ROSJA: KREMLOWSKIE SOBORY (1) – USPIENSKI I DZWONNICA IWANA WIELKIEGO

 

 

Plac jest niewiele większy od Rynku Staromiejskiego w Warszawie. Ale to, od ponad 8 wieków, duchowe serce Rosji. W jego trzech narożnikach stoją najważniejsze i najsłynniejsze sobory – prawosławne odpowiedniki katedr. Czwarty zajmuje dzwonnica Iwana Wielkiego. Do czasu zbudowania w latach 30-tych XX wieku stalinowskich wieżowców, najwyższa budowla Moskwy. Przed zabudową rosyjskiej stolicy w ostatnich dwu dziesięcioleciach innymi wysokimi gmachami, jej dwie, zakończone złoconymi kopułami wieże, z których wyższa ma 82 metrów wysokości, widoczne były ponoć z odległości 30 kilometrów.

 

 

Dziś z trudem je odnajduję, i to tylko górne fragmenty ze złoconymi kopułami, w panoramie Moskwy oglądanej z Wróblich (w czasach komunistycznych Leninowskich) Wzgórz. Najpiękniejszy widok tej dzwonnicy, a także całego moskiewskiego Kremla, jest nadal z Zamoskworzecza – części miasta położonej na drugim brzegu rzeki Moskwy płynącej w tym miejscu wielkim łukiem.

 

A z nieco dalszej perspektywy, z żelaznego mostu dla pieszych łączącego z tą dzielnicą odbudowany od podstaw, wysadzony na początku lat 30-tych XX w. przez bolszewików sobór Zbawiciela. Dzwonnica Iwana Wielkiego ma starą, ciekawą historię sięgającą roku 1329. Co prawda pierwsza, drewniana jeszcze cerkiew, stała na Kremlu, jak wynika z zachowanych zapisów, już w roku 1271, to jednak jej lokalizacja nie jest dokładnie znana.

 

W półtora wieku później, w roku 1326, na zaproszenie wielkiego księcia moskiewskiego Iwana I Kality, na Kreml przeniesiono z odległego o 200 km Włodzimierza nad Klaźmą, główną siedzibę rosyjskiej Cerkwi prawosławnej. Wkrótce też, na polecenie tego władcy wzniesiono, datowaną na rok 1329, cerkiew p.w. Jana Lestwicznika „pod Dzwonami”. Zaś w 1508 roku, na jej miejscu dzwonnicę.

 

Obecny kształt oraz wysokość wież, w jednej z których wisi 65-tonowy dzwon, pochodzi z czasów (przełom XVI i XVII w.) cara Borysa Godunowa. Zaś masywna, przykryta namiotowym dachem budowla obok nich, określana jako przybudówka, ufundowana przez patriarchę Filareta i nosząca jego imię, jest o kolejne 40 lat młodsza.

 

Dzwonnica Iwana Wielkiego oddziela Plac Soborowy od alei prowadzącej do najbardziej znanej kremlowskiej baszty i bramy – Spaskiej. Wychodzącej na Plac Czerwony i wyróżniającej się ogromnymi zegarami z kurantami wybijającymi godziny. Ale obecnie jest to już część Kremla niedostępna dla zwiedzających.

 

Po ponad 20-letniej nieobecności w dobrze znanej mi wcześniej Moskwie ponownie stoję na Placu Soborowym podziwiając wspaniale odnowioną Dzwonnicę, sobory oraz inne historyczne budowle. Po raz pierwszy odwiedzam je w nowej roli: muzealnych zabytków, ale i, w przypadku soborów, czynnych świątyń.

 

W 1918 roku bolszewicy zamknęli je bowiem przekazując w cztery lata później zarządowi kremlowskich muzeów. Przy czym udostępnianie ich w tej nowej roli zwiedzającym następowało sukcesywnie, dopiero od połowy lat 50-tych XX wieku. Pierwszy raz zwiedzałem je latem 1957 roku jako delegat harcerstwa na VI Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów w Moskwie. Później jeszcze co najmniej kilka, może kilkanaście razy.

 

Są to bowiem zabytki, pomijając nawet ich rolę jako miejsca kultu, które warto odwiedzać przy każdej okazji. Za każdym razem znajdując w nich coś nowego, lub przypominając sobie znane fragmenty. Podobnie jak kościół Mariacki w Krakowie czy katedry na Wawelu, w Poznaniu, Gnieźnie, Płocku, Wrocławiu, Notre Dame w Paryżu i Kolonii, bazylikę św. Piotra w Rzymie, i dziesiątki innych świątyń różnych religii i wyznań na świecie.

 

Kremlowskie sobory powstały mniej więcej w tym samym czasie, w ostatniej ćwierci XV wieku i na samym początku XVI w. A więc u schyłku dynastii Rurykowiczów i na progu Wielkiej Smuty. Zakończonej wygnaniem z Moskwy i Rosji wojsk polskich w 1612 roku i początkiem nowej, a zarazem ostatniej dynastii carów – Romanowów.

 

Sobory te, mimo wielu podobieństw ich obecnych kształtów, zwłaszcza niemal identycznych cebulastych złoconych kopuł, różnią się znacznie między sobą. Częściowo w rezultacie późniejszych dobudów dwu z nich. Nie tylko mnie najbardziej zachwyca sobór UspieńskiZaśnięcia Matki Bożej.

