ZLIN: DZIŚ MARZENIE, JUTRO RZECZYWISTOŚĆ

Egzotyczne obuwie z całego świata. Fot. Cezary Rudziński
Egzotyczne obuwie z całego świata. Fot. Cezary Rudziński

O roli Tomasza Baty, szewca i twórcy obuwniczego imperium, którego światowy rekord wszystkich czasów: 14 miliardów wyprodukowanych i sprzedanych par butów znajduje się w Księdze Rekordów Guinnessa, w historii wojewódzkiego obecnie miasta Zlin na Wschodnich Morawach, pisałem niedawno. Dziś o niezwykłym Budynku Nr. 14/15, w którym można zobaczyć, jak realizowana była Zasada tego wizjonera: dziś marzenie, jutro rzeczywistość.


Princip Bat’a

Taki jest tytuł, po czesku Princip Bat’a, stałej wystawy, jednej z kilku największych atrakcji tego miasta. Komuniści po zdobyciu w 1948 roku władzy w Czechosłowacji w rezultacie zamachu stanu nazywanego Zwycięskim Lutym (Vitĕzný Unor) przemianowali jego nazwę na Gottwaldov (1949-1989) aby „uczcić” Klementa Gottwalda (1896-1953), działacza komunistycznego, premiera i prezydenta Czechosłowacji. Starali się też zohydzić postać Tomasza Bat’y i jego następcy – przyrodniego brata Jana Bat’y, nazywając ich krwiopijcami i wyzyskiwaczami klasy robotniczej.

Chociaż pozostała po nich duża wówczas część miasta wybudowana w stylu funkcjonalizmu, obok budynków fabrycznych i administracyjnych także z jedno-dwurodzinnymi domkami z ogródkami dla robotników i zaplecze socjalne oraz kulturalne, którego później „nawet” komuniści nie byli w stanie zapewnić pracownikom. W latach 1946-1949 stanęły w Zlinie, wśród innych kilkupiętrowych funkcjonalistycznych budynków „batowskiej” części miasta dwa nowe, dostosowane estetycznie do otoczenia, zaprojektowane przez architekta J. Voženilka, które zgodnie z obowiązującą w niej zasadą otrzymały numery 14 i 15.

Budynek Nr. 14/15

Ich losy w pierwszych dziesięcioleciach istnienia można pominąć. W niepodległej Republice Czeskiej przez wiele lat brakowało środków na ich remont i dostosowanie do nowych potrzeb. Udało się to dopiero w roku 2023, gdy budynki te połączono w jeden, słynny obecnie Numer 14/15 tworząc w nim Instytut Baty. Znalazły w nim siedzibę trzy instytucje kulturalne. Muzeum Południowo – Wschodnich Moraw. Galeria Sztuki ze zbiorami sztuki współczesnej, której powstanie zapoczątkował Tomaš Bat’a (1876-1932) i jego następca Jan Antonin Bat’a (1898-1965) kupując dzieła sztuki na wystawach.

I Biblioteka im. Františka Bartoša (1837-1906), wybitnego zlinskiego krajana, pedagoga, językoznawcy i etnografa o wielkim dorobku. Najsłynniejszą, dziś „obowiązkowy” obiekt do zwiedzania w Zlinie, stała się umieszczona na 3 piętrze budynku nr. 14, jedna z najnowocześniejszych wystaw współczesnego czeskiego wystawiennictwa. Wspomniana „Princip Baťa”. W bardzo długiej sal, której plan można pobrać przy wejściu, przedstawia ona historię firmy Bat’a. Od warsztatu szewskiego z końca XIX wieku, poprzez maszyny i taśmy produkcyjne fabryki obuwia, aż po nowoczesny firmowy salon jego sprzedaży.

 

Od wojłokowo-wełnianych z Valašska, przez wysokie znad Labradoru i Tybetu, po t’in-lien deformujące stopy chińskich elegantek

Sądzę, że nie tylko na mnie największe wrażenie robi ogromna ekspozycja 651 butów z całego świata i różnych epok. Jedna z największych o tej tematyce w Europie. Przy czym dostępny jest także bezpłatny obszerny folder, w którym opisane są, a wiele również przedstawionych na zdjęciach, wszystkie te, ponumerowane buty. Zatytułowano go trochę przewrotnie: „I za mlčícího mluví jeho boty!”. (Nawet jeśli ktoś jest milczący, jego buty mówią!) – znalazłem tylko wersję czeską, ale są zapewne również angielska i niemiecka. A posługiwanie się nim znacznie ułatwia i wzbogaca oglądanie.

