PRZEWODNIKI BEZDROŻY: INDIE PÓŁNOCNE, NEPAL I GOA

Subkontynent indyjski od wielu wieków budził, ze względu na jego bogactwa, zainteresowanie najeźdźców i kupców. A w czasach nam współczesnych również turystów, wśród nich oczywiście i polskich. Ci ostatni wyjeżdżając do Indii, niemal do końca XX wieku korzystać musieli z przewodników zagranicznych autorów i w obcych językach. Pierwsze, nieliczne zresztą, w języku polskim były tłumaczeniami lub kompilacjami z obcych tekstów. Dopiero w br. ukazał się przewodnik napisany wyłącznie przez polskich autorów, wydany przez krakowskie Bezdroża.

Obejmuje on co prawda tylko Indie północne i to bez północno wschodnich stanów: Assam, Arunaćal Pradeś i kilku innych położonych między – i na wschód od Bangladeszu i Bhutanu, graniczących w większości z Birmą lub Chinami. Ale obszar prezentowany w przewodniku to najbogatsza w zabytki i inne ciekawe miejsca oraz najchętniej odwiedzana część tego kraju.

Dodatkowo przewodnik ten uwzględnia dawną portugalską enklawę Goa oraz Nepal, wyjazdy turystyczne do którego łączone są przeważnie właśnie z północnymi Indiami. Jest to zarazem najobszerniejszy – niemal tysiąc stron drobnego druku – przewodnik w języku polskim po tym regionie Azji.

 

Napisany ze znawstwem przez autorów zafascynowanych nim oraz bardzo dobry. Pozwalający zarówno samodzielnie podróżować po północnych Indiach, Goa i Nepalu oraz poznawać także dziesiątki miejscowości i miejsc pominiętych w innych przewodnikach, jak i korzystać z niego przed wyjazdem oraz w trakcie wycieczek zorganizowanych. Bądź bardzo dużo dowiedzieć się o tamtych, tak ciekawych i egzotycznych krajach.

 

Oprócz podstawowych części prezentujących poszczególne indyjskie stany i regiony oraz ciekawe miejsca w nich, przewodnik ten zawiera również niezliczone informacje historyczno – krajoznawcze. Charakterystykę geograficzną, informacje o klimacie, florze i faunie, historii – od epoki prehistorycznej po współczesność, z kalendarium najważniejszych wydarzeń, architekturze i sztuce, kulturze, zróżnicowanym społeczeństwie, językach, obyczajach, religii, polityce, gospodarce, kuchni itp. Jak również masę – chyba wszystkie potrzebne podróżnikowi i turyście – informacji praktycznych.

 

„Indie północne – mozaika kultur, religii, języków, tradycji… – czytamy na tylniej okładce tego przewodnika – Kraj hinduistycznych i sikhijskich świątyń, buddyjskich gomp, cieszących oko pałaców, potężnych fortów, rezydencji maharadżów, haveli i bajkowych ogrodów. To także tropikalne plaże, żyzna dolina Gangesu i zaśnieżone Himalaje. Raj dla podróżników i włóczykijów, miłośników przyrody, pasjonatów egzotycznych kultur, fotografów i poszukiwaczy przygód, którym niestraszny tygrys bengalski…”.

 

Całe to egzotyczne bogactwo autorzy starają się, z powodzeniem, przybliżyć czytelnikom. I zapewniam, że nawet ci, którzy nieźle znają ten kraj, znajdą w tym przewodniku niezliczone nowe, warte zobaczenia miejsca, fakty i informacje. Zarówno w tekstach zasadniczych, jak i wydzielone w ramkach. A jest ich blisko 230! Na różne tematy, zarówno ściśle informacyjne jak i anegdotyczne, sięgające do legend. Przykładowo:

 

* Pociągi z duszą – o podróżowaniu indyjskimi kolejami istniejącymi od 1853 roku. * Kaskaderzy, kozy, motor i w drogę! – o warunkach jazdy lokalnymi autobusami. * Noclegi – na co warto zwracać uwagę zanim wynajmie się pokój. * Naganiacze – ostrzeżenie przed pośrednikami w wynajmie hoteli czy kupowaniu biletów. * Kobiety w podróży – jak samotnie, bez większych przygód, zwiedzać ten kraj. Lub z innych dziedzin: * Po czym poznać Sikha?

