DINOZATORLAND

Mnożą się nam w Polsce parki rozrywki wykorzystujące, spopularyzowane w filmach i telewizji, zwierzęta prehistoryczne. Są one wielką atrakcją przede wszystkim dla dzieci, ale nierzadko także ich rodziców.

 

Jak wielką, mogliśmy się przekonać odwiedzając, przy okazji podróży studyjnej Szlakiem Architektury Drewnianej zorganizowanej przez Małopolską Organizację Turystyczną, Dinozatorland – park rozrywki na obrzeżach Zatoru, między Oświęcimiem i Wadowicami.

 

 

Tak gigantycznej kolejki, jaka stała tam w sierpniowe, upalne niedzielne południe do kas biletowych, nie widziałem nigdzie od wielu lat. Nie udało mi się jej sfotografować w całości, gdyż przy próbie zrobienia zdjęcia w taki sposób, aby widoczne było wejście do tego kompleksu, widoczny nad nim napis zamieniał się w maleńki, niewidoczny punkt.

 

Również ogromny parking dla samochodów, podobnie jak mniejsze parkingi dodatkowe, wypełnione były niemal po brzegi. Dinozatorland działający od ub. roku, to przede wszystkim duży – właściciele zapewniają, że największy w Polsce, zlokalizowany w lesie ze starymi drzewami, park dinozaurów, w którym można obejrzeć ponad 90 gatunków różnych zwierząt prehistorycznych wykonanych podobno w skali 1:1.

 

Przy czym – i to jest chyba główny atut tego miejsca – w większości poruszających ogonami, szczękami i wydających odgłosy. Wśród nich, jak twierdzą gospodarze, jedynego na świecie chodzącego triceratopsa. Oczywiście odgłosów wydawanych przez te zwierzęta nikt z ludzi nie słyszał, nie mówiąc już o ich zapisaniu, są więc czystą fantazją.

 

Ale rekonstrukcje poszczególnych gatunków na podstawie ich szkieletów, niekiedy nawet tylko fragmentów, są podobno na tyle jeżeli już nie wierne, to przynajmniej prawdopodobne, że przewodnicy oprowadzający wycieczki opowiadają o nich szczegółowo, jak gdyby były to współczesne nam, egzotyczne zwierzęta.

 

Odpowiednie informacje znajdują się również na tablicach przy każdym egzemplarzu. Dzieci mają uciechę, gdyż oprócz większości dinozaurów których nie wolno dotykać, są dla nich nieruchome kopie, na które mogą wchodzić – nawet do straaasznych paszcz ! – a rodzice je fotografować. Uzupełnieniem parku dinozaurów jest muzeum ich szkieletów oraz różnych skamieniałości.

 

Dla najmłodszych zwiedzających przygotowano ponadto „stanowisko wykopaliskowe”, na którym mogą one wykopywać z piasku fragmenty szkieletów dinozaurów. Obok parku prehistorycznych zwierząt jest Park Rozrywki – duży plac z atrakcjami, m.in. autem scootera, zjeżdżalnią, trampoliną i karuzelą. Niestety, jako całość wygląda dosyć kiczowato.

 

Natomiast za parkiem dinozaurów znajduje się – jest to dopiero pierwszy etap tej inwestycji – Wodny Park Rozrywki. Z łodziami i innymi pływającymi „jednostkami”, wodną karuzelą itp. Nie brak, oczywiście, w tym kompleksie gastronomii i sklepu z pamiątkami, przez który prowadzi zresztą wyjście.

 

Park dinozaurów czynny jest od 3 dekady kwietnia do końca października przez 7 dni w tygodniu, od godz. 9.00 do – w zależności od miesiąca – 17.00–19.00, a w lipcu i sierpniu do 20.00. A mimo, iż bilety nie są zbyt tanie: po 18 zł od osoby dorosłej, 14 zł dla dzieci ( w wieku do 3 lat, wchodzą pod opieką rodziców gratis ), emerytów i rencistów oraz po 12 zł bilety grupowe, parking i toalety bezpłatne, zainteresowanie tym parkiem rozrywki jest, jak już wspomniałem, ogromne.

 

Więcej informacji na jego temat na: www.dinozatorland.pl

 

Zdjęcia autora.