Buty w tej ogromnej ekspozycji podzielone są na 9 działów: 1. Obuwie ludowe z Czech, Moraw i Słowacji. 2. Obuwie drewniane narodów europejskich, Bałtów, Rosji i ziem w rejonach Krymu i Kaukazu, Mała Azja – Turcja, Syria. 3. Azja południowo zachodnia – Irak, Iran, Kuwejt, Afganistan, Pakistan. Mongolia, Indie, Chiny, Wietnam, Japonia, Filipiny. 4. Półwysep Arabski i Afryka. Ameryka, Alaska. 5. Europejska historia obuwia w okresie średniowiecza, renesansu, baroku i rokoka. Europejskie obuwie 19 wieku. 6. Obuwie dziecięce z 2 połowy 19 wieku i z okresu secesji. Modne hity z I połowy 20. wieku.

Australijskie kurdaitcha z pierza i ludzkich włosów lub czeskie ze skóry kretów…

7. Modne obuwie z 2 połowy 20 wieku. 8. Buty(ze skór) gadów. Eksponaty z wystaw EXPO: Bruksela 1958 i Montreal 1967. Czeskie wzornictwo obuwia 1990-2010. 9. Obuwnicze kurioza. Buty sportowe, wojskowe i jeździeckie. Produkcja firmy Bat’a: z lat 1894-1945 i z zagranicznych filii koncernu Bat’a w latach 1960-2010. Jest więc co oglądać, a we wspomnianym folderze także czytać o wystawionych eksponatach. Część tej wystawy poświęcono też nowoczesnemu podróżowaniu różnymi środkami transportu. Statkami, także oceanicznymi z ich modelami, samolotami, samochodami itp.

Osobno, jako ekspozycję nowoczesnego podróżowania, przedstawiono osiągnięcia dwu słynnych czeskich podróżników, inżynierów Jiřiho Hanzelky (1920-2003) i Miroslava Zikmunda (1919-2021) oraz zdjęcia, dokumenty i pamiątki z ich podróży. W latach 1947-1950 objechali oni południową i środkową Afrykę. W 1959-1964 Azję i ZSRR. Obejrzeć można m.in. srebrnego koloru samochód Tatra 87, którym podróżowali. W roku 1995 obaj podróżnicy przekazali muzeum swoje relacje pisane, zdjęciowe i filmowe z tych podróży. Ponad 100 metrów bieżących tekstów pisanych.

Pamiątki i archiwa podróżników

120 tys. negatywów i diapozytywów, około 50 tys. pozytywów i fotografii, 150 filmów oraz około tysiąca pamiątek z tych podróży, otrzymanych upominków i, jak to określono „zdobyczy”, a także zbiór monet, widokówek i herbarz. Oprócz tych dwu najsłynniejszych, w tej części ekspozycji uwzględniono również i innych czeskich podróżników, m.in. Marię i Stanislava Škulinov, Helenę Št’astną, a także kompozytora, filmowca i fotografa Eduarda Ingriša oraz archiwum podróżnika i dyplomaty Jana Havlasy.

Na zwiedzenie w Budynku Nr. 14/15 Galerii Sztuki oraz Biblioteki im. Bartoša nie starczyło nam już czasu. Może uda się to podczas następnego pobytu w Zlinie. Ale stałą wystawę „Princip Bat’a” naprawdę warto – i chętnie to powtórzę – obejrzeć, i to dokładnie. Zarówno stare maszyny i narzędzia używane na przestrzeni już ponad wieku do wyrobu butów, jak zwłaszcza tę niesamowitą ich ekspozycję obuwia z całego świata i różnych epok oraz pamiątki, zdjęcia i filmy sławnych podróżników.

Zdjęcia © Cezary Rudziński

Komentarze

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry