BEZKRESY: ATRAKCJE GRUZJI I WĘGIER

Warszawskie Biuro Turystyczne „Bezkresy” wznawia po pandemicznej przerwie atrakcyjne wycieczki zagraniczne. Z naszym Stowarzyszeniem Dziennikarzy – Podróżników „Globtroter” zaprzyjaźnione jest od lat, gdyż zorganizowało nam już sporo wyjazdów studyjnych. Od krajów nadbałtyckich, Białorusi, Rosji i Ukrainy, poprzez Zakaukazie aż do Uzbekistanu. – Dowodów na radykalną zmianę jeszcze nie mamy, ale wygląda na to, że pandemia się skończyła !!! – napisał do stałych klientów i przyjaciół „Bezkresów” jego główny „mózg” Waldemar Ławecki. I dalej:

 

TO TYLKO POCZĄTEK

 

Wszyscy mamy dość uwięzienia w domach i tylko ew. poruszania się po Polsce, i maseczek, i max 50%, ale z taką jakby niepewnością zaczynamy planować zagraniczne wojaże. Aktualne są wciąż pozostałości ograniczeń i np. konieczność robienia testów przy wyjazdach do niektórych krajów, ale mimo tego powinniśmy z większym entuzjazmem planować wyjazdy, tym bardziej, że podwójne zaszczepienie poszerza nasze horyzonty.

Dlatego podsuwamy jedne z pierwszych pewnych propozycji. Zapraszamy do Gruzji i na Węgry do grup, w których są jeszcze wolne miejsca. Wkrótce zaprosimy do kolejnych miejsc, i wciąż liczymy na otwarcie się Rosji i Białorusi – kończy.

Jeżeli chodzi o ostatni z wymienionych krajów to, niestety, szansy na to w najbliższym czasie nie widzę, chociaż jest on bardzo ciekawy, nadal Polakom mało znany i zapewniam, że wart zobaczenia nie jeden raz.

Piszę to, mając już ponad 60–letnie doświadczenie w poznawaniu go, głównie w trakcie licznych podróży reporterskich, a byłem w nim już niemal „wszędzie”. Zawsze spotykając się tam z sympatią i życzliwością „siabrów”, jak po białorusku nazywani są dobrzy sąsiedzi i przyjaciele.

 

ZNAKOMITY PROGRAM

 

Równie długo poznaję w trakcie wielu już wyjazdów, pierwsze po covidovej przerwie, cele wycieczek proponowanych przez „Bezkresy”. Gruzję już na początku lipca i Węgry od października.

Tym łatwiej więc mi stwierdzić, że ich programy są bardzo ciekawe, zawierają zarówno miejsca oraz elementy poznawcze, jak i szansę na ciekawe przeżycia. Zainteresowanych szczegółami odsyłam na strony biura: www.bezkresy.pl. Wspomnę tylko o tym, co uważam za szczególnie w nich atrakcyjne.

11–dniowa wycieczka nazwana „Gruzją ekonomiczną”, oczywiście lotnicza, przewiduje poznawanie czterech najważniejszych, historycznych krain, z których połączenia powstało Sakartweło, jak Gruzini nazywają swoją ojczyznę. A więc Imeretia z miastem Kutaisi. Kartlia z jej starą stolicą Mcchetą u zbiegu głównych rzek kraju, Mtkwari i Aragwi oraz obecną stolicą – Tbilisi. Kachetia z Telawi i Adżaria, gdzie znajduje się jej stolica, port i popularny kurort Batumi.

Są to tereny i miejsca z ogromną różnorodnością nie tylko przyrodniczą i kulturową, a także religijną. W krajobrazie prawosławnej Gruzji Adżaria wyróżnia się przecież sylwetkami meczetów. Półpustynny region Garedża graniczy z zieloną Kachetią, gdzie uprawia się winorośl, chociaż akurat ona rośnie również w wielu innych miejscach.

 

ZABYTKI, KRAOBRAZY, KUCHNIA I OBYCZAJE

 

A jej płodami są nie tylko pyszne świeże winogrona, ale również wina, pędzona z wytłoków winogron mocna czacza oraz, oczywiście, świetne koniaki, jak w Gruzji nadal, nie zaś brandy, nazywają przeważnie ten rodzaj alkoholu.

W programie wycieczki proponowanym przez „Bezkresy” znajdują się wszystkie, a przynajmniej najważniejsze, zabytki tych regionów, oczywiście ze słynnymi klasztorami, świątyniami, skalnymi miastami – a kto w nich jeszcze nie był, tego czekają mocne przeżycia. Jest też w programie trochę czasu na wypoczynek, ale i posmakowanie gruzińskiej kuchni oraz win, słynnej wody mineralnej Borżomi pitej bezpośrednio ze źródła i inne atrakcje.

Program „Bezkresów” jest dosyć szczegółowy, ale komu będzie za mało tych informacji i zdjęć, może chyba o wszystkich znajdujących się w nim miejscach przeczytać obszerniej na łamach „Globtroter Info”.

Wystarczy wpisać, po otwarciu go (www.globtroter.info) w wyszukiwarkę „Gruzja”.

Nie mniej atrakcyjny jest intensywny program krótkiego, bo zaledwie 5-dniowego, autokarowego wypadu na Węgry i Słowację. Uwzględniający chyba wszystkie najważniejsze miejsca i obiekty Budapesztu, z nocnym rejsem statku po Dunaju i słynną panoramą miasta ze Wzgórza Gelerta. To oglądając ją przed wielu laty najpierw w nocy, a następnie w dzień, zakochałem się tym mieście „na zawsze”.

 

NAD DUNAJ

 

I podczas każdego kolejnego tam pobytu przynajmniej raz tam wjeżdżam. Poza stolicą, program uwzględnia słynne Zakole Dunaju z tamtejszymi trzema perełkami: Szentendre, Wyszehradem i Esztergomem (Ostrzyhomiem). Ponadto inne warte zobaczenia na trasie miasta: Eger, Miszkolc i Tokaj.

Na Słowacji zaś historyczne Koszyce i, niestety krótko, kameralny Bardejów. Oczywiście, będąc na Węgrzech, trudno nie zjeść kolacji z występami folklorystycznymi i muzyką w tradycyjnej węgierskiej gospodzie – Csardzie, co obok innych atrakcji też uwzględniają organizatorzy wycieczki.

Ciesząc się, że „Bezkresy” zdołały przetrwać pandemię, życzymy biuro udanych, pierwszych po niej imprez oraz coraz liczniejszych, jak zwykle ciekawych, następnych. Jego plany i zamierzenia, o których pisaliśmy przed wybuchem zarazy, były bardzo ambitne. Oby po niej udało się je sukcesywnie realizować.

Zdjęcia z Gruzji, Węgier i Słowacji - autora