BEZDROŻA: RUMUNIA I MOŁDAWIA

Rumunia coraz częściej odwiedzana jest przez polskich turystów, chociaż ciągle nie budzi takiego zainteresowania, jakie powinna ze względu na cenne i ciekawe zabytki, góry, czarnomorskie plaże, kulturę, kuchnię oraz wiele innych walorów. Ukazanie się każdego kolejnego przewodnika po tym kraju powinno więc sprzyjać poznawaniu go przez naszych rodaków. Wydana została właśnie piąta już edycja popularnego i bardzo dobrego – poprzednią, z 2011 roku, też recenzowałem na tych łamach – przewodnika obejmującego również Mołdawię.

 

Obecna została w znacznym stopniu przepracowana i zaktualizowania, chociaż nie wszystkie zmiany można ocenić pozytywnie. Ukazała się w nowej serii wydawniczej Bezdroża Classic. Powiększono, nieco wydłużając, rozmiary przewodnika, zmniejszając równocześnie nieznacznie liczbę jego stron. Ale to chyba głównie w rezultacie użycia nieco mniejszych czcionek, czego nie uważam za dobry pomysł. Zrezygnowano też z wkładek z wielobarwnymi zdjęciami, zastępując je wydrukowanymi w części wstępnej „Zobacz koniecznie”.

 

Częściowo zmieniono też szatę graficzną. Zdecydowanie bardziej czytelne w tym wydaniu są dwubarwne, a nie szare, mapki i plany. Jest ich w sumie 56, ponadto 93 ramki z, przeważnie bardzo interesującymi, ciekawostkami. Ponadto propozycje 45 tras pieszych i 5 samochodowych. Tych drugich nie uwzględnionych w spisie treści. Po długich poszukiwaniach znalazłem je w rubryce „Zaplanuj podróż”, co tylko potwierdza „genialność” kuriozalnego pomysłu, aby zrezygnować w tym wydaniu ze szczegółowego spisu treści.

 

Jest to największa wada tego przewodnika, właściwie dyskwalifikująca go. Decyzja niefortunna i niezrozumiała. Zastąpienie szczegółowego spisu treści na początku, skróconym na skrzydełku przedniej okładki uważam za nieporozumienie. Zawiera on bowiem tylko odsyłacze do poszczególnych części.

 

O ile w przypadku Informacji praktycznych oraz Informacji krajoznawczych wskazane są strony, na których można znaleźć np. informacje na temat transportu, poruszania się na miejscu, czy Informacje A-Z oraz główne tematy informacji krajoznawczych, to w przypadku głównej części przewodnika, „Zwiedzanie Rumunii”, są w tym spisie treści tylko numery stron na których rozpoczynają się opisy poszczególnych regionów kraju. A w przypadku tras górskich nawet bez nich. Podobnie jest w przypadku części poświęconej Mołdawii oraz pozostałym.

 

Co prawda w końcowej części, między Słowniczkiem polsko – rumuńskim i informacjami o autorach przewodnika oraz Spisem ramek znajduje się alfabetyczny Indeks nazw, ale znalezienie przy jego pomocy tego, co w danym momencie jest potrzebne, zwłaszcza w poszczególnych regionach na które podzielono opisy turystyczne kraju, jest bardzo utrudnione. I może okazywać się tylko kwestią przypadku. W poprzednim wydaniu przewodnik zaczynał się od dosyć szczegółowego spisu treści na 6,5 stronach drobnego druku.

 

A na końcu był również Indeks wybranych nazw geograficznych. Wszystko jasne, przejrzyste, z myślą o wygodzie czytelnika – turysty. Za niekorzystne uważam również zastąpienie w informacjach wstępnych poświęconych poszczególnym miejscowościom czcionki czarnej, mało czytelną pomarańczową. Te informacje zostały zresztą przepracowane i częściowo zmienione w porównaniu z IV wydaniem. Reszta zmian w przewodniku, poza już wymienionymi, to tylko ewentualne aktualizacje, chociaż czytając nie porównywałem tekstów strona po stronie.

 

Przewodnik w dominującej części rumuńskiej zaczyna się od, bardzo potrzebnego, „Niezbędnika turysty” z najważniejszymi informacjami, adresami, telefonami itp. Po nim są rady: „Zobacz koniecznie” z listą, i krótkimi opisami oraz kolorowymi zdjęciami, 20 rzeczywiście najważniejszych w tym kraju miast i miejsc. A także informacje jak zaplanować i zorganizować podróż oraz lista stałych, dorocznych imprez kulturalnych. We wspomnianych już rozdziałach wstępnych: Informacje praktyczne i Informacje krajoznawcze czytelnik znajdzie chyba wszystko, co powinno się w nich znaleźć.

 

Podstawowa i najobszerniejsza, blisko 350-stronicowa część „Zwiedzanie Rumunii” poświęcona jest opisom jej atrakcji. W podziale na: Bukareszt, Wołoszczyzna, Banat i Kriszana, Transylwania, Marmarosz, Bukowina, Mołdawia (rumuńska) i Dobrudża. Ze wspomnianymi planami i mapkami, rysunkami zabytków oraz informacjami o komunikacji, orientacji na miejscu, noclegach, wyżywieniu itp. Wyodrębniona część „Trasy górskie” obok bardzo ważnych informacji i rad wstępnych o poruszaniu się w nich, schroniskach, rozbijaniu namiotów, zachowaniu bezpieczeństwa itp. zawierają opisy 44 proponowanych szlaków.

 

Część poświecona Mołdawii jest, oczywiście, znacznie krótsza, bo i miejsc wartych w niej poznania jest tam o wiele mniej. Po informacjach praktycznych i krajoznawczych rozdział „Zwiedzanie Mołdawii” obejmuje: Kiszyniów, Orgiejów, Północ kraju (Bielce i okolice), Dolinę dolnego Prutu, Naddniestrze (Tyraspol, Bendery, Chiţcani, Raszków i ich okolice). Południe Mołdawii, w tym Gagauzja, zostały pominięte. Na końcu przewodnika znajduje się, wspomniany już, słowniczek polsko – rumuński, informacje o autorach, Indeks (osobno Rumunia i Mołdawia), spisy: ramek oraz map i planów miast, a także legenda – symbole stosowane w tekście i na mapach.

 

Jest to więc ciągle bardzo dobry przewodnik zawierający mnóstwo potrzebnych i ciekawych informacji. Tyle, że dotarcie do części z nich, w rezultacie niefortunnej rezygnacji z dobrego spisu treści, może okazać się, w porównaniu z poprzednim wydaniem, trudne i czasochłonne. Mam nadzieję, że w kolejnej edycji, do której zapewne dojdzie, wydawnictwo naprawi ten błąd. A może i zastąpi pomarańczowy kolor czcionek, przynajmniej w opisach miejscowości, jakimś bardziej intensywnym.

 

RUMUNIA ORAZ MOŁDAWIA. MOZAIKA W ŻYWYCH KOLORACH. Przewodnik z serii Bezdroża Classic. Praca zbiorowa. Wydawnictwo Helion, wyd. V, Gliwice 2015, str. 627, cena 52,90 zł. ISBN 978-83-283-0133-7