SŁOWACJA: KĄPIELISKO TERMALNE VRBOV

Byłam już w wielu kąpieliskach termalnych na Słowacji, ale to podobało mi się najbardziej. A to ze względu na jego kameralny rozmiar i śmierdzącą z lekka siarką leczniczą gorącą wodę.

 

Nie ma tu tego rozmachu (i tandety), co w Tatralandii. Nie ma zadęcia, jak w Afrodycie. Termalne kąpielisko Vrbov, powstałe w 1981 roku przeszło w 2009 r. gruntowny remont. Jest w miarę kameralnie, porządnie i czysto. A przecież to wystarczy. Najważniejsza jest gorąca woda. Fajnie było moczyć się, gdy na zewnątrz zawierucha: wiatr, śnieg i 10 stopni mrozu.

W wodzie ciepło – aż za gorąco. Byli tacy, co wyskakiwali na mróz i tarzali się w śniegu. Mnie wystarczyło, że do (i z) najcieplejszego basenu trzeba przejść kilkanaście metrów na powietrzu. Wśród gości przeważali Rosjanie i Polacy.

 

     W czapce na głowie

 

Woda geotermalna wydobywana jest tu z dwóch odwiertów sięgających głębokości 1742 m i 2502 m. Na powierzchni ma ona temperaturę 56 i 59 °C i jest na potrzeby kąpieliska schładzana. W basenach ma temperaturę od 26 do 38°C. Na terenie kompleksu jest dziesięć basenów, w tym cztery dla dzieci. Zimą można korzystać z pięciu basenów (trzy na zewnątrz) z wodą mineralną i czystą.

Pływacy docenią długi na 35 metrów basen pływacki z wodą o temperaturze 28°C. Dla mnie – choć kusiło – przy arktycznej aurze było tam za zimno. Wolałam się moczyć w ciepełku. Nie wpadłam tylko na pomysł, by wziąć ze sobą czapkę – bywalcy byli przygotowani. Mnie musiał wystarczyć kąpielowy czepek.

 

Było tu kiedyś uzdrowisko

 

Lecznicze źródła siarkowe znane były już od 1714 r., ale korzystano z nich w sąsiedniej miejscowości Ľubica (prawie przedmieście Kieżmarku). Tu ciekawostka – była nawet osada Ľubické Kúpele (po naszemu to jakby Lubice-Zdrój), ale została wysiedlona z powodu utworzenia strefy militarnej Jaworzyna w 1952 r. Strefę zlikwidowano w 2011 r., ale miejscowość się nie odrodziła, jej terytorium włączono do wsi Ľubica.

 

     Ale wróćmy do źródeł

 

Tutejsze wody geotermalne uznawane są za najbardziej lecznicze w naszym regionie Europy. Sprzyjają kuracji schorzeń kostno-stawowych, skórnych, układu nerwowego, sercowo-naczyniowych, górnych dróg oddechowych i alergii.

Ponieważ ich działanie nie jest obojętne dla organizmu zaleca się, by w najcieplejszym i najmętniejszym basenie nie przebywać jednorazowo dłużej niż 20 minut. Woda z obu źródeł jest bardzo wysoko zmineralizowana, a stopień mineralizacji waha się w granicach 3,7-4,1 g/l. Jeśli chodzi o skład chemiczny jest to woda wapienno-magnezowa, siarczkowa, wodorowo-węglanowa.

 

Wśród grodów spiskich

 

Park termalny Vrbov zlokalizowany jest na obrzeżach wsi Vrbov, w jej południowej części na wysokości 645 m n.p.m. Poniżej znajduje się duży kompleks stawów. Miejscowość ma też dawną polską nazwę – Wierzbów.

Zresztą ta część Spisza od X do pierwszej połowy XIII wieku znajdowała się we władaniu Polski, potem przeszła pod panowanie Węgier. Za ich czasów miejscowość wzmiankowana była po raz pierwszy, a w 1271 uzyskała prawa miejskie. W 1412 ponownie znalazła się pod polskim panowaniem jako jedno z 13 miast zastawu spiskiego.

 

     Z dawnych czasów pozostało nieco pamiątek

 

Zajrzeć warto do kościoła św. Serwacego (jeden z zimnych ogrodników) z metryką z 1222, ale wielokrotnie przebudowywanego. Wewnątrz sklepienie gotyckie, ale wyposażenie głównie barokowe. I choć bryła kościoła niezbyt atrakcyjna, to zdobi go wolnostojąca spiska dzwonnica z renesansową attyką.

Zdjęcia autorki

Więcej informacji i relacji turystycznych oraz krajoznawczych na: https://www.krajoznawcy.info.pl/