Wydawnictwa

BEZDROŻA: ODESSA I UKRAIŃSKA BESARABIA

Odessa, jedno z najciekawszych miast ukraińskich, doczekała się osobnego przewodnika w serii travelbooków Bezdroży. Niewątpliwie zasługuje na to, zwłaszcza, że nie ma nic na jej temat w innych przewodnikach po kraju naszego wschodniego sąsiada, wydanych dotychczas przez tę oficynę. Chociaż trochę zaskoczyło mnie, że obejmuje on także, nieuwzględnione w tytule Naddniestrze, leżące w sąsiedniej Mołdawii oraz odległy o 280 km Humań i tamtejszy wspaniały park Zofiówka. Co prawda tylko jako propozycje wycieczek, trudnych jednak do zrealizowania w ciągu proponowanych przez autora jednodniowych wypadów, ewentualnie w trakcie samochodowej podróży do Odessy. We wstępnych informacjach, zgodnie z koncepcją ten serii przewodników, autor najpierw wymienia najważniejsze atrakcje tytułowego miasta. Trzy, rzeczywiście najciekawsze muzea. Chociaż porównywanie, mimo iż są bogate, zbiorów odesskiego Sztuk Pięknych z moskiewską Galerią Trietiakowską, uważam za grubą przesadę. Podobnie trafne są propozycje poznania czterech najciekawszych obiektów architektonicznych. Dodałbym do nich jednak jeszcze przynajmniej słynny „Czerwony Hotel” („Krasnaja gostinica”), po rewaloryzacji o pierwotnej nazwie „Bristol”. A najchętniej również gmach Filharmonii.

MICHELIN: WYSPY ZIELONEGO PRZYLĄDKA

Odległe o 450 km na zachód od brzegów Afryki, położone na Atlantyku Wyspy Zielonego Przylądka, a ściślej Republika Zielonego Przylądka – Republica de Cabo Verde, to archipelag o łącznej powierzchni nieco ponad 4 tys. km² zamieszkany przez 538 tys. ludzi. Więcej, bo ponad 700 tys. jej obywateli mieszka w diasporze, głównie w USA. I to pieniądze od nich, zagraniczna pomoc humanitarna oraz rybołówstwo i turystyka, decydują o relatywnej zamożności tamtejszych mieszkańców, w gruncie rzeczy ubogiego kraju. Poza plażami i morskimi sportami wodnymi oraz terenami górskimi, niewiele jest tam turystycznych atrakcji. Przy czym zabytków praktycznie nie ma w ogóle, poza Starym Miastem Ribeira Grande de Santiago wpisanym na Listę Dziedzictwa UNESCO. Te jednak, ograniczone atrakcje oraz niezła promocja powodują, że wyspy te cieszą się sporym i rosnącym powodzeniem. Odwiedza je rocznie już po ponad 700 tys. zagranicznych turystów, głównie zresztą dwie wyspy: Sal i Boa Vista. Chociaż promowanych jest oprócz nich jeszcze osiem. Jak mało jest na nich atrakcji, najlepiej świadczy nowy, który ukazał się po nich w polskim przekładzie, przewodnik turystyczny Michelina. Ze jego 128 stronicowej objętości zaledwie 47 poświecono na prezentację tych dziesięciu wysp. Przewodnik zawiera też blisko sto kolorowych zdjęć, 5 planów i mapek plus osobno dołączoną do niego luźną, z planami i lokalizacją adresów.

BEZDROŻA: SYCYLIA – TRAVELBOOK

Sycylia wielu ludziom kojarzy się przede wszystkim z mafią. Tymczasem, chociaż odgrywa ona tam ciągle znaczną rolę, turyści bezpośrednio nie mają z nią styczności i nie stanowi ona dla nich zagrożenia. Bo przecież zostawiają na niej spore, i tak pożądane pieniądze. Jest to jednak przede wszystkim znakomite, chociaż nie tanie, miejsce wypoczynku nad trzema morzami omywającymi jej brzegi. I prawdziwy rad dla amatorów zwiedzania, zabytków, kultury. Trudno nie zgodzić się z autorkami i wydawcą, którzy na tylnej okładce trzeciego już wydania przewodnika Bezdroży po tej wyspie piszą: „Sycylia to największa wyspa na Morzu Śródziemnym owiana starożytnymi mitami i uwikłana we wciąż żywe historie mafijne. Ekscytująca i urokliwa, z budzącą respekt Etną, dzikimi plażami, zacisznymi zatokami i słonecznymi winnicami. Uliczki Syrakuz, Palermo i Taorminy prowadzą do świątyń amfiteatrów i pałaców przypominających o wpływach greckich, arabskich, bizantyjskich… Istny kulturowy tygiel, feeria zapachów, spektakularnych widoków oraz smaków kuchni zakrapianej wybornymi oliwą i winem. Sycylię chce się chłonąć wszystkimi zmysłami”. I polskie autorki kompetentnie oraz ciekawie pomagają w tym czytelnikom i turystom.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com