MICHELIN: BILBAO I SAN SEBASTIAN

Dwu największym miastom Kraju Basków w północno–wschodniej Hiszpanii poświęcił Michelin swój najnowszy przewodnik, wydany w tłumaczeniu na język polski przez Bezdroża. Ta niewielka, ale piękna kraina, z własnym, nie podobnym do innych językiem, kulturą, obyczajami, a także ciekawymi zabytkami i innymi atrakcjami turystycznymi, zasługuje bowiem na bliższe poznawanie. Chociaż przewodnik ten trochę mnie zaskoczył. Na planach zarówno Bilbao, jak i San Sebastian, zamieszczonych na wewnętrznych stronach obu okładek, oznaczone są bowiem restauracje, bary i kawiarnie, w tym osobno serwujące przekąski pintxos, obiekty noclegowe, miejsca zakupów i rozrywki, ale ani jeden zabytek, muzeum – nawet światowej sławy Guggenheima w Bilbao, czy inne ciekawe miejsce turystyczne. Uwzględnione zostały one co prawda w treści przewodnika, ale brak ich na tych planach jest chyba poważnym błędem. Podobnie jak pominięcie w spisie treści informacji w ramkach włamanych w tekst. Obejmuje on, poza treścią poszczególnych rozdziałów, tylko spis 5 planów i map. Dodam, że przewodnik wzbogaca 100 kolorowych fotografii. Otwiera go zaś informacja, z króciutkimi opisami, o największych atrakcjach obu miast: 8 w Bilbao i 4 w San Sebastian.

Następnie są propozycje zwiedzania ich, łącznie w ciągu 3 dni, z „rozkładem zajęć” od rana do wieczora i oznaczeniem gwiazdkami (od 1 do 3) najbardziej polecanych miejsc i obiektów. Rozdział wstępny: „Informacje praktyczne” m.in. z informacjami A-Z zawiera podstawowe dane ważne dla turysty. M.in. informację, że napiwki są wliczane w cenę, ale „w dobrym tonie” jest pozostawianie kelnerom, a także taksówkarzom, 5-10% napiwku, przynajmniej zaś końcówki rachunku.

Ważna jest informacja, że karta Barik w cenie 3 € upoważnia do zniżek w komunikacji lokalnej w Bilbao, a San Sebastian Card także do zniżek lub bezpłatnych wstępów do muzeów. Czy o dosyć skomplikowanym systemie cen za rozmowy telefoniczne z aparatów stacjonarnych. Lub, że hotele na Starym Mieście są wieczorami bardzo głośne i przeważnie nie dysponują miejscami parkingowymi, a na pobliskich ogólnodostępnych ceny są spore. Informacje o noclegach, a także wyżywieniu, zawierają po kilka nazw i adresów w różnych kategoriach cenowych.

Drugi rozdzialik wstępny: „Zaproszenie do podróży” przedstawia oba miasta z ich króciutką historią i prezentacją współczesności, baskijskiego folkloru (świętowanie, taniec) tajemniczego języka Euskara z 22 przypadkami i 4 głównymi dialektami, literatury, regionalnej kuchni oraz architektury. Zaś podstawowe części przedstawiające i oprowadzające po atrakcjach, podzielono na trzy: Bilbao z jego dzielnicami i zabytkami, najważniejszymi muzeami oraz okolicami miasta. Analogicznie San Sebastian oraz osobno Wybrzeże Baskijskie z informatorem turystycznym (noclegi i wyżywienie) na końcu. Wspomnianych informacji w ramkach jest niewiele, ale wzbogacają one przewodnik.

Przykładowo: „Pintxopte”(specjalne ceny 2 € popularnych baskijskich przekąsek pintxos z dodatkiem kieliszkiem wina, serwowanych w określone wieczory w wybranych lokalach). „Made in Spain” (słynne hiszpańskie marki i miejsca, gdzie można kupić te wyroby). „Miejsce narodzin słynnego awanturnika” (Pio Baroja, 1872-1956, pisarz i stworzona przez niego w 1909 r. postać awanturnika Zalacana). „Ria i Metropolia Gran Bilbao” (ujście rzeki Nervión z systemem kanałów).”Organizacja miasta” (San Sebastian). „Muzeum Sztuki Współczesnej pod gołym niebem” (współczesne rzeźby nad zatoką), czy „Uroki nadmorskiego kurortu” (San Sebastian).

BILBAO I SAN SEBASTIAN. Przewodnik Michelina, tłumaczenie dla Bezdroży Ewa Poniedzielska. Wydawnictwo Helion, wyd. I, Gliwice 2018, str. 127, cena 20,90 zł. ISBN 978-83-283-4114-2


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com