AJMAN: W BEDUIŃSKIM FORCIE

W północnej części centrum Adżmanu, ponad 200-tysięcznej stolicy emiratu o tej samej nazwie, mniej więcej pośrodku między brzegiem Zatoki Perskiej i Ajman Khor, kanału żeglownego i portowego, w odległości po około kilometra do każdego z nich, w dzielnicy Al Bustan, stoi dawny beduiński fort, obecnie bardzo ciekawe Ajman Museum. I praktycznie jedyny zabytek w tym mieście, jeśli pominąć niewielką wieżę strażniczą Al–Murabbaa na wybrzeżu. A zarazem jeden z zaledwie kilku głównych zabytków Zjednoczonych Emiratów Arabskich, których Adżman stanowi mikroskopijną część. Fort ten zbudowany został w roku 1775 przez szejka Humajda ibn Raszida Al Nuaimi (17..? – 1816).

Drugiego historycznego władcę tego beduińskiego państewka założonego przez jego ojca, szejka Raszida ibn Hamida Al Nuaimi, który osiedlił się tu, na brzegu Zatoki Perskiej, ze swoim plemieniem. Nielicznym wówczas, ale jednym z potężniejszych w ówczesnej Arabii.

Na starym zdjęciu z początku XX w. jakie oglądam w mieszczącym się obecnie w forcie muzeum, widać niewielką forteczkę otoczoną przez piaski pustyni. Fort ten, główny punkt obrony, siedziba władcy i centrum administracyjne Adżmanu, zbombardowali w 1820 r. Brytyjczycy.

 

LUDZIE MIESZKALI TU JUŻ 100.000 LAT TEMU

 

Po czym objęli nad tym i sąsiednimi szejkanatami protektorat na niemal półtora wieku. Adżmański fort był też kilkakrotnie niszczony w trakcie walk z sąsiadami oraz odbudowywany. Trzeba jednak podkreślić, że nowe arabskie państewko, podobnie jak sąsiednie szejkanaty, nie powstało na ziemi bez przeszłości.

Wręcz przeciwnie, co zresztą potwierdzają eksponaty z wykopalisk archeologicznych eksponowane w muzeum, ludzie pojawili się około 100 tys. lat temu. Chociaż tutejsza pustynia była trudna do przebycia przez ówczesnych pra-ludzi: Homo erectus i neandertalczyków, nie mówiąc o życiu na niej.

Ale już w neolicie, od około VII w. p.n.e., pustynne ludy koczownicze hodowały tu wielbłądy i osły. A wcześniej, bo od III tysiąclecia p.n.e. sięgały tutaj wpływy cywilizacji mezopotamskiej i asyryjskiej. Od VI w p.n.e. zaś perskiej, później hellenistycznej, a około 250 r. n.e. sasanidzkiej.

W VII w. n.e. pojawili się tu muzułmanie. W XVI w. kilka fortów na terenie obecnych ZEA założyli Portugalczycy, dzieląc z czasem wpływy z Turkami Osmańskimi. Po nich zaś, jak już wspomniałem, Brytyjczycy. Aż do powstania – burzliwe szczegóły pomijam – federacji szejkanatów, od 1971 r. Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

 

SIEDZIBA SZEJKA

 

 

Wróćmy jednak do tutejszego fortu. Jako siedziba szejka i centrum administracyjne służył on do 1970 roku. Później przez 10 lat był głównym komisariatem policji szejkanatu, oczywiście z „loszkami” dla przestępców. Po czym formalnie na prośbę, faktycznie polecenie szejka Humajda V ibn Raszida Al Nuaimi powstało w nim w 1981 r. muzeum archeologiczne.

Z bogatym działami: historycznym i etnograficznym oraz prezentacją dawnych zawodów mieszkańców. Do fortu otoczonego otynkowanymi, niezbyt wysokimi murami zbudowanymi z kamieni koralowca, z kilkoma basztami, wieżą wiatrową zapewniającego nawiew świeżego powietrza oraz z jedną bramą, prowadzi palmowa aleja.

Już w niej stoją pierwsze zabytkowe armatki. Na terenie przed bramą, po jej prawej stronie, znajduje się, pod namiotowymi dachami, kolekcja starych łodzi rybackich oraz służących poławiaczom pereł, z którego to zajęcia słynął Adżman.

Łodzie te, nazywane – o czym informują tabliczki przy nich w językach: arabskim i angielskim, Sam’aa, a także wiosłowe Dawar Shami oraz Hoori do transportu towarów, budowano nie tylko na potrzeby własne, ale również sprzedaż do innych szejkanatów. Obok nich można oglądać kołowroty pomagające w wyciąganiu łodzi na brzeg.

 

 

WYKOPALISKA ZE STAROŻYTNEGO CMENTARZA

 

 

Po przekroczeniu bramy i kupieniu biletu za 5 dirhamów (ok. 5,50 zł. – nie ma żadnych zniżek, tylko bilet rodzinny, bez względu na liczbę jej członków płacą 15 DRH, a dzieci do lat 6 wchodzą darmo) wchodzi się na niewielki wewnętrzny dziedziniec. Z niego, z poziomu ziemi oraz piętra, wchodzi się do poszczególnych pomieszczeń – sal wystawowych .

