O BERLINIE NAD WISŁĄ

Prezentacja nowości i atrakcji turystycznych Berlina oraz tegorocznych kampanii promocyjnych DZT – Niemieckiej Centrali Turystyki, były tematem spotkania prasowego zorganizowanego na pokładzie barki zacumowanej przy brzegu Wisły vis a vis Zamku Królewskiego w Warszawie. Pierwszą, na żywo, po wielomiesięcznej przerwie powodowanej przez pandemię Covid-19, z rzadkimi kontaktami tylko one line.

Prowadzący ją dyrektor przedstawicielstwa DZT w Polsce Tomasz Pędzik na wstępie tradycyjnie ostatnio przedstawił sytuację pandemiczną w Niemczech i konsekwencje zarazy d;a turystyki niemieckiej. Wjazd do Niemiec aktualnie odbywa się bez ograniczeń, testów, kwarantanny i wcześniejszego zgłaszania go drogą elektroniczną. Ale przed podróżą sytuację zawsze można sprawdzić na: https://www.germany.travel/en/information-on-coronavirus.html.

 

TURYSTYKA NIEMIECKA W CZASIE PANDEMII

 

Do dnia spotkania nad Wisłą, w Niemczech przynajmniej pierwszą dawką szczepionki zaszczepiono 48% społeczeństwa. Brak ograniczeń wjazdowych nie oznacza jednak, że nie ma już żadnych. Do restauracji i hoteli nadal mogą wchodzić tam tylko osoby zaszczepione i to dopiero po 2 tygodniach od otrzymania drugiej dawki wakcyny, lub posiadania aktualnego testu. Pandemia silnie dotknęła Niemcy, podobnie jak większość krajów świata, w sferze turystyki. Ale utrzymały one w 2020 roku pozycję lidera w przyjazdach z Europy, z wynikiem 5,2 mln podróży do miast. Za nimi znalazły się wycieczki objazdowe: 1,6 mln. podróży.

Wśród ponad 7 mln przyjazdów, których głównym celem była kultura (12,4% ogółu przyjazdów) bardzo duży był udział gości z Polski – 629 tyysięcy. Ogółem 61% pytanych gości ze świata, jako główny cel przyjazdu wymieniało chęć obejrzenia zabytków, 49% poznania miast i ich atrakcji, a 45% sztuki i kultury. Wbrew oczekiwaniom, że w warunkach pandemii najpopularniejsza będzie turystyka „zielona” – wypoczynek na łonie przyrody, na wsi i w małych miejscowościach, okazała się nią turystyka miejska. Z ankiet wynika, że blisko 80% o to pytanych, deklarowało zamiar przyjazdu do Niemiec w okresie najbliższych 6 miesięcy, z czego 56% na imprezy kulturalne i 42% turystykę miejską.

 

GERMAN, LOCAL, CULTURE

 

W br. DZT prowadzi kilka kampanii promujących turystykę przyjazdową. Najważniejsza: German. Local. Culture przede wszystkim eksponuje niemieckie miasta z ich zwyczajami, rzemiosłem i manufakturami, kulinariami i architekturą. Włączając tereny krajobrazowe i przyrodnicze na peryferiach ośrodków miejskich. Rdzeń tej kampanii stanowią cztery segmenty tematyczne, które prelegent przedstawił multimedialnie, z wieloma bardzo ciekawymi przykładami. Pierwszy z nich, to „Atmosfera” (niemieckich miast) – Od muru pruskiego po sztukę uliczną.

Ma ona ukazać zróżnicowane style architektoniczne, lokalny koloryt miast i regionów, w których one wyrosły oraz miejsca szczególnie ciekawe kulturowo i o niezwykłym charakterze, np. ze szczególnie ważną lub interesującą historią. Przy czym kampania stawia również na mniej znane miasta i obiekty. Segment drugi: „Rzemiosło”, mające w Niemczech wielowiekowe tradycje, promuje je „na żywo”. W manufakturach i warsztatach cechowych nadal uprawia się tradycyjne rękodzieło, dzięki czemu nie zanika kultura regionów i poczucie własnej tożsamości.

 

PODGLĄDANIE RZEMIEŚLNIKÓW PRZY PRACY

 

Jedna z atrakcji stanowi „podglądanie” rzemieślników i projektantów przy pracy oraz możliwość zobaczenia na własne oczy, jak kiedyś wyrabiano tradycyjne przedmioty. Segment „Smak”, to oczywiście regionalna kuchnia z ich potrawami i napojami. Pokazywane jest młode pokolenie restauratorów i szefów kuchni, interpretujących dawną sztukę kulinarną na nowy i nowoczesny sposób. Chyba nieźle, o czym świadczy nowy przewodnik kulinarny Michelina. „Mocne” są też Niemcy w winiarstwie i jego regionach, oraz posiadając w 16 krajach związkowych ponad 1500 browarów.

