BEZDROŻA: BUDAPESZT I BALATON – TRAVELBOOK

Budapeszt, jedno z najładniejszych dużych miast Europy, z fascynującą panoramą oglądaną z Gellérthegy – Góry Gelerta, jest atrakcyjny przez cały rok. Chociaż, oczywiście, szczególnie wiosną i jesienią. Ale wspaniale wspominam letni miesiąc przed wielu laty, poświęcony na gruntowniejsze poznanie tego miasta po zauroczeniu nim w trakcie wcześniejszego tam, krótkiego pobytu. Skwar łagodził Dunaj, kąpieliska oraz liczne parki i tereny zielone. W mroźnym lutym kąpałem się pod gołym niebem w gorących basenach uzdrowiska Széchenyi’ego. A podczas listopadowej szarugi zwiedzałem tamtejsze wspaniałe muzea. To zresztą tylko parę przykładów z wielu pobytów w węgierskiej stolicy. W której – zapewniam – trudno się nudzić. A poznałem ją nieźle. O atrakcjach kulturalnych i kulinarnych, ze znakomitymi winami oraz mocniejszymi trunkami, już nie wspominając. Mnóstwo informacji na temat turystycznych atrakcji Budapesztu, a także jego okolic i tytułowego jeziora Balaton, znajduje się w travelbooku Bezdroży, który ukazał się już w III wydaniu. Bogato – ponad 100 kolorowych zdjęć – ilustrowany, z 11 planami i mapkami, jedną obszerną wkładką tematyczną oraz 12 wzbogacającymi tekst, włamanymi weń informacjami o charakterze ciekawostkowym.

 

Już otwierające ten tomik zdjęcia z króciutkimi tekstami przyciągają uwagę i zachęcają do wyjazdu w tamte strony. Trudno bowiem pozostać obojętnym, gdy patrzy się na fotografie i czyta opisy 6 najpiękniejszych tamtejszych budowli, 7 muzeów i galerii i tyluż miejsc, które trzeba zobaczyć. Czy 5 miejsc przyjaznych dzieciom. Trafnie dobranych, chociaż brak mi wśród nich jeszcze co najmniej budapeszteńskich mostów. Zwłaszcza najstarszego, z roku 1856, łańcuchowego, jak sama nazwa Lánchid wskazuje, czy chociażby także Wolności (Szabadsaghid) i Elżbiety (Erzsébethid). No i malowniczej Baszty Rybackiej (Halászbástya) na wysokim, budańskim brzegu Dunaju, która przyciąga chyba wszystkich gości miasta. Wiele przydatnych informacji i rad znajduje się w Informacjach praktycznych. O dojeździe do Budapesztu różnymi środkami transportu. Komunikacji miejskiej z przystankami autobusowymi, o czym trzeba wiedzieć, tylko „na żądanie”.

Opłacalności kupowania biletów w karnetach po 10 i 20, a jeszcze lepiej 3-dniowych lub na dłuższe okresy, jeżeli zamierza się wpaść do miasta nie tylko na chwilę. Przy czym różnica cen między 3 dniowym (4150 Ft) i tygodniowym (4950 Ft) jest niewielka. A jeszcze bardziej opłacalne są 2-tygodniowe, ale do nich potrzebna jest już fotografia. Warto też zastosować się do ostrzeżenia przed braniem taxi przed lotniskiem i dworcami, a korzystać tylko z firm korporacyjnych. I wiedzieć, że ten środek transportu jest tam znacznie droższy niż w Warszawie, bo kilometr jazdy, nie licząc stawki „za trzaśnięcie drzwiami”, to równowartość 95 eurocentów. Są, oczywiście, informacje o noclegach – od hoteli różnych kategorii do kwater prywatnych. Wyżywieniu z charakterystyką różnych rodzajów obiektów gastronomicznych, napiwkach. W Informacjach krajoznawczych można przeczytać m.in. o niekorzystnych kursach wymiany walut na Wzgórzu Zamkowym, radę, aby dokumenty wymiany zachowywać na cały czas pobytu.

Czy o całkowitym zakazie palenia w miejscach publicznych, podobnie jak o piciu alkoholu, oczywiście poza lokalami. Zwięzłe, ale na ogół wystarczające są informacje o dziejach miasta z kalendarium historycznym od I w. n.e., społeczeństwie, kulturze i sztuce itp. Zwiedzanie Budapesztu autorzy proponują siedmioma różnymi trasami. Bardzo ciekawymi, ale na ile znam to miasto, każda wymaga co najmniej kilkugodzinnego spaceru. Z poznawaniem zabytków, obiektów oraz innych atrakcji poszczególnych dzielnic i regionów miasta. Z wytłuszczonymi, co ułatwia odszukiwanie, ich nazwami oraz informacjami także o godzinach otwarcia, cenach biletów itp. Ponadto można skorzystać z poznawania atrakcji miasta inaczej: kolejkami, jego jaskiń, kąpielisk – bo przecież węgierska stolica jest równocześnie uzdrowiskiem, czy tropicarium.

Dodatkowo, ale już krótko, autorzy proponują zwiedzanie okolic stolicy – Zakola Dunaju. I prezentują tamtejsze miasta: Esztergom, Szentendre, Vác i Wyszehradu, z ich historią oraz sugestiami, co w nich przede wszystkim warto zobaczyć. Oraz informacjami turystycznymi (dojazd, noclegi, wyżywienie) na końcu. Podobnie krótko – na niespełna 20 stronach – przedstawione jest „węgierskie morze” – jezioro Balaton, druga tytułowa część przewodnika. Oczywiście też z mapkami, licznymi informacjami o samym jeziorze oraz leżących nad nim najważniejszych, popularnych miejscowościach: Balatonfüred, półwysep Tihany, Keszthely i Héviz. Nie bardzo rozumiem jednak, dlaczego pominięty został tak popularny przecież Siófok. To, co w danym momencie jest potrzebne, szybko znaleźć można w dosyć dokładnym Indeksie.

Wspomniałem o obszernej, 4-stronicowej wkładce. Poświecona jest pamiątkom z Budapesztu. Przede wszystkim konsumpcyjnym. Wśród informacji w ramkach włamanych w tekst, znajdują się m.in.: „Bilety budapeszteńskiej komunikacji”, „Życie codzienne budapesztan”. „Kalendarium modernizacji miasta” i „Największe imprezy letnie nad Balatonem”. Krótko podsumowując: z tym przewodnikiem łatwo można zwiedzać i sporo dowiedzieć się o tamtych miejscach oraz ich atrakcjach. I niewątpliwie zachęca on do tego. Bo, zwłaszcza Budapeszt, ale także miejscowości nad zakolem Dunaju, czy w okresie od wiosny do jesieni nad Balatonem, zasługują na to.

BUDAPESZT I BALATON. Przewodnik Bezdroży z serii travelbooków. Autorzy Monika Chojnacka i Waldemar Kugler (uzupełnienia). Wydawnictwo Helion, wyd. III, Gliwice 2018, str. 191, cena 26,90 zł. ISBN 978-83-283-4544-7


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com