Wydawnictwa

BEZDROŻA: HIMALAJE – PO OGONIE SMOKA NA NAGĄ GÓRĘ

Liczący 8126 m n.p.m. himalajski szczyt Nanga Parbat, co w języku urdu znaczy Naga Góra, jest dziewiątym pod względem wysokości na ziemi. Ze względu na trudności zdobycia go oraz ofiary śmiertelne, jakie już pochłonął, nazywany jest też Zabójczą Górą. Stanąć na nim wspinacze próbowali już w XIX w., od rekonesansu Brytyjczyka Godfreya Thomasa Vigne w 1835 r. i pierwszej próby wejścia na szczyt w 1895 r. jego rodaka Alberta Mummery’ego z Gurkhiem Raghobiru Thapą. Udało się to jednak dopiero w 1953 r. Hermanowi Buhlowi, uczestnikowi siódmej wyprawy. Później także innym, również Polakom. Jako pierwszym, 13 lipca 1985 r., Zygmuntowi Andrzejowi Heinrichowi, Jerzemu Kukuczce i Sławomirowi Łobodzińskiemu. A w dwa dni później pierwszemu w historii zespołowi kobiecemu na tym szczycie: Annie Czerwińskiej, Krystynie Palmowskiej i Wandzie Rutkiewicz. Dziesiątki zdobywców tej góry, lub uczestników wypraw na nią, przypłaciło to życiem. M.in. znakomita himalaistka (południowo) koreańska Go Mi-Sun, która dotarła na szczyty 11 ośmiotysięczników, ale przy schodzeniu z Nanga Parbat poślizgnęła się i zginęła. Zaś uczestnika pierwszej polskiej wyprawy, Piotra Kalmusa, porwała lawina. Setki wspinaczy z wielu krajów weszło już na tę Zabójczą Górę, również zimą – po raz pierwszy w 2016 roku, po 24 latach nieudanych prób – kilkoma znanymi trasami.

Czytaj więcej...

BEZDROŻA: IRAŃSKIE OPOWIEŚCI

Iran, wcześniej nazywany Persją, jest jednym z najstarszych z ciągle istniejących państw świata, chociaż w zmieniających się granicach oraz systemach politycznych i religijnych. Z przebogatą historią, miastami z korzeniami sprzed tysiącleci przed naszą erą oraz wspaniałymi zabytkami. Kraj górzysty i pustynny, z egzotycznymi niekiedy dla nas zwyczajami, obyczajami oraz normami moralnymi i religijnymi. Zamieszkany przez gościnnych i życzliwych obcym ludzi. Nic dziwnego, że budzi on coraz większe zainteresowanie turystów, także polskich. Zwłaszcza obecnie, gdy stopniowo znoszone są, wprowadzone wobec niego sankcje i restrykcje gospodarcze oraz finansowe. Tym cenniejsze dla potencjalnych turystów są aktualne relacje z niego. Zwłaszcza, że nie ma, a przynajmniej ja na taki jeszcze nie trafiłem, dobrego przewodnika po Iranie w języku polskim. Najnowsza premiera wydawnicza Bezdroży, nazwana skromnie Irańskimi opowieściami, jest więc przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”. Zachęcającym, wręcz zmuszającym wielu podróżników i turystów, do poważnego pomyślenia o wybraniu się w tamte strony. Zwłaszcza, że autorka była niemal we wszystkich najważniejszych i najciekawszych miastach oraz miejscach państwa „królów królów” – szachów, a od blisko 4 dekad „religijnych przywódców” – ajatollahów. I ciekawie, w znacznych częściach tej książki znakomicie, opisała je. A także ludzi spotkanych na trasie, jak również zwyczaje i sytuacje, w jakich uczestniczyła.

Czytaj więcej...

EDIPRESSE: MALEZJA – OD TAJLANDII PO INDONEZJĘ

Malezja nie należy do zbyt popularnych kierunków turystycznych wyjazdów naszych rodaków. Znacznie ustępuje pod tym względem swojemu północnemu sąsiadowi – Tajlandii. Ma co prawda zdecydowanie mniej zabytków, ale równocześnie mnóstwo szalenie ciekawych, wartych poznania miejsc. Jest poza tym nie tak bardzo skomercjalizowana pod względem turystycznym, a to dla wielu współczesnych podróżników stanowi dodatkowy, ważny atut. Ten kraj położony w południowo – wschodniej Azji, na krańcu Półwyspu Indochińskiego i wyspach: północnej części Borneo oraz położonych na Morzu Andamańskim, z największymi – Langkawi i Penang, dwójka polskich podróżników objechała samotnie w dwa miesiące. Bardzo przybliżając go – i jego atrakcje – polskim turystom. Byli tam bowiem niemal we wszystkich ciekawych oraz ważnych miejscach. O wiele dłużej, niż większość innych podróżników, w stołecznym Kuala Lumpur. Na kontynencie także w dwu ważnych portach: George Town i Malakka oraz paru mniejszych miejscowościach i parkach narodowych. Odwiedzili obie wspomniane wyspy andamańskie i przejechali całą malezyjską część Borneo od Kuchingu do Sandakanu, z transferem przez sułtanat Brunei.

Czytaj więcej...

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com