MORAWY WSCHODNIE: BLISKIE, PIĘKNE I RÓŻNORODNE

Kromierzyż, stara brama miejska obok Pałacu Arcybiskupów. Fot. Cezary Rudziński
Kromierzyż, stara brama miejska obok Pałacu Arcybiskupów. Fot. Cezary Rudziński

Dziennikarski wyjazd studyjny „Morawy wschodnie 2025” zorganizowany przez przedstawicielstwo w Polsce Czech Tourism we współpracy z Centralą ruchu turystycznego Východni Morava, był kolejnym, na który zaproszony został przedstawiciel naszej redakcji. Uczestniczyło w nim 8 dziennikarek i dziennikarzy, program był bardzo ciekawy, chociaż intensywny. Grupę prowadziła, jak zwykle świetnie, Ivana Bilková, a cały czas towarzyszyła nam przedstawicielka gospodarzy, CCR VM, Petra Zitkova.


Cały ich obszar, po reformie administracyjnej w 2000 roku, znajduje się w kraju (województwie) zlinskim, jednym z 14, licząc również wydzieloną Pragę, w Republice Czeskiej. A zarazem stosunkowo niewielkim. Pod względem wielkości powierzchni: 3.964 km² znajduje się na 10 miejscu, zaś liczby ludności: 580 tys. na 9. Graniczy od wschodu i południa ze Słowacją, od północy z czeskim Śląskiem i Morawami Północnymi (Krajem Morawskośląskim) oraz Ołomunieckim, od zachodu zaś Krajem Południowomorawskim. Ale składa się z czterech, bardzo różniących się od siebie pod wieloma względami regionów.

Cztery różnorodne regiony

Zlinsko i Luhačovicko z głównym miastem województwa i jego stolicą administracyjną oraz najlepszym uzdrowiskiem Luhačovice. Z bardziej znanych miejscowości w nim wspomnę jeszcze o Valašskyh Kloboukach. Położonych na pograniczu Białych Karpat i Wzgórz Wizowickich, słynnych niegdyś z wyrobu szlacheckich kapeluszy, a współcześnie z zabytków gotyckich i renesansowych oraz ich barokowych wnętrz. A także o Vizovicach, w których oprócz barokowego pałacu znajduje się znana wytwórnia alkoholi Rudolf Jelinek, z której pochodzą m.in. znakomite śliwowice.

Region Kromiĕřižski, to przede wszystkim to piękne i zabytkowe miasto, ale również niegdyś żydowski Holešov z zachowaną zabytkową Synagogą Szacha oraz kirkutem z grobem rabina Szacha – Shabbatie ben Meir HaKohen, do którego pielgrzymują starozakonni oraz grobami m.in. rodziny Jelinków. A także niewielkie Bystřice pod Hostýnem z XV wiecznym zamkiem. Południową część Zlinskeho kraje stanowi Slovacko, jeden z bardzo ciekawych regionów Republiki Czeskiej. Z głównym miastem, niegdyś królewskim, zabytkowym Uherské Hradištĕ (Węgierskie Grodzisko).

Pielgrzymkowy Velehrad z polonikami

Ale również wartymi zobaczenia historycznym Uherským Brodem, 750-letnim Uherským Ostrohem, czy Buchlovicami ze wspaniałym pałacem. A także pielgrzymkowym Velehradem. Pisałem o nim szerzej w 2006 roku, tekst ten jest nadal do przeczytania na naszych łamach. Wspomnę więc tylko, że jest to najważniejsze miejsce pielgrzymkowe na Morawach, do bazyliki Wniebowzięcia NMP z XIII-XVIII wieków. W niej, w ołtarzu kaplicy Cyryla i Metodego jest obraz przedstawiający tych słowiańskich świętych. Namalował go Jan Matejko, przy czym twarz tego drugiego świętego jest… jednym z jego autoportretów.

Obraz ten artysta przywiózł osobiście i ofiarował świątyni na wielkie obchody w 1885 r. tysiąclecia śmierci św. Metodego. Na które przyjechały grupy pielgrzymów z innych słowiańskich krajów, także będącej po zaborami Polski. Są tam i inne poloniki – stara kościelna chorągiew z wyhaftowaną Madonną oraz napisem „Matka Boska Królowa Korony Polskiej”, a na odwrocie fragmentem polskiego sztandaru spod Wiednia w roku 1683, przywieziona w darze przez pielgrzymów z Wielkopolski. W bazylice znajduje się ponadto niewielki obraz św. św. Cyryla i Metodego namalowany przez Wlastimila Hofmana.

Wołoszczyzna Morawska i przewodnik w języku polskim

Czwartym regionem w tym województwie jest Wołoszczyzna Morawska, z głównym miastem Vsetinem, ale najbardziej znanym ze skansenów i zwyczajów ludowych Rožnovem pod Radhoštĕm oraz pielgrzymkowego Hostýna z bazyliką Wniebowstąpienia NMP i Drogą Krzyżową Dušana Jurkovića. Miejsc naprawdę wartych poznania jest na Morawach Wschodnich wiele. Znakomicie je prezentuje przewodnik w języku polskim „Odkryj Morawy Wschodnie” wydany przez Visit Czechia, który otrzymali w prezencie wszyscy uczestnicy tego study tour.

