
Pod tytułem „Projekcja” w Instytucie Słowackim na Starym Mieście w Warszawie przy ul. Krzywe Koło 12/14a otwarto wystawę obrazów artysty malarza z Bratysławy Vladimíra Petrika.
Można na niej obejrzeć 18 jego prac z ostatnich lat, z jednym wyjątkiem głównie dużych i bardzo dużych formatów, a kolejne 4, nie powtarzające się w ładnie wydanych wystawowych folderach. Reprodukuję je z autografami i dedykacją, które otrzymałem od artysty. Są to bardzo dekoracyjne, wielobarwne, głównie tempery malowane na płótnie, obrazy abstrakcyjne. Artysta, rocznik 1953, oprócz malarstwa będącego główną dziedziną jego twórczości zajmuje się również rysunkiem, ilustracjami książkowymi, produkcjami filmowymi i kreacją monumentalną.
Ukończył najpierw Liceum Przemysłu Artystycznego, a następnie w latach 1973-1979 Wydział Malarstwa Monumentalnego na Akademii Sztuk Pięknych i Wzornictwa w Bratysławie. Przez wiele lat pracował jako nauczyciel akademicki, ostatecznie w Instytucie Sztuk Pięknych i multimediów na Wydziale Architektury i Wzornictwa Słowackiego Uniwersytetu Technologicznego w Bratysławie. W 2013 r. ukończył studia doktoranckie. W dorobku ma wiele wystaw indywidualnych i udziału w zbiorowych na Słowacji i za granicą oraz Nagrodę Stowarzyszenia artystów Słowacji.
Kuratorka jego warszawskiej wystawy Mária Horváthová w jednym z dwu wystawowych folderów tak oceniła obrazy Vladimíra Petrika: „… na pierwszy rzut oka zaskakują jasnym, czasem nawet ekstrawaganckim kolorem oraz dynamiczną i przemyślają kompozycyjną osnową. Język wizualny Petrika od początku skłaniał się ku specjalnym pozycjom abstrakcji przywiązując niegdyś poetycko-liryczną, czasami geometryczną formę wyrazu, ale przede wszystkim zawsze obecny irytujący i sprzeczny rezonans figuratywny i wyimaginowany.
Choć tajemniczy świat abstrakcji i koloru pozornie dominował, autorowi zawsze udało się wstawić unikalny fragment rzeczywistości, który wyraźnie identyfikuje inspirujące źródła jego malarstwa. Od samego początku są to motywy naturalne, pejzaże, martwe natury, motywy przestrzenne i muzyczne wariacje, postacie ludzkie, fragmenty z zewnątrz banalnych opowieści i, oczywiście, emocjonalny świat współczesnego człowieka. Szczególnie godne uwagi są prace w których Vladimir Petrik ujawnia i projektuje na ekranie poezję zwykłych rzeczy w bardzo niekonwencjonalny sposób, podkreślając na pierwszy rzut oka znaczenie nieistotnych fragmentów naszego życia.
I tak w swoich najnowszych obrazach wypycha swoje spojrzenie poza horyzont rzeczywistości szukając istoty rzeczy i zjawisk które nas natychmiast otaczają i które żyją swoim niepozornym życiem w cieniu wielkich wydarzeń i tematów… Zarówno kolor, jak i charakterystyczny metaliczny akcent są częścią artystycznego charakteru autora, a jego obrazy w jaskrawych czerwonych, żółtych, niebieskich i zielonych erupcjach są gołym kolorem jako unikalnego medium sztuki. Medium, które jest w stanie symbolicznie mówić… aby wyrazić każdą ideę, emocje lub skojarzenia, które ma unikalną zdolność przyciągania i docierania do każdego widza” .
Wystawa, którą otworzył dyrektor Instytutu Milan Novotný w towarzystwie artysty potrwa do 15 maja, wstęp na nią jest wolny w dniach i godzinach pracy IS.
Zdjęcia autora






















