
Turystyka filmowa, czyli podróżowanie do miejsc znanych z filmów i seriali, jest dziś jednym z najbardziej rozpoznawalnych nurtów turystyki kulturowej. Dla wielu podróżnych impulsem do wyjazdu staje się nie przewodnik ani reklama, lecz obraz zapamiętany z kina, TV lub platformy streamingowej. Choć wydaje się to nowoczesne, jego korzenie sięgają znacznie dalej w przeszłość.
Zanim pojawiło się kino

Zanim film stał się masowym medium, ludzie podróżowali śladami literatury, teatru i sztuki. W XIX wieku popularne były wyprawy do miejsc związanych z bohaterami powieści oraz znanymi twórcami – do Werony Romea i Julii, Stratford-upon-Avon Szekspira czy paryskich dzielnic artystycznych. Były to pierwsze formy turystyki narracyjnej, opartej na emocjach i wyobraźni odbiorcy.
Narodziny kina na przełomie XIX i XX wieku wprowadziły nową jakość: obraz ruchomy pozwolił pokazać miejsca w sposób sugestywny i dostępny dla masowego widza.

Film, jako medium masowe, potrafił w ciągu kilkudziesięciu minut wykreować marzenie o miejscu i rozpowszechnić je na ogromną skalę. Krajobrazy i miasta zaczęły funkcjonować jako bohaterowie filmowych opowieści.
Już w pierwszej połowie XX wieku kino zaczęło wpływać na kierunki podróży. Hollywoodzkie produkcje utrwalały wizerunek egzotycznych krajów, wielkich metropolii i romantycznych zakątków Europy. Po II wojnie światowej, wraz z rozwojem masowej turystyki, wpływ filmu stał się jeszcze silniejszy.

Kultowa „Casablanka” (1942 r.) Z Ingrid Bergman i Humpreyem Bogartem rozsławiła to największe marokańskie miasto chociaż w całości zrealizowana została w studiach Hollywoodu. Już w latach 50. XX wieku „Rzymskie wakacje” (1953) uczyniły z Rzymu symbol romantycznych podróży, westerny wylansowały pejzaże amerykańskiego Zachodu, a hollywoodzkie musicale i melodramaty utrwalały wizerunek Paryża, Barcelony czy Wenecji jako miast marzeń. Filmy przygodowe i egzotyczne otwierały widzom świat niedostępnych dotąd miejsc. Kino zaczęło pełnić rolę potężnego narzędzia marketingu.
Film jako nieformalna reklama turystyczna

W drugiej połowie XX wieku, wraz z rozwojem masowej turystyki, wpływ filmu na podróżnicze wybory stał się wyraźny. Prawdziwa rewolucja nastąpiła jednak w XXI wieku. Globalizacja kultury, tanie linie lotnicze, mnóstwo kanałów telewizyjnych i platformy streamingowe sprawiły, że seriale i filmy oglądane są jednocześnie na całym świecie, a ich wpływ na turystykę jest niemal natychmiastowy.
Przykłady, które zmieniły światowe kierunki

Jednym z najbardziej spektakularnych przykładów jest Nowa Zelandia, która po premierze trylogii „Władca Pierścieni” stała się dla turystów filmowym Śródziemiem. Kraj zbudował na tym spójną strategię promocyjną, łącząc krajobrazy, filmowe trasy i markę narodową.

Podobnie stało się z Chorwacją po sukcesie serialu „Gra o tron”. Dubrownik, Split czy Šibenik zyskały nową tożsamość jako Królewska Przystań i inne fikcyjne miasta, co znacząco zwiększyło liczbę odwiedzających.
W Wielkiej Brytanii turystyka związana z serią filmów o „Harrym Potterze” przyciąga fanów do londyńskich dworców, szkockich wiaduktów i historycznych uczelni.

Nie tylko wielkie produkcje fantasy mają taki wpływ. Serial „Emily w Paryżu” ożywił zainteresowanie paryskimi kawiarniami i dzielnicami, „Narcos” przyciągnął turystów do Kolumbii, a koreańskie seriale przyczyniły się do globalnej popularności Seulu i innych miast Korei Południowej. Nawet pojedyncze sceny potrafią wypromować miejsca – jak islandzkie krajobrazy w filmach science fiction czy włoskie miasteczka znane z romantycznych produkcji.
Współczesna turystyka filmowa

Dziś turystyka filmowa to ważny segment rynku. Powstają tematyczne szlaki, mapy lokacji, muzea filmowe i specjalne wycieczki śladem filmowych bohaterów. Współczesny turysta filmowy nie chce jedynie zobaczyć miejsca – chce przeżyć historię. Stanąć dokładnie tam, gdzie stał bohater filmu, odtworzyć scenę, zrobić zdjęcie znane z ekranu. Zwiedzanie staje się narracyjne i emocjonalne, a granica między fikcją a rzeczywistością zaciera się.
Kino, które wyznacza kierunki

Historia turystyki filmowej pokazuje, jak od elitarnych podróży inspirowanych literaturą doszliśmy do masowego, globalnego zjawiska opartego na obrazie. Obecnie filmy i seriale nie tylko opowiadają historie, ale też je lokalizują realnie kształtując mapę świata. Dla tysięcy ludzi pierwszy impuls do podróży rodzi się dziś w kinie. A współczesny turysta coraz częściej chce te historie przeżyć osobiście, wchodząc w kadr, który do tej pory znał tylko z ekranu.

Zdjęcia: wybór miejscowości i miejsc na 5 kontynentach, które były plenerami filmowymi i serialowymi © Cezary Rudziński
Kolejno: Odessa, Ukraina. Chambery, Francja. Marsylia, Francja. Saint Paul de Vence, Francja. Anency, Francja. Kadjuraho, Indie. Jajpur, Indie. Cuzco, Peru. Szanghaj, ChRL, Lima, Peru. Pekin, Agra, Indie. Dubrownik, Chorwacja. Watykan, Machu Picchu, Peru. Wielki Mur, Chiny. Paryż. Makau. Lhasa, Tybet. Budapeszt. Bangkok. Kair – Giza. Damaszek. Palmyra, przed zniszczeniem, Syria. Awinion, Francja. Bukareszt. Betlejem, Palestyna. Berlin. Tbilisi. Samarkanda, Uzbekistan. Stambuł. Kijów. Wilno. Hajfa, Izrael. Wiedeń. Bratysława. Władimir n/ Klaźmą, Rosja. Jerozolima. Petersburg, Rosja. Warszawa. Piotrków Trybunalski. Marrakesz, Maroko. Praga. St.Denis, Francja.
















