 

Czy * Jezus w Kaszmirze – legenda, nie jedyna zresztą, dodam, bo są inne lepiej udokumentowane, o jego pobycie tam zarówno w młodości jak i…po ukrzyżowaniu. * Narodziny medycyny tybetańskiej – legenda o jej początkach oraz fakty: do Tybetu przybyła ona z Indii w VIII w. * Matka Teresa od Dzieciątka Jezus – z informacjami również o ciemnych stronach stworzonych przez nią Centrach pomocy Misjonarek Miłości. * Wdowy z Waranasi – o losach kobiet, które nie dokonały sati – samospalenia na stosie pogrzebowym męża. A to tylko nieliczne przykłady.

 

Jeżeli chodzi o poznawanie kraju, w czym pomagają 74 plany i mapy, zachęca zaś do tego ponad 50 zdjęć – w tym 46 na barwnych wkładkach, to autorzy proponują zarówno 7 tras podróży zajmujących od 2 do 8 tygodni, jak i omawiają ciekawe miejsca 10 regionów. Z informacjami – także historycznymi o poszczególnych stanach, listą miejsc i obiektów, które zdaniem autorów koniecznie trzeba zobaczyć oraz opisami miejsc, które zobaczyć warto. Również – dotyczy to regionów górskich, podczas wypraw trekkingowych, Oraz informacjami turystycznymi i praktycznymi na temat komunikacji, noclegów i wyżywienia – z nazwami obiektów, ich charakterystyką, adresami, telefonami, cenami itp.

 

Podobnie w przypadku Nepalu, któremu poświęcono niewiele ponad 130 stron, tj. kilkanaście procent objętości tego przewodnika. Ale znalazły się na nich podobnie ujęte informacje krajoznawcze i historyczne, praktyczne oraz dział Zwiedzanie z podziałem na 3 regiony: Kotlinę Katmandu oraz Doliny: Pokhary i Teraju. I wyodrębnione tras trekkingowe z bogatą częścią informacyjną oraz opisem ich w rejonach:

 

Masywów Dhaulagiri i Annapurny, Baz: Annapurny, Everestu – z trasami alternatywnymi, Makalu, północnej Kaczendzongi, a także trasami Langtang Himal i Dźugal Himal oraz nad jeziorem Gosainkund. Ponadto z informacjami o innych formach turystyki i sportu: raftingu i spływach kanoe, lotach nad górami, kolarstwie górskim, wędkarstwie i skokach na bungee. Jest to więc ogromny zbiór informacji, rad i zaleceń, umożliwiających dobre przygotowanie się oraz odbycie nie jednej fascynującej podróży w tamte strony.

 

Wysoka ocena tego przewodnika nie oznacza, że nie ma w nim wad, lub czegoś do poprawienia. Nie ma np. w Delhi miejsca pochówku – jak piszą autorzy – Mahatmy Ghandiego, lecz jest miejsce jego kremacji – a to istotna różnica. Chociaż we właściwym miejscu, w opisie parku Raj Ghat, nazwa jest już prawidłowa. Do budowy Tadż Mahal z Rosji sprowadzano oczywiście malachit, a nie melachit. W przypadku Waranasi brak jest wcześniejszej nazwy tego świętego miasta nad Gangesem – Benares, chociaż jest najstarsza: Kaśi.