Czwarty segment tej promocji, „Zielona turystyka”, czyli zrównoważona oferta miejsko – wiejska. Stanowi to dostosowanie się do światowego trendu, zainteresowania gości z zagranicy szukających wypoczynku w miastach i łączących ich ofertę kulturalną z możliwościami wypadu na łono przyrody w ich bliskiej okolicy Lub wybierających się na „wczasy pod grusza”, ale i korzystania z ekologicznych środków transportu na dostanie się do miast i ich atrakcji. Każdy z tych segmentów przedstawiony został, jak już wspomniałem, z wieloma konkretnymi, atrakcyjnymi przykładami z różnicy części kraju.

 

GOŚCIE Z NAD SZPREWY

 

Np. „Rzemiosło”, to m.in. historyczna moda w strojach regionalnych, z możliwością obejrzenia, jak one powstają oraz są noszone. Chociażby bawarskie skórzane spodnie i stroje kobiece, czy ludowe Serbołużyczan lub mieszkańcom Spreewaldu, używane nierzadko również na codzień. Czy młode, niekiedy ekstrawaganckie wzornictwo, m.in. w Berlinie sklepy z towarami i produktami z upcyklingu. Lub targi designerskie. A z innej dziedziny, wypiek chleba na żywo, jako sztuki artystycznej. A w Niemczech wypieka się około 3200 rodzajów pieczywa, co stanowi część, wpisanego na Listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. To najważniejsze, ale tylko wybrane przykłady z tej prezentacji.

Burchard Kieker i Ralf Ostendorf reprezentując turystykę berlińską, przedstawili, także w towarzyszącym prezentacji wyświetlaniu tego, o czym mówili, na ekranie, nowości i atrakcje turystyczne niemieckiej stolicy. A jest ich mnóstwo i to znaczącej rangi, bo Berlin zaprezentował swoje nowe oblicze jako Miasto Wolności, pomników historii i kultury, nowoczesnych trendów i zieleni. Nadal nowością jest, wspólny dla regionu Berlina i Brandenburgii, tamtejszy nowy port lotniczy. Innym zaprezentowanym tematem było Odkrywanie przyszłości przez pryzmat historii.

 

SŁYNNE BUDOWLE I NOWE OBIEKTY

 

Wymienić warto Zamek miejski z 1848 r. Inne wykorzystanie miejsca po b. Pałacu Republiki (1967-1990), nazywanego niegdyś, dodam, przez odważniejszych mieszkańców „Stolicy NRD”, ze zmianą pierwszej litery, jako Balast der Republik. Nowe Humboldt Forum, imponujący kompleks dostępny dla wszystkich, jako centrum edukacyjno – kulturalne, muzealne i wystawiennicze. Pokazane zarówno z zewnątrz, jak i w przekroju „z lotu ptaka”. A posiada ono 30 tys. m² powierzchni wystawienniczej i 5,3 tys. m² dziedzińców. Moje ogromne zainteresowanie wzbudził nowy plan słynnej Wyspy Muzeów, na której, i w tamtejszych muzeach, byłem kilkakrotnie, chociaż dawno

. Z Promenadą archeologiczną, stanowiąc kulturalne serce miasta, w którym jest 8 tak ważnych budowli i obiektów, jak wspomniane Humboldt Forum, Berlińska katedra, Stare i Nowe Muzeum, Stara Galeria Narodowa, Muzea: Pergamonu i Bodego oraz Galeria Jamesa – Simona. Nowością tegoroczną jest również ponowne otwarcie Nowej Galerii Narodowej, podobnie jak Kulturforum – Muzeum XX wieku z jego atrakcjami „po sąsiedzku”. Bardzo ciekawą propozycją jest nowa struktura linii kolejki podziemnej U5, i szybkiego zwiedzania, z poruszaniem się nią, 12 głównych atrakcji Berlina.

 

BARDZO UDANE SPOTKANIE

 

Od Dworca Głównego, przez Reichstag, Dzielnicę Rządową i m.in. Czerwony Ratusz oraz Wyspę Muzeów, do ZOO (Tierpark) i Ogrody Świata. Inną propozycją jest wypoczynek aktywny, m.in. ze szlakiem rowerowym wzdłuż dawnego Muru Berlińskiego. 12 dzielnic stolicy, zapewniali goście z niej, to tyleż nowych pomysłów na odkrywanie tamtejszych atrakcji. Przy czym berlińczycy proponują aż 700 (!) lokalnych, z bezpłatną aplikacją z funkcją offline. Inna możliwość, chociaż nie wyklucza ona pozostałych, to Nowy kulinarny Berlin, również z nową listą polecanych lokali w przewodniku Michelina.

Mało chyba u nas znaną możliwością, jaką oferuje to miasto, są propozycje leczenia i poprawy w nim zdrowia. Głównie tylko w tym celu przyjeżdża do niego około 21 tysięcy osób rocznie z zagranicy. Do dyspozycji mają 34 placówki medyczne, a szpitale współpracują z biurami oferującymi obsługę wielojęzyczną. Jest także strona w języku polskim. „Berlińskie” spotkanie prasowe poza, omówionymi w skrócie, prezentacjami, stało się okazją do bezpośrednich rozmów przy winie, przekąskach i daniach gorących oraz słodkich, zarówno z gospodarzami, gośćmi z Berlina, jak i między dziennikarzami. Z których chyba większość nie miała na to okazji od ponad roku.

Zdjęcia autora