BUŁGARIA: NA WYSPIE ŚWIĘTEJ ANASTAZJI

W Zatoce Burgaskiej na bułgarskim wybrzeżu czarnomorskim, między przylądkami Czukalja i Atija, z morskiej toni wyłania się skalista wysepka Święta Anastazja. Jedyna zamieszkana w Bułgarii, popularne miejsce wycieczek.

 

DAR WULKANU

 

    Leży „na wyciągnięcie ręki” od Burgas, drugiego, po Warnie, morskiego portowego miasta. Dokładnie 4 mile morskie, tj. 6,5 km na południowy wschód od tego miasta, 30 minut rejsu statkiem żeglugi przybrzeżnej. Zapewniają one w sezonie letnim kilka połączeń dziennie. Pieszo wysepkę obejść można w kilkanaście minut.

    Ale lepiej spędzić na niej co najmniej kilka godzin, bo jest to miejsce malownicze, z historią pełną legend o skarbach piratów, życiu mnichów oraz więźniów w poklasztornym miejscu odosobnienia, nazywanym trochę żartobliwie ze względu na położenie, „Bułgarskim Alcatraz”.

    Wysepka wyłoniła się z morskiego dna w rezultacie wybuchu wulkanu, a jej skalistą powierzchnię przez tysiąclecia formowały burze i wiatry. Ich dziełem są samotne skały o nazwach nadanych im przez ludzi: Grzyb, Smok, Skamieniały statek piracki, Brama Słońca.

    Najstarsza obecność ludzi na tej wyspie datowana jest na IV-VI wieki n.e., na podstawie licznych fragmentów ceramicznych znalezionych podczas badań, głównie podwodnych, przeprowadzonych tu w roku 1973. Większość informacji i faktów dotyczących tej wysepki podaję korzystając z poświęconego jej folderu.

 

KIM BYŁA JEJ PATRONKA?

 

    Po raz pierwszy na mapie Morza Czarnego uwzględnił ją w ostatniej dekadzie XVII w holenderski kartograf Nikolaes Witsen. Swoją nazwę wysepka zawdzięcza założeniu na niej w przeszłości niewielkiego klasztoru p.w. św. Anastazji z Dalmacji, nazywanej też Farmakolitriyi, czczonej zarówno przez kościoły wschodnie, jak i katolicki.

    Była ona, w III w, córką zamożnego Rzymianina – poganina i matki chrześcijanki. Otrzymała staranne, jak na ówczesne czasy, wykształcenie, dzięki m.in. nauczycielowi, późniejszemu świętemu Chryzogonowi (Hrisogon).

    Poznała wiarę chrześcijańską, a także lecznicze właściwości roślin i ziół. Pomagała nimi ludziom w chorobach i stała się popularną uzdrowicielką. Stąd wziął się jej przydomek Farmakolitriya, od greckiego słowa oznaczającego pozbawianie bólu. Ale podczas masowych prześladowań chrześcijan za czasów cesarza Dioklecjana, skazano ją za wiarę na karę śmierci.

    Wraz z innymi skazańcami wsadzono na statek, w którym podziurawiono dno, aby go zatopić w morzu. Według legendy, to dzięki modlitwom Anastazji, nie zatonął on jednak i wszyscy uratowali się.

 

FRESKI OD X-XI WIEKÓW

 

    Gdy się jednak dowiedział o tym zarządca Ilirii, rzymskiej prowincji w obecnej Chorwacji, polecił ją ująć i spalić żywcem, rozciągniętą za kończyny między czterema słupami nad ogniem. Klasztor, jedyny w Bułgarii na morskiej wyspie, który, przynajmniej we fragmentach dotrwał do naszych czasów, powstał najprawdopodobniej w X-XI wieku.

    Bo chociaż pierwszym pisanym świadectwem jego istnienia jest pismo konstantynopolskiego patriarchy Jeremiasza II z roku 1575, to zachowane w klasztornej cerkiewce freski z X-XI i XII-XIV wieków świadczą o jej znacznie starszej przeszłości.

    Był to maleńki klasztor, ze wspomnianego pisma patriarchy wynika, że wówczas żyło w nim tylko dwu mnichów.

    Wysepka i klasztor kilkakrotnie była napadana przez piratów, a budynki na niej podpalane. Stąd zresztą wywodzą się legendy, popularne również obecnie, o skarbach ukrytych tu przez morskich rozbójników.

    Głównym budynkiem wysepki był i pozostaje nadal, jednopiętrowy klasztor zbudowany z kamieni i pni drzew. Istniał on do 1923 roku, gdy ówczesne carskie władze Bułgarii przekształciły go w więzienie dla komunistów i radykalnych działaczy chłopskich.

 

BUŁGARSKI ALCATRAZ

 

    Zesłano ich tu aż 132, ale problemy z obsługą tak licznych więźniów na niewielkiej wysepce zmusiły władze do przeniesienia przynajmniej części z nich do więzienia w Burgas. W 1925 r, po kolejnej fali aresztowań, „Alcatraz” znowu zaludnił się więźniami. Udana ucieczka 43 z nich łodziami spowodowała koniec dawnego klasztoru w roli miejsca odosobnienia ludzi niewygodnych politycznie

    W 1945 r. nazwę wyspy przemianowano oficjalnie na „Bolszewik”, którą nosiła ona do 1990 roku. Pod rządami komunistów stała się w latach 60-80-tych XX w popularnym miejscem wypoczynku i pracy burgaskiej „bohemy”, głównie pisarzy. A także plenerami dla dwu bułgarskich filmów.

