WYSOTA: ZAGUBIONY CMENTARZYK POD SZCZYTEM

Gdy Dušan Jurkovič (1868-1947), wybitny słowacki architekt, projektował ten cmentarz, pola i łąki sięgały pod sam szczyt. A gdy po wysiedleniach Łemków zbrakło tu ludzi, którzy uprawialiby pola, porosły je krzaki, potem drzewa. Dziś cmentarz ukryty jest w bukowym lesie.

 

Cmentarz z I wojny światowej pod szczytem Wysota (784 m n.p.m.) jest jedną z tych nekropolii z tamtego czasu, która czeka jeszcze na – nie wiem – renowację czy odbudowę. To prawda, dojście do niego jest oznakowane. Symbole szlaku tzw. cmentarnego to biało-czarne kwadraciki – tak wytyczone są dojścia do większości ulokowanych w głębi lasu nekropolii z okresu Wielkiej Wojny – I Światowej.

Te zaczynają się przy drodze łączącej wsie Wysowa-Zdrój i Blechnarka, dokładnie na granicy tych miejscowości. Początek drogi oznaczono repliką dawnej tablicy wskazującej dojście do cmentarza na Wysocie (nr 50) oraz do położonego kilka kilometrów w głąb gór, na zboczu grzbietu granicznego, kolejnego cmentarza (nr 49).

 

Całkiem fajne widoki

 

Współczesny drogowskaz pokazuje odległość: 1 km. Ale nie można dać się zwieść – na tym kilometrze trzeba pokonać ponad 200 m pod górę. Nie będzie to wiec błyskawiczny spacerek, ale na dojście zaplanować trzeba 30-40 min. Zwłaszcza, że pędzić nie ma po co: z każdym krokiem otwierają się coraz szersze widoki na najwyższe szczyty Beskidu Niskiego.

Dominuje najwyższy słowacki Busov (1002 m n.p.m.), dalej wystająca zza jego grzbietu Magura Stebnicka z przekaźnikiem TV. Nieco bardziej na północ najwyższa nasza góra – Lackowa (997 m n.p.m.) i następny w kolejności Ostry Wierch (930 m n.p.m.).

Najbliżej, po drugiej stronie doliny Ropy, Święta Góra Jawor z jej sanktuarium i cudownym źródełkiem. Hen w oddali, ponad doliną rzeki wznosi się masyw Chełmu nad Grybowem. Tuż pod granicą lasu, jest pod sosną ławeczka. To jedna z tych 50, jakie po górach ustawiło Studenckie Koło Przewodników Beskidzkich z Rzeszowa na swoje 50-lecie w 2020 roku. Warto przysiąść zanim wkroczymy w las.

 

     Dawniej były tu pola

 

Kiedyś, gdy Dušan Jurkovič projektował cmentarz, pola i łąki sięgały pod sam szczyt. Dlatego konstrukcja widoczna była z daleka. Gdy po wysiedleniach Łemków do ZSRR, a potem w czasie akcji „Wisła” na Ziemie Odzyskane, zbrakło tu ludzi, którzy uprawialiby pola, porosły je krzaki, potem drzewa. Dziś cmentarz ukryty jest w głębokim bukowym lesie. Najstarsze drzewa mają już ponad 70 lat…

W październikowych buczynach ścieżka dość zasypana opadłymi liśćmi, ale rozpoznajemy jej przebieg dzięki wspomnianym znaczkom. Mało kto tu chyba chodzi. Ktoś jednak dodatkowo porozwieszał na drzewach drogowskazy w postaci zafoliowanych kartek papieru. Na jednej z nich drobnym druczkiem zapisano informacje o cmentarzu.

 

Coś tu zrobiono, ale ciągle mało

 

Cmentarz znajduje się ok. 200 m na północny zachód od głównego szczytu Wysoty, na wysokości ok. 750 m n.p.m. Jest niewielki, jego powierzchnię oszacowano na ok. 135 m kw. Ma plan prostokąta, otoczony jest kamiennym murkiem. Do wnętrza prowadzą kamienne schodki.

Tak jak kiedyś głównym jego punktem jest postawiony na nowo drewniany krzyż z inskrypcją na poprzecznej belce. Brzmi ona tak: EUER STREITE HAT DIE GÄNZE ERDE, ERSCHÜTTER, DOCH DAS KREUZ DER VERSÖHNUNG IST AUFRECHT GEBLIEBEN

Pod krzyżem ktoś ustawił własnego, niezwiązanego z architekturą Jurkoviča świątka. Pola grobowe – cztery zbiorowe mogiły i dwie indywidualne – jednak nie zostały odnowione, widać jedynie ich zarysy. Nie zachowały się też (ani ich nie przywrócono) piaskowcowe nagrobki z żeliwnymi krzyżami ani tabliczki z nazwiskami.

Pochowano tu znanych z nazwiska 10 żołnierzy austro-węgierskich (wśród nich jeden o polskim – Josef Sokół) oraz 50 nieznanych Rosjan, którzy polegli w marcu i kwietniu 1915 roku.

 

Warto wiedzieć

 

Już w lesie ścieżkę cmentarną przecina szutrowa droga ze szlakiem konnym. Podążając za jego znakami na południe dojdziemy do drogi łączącej Blechnarkę z Regietowem. Przy tej drodze (kilkaset metrów w stronę Regietowa) znajdziemy dojście do wspomnianego już cmentarza nr 49.

 

Zdjęcia autorki

 

Więcej informacji i relacji turystycznych oraz krajoznawczych na: https://www.krajoznawcy.info.pl/