GOŚCIE GLOBTROTERA: TAJLANDIA

Drugie wrześniowe spotkanie w „Globtroterze” poświęcone było Tajlandii. Ale w sposób nietypowy. Przede wszystkim przez pryzmat oryginalnego tajskiego masażu. Przedstawili go, pasjonujący się nim, państwo Agata Lewandowska – Kwasek i Piotr Kwasek, właściciele Studia tradycyjnego masażu tajskiego Thai Relax w Warszawie. A demonstrowały go, wykonując zabiegi na wylosowanych uczestnikach spotkania, tajskie masażystki Nyn i Nam. W programie znalazła się również prezentacja turystycznych walorów Tajlandii oraz zapowiedź zorganizowania do niej, prawdopodobnie jeszcze w br., wyjazdu „Globtrotera”.

 

Państwo Kwaskowie opowiedzieli nam interesującą historię ich kontaktu, a następnie fascynacji masażami tajskimi. Do tego stopnia, że stworzyli studio Thai Relax zatrudniając w nim wyspecjalizowane tajskie masażystki. Agata Lewandowska – Kwasek przedstawiła pięć podstawowych rodzajów tajskich masaży. Najpopularniejszy jest klasyczny, nazywany też starożytnym, gdyż w Azji południowo–wschodniej stosowany jest od 5 tysięcy lat, lub tradycyjnym.

 

Stanowi on kombinację akupresury, shiatsu i elementów jogi. W trakcie masażu następuje bardzo powolne i rytmiczne uciskanie określonych punktów energetycznych na ciele, co powoduje uśmierzanie bólu i uwolnienie od napięcia. Masaż ten nazywany jest też jogą dla leniwych, gdyż w jego trakcie masowana osoba przyjmuje wiele pozycji właściwych dla jogi. Wykonywany jest przez ubranie, na macie lub lekkim materacu rozłożonym na podłodze.

 

Osoba masowana przyjmuje wiele pozycji wywodzących się z pięciu zasadniczych postaw: leżenia tyłem, przodem i na boku oraz postawy odwróconej i siedzącej. Ważnym elementem jest stan medytacji, dlatego też masaż wykonywany jest w atmosferze ( muzyka relaksacyjna, palenie świec i trociczek ) pozwalającej na koncentrację i refleksję. Przy czym masażystka posługuje się nie tylko dłońmi, ale także kciukami, nadgarstkami, przedramionami, a nawet łokciami, kolanami i stopami.

 

Tajski masaż klasyczny wykonywany jest bez olejków. Stosuje się je natomiast w masażu relaksującym i rewitalizującym. Są to olejki aromatyczne – ekstrakty z lawendy, palisandra, drzewa sandałowego, różanego i miętowego ( jogodlinu wonnego ). Masaż z olejkami jest połączeniem technik akupresury z elementami masażu ajuwerdycznego. Usprawnia on układ odpornościowy oraz nerwowy człowieka. Relaksuje i uwalnia od stresu, uśmierza ból ramion, karku, szyi i pleców, miednicy i nóg. Przyspiesza też wydalanie z organizmu nadmiaru wody.

 

Innym rodzajem zabiegów jest tajski masaż z ziołowymi stemplami. Tak nazywane są specjalnie przygotowane bawełniane woreczki zawierające rozdrobnione zioła i przyprawy, m.in. imbir lekarski, cynamonowiec kamforowy, trawę cytrynową, limonkę kaffir, liście eukaliptusa, kurkumę. Woreczki podgrzewa się aby uwolnić zawarte w ziołach olejki eteryczne, a następnie masuje nimi ciało. W miarę jak stemple stają się coraz chłodniejsze, rośnie intensywność masażu.

 

Zawarte w ziołach substancje czynne uwalniają się i są wchłanianie przez rozgrzaną skórę. Masaż ziołowy pozytywnie wpływa na stawy i mięśnie. Działa również przeciwbólowo. Poprawia krążenie krwi i limfy, pobudza przemianę materii i usuwa z organizmu toksyny. Tajskie masaże obejmują nie tylko całe ciało, ale również tylko jego fragmenty.

 

Masaż głowy, ramion i pleców stosowany jest w celu eliminacji pourazowych bądź chronicznych bólów różnych części kręgosłupa. Natomiast masaż stóp i nóg, będący połączeniem z akupresurą stref refleksogennych, wspomaga odtruwanie organizmu z toksyn, poprawia sen oraz usuwa uczucie zmęczonych „ciężkich nóg”. Więcej informacji na ten temat oraz oferty studia znaleźć można na www.thairelax.pl .

 

Podczas spotkania prezes biura podróży „Opal Travel” Szymon Sado przedstawił propozycję wyjazdu „Globtrotera” do Tajlandii zorganizowanego przez jego firmę i Thai Relax. Dwutygodniowy program w połowie poświęcony ma być na intensywne zwiedzanie Bangkoku i zabytków w jego okolicach oraz północy kraju z miastami Chiang Rai i Chiang Mai oraz Złotego Trójkąta na styku nad Mekongiem granic Birmy, Laosu i Tajlandii. Prawdopodobnie z wycieczką łodziami do Laosu. A następnie tydzień relaksu, z zastosowaniem m.in. tajskich masaży, na wyspie Phuket na Morzu Andamańskim, być może również z wypadem na pobliskie wysepki Phi Phi. Szczegóły ustalone mają być wkrótce.

 

Zdjęcia: Cezary Rudziński