 

W Nepalu warto było informację o ciekawych obchodach ( w marcu ) tybetańskiego Nowego Roku uzupełnić o podobne obchody ( w październiku ) nepalskiego Nowego Roku. Powitałem przed laty w Katmandu Nowy Rok… 1116 i bardzo to mile wspominam. Mam wątpliwości, czy prawidłowa jest nazwa słynnego, chociaż niewielkiego wodospadu w Pokharze. Autorka określa go jako Devi’s Falls, w innych źródłach występuje jako Wodospad Dawida od imienia, jak zapewniał mnie tamtejszy przewodnik, zagranicznego turysty, który w tym miejscu utonął.

 

Jeżeli chodzi o braki w przewodniku, to przydałyby się informacje, a przynajmniej oznaczenia symbolem, że dany obiekt, np. Mauzoleum Humajuna i Kutab Minor w Delhi, Tadż Mahal i Czerwony Fort w Agrze itd. znajdują się na Liście Dziedzictwa UNESCO. Subiektywnie, chociaż generalnie trafnie, sporządzono listy obiektów które, zdaniem autorów, koniecznie trzeba zobaczyć. Nie wyobrażam sobie np. aby w Delhi pominąć Wielki Meczet ( Piątkowy ) – Jama Masjid – największy w Indiach, sikhijską świątynię Sisganj Gurudwarę ( zwłaszcza, jak nie ma się w planie zobaczenia Złotej Świątyni w Amrisarze ) czy bahijską Świątynię Lotosu. Lub będąc w Dżajpurze ( Radżastan ) – Fortu Amber. Podobne przykłady można mnożyć.

 

Największą, moim zdaniem, wadą tego przewodnika jest brak w nim indeksu wszystkich nazw – łącznie z pałacami, świątyniami, muzeami itp. – występujących w tekście. 4,5-kartkowy Indeks wybranych nazw geograficznych, to zdecydowanie za mało. Niech ktoś spróbuje np. – a to jeden z wielu przykładów – znaleźć Sikandrę, w której jest jeden z ważnych zabytków – Mauzoleum Akbara. Natrafić na nią może tylko przypadkiem lub wiedząc, że położona jest koło Agry, obecnie w jej granicach administracyjnych.

 

To jednak tylko drobiazgi łatwe do poprawienia bądź uwzględnienia w następnych wydaniach. Chociaż…Skoro wydawnictwo Bezdroża dorobiło się już tak dobrego, mimo iż nadmiernie opasłego przewodnika, może powinno zrobić następny krok? Pomyśleć o rozszerzeniu go na całe Indie oraz przyległy, również himalajski Bhutan?

 

Wymagałoby to, co prawda, podzielenia materiału na 3 tomy, ale byłyby one kompletne i przejrzyste. Np. Indie południowe – oczywiście z Goa, Indie północne – z wydzieleniem z obecnego przewodnika nie tylko Nepalu i Goa, ale również górskich stanów: Dżammu i Kaszmir, Himćal Pradeś, Uttarkhand, Bengal północny i Sikim oraz tom trzeci: Tereny himalajskie, obejmujący te stany, pominięte tereny na wschodzie kraju oraz Bhutan i Nepal.

 

Turystyka z Polski do Indii oraz w regiony himalajskie będzie się przecież rozwijać. Mimo iż nie są to strony łatwe do poznawania nie tylko ze względu na klimat, różnice wysokości ( w Nepalu, na co zwraca uwagę autorka tej części przewodnika, różnica poziomów – najwyższa w świecie – wynosi 8780 m ! ) oraz lokalne odległości i dostępność ciekawych miejsc. Ale dobre przewodniki stanowią zachętę do takich podróży.

 

INDIE PÓŁNOCNE, NEPAL I GOA. Orientalna mozaika. Przewodnik. Autorzy: Joanna Felicja Bilska, Emilia Kubik, Rafał Kubik, Justyna Sromek. Wydawnictwo Bezdroża, wyd. I., Kraków 2009, str. 975.