CZECHY: PAŁAC BUCHLOWICE – PERŁA BAROKU PODARUNKIEM DLA MAŁŻONKI

Jeden z najpiękniejszych barokowych pałaców nie tylko na Morawach, ale w całej Republice Czeskiej, został zbudowany w miasteczku Buchlowice (Buchlovice), gdyż Eleonorze z rodu Colonna-Felsu, włoskiej małżonce ówczesnego właściciela tych dóbr, barona Jana Dĕtřicha z Petřvaldu, było za zimno w jego pobliskim, średniowiecznym zamku Buchlow (Buchlov).

 

Położony zaledwie 10 km od powiatowego miasta Uherské Hradište pałac ten jest, wraz z przyległym parkiem, należącym do najcenniejszych z tzw. historycznej zieleni w całym kraju, pięknym zabytkiem i magnesem przyciągającym tłumy turystów.

 

OSADA NA SUCHEJ GRZĘDZIE

 

Nie wzniesiono go jednak na pustym miejscu. Co prawda pierwsza pisemna wzmianka o tej osadzie na zboczach pasma wzgórz Chřibů, przez którą płynie potok Buchlowicki i rzeka Długa (Dlouhá), znajduje się w piśmie króla Przemysła Otakara I z roku 1207, to archeolodzy znaleźli w nim ślady zamieszkiwania ludzi już w okresie paleolitu i neolitu.

Niespełna 2,5-tysięczne dziś Buchlowice mają zresztą ciekawą historię. Chociaż mniej burzliwą, niż wiele innych miejscowości czeskich. Pierwsi średniowieczni mieszkańcy tej osady wznosili swoje domy na terenie obecnego placu oraz w sąsiedztwie kościoła.

 

Miejsce to nazywano wówczas Suchą Grzędą (Suchý řádek). Co oznaczało, że nie docierała do niego woda potoku nawet w okresie powodzi. Były to dobra szlacheckie, a imiona niektórych ich właścicieli znane są od roku 1270. Później, co najmniej od 1540 roku, stanowiły one grodowe „państewko”, którym władali kolejno: władycy z Zástřizi, baronowie Petřvaldové i hrabiowie Berchtoldové.

Historia ich zamku, to osobny temat. Wspomnę tylko, że tzw. dolna twierdza została zburzona już w latach 70-tycy XVI w. Natomiast górna przebudowana później na młyn wodny, a następnie dom mieszkalny, w piwnicach którego zachowały się resztki młyńskich urządzeń, stoi do dzisiaj.

 

ATRAKCJE MIASTECZKA

 

Buchlowice były przez kilka wieków małą osadą, w której w roku 1611 mieszkało aż… 111 osób. Rozwinęła się ona dopiero po wybudowaniu w niej, w latach 1699-1707, pałacu w stylu dużej włoskiej barokowej willi. Nie wiadomo, kto ją zaprojektował, chociaż źródła wymieniają alternatywnie trzech architektów – dwu włoskich i jednego niemieckiego.

W roku 1800 buchlowickie dobra przeszły w ręce wspomnianego już hrabiowskiego rodu Berchtoldów pozostając w nich aż do ich upaństwowienia w roku 1945. Osada koło pałacu rozwinęła się zaś na tyle, że w 1805 roku cesarz Franciszek I podniósł ją do rangi miasteczka handlowego.

Z dawnej przeszłości zachował się tu zamek Buchlow i wczesnobarokowa fara św. Marcina zbudowana w latach 1640-1643 na miejscu gotyckiego kościoła wzmiankowanego po raz pierwszy w roku 1398. A także trzy kaplice, z których p.w. św. Elżbiety przekształcona została w pogrzebową, zaś św. Barbary stoi na kopcu Modla.

Ponadto słup Mariański na placu, Droga Krzyżowa i kapliczka św. Krzyża. Ale nie one, lecz tutejszy pałac jest najważniejszą atrakcją tego miasteczka. W okresie wojen napoleońskich, w roku 1805, jego ówczesny właściciel, Leopold I Berchtold w części pałacu urządził szpital wojskowy.

 

PAŁACOWY KOMPLEKS

 

Ale jego następca Leopold II przywrócił mu pierwotną rolę reprezentacyjnej siedziby rodowej wzbogacając o meble i inne ruchomości zarówno przewiezione z zamku Buchlow, jak i nowe nabytki kupowane na aukcjach. Współczesny wygląd pałac otrzymał w rezultacie jego remontu i niewielkiej przebudowy dokonanych w pierwszych dwu dekadach XX w. przez architekta Dominika Freya.

Zespół pałacowy składa się z dwu odrębnych budynków. Dolnego, o charakterze reprezentacyjnej, mieszkalnej siedziby hrabiowskiego rodu.

I Górnego, nazywanego Flora, pierwotnie przeznaczonej na cele gospodarcze i mieszkania dla służby. Później urządzono w nim pokoje gościnne.

Między tymi częściami pałacu położony jest dziedziniec z centralną fontanną w kształcie obelisku. Na parterze głównej, dolnej części pałacu mieści się duża, owalna piętrowa sala nazywana muzyczną. Z galerią na piętrze, kopułą oraz bogatymi zdobieniami stiukowymi na suficie i ścianach.