 

Zbudowany w przepięknym stylu architektury staroruskiej, połączonym z elementami włoskiego renesansu. Poznawanie tej świątyni, podobnie jak pozostałych kremlowskich soborów, ułatwiają bezpłatne informatory. Otrzymać je może każdy przy wejściu do każdego z nich.

 

Są kolorowe, w dużym formacie A3 zadrukowanym dwustronnie, wypełnionym zdjęciami, przekrojami i najważniejszymi detalami. Z opisami w jednym z sześciu najważniejszych języków europejskich – nie ma wśród nich polskiego – oraz chińskim. Czytam w oryginale rosyjskim, że pierwszy, jednonawowy sobór Uspienski na tym miejscu zbudowali w 1326 roku metropolita Piotr i książę moskiewski Iwan Kalita.

 

Na jego miejscu na początku lat 70-tych XV w. na polecenie cara Iwana III Srogiego rozpoczęto budowę nowego, ale zawalił się on w trakcie prac. Powierzono je więc włoskiemu architektowi Arystotelesowi Fioravantiemu. Który najpierw zapoznał się, m.in. w Nowogrodzie Wielkim, Suzdalu i Włodzimierzu nad Klaźmą z tradycjami cerkiewnej architektury rosyjskiej.

 

A następnie, twórczo uzupełniając je o elementy renesansu, stworzył przepiękną świątynię. Stała się ona od roku 1547, gdy koronowano w niej cara Iwana IV Groźnego, aż do końca caratu, miejscem koronacji, a także ślubów, kolejnych władców Rosji. Ale również wyborów i intronizacji patriarchów rosyjskiej Cerkwi prawosławnej.

 

Ponadto uroczystych modłów przed wyprawami wojennymi oraz po odniesionych zwycięstwach, proklamacji aktów państwowych, uroczystości pogrzebowych metropolitów i patriarchów itp. Przez kilka wieków było to najważniejsze miejsce rosyjskiego prawosławia, a zarazem blisko z nim związanej władzy państwowej.

 

Soboru tego nie ominęły zawieruchy wojenne. Został on ograbiony w 1612 roku w trakcie polskiej interwencji, a następnie w 1812 r. okupacji Moskwy przez wojska Napoleona I. Jego wojska urządziły w świątyni stajnię, skradły blisko 300 kg wyrobów ze złota i ponad 5 ton srebra. Które jednak w trakcie odwrotu Wielkiej Armii udało się w większości odzyskać.

 

W 1990 roku, po 72 – letniej przerwie, wznowiono w nim odprawianie obrzędów religijnych. Nie stracił jednak funkcji muzealnych. Jest to budowla na planie prostokąta, z ozdobnymi portalami wejściami od południa, północy i zachodu – obecnie głównym dla zwiedzających. Budowlę wieńczy pięć złoconych kopuł: cztery identyczne na planie kwadratu i nieco większa centralna.

 

Część soboru przeznaczoną dla wiernych, mniej więcej dwie trzecie całego wnętrza oddzielonego od części dla duchownych ikonostasem z carskimi wrotami, dzielą cztery okrągłe kolumny jak gdyby na trzy nawy. Nie zamierzam oczywiście pisać przewodnika po tej świątyni. Trzeba ją, jeżeli tylko pojawi się taka możliwość, zobaczyć samemu.

 

Przy czym nie żałować czasu na poznawanie detali i szczegółów. Wspomnę tylko, że wnętrze jest bajecznie ozdobione freskami oraz ikonami. Nie ma chyba wolnego od nich centymetra kwadratowego. Freski, odnowione w latach 1642-1644, nie mówiąc o współczesnych pracach konserwatorskich, pokrywają ściany, kolumny, stropy, a nawet wnętrza bębnów na których umieszczone są kopuły.

 

Malowało je 150 artystów – malarzy ikon, tworząc ponad 250 kompozycji o tematyce biblijnej z przerażającymi scenami Sądu Ostatecznego oraz z życia Jezusa i Marii. A także przeszło 2 tysiące oddzielnych postaci. Freski pokrywają nie tylko zresztą wnętrza świątyni. Również portale wejściowe frontony nad nimi z zewnątrz.

 

Szczególnie pięknie ozdobiony jest portal południowy głównego wejścia do soboru, z wielką ikoną Matki Bożej z Dzieciątkiem i stojącymi po bokach aniołami w górnej z trzech części malowideł. Nie ustępują mu wiele zdobienia portalu północnego, również z trzypiętrową kompozycją fresków.

 

Ikonostas w soborze jest pięciopiętrowy, znajduje się w nim 69 ikon. Przy czym najstarsza, św. Jerzego, pochodzi z XI wieku. Niewiele młodsza, bo z XII wieku, jest jedna z ikon Matki Bożej. Część z tych ikon pochodzi jeszcze z pierwszego Soboru Uspienskiego, większość powstała w XV wieku.

 

Nie brak w świątyni i innych obiektów szczególnie wartych zobaczenia. Przede wszystkim specjalnych miejsc modlitwy cara, carycy i patriarchy w postaci jak krytych namiotowymi dachami kapliczek z klęcznikami. A także sarkofagów i relikwiarzy metropolitów pochowanych w przeszłości w tej świątyni.

 

Zdjęcia autora