    Od 2001 roku wysepka ma status zabytku historyczno – kulturalnego, a od 2014 r., dzięki środkom z unijnego programu rozwoju regionalnego, przekształcono ją w miejsce turystyczne. Jego głównym obiektem jest stary, dostosowany do nowej roli, budynek klasztorny.

    Na jego piętrze w 6 salkach – dawnych celach urządzono interaktywną ekspozycję muzealną. Każdą z nich poświęcono jednemu tematowi: „Skarby” – historii wyspy, legendom oraz znaleziskom archeologicznym. Można tu obejrzeć m.in. srebrne hiszpańskie reale oraz złote weneckie dukaty i tureckie autyny.

 

MUZEUM I CERKIEWKA

 

    Ciekawie pomyślana została ekspozycja „Ekamos”. Tak poeta Christo Fotew (q934-2002) określał fluoroscencyjne efekty morskiego planktonu, jako magicznego zjawiska przyrodniczego. Kolejne pomieszczenie prezentuje autentyczną klasztorną przeszłość i życie mnichów.

    Natomiast tutejszych więźniów, ich warunki pobytu, jęki itp. na video, inna dawna cela. W poświęconej świętej patronce obejrzeć można legendę o jej życiu i męczeńskiej śmierci oraz pochodzeniu jej greckiego przydomku. A także ikony o tej tematyce z różnych okresów i szkół. Ostatnie muzealne pomieszczenie nazwano Plus Ultra.

    Nawiązuje ono do tego łacińskiego tekstu na monetach hiszpańskich bitych w XVII w i przedstawia historię wysepki od lat 70-tych ub. wieku do współczesności.

    Między głównym budynkiem dawnego monastyru i więzienia oraz innymi budynkami klasztornymi stoi niewielka, kamienna, kryta czerwoną dachówką cerkiewka p.w. Zaśnięcia NMP (Uspienia Bożej Materi). Z maleńką, okrągłą wieżyczką nakrytą niemal płaskim dachem. Zbudowano ją w XV-XVI w, ale zapewne z uwzględnieniem starszej części. Jak już wspomniałem, niektóre freski datowane są nawet na X-XI wiek.

 

TRADYCYJNA KUCHNIA JAK PRZED 100 LATY

 

    Między ołtarzem, w który zamieniono później najstarszą część cerkiewki i dobudowaną nową, stoi pięknie rzeźbiony w drewnie ikonostas z 1802 r. Uratowaną „cudem” tutejszą ikonę Świętej, do której w czasach klasztornych pielgrzymowali pątnicy, przeniesiono do cerkwi „Świętej Bogurodzicy” w Burgas, gdzie jest ona nadal przedmiotem kultu.

    Do części cerkiewki przylega restauracja „Przed 100 laty” serwująca pyszne tradycyjne bułgarskie dania, głównie rybne i z owoców morza oraz, oczywiście warzywne. Do tego wina lub piwo.

    Korzystając z chwili, gdy w cerkiewce nie było kapłana i nie widząc zakazu fotografowania, powszechnego w innych świątyniach prawosławnych w Bułgarii, robię serię zdjęć jej wnętrza. Na wysepce jest także Dom Gościnny w części dawnych cel mnichów, w którym można przenocować, a nawet zatrzymać się na kilka dni.

    Nad urwistym, skalnym brzegiem morza niemal częściowo „wisi” klasztorna „Lekarna” (apteka), w której można napić się świeżej lemoniady z mięty, aromatycznej herbaty z tutejszych ziół, spróbować figowych konfitur.

 

LATARNIA MORSKA WIDOCZNA Z ODDALI

 

    I wielu innych smakołyków sporządzanych według dawnych klasztornych i domowych recept. Są też domy nielicznych stałych mieszkańców, a nad wyspą, na jej północnym krańcu stoi biała latarnia morska. Pierwszą zbudowali tu Francuzi w roku 1889 na 40 metrowym, skalistym brzegu morskim.

    Przy dobrej pogodzie jej światło widoczne było w odległości do 10 mil morskich. W 1912-1914 r. wzniesiono nową latarnie morską, której światło także współcześnie stanowi punkt orientacyjny dla statków. A także malowniczy punkt dla amatorów fotografii.

    Aktualnie w zatoczce obok pomostu, do którego przybijają stateczki, trwają pracę pogłębiające oraz umacniające brzeg. Odwrócona „do góry nogami” kotwica namalowana na dużej tablicy ostrzega, że w tym miejscu nie wolno kotwiczyć, gdyż stanowiłoby to zagrożenie dla podwodnych kabli.

    Widok potężnego dźwigu budowlanego psuje nieco panoram wyspy, zwłaszcza, gdy się do niej podpływa, ale to chwilowa konieczność. Wysepka ze względu na położenie, jej historię oraz związane z nią legendy, a także bliskość od Burgas, jest popularnym, świetnym celem wycieczek.

Zdjęcia autora