Można w nim przeczytać, że w tym regionie znajduje się 6 obiektów wpisanych na Listę UNESCO. Są to: Pałac Arcybiskupi i dwa ogrody w Kromiĕřižu. Z których Ogród Kwiatowy jest jedynym tego typu zachowanym na świecie. Ponadto Rezerwat biosfery Białe Karpaty, Jazda Królów na Slovacku, z najsłynniejszą w Vlčnove. Oraz skoczny ludowy taniec męski vrbuňk również na Slovacku. W przewodniku tym jest ponadto wykaz stałych festynów i festiwali, informacje o miejscowych specjałach, propozycje zwiedzania atrakcji na rowerach, Szlaku Cyryla i Metodego oraz wiele innych możliwości dla uprawiania turystyki poznawczej i aktywnej o wszystkich porach roku.

Dwa oblicza Zlinu

Nasz 4-dniowy program uwzględniał tylko niektóre z tych ciekawych miejsc i obiektów. Na Morawach Wschodnich byłem już, na przestrzeni wielu lat, trzykrotnie. I zawsze znajduję coś nowego, wartego bliższego poznania. A także mogąc zobaczyć i porównać, co się w już poznanych wcześniej zmieniło. Z reguły na lepsze, niekiedy znacznie. Nasz program rozpoczęliśmy w Zlinie, po przyjeździe do niego mikrobusem z Katowic. Byliśmy w – tak, to nie błąd – Pomniku Tomasza Baty, szewca od wielu pokoleń z najstarszym znanym Łukaszem Bata w 1667 roku, a później czeskiego przemysłowca.

I twórcy, od przedsiębiorstwa szewskiego w systemie pracy nakładczej prowadzonego z rodzeństwem od roku 1894, do wielkiego „imperium obuwniczego”, które zmieniło niewielką wioskę Zlin w jego znaną w świecie stolicę. W okresie I wojny światowej, dzięki zamówieniom austriackiej armii, jego tutejsze fabryki produkowały po 10 tys. par butów dziennie! Działalność tę rozwiał w latach międzywojennych aż do śmierci w wypadku lotniczym w 1932 roku. O „batowskim” Zlinie, a także zupełnie innych częściach miasta i tutejszym Muzeum Moraw Południowo-Wschodnich napiszę wkrótce obszerniej.

Niezwykły pomnik Tomasza Baty

W tym miejscu tylko parę słów o wspomnianym już pomniku. Najbardziej niezwykłym, jaki kiedykolwiek i gdziekolwiek widziałem na świecie. Jest to trzypiętrowej wysokości budynek ze stali, betonu i szkła. Na przeszklonym ze wszystkich stron, podobnie jak pozostałe kondygnacje, paterze znajdują się tylko trzy odlane w brązie popiersia Tomasza Baty oraz dwu innych ofiar katastrofy lotniczej, którzy zginęli w jego prywatnym samolocie Junkers F-13 chwilę po starcie z lotniska w pobliskich Otrokovicach 12 lipca 1932 roku. Nad parterem wisi, od stropu budynku, replika tego samolotu.

Na wyższą kondygnację prowadzą schody szerokie jak w pałacach, a obok, na postumencie za szkłem, wystawiony jest złoty zegarek kieszonkowy Tomasza Baty. Wspomniany samolot i popiersia można oglądać z trzech poziomów, gdyż z drugiego kolejne schody prowadzą na górną kondygnację. I niczego więcej, poza zwiedzającymi, w tym gmachu – pomniku nie ma! Kolejnym punktem naszego programu, który również wymaga osobnej relacji, było najsłynniejsze i najczęściej odwiedzane z morawskich Uzdrowisko Luhačovice. Składa się ono z dwu części.

Dušan Jurković i ciekawe skanseny

Starej, z ponad 300–letnią tradycją oazą spokoju, relaksu i dobrego samopoczucia. Z sanatoriami w parku, półokrągła Kolumnadą z pijalnią wody mineralnej Vincentka i Hotelem Dušana Jurkovića (1868-1947) zaprojektowanym w jego niepowtarzalnym stylu architektonicznym. A także deptaku. I drugiej, niewielkich, niedawno kompleksowo zrewaloryzowanych Słonecznych Łaźni (Uzdrowiska), w całości zaprojektowanej przez tego słowackiego architekta. Wypoczywał w nich przez lata, z zaprzyjaźnionym z nim czeskim kompozytorem Leošem Janáčkiem (1854-1928).

Następnym etapem naszej podróży i miejscem dwu pozostałych noclegów był Kromiĕřiž. Z niewielkim tym razem programem poznawczym ograniczonym do Pałacu Arcybiskupiego i ogrodu przy nim, a także drugiego z tutejszych z Listy UNESCO, Ogrodu Kwiatowego, w których byłem po raz pierwszy. Mieliśmy również wyjazd na Święty Hostyń do bazyliki Wniebowzięcia NMP oraz sławnej Drogi Krzyżowej zaprojektowaną również przez Dušana Jurkovića. A czwartego i ostatniego dnia, jeszcze do Rožnova pod Radhoštĕm i tamtejszego Skansenu Wołoskiego. O wszystkich tych ciekawych miejscach i zabytkach napiszę wkrótce obszerniej.

Zdjęcia © Cezary Rudziński

 

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to Top