O SZWAJCARII PRZY CZEKOLADZIE

Tradycyjnie już, przy gorącej czekoladzie i czekoladowym fondue, spotkała się 18 lutego, po raz pierwszy w 2010 roku z dziennikarzami turystycznymi szefowa Switzerland Tourism w Warszawie Adriana Czupryn. Tematem było podsumowanie roku ubiegłego i zamierzenia na bieżący.

Mimo kryzysu w branży turystycznej, Szwajcaria nie odczuła go w sposób znaczący. A w przypadku gości z Polski, pomimo spadku ich liczby, nawet wzrosło, chociaż nieznacznie, wykorzystanie przez nich miejsc noclegowych oraz długość pobytu.

 

Łącznie z rejestrowanej bazy hotelowej Szwajcarii skorzystało w 2009 roku 15.564.494 gości – mniej o 2,7% w porównaniu w rokiem poprzednim. Cudzoziemców wśród nich było 8.293.918, tj. mniej o 3,7%. Jeszcze większe spadki liczone w procentach miały miejsce w przypadku liczby wykorzystanych noclegów. Ogółem goście spędzili w nich 35.588.893 noce – o blisko 1,75 mln, tj. 4,7% mniej niż w 2008 roku. Spadek procentowy w przypadku turystów zagranicznych był jeszcze większy. Przy 20.164.425 noclegach, z jakich skorzystali, wyniósł 6,2%.

 

Na tym tle przyjazdy z Polski wypadły bardzo dobrze. Liczba gości z naszego kraju spadła co prawda o 6,8% - z 50.325 w 2008 do 46.920 w 2009 roku, ale równocześnie skorzystali oni z większej o 0,2% liczby noclegów: 134.546. Przeciętna długość pobytu statystycznego turysty z Polski wydłużyła się z 2,7 do 2,9 dnia. Chociaż zdecydował o tym dopiero grudniowy rekord. W miesiącu tym liczba przyjazdów turystów polskich zwiększyła się o 25,5% - do 3.899 w porównaniu z grudniem 2008, a noclegów aż o 52,2% - do 15.622.

 

Był to największy wzrost w tym miesiącu po gościach z Indonezji, przy jednak 3-krotnie mniejszej ich liczbie. Mimo powodów do zadowolenia Szwajcarów z zainteresowania Polaków wypoczynkiem i pobytami w ich kraju, stanowimy jednak tylko margines tamtejszego ruchu turystycznego. Mamy 0,4% udział w wykorzystanych noclegach ogółem i 0,7% noclegach cudzoziemców. Najbardziej popularnymi wśród Polaków regionami Szwajcarii były w ub. roku Centrum kraju, Gryzonia i Wallis. Mniej aż o 25% przyjechało ich natomiast do wschodniej Szwajcarii i po kilkanaście procent mniej do Wicino, Zurychu i Genewy.

 

W przedstawionym przez Adrianę Czupryn bilansie działań promocyjnych w ub. r. był konkurs Moja Szwajcaria, na który wpłynęło ponad tysiąc odpowiedzi a główną nagrodą był pobyt w Interlaken/Jungfrau z przelotem liniami Swiss i biletami kolejowymi na poruszanie się po kraju Swiss Transfer. Zorganizowano również wyjazdy prasowe i dla przedstawicieli branży turystycznej, promocje miast szwajcarskich w portalu wp.pl oraz kraju w innych mediach internetowych i drukowanych, Szwajcarski weekend z Interhome na rynku Starego Miasta w Warszawie, no i spotkania prasowe, o których systematycznie informujemy.

 

Switzerland Tourism wydał ponadto w ub. roku 6 różnych broszur w języku polskim w łącznym nakładzie 210 tys. egz. Z ankiet – ponad 9 tysięcy – nadesłanych przez polskich turystów na temat najlepszych ośrodków sportów zimowych wynika, że najwyżej ocenili oni Zermatt. Zaś z danych szwajcarskich, że Polacy najchętniej kupują 4 i 8-dniowe Swiss Passsy, Saver Pass, bilety na ekspresy: Lodowy i Bernina, kolejowe Transfer Ticket oraz vouchery na bagaż.

 

W 2010 roku tematami wiodącymi i promowanymi przede wszystkim będą: Jeziora i góry, Wędrówki oraz Zjazdy na nartach. Ukażą się nowe broszury w języku polskim: Jeziora i Góry w nakładzie około 80 tys., Szwajcaria pociągami, autobusami i statkami – 15 tys., Welles i Gryzonia po 20 tys. oraz mapa Szwajcaria praktycznie – 30 tys.

 

Zaplanowano również wyjazdy prasowe dla około 40 dziennikarzy i przedstawicieli biur podróży, promocję Szwajcarii w Internecie, prasie i na spotach w kinach. Zaś w kwietniu w Warszawie, Krakowie i Katowicach odbędą się pokazy filmu „Alpy”. Więcej informacji na temat Szwajcarii i jej oferty turystycznej znaleźć mozna na: www.MojaSzwajcaria.pl.

 

Zdjęcie autora