Starówki. Obok wspomnianego już Pazo de Raxoi stoi kompleks Colegio de San Jeronimo.

A także drugi wielki kompleks z czterema dziedzińcami otoczonymi krużgankami wewnątrz. Jest to Hostal de los Reyes Católicos, ufundowany przez parę Królów Katolickich zajazd i szpital dla pielgrzymów, zbudowany w latach 1504-1513 według projektu architekta Enrique de Egasa. Obecnie, po modernizacji, luksusowy parador – hotel. Poza ścisłym centrum tutejszej Starówki wyłączonego z ruchu kołowego, jest jeszcze w mieście sporo innych zabytkowych budowli. Jedną z nich jest klasztor św. Franciszka – Convento de San Francisco de Valdediós ufundowany według tradycji w roku 1214 przez św. Franciszka z Asyżu.

Pazo de Xelmirez i kolegiata Santa Maria a Realdo Sar

Z pierwotnej budowli zachowało się jednak tylko 5 łuków gotyckich w krużganku i grób budowniczego. Reszta, czyli cały obecny kompleks, pochodzi z XVIII wieku. W jego atrium stoi pomnik św. Franciszka, dzieło Francisco Asoreya. Jak ciekawostkę wspomina się tu, że corocznym czynszem za ziemię, na której stanął klasztor, był… koszyk pstrągów. Obecnym pałacem arcybiskupim jest, zbudowany w XIII w., Pazo de Xelmirez, uważany za najważniejsze dzieło architektury świeckiej w Galicji. Surowy z zewnątrz, posiada bogate wnętrze. Na jego parterze jest Sala Broni.

Można też zwiedzać patio i na piętrze refektarz z zachowanymi wspaniałymi reliefami przedstawiającymi życie codzienne „wyższych sfer” w średniowieczu. Warto też zobaczyć kolegiatę Santa Maria a Realdo Sar. Krużganek w niej jest jedyną tego typu budowlą romańską w Galicji. Wewnątrz stoi chrzcielnica z XII w. To wówczas zbudowano tę kolegiatę, chociaż większość obecnej pochodzi z XVII i XVIII w. Ciekawostką najbardziej rzucającą się tu w oczy są potężne luki przyporowe zbudowane w XVIII w, gdy stare, XII wieczne mury, ściany i kolumny zaczęły się niebezpiecznie pochylać. W zakrystii i krużganku mieszczą się obecnie muzea: liturgiczne i archeologiczne.

Muzea, parki, przemysł i rzemiosło

Z tutejszych muzeów warto też zwiedzić Museo de las Peregrinaciones – Pielgrzymek. Wstęp jest bezpłatny, a mieści się ono w Domu Gotyckim – Casa Gótica. Można w nim poznać historię i znaczenie dla miasta pielgrzymek do tutejszego sanktuarium, zobaczyć bogatą ikonografię oraz zbiory książek i czasopism w bibliotece. Natomiast osoby zainteresowane antropologią i etnografią nie powinny pominąć ich muzeum w XVII – wiecznym klasztorze San Domingos de Bonaval. Natomiast wewnątrz jego kościoła znajduje się panteon zasłużonych Galicyjczyków.

Santiago de Compostela to nie tylko sanktuarium i zabytki, których jest więcej niż te, o których napisałem. To również miasto uniwersyteckie z ponad pięciowiekową tradycją, a także ośrodek przemysłowy. Z zakładami przemysłu lekkiego, motoryzacyjnego, telekomunikacyjnego i elektronicznego oraz przerobu drewna. Rzemiosła artystycznego, zwłaszcza wyrobu pamiątek oraz ważny ośrodek handlowy. Jest tu też kilka wartych poznania i odpoczynku w nich parków, zwłaszcza Da Alameda, De Carlomagno (Karola Wielkiego) i Świętego Dominika de Bonaval.

Coś na ząb

Pielgrzymi, jak wiadomo, nie tylko modlą się, a turyści głównie zwiedzają lub uprawiają turystykę aktywną. Muszą też gdzieś spać i jeść. Pod tym względem miasto daje im duży wybór i to „na każdą kieszeń”. Hiszpańska Galicja znana jest dobrego jedzenia. Warto na nie, a także na zakupy artykułów spożywczych, wybrać się na targ Mercado de Abastos, który po katedrze i sanktuarium jest drugim pod względem częstości odwiedzanych tu miejsc. Można na nim obejrzeć, kupić i spróbować świeżych owoców morza odległego o 35 km i riasów – ujść rzek. A także słynnych serów, doskonałej papryki i wędlin.

W nieliczonych restauracjach, barach i innych zakładach gastronomicznych można poznać mnóstwo tutejszych specjałów. I to nie oddalając się od Starówki. To na niej znajdują się słynące z dobrej kuchni lokale przy ulicach Franco i Raiña. Zarówno mieszkańcy jak i turyści chętnie jedzą słynne tapas – niewielkie przekąski podawane zwłaszcza do napojów, przede wszystkim wina. W wielu lokalach serwują ośmiornice „a feira”. Gotowaną, krojoną, przyprawianą i podawaną na drewnianych deskach. Oczywiście też „jakubowe” ślimaki przegrzebki, czy coś z białych lub czerwonych mięs. A także desery, z których najsłynniejsze są ciasta „Santiago”.

Zdjęcia © Natalia Ilyina

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top