Co bywa, także dosłownie, szokiem termicznym. Na zewnątrz bowiem, nawet na początku listopada, gdy w Emiratach rozpoczyna się główny sezon turystyczny, bo w okresie letnim temperatury bywają tu zabójcze, jest temperatura około 40ºC. Natomiast w pomieszczeniach ekspozycyjnych około 20ºC.

Przy czym w niektórych nawiew klimatyzatorów niemal „urywa głowy”. Z tego powodu część zwiedzających bardziej wrażliwych na przeziębienia rezygnuje z oglądania eksponatów. A warte są one tego. Ciekawa jest część archeologiczna pochodząca z wykopalisk na starożytnym cmentarzu w rejonie Al Muwaihat.

Najstarsze eksponaty pochodzą z około 3 tys. lat p.n.e. Jest to ceramika oraz biżuteria. Uwagę, zwłaszcza arabistów, przyciągają stare manuskrypty i księgi. Oglądam i fotografuję m.in. stare egzemplarze Koranu.

 

 

STARE KSIĘGI I BROŃ

 

Jego kopię napisana w 590 r. hidżry (1212 r. n.e.) przez Abu Al-Hasana bin Hilata (Ibu Albawwaba). Inną, pięknie zdobioną, Muhammeda Khulousi’ego z 1287 r. h. (1909 r.). W ozdobnej ramie za szkłem stronicę z rękopisu opisanego po angielsku jako Thuluth Script z XIV w., z okresu mameluckiego.

W kolejnej gablocie księgę z 958 r.h. (1580 r. ). Pięknie napisaną, nie datowaną księgę z zasadami wahabickiego (ortodoksyjnego) odłamu islamu. A także oryginał umowy rządu Adżmanu z British Oil Concessions Ltd. z 1951 r. To tylko przykłady. Osobną salę poświęcono na ekspozycję fotografii z dziejów Adżmanu i władającej nim dynastii.

Z innej tematyki ciekawa jest kolekcja starej broni. Znajduje się w niej łuk z kołczanem i strzałami, średniowieczna kolczuga, różnorodne szable i kindżały. Z broni palnej stare skałkowe pistolety, a także przedziwny z czterema lufami rozczapierzonymi jak palce.

Ale i późniejsze rewolwery i pistolety, m.in. niemiecki Mauser z drewnianą kaburą – kolbą. Pamiętam jak ten typ broni nosili sowieccy komisarze RKKA – Armii Czerwonej, gdy 17 września 1939 r. ZSRR napadł na Polskę.

 

WYPOSAŻENIE DOMÓW I DAWNE ŻYCIE MIESZKAŃCÓW

 

Nie brak oczywiście różnych strzelb i karabinów poczynając od XVIII-wiecznych. W części pomieszczeń dawnego fortu pokazane jest wyposażenie dawnych domów i życie ich mieszkańców. Pięknej roboty stare, drewniane skrzynie.

Przy czym najbardziej z nich spodobała mi się stojąca po wewnętrznej stronie bramy fortu, obok siedzącego pracownika muzeum. Oglądam sprzęty dawnych kuchni, pokój kobiet, w których zajmują się one (manekiny w oryginalnych strojach i nakryciach głów) codziennymi zajęciami.

Duża część ekspozycji poświecona jest przybliżeniu zwiedzającym dawnego życia mieszkańców Adżmanu.

Scen z suku (bazaru), łowienia ryb, poławiania pereł, dawnych metod uprawiania rolnictwa prymitywnymi narzędziami, starych metod leczenia, sądzenia za przestępstwa i wykroczenia, życia i polowania na pustyni z sokołami itp.

Szczególnie efektownie prezentowane są dawne zawody i zajęcia mieszkańców. Także z wykorzystaniem odpowiednio ubranych i upozowanych manekinów. Praca piekarza, wytwarzanie prymitywnych narzędzi rolniczych, czyszczenie i przerób owczej wełny, farbiarza przy pracy, kołodzieja, cyrulika golącego klienta.

       

        WARTO ZWIEDZIĆ TO MUZEUM !

 

Czy takie zajęcia jak tkanie dywanów oraz różnorodnych tkanin, wyplatanie koszy i innych niezbędnych przedmiotów, wyrabianie naczyń miedzianych, szycie ubrań przez krawca na maszynie do szycia itp. Niektóre sceny i wykonywane prace są już tak zapomniane, lub u nas nieznane, że można zrozumieć je dopiero czytając na tabliczkach informacje o nich.

Nie brak oczywiście, i to licznych, scen przedstawiających jedno z głównych zajęć dawnych mieszkańców szejkanatu: handlu. Od ważenia na zabytkowych wagach bel wełny, poprzez pracę chyba aptekarza, po sprzedaż różnych towarów, w tym m.in. drewna i,,, pereł.

Osobno, w dawnych pomieszczeniach posterunku policji, przedstawiona jest jej praca, różne historyczne umundurowanie, broń, kajdanki i kajdany, więźniowie w areszcie itp. Jest też, z osobnym wejściem, forteczny meczet. Na dziedzińcu fortu obejrzeć można kolejne armatki oraz pod chroniącym go od słońca daszkiem, manekin policjanta na koniu.

Jak również stare studnie oraz modele systemu irygacyjnego wody. W sumie jest to bardzo ciekawe muzeum, które, będąc w Adżmanie lub sąsiednich emiratach, warto zobaczyć. Na pewno wzbogaca ono naszą wiedzę o przeszłości tego regionu świata.

 

Zdjęcia autora