Stanowią one ramy dla namalowanych w nich freskach. Duży o kształcie elipsy, na sklepieniu kopuły, przedstawia geniusza nauki i poświecony jest Agnieszce Eleonorze z rodu Colonna-Felsu rozrzucającej z rogu obfitości kwiaty.

 

BOGATE WYPOSAŻENIE WNĘTRZ

 

Fresk ten otaczają trzy inne duże i trzy małe okrągłe, o zharmonizowanej z nim tematyce. Malowidła ścienne są również w innych miejscach. Z tej centralnej sali przechodzi się do kolejnych salonów i pokoi, bogato wyposażonych w stylowe meble, rodowe portrety oraz obrazy o tematyce krajobrazowej.

A także piękne piece kaflowe, stare zegary, rzeźby, porcelanę, dywany i kilimy oraz wiele drobiazgów dekoracyjnych. Uwagę przyciąga zwłaszcza wyposażenie w stylu Ludwika XVI Srebrnego salonu Eleonory z Petřvaldu. Podobnie palarnia (kuřácký salon, czyli salon dla palaczy).

Z dekoracjami stiukowymi, ornamentalną podłogą parkietową oraz obrazami. Wśród nich główne miejsce zajmuje portret Ferdynandy Károlyi, żony Leopolda II Berchtolda, pędzla węgierskiego malarza Gyuly Benczura. Bogato wyposażona jest również płacowa biblioteka i sąsiadująca z nią wielka jadalnia, z pierwotnego wyposażenia której zachował się kredens z roku 1642.

Oczywiście salonów i pokoi znajdujących się na trasie zwiedzania jest o wiele więcej, że wspomnę chociażby o hrabiowskiej sypialni z łożnicą pod wielkim baldachimem. I w każdym z tych pomieszczeń jest do zobaczenia coś interesującego.

 

JEDNO ZE ŹRÓDEŁ I WOJNY ŚWIATOWEJ

 

Dodam, że w zbiorach pałacowych znajduje się również cenna kolekcja starej grafiki włoskiej, francuskiej i holenderskiej. Są w niej m.in. sztychy Lucasa Leydena, alegoria Pietera Breughla Starszego, grafiki Hernika Goltzia, arkusze grafiki Rembrandta itd.

Ale one są, oczywiście, przechowywane osobno, a nie wystawione na działanie światła. Przewodnicy po tym, obecnie państwowym muzeum, a także źródła historyczne przypominają, że w buchlowickim pałacu miało miejsce kilka ważnych wydarzeń.

Do najważniejszych zaliczane jest spotkanie w nim, we wrześniu 1908 roku, ministrów spraw zagranicznych: Austro-Węgier Aloisa Aehrenthala i Rosji Aleksandra Izwolskiego zakończone tzw. Umową Buchlowicką. Obie strony uzgodniły wówczas swoje strefy wpływów na Bałkanach.

W jej rezultacie już po kilku dniach gospodarze (Morawy należały wówczas do C.K. Austrii) dokonali aneksji Bośni i Hercegowiny. Co pociągnęło za sobą szereg ważnych wydarzeń zakończonych wybuchem Wielkiej Wojny 1914-1918, nazwanej później I Światową.

 

PIĘKNY PARK

 

Piękny parkowe ogród i park, stanowią nieodłączną część tutejszej reprezentacyjnej architektury magnackiej siedziby. Ogród założono na początku XVIII w. równolegle z budową pałacu. Ze względu na rzeźbę terenu na tarasach. Początkowo był to park w klasycznym stylu francuskiego baroku.

Pod koniec tamtego stulecia przekształcony jednak został w modny wówczas park sentymentalny z licznymi rzeźbami. Ich autorem w większości był brneński rzeźbiarz Ondřej Schweigl. On też prawdopodobnie był autorem zmiany wcześniejszej koncepcji parku. Niestety z tamtych rzeźb zachowała się tylko obelisk z herbem rodu Petřvaldów.

Następni właściciele pałacu, Berchtoldowie, znacznie rozszerzyli obszar parku – do obecnych 19 ha.

Dodając do niego część krajobrazową w stylu angielskim. Leopold I Berchtold zapoczątkował tutejszą kolekcję dendrologiczną. Zaś botanik, dr Bedřich Bertchold sadził w parku egzotyczne i rzadkie gatunki drzew, krzewów oraz innych roślin, których nasiona i sadzonki przywoził z podróży po świecie.

Zasadzona przez niego sekwoja należy obecnie do największych rosnących w Europie. Po roku 1958 park ten stopniowo odnawiano, zaś w 1964 r. wzbogacono go o rododendrony. Od 1981 r. odbywają się w nim doroczne, letnie wystawy fuksji. Oczywiście obok najcenniejszych, bądź rzadkich gatunków drzew i krzewów są tabliczki z ich naukowym opisem.

 

Zdjęcia autora

 

Autor uczestniczył w wyjeździe studyjnym zorganizowanym przez warszawskie biuro Czech Tourismu i Centralę Ruchu Turystycznego Moraw Wschodnich.