PRZEWODNIKI KEY GUIDE: TAJLANDIA

Tajlandia od kilkudziesięciu lat jest państwem najczęściej odwiedzanym w Azji południowo – wschodniej przez zagranicznych turystów. Nie brakuje wśród nich oczywiście również Polaków. Ten piękny kraj o przebogatej historii, wspaniałych zabytkach, krajobrazach, przyrodzie, wybrzeżach i wyspach zapewniających znakomity wypoczynek, zamieszkany przez sympatycznych, gościnnych i życzliwych obcym mieszkańców, ułatwi poznawanie i zwiedzanie nowy, kolejny przewodnik w języku polskim. Tym razem wydany przez warszawskie wydawnictwo Hachette Polska w popularnej serii przewodników KEY Guide.

Zgodnie z przyjętym w niej schematem, autorzy najpierw we wstępie Zrozumieć Tajlandię przedstawiają w ogromnym skrócie ten kraj i jego stolicę oraz cztery główne regiony. A następnie to, co uważają w nim za najważniejsze według dosyć subiektywnego wyboru. Dodam, bo tych podstawowych informacji nie znalazłem w przewodniku ( są one jedynie na tylniej wewnętrznej okładce, ale bez liczby ludności ) , że Tajlandia ma 513,1 tys. km kw. powierzchni i ponad 65 mln mieszkańców. Pierwszy rozdział – Życie kraju – informuje „ w pigułce” ale rzeczowo, z masą ciekawostek, o społeczeństwie, kulturze i architekturze, monarchii i tradycjach, życiu w miastach i na wsi, potrawach i napojach oraz sztuce i rozrywce. Przy czym w sposób aktualny, doprowadzony do roku 2008, co w tym kraju niekiedy burzliwych zmian i przemian jest szczególnie ważne, o sytuacji politycznej, społecznej i gospodarczej.

Kolejny interesująco, chociaż również bardzo skrótowo napisany rozdział Historia poświęcony został głównym okresom dziejów tego fragmentu Azji od czasów prehistorycznych – 3600 r. p.n.e., tj. epoki wczesnego brązu, poprzez wielkie królestwa i dynastie – aż po wiek XXI. Rozdział W podróży to informacje praktyczne jak dotrzeć do Tajlandii różnymi środkami transportu oraz podróżować po niej i poruszać się po dużych miastach, także będąc niepełnosprawnym. Najobszerniejsza, 111 stronicowa, tj. zajmująca jedną trzecią całej objętości przewodnika część Zwiedzanie, prezentuje Bangkok oraz Północny Wschód, Północ, Tajlandię Centralną i Południe kraju. Również w sposób skrótowy, nierzadko do przesady, ale z masą ważnych informacji i ciekawostek. Oraz – ale to dotyczy również innych części, z wieloma zdjęciami i ilustracjami. I, niestety, tylko symboliczną liczbą planów miast ograniczoną do Bangkoku, Chiang Mai i Ajjuthai.

Dosyć obszerny – 45 stron – jest rozdział Czas Wolny w którym autorzy proponują ciekawe miejsca zakupów, rozrywki, życia nocnego, sportu i rekreacji, dotyczące zdrowia i urody, dla dzieci oraz informują o świętach i festiwalach. Również w układzie regionalnym. Wyodrębniono, w takim samym układzie, propozycje wycieczek z opisem 4 spacerów, 3 przejażdżek i 3 rejsów po tajskich rzekach. Pozostałe części przewodnika: Jedzenie i noclegi oraz Planowanie podróży zawierają przede wszystkim liczne polecane miejsca, ich adresy oraz informacje praktyczne. Na końcu zaś są, w 7 odcinkach, mapy części kontynentalnej i wybranych wysp oraz indeksy: znajdujących się na nich oraz wymienionych w przewodniku miejscowości. Zastosowany układ informacji, z podziałem na regiony kraju, wymaga przyzwyczajenia się do niego, gdyż czasami powoduje poczucie chaosu.

Przykładowo: informacji o jednym z najważniejszych i najciekawszych zespole świątyń Wat Phra That Doi Suthep na górze koło Chiang Mai nie ma w ogóle w opisie tego wspaniałego, zabytkowego miasta. Można ją znaleźć dopiero w rozdziale Wycieczki, w którym autorzy proponują 4 godzinny spacer 8 – kilometrową trasą do tego kompleksu świątynnego. Przy czym w górę, chociaż o wiele wygodniej w tamtym klimacie i warunkach jest podjechać do niego, a następnie schodzić w dół. W opisie jednej z największych tajlandzkich wysp – Phuket na Morzu Andamańskim, uważanej za wypoczynkową stolicę kraju, brak …głównego na niej miasta o takiej samej nazwie. Można go znaleźć dopiero również w rozdziale Wycieczki, jako propozycję spaceru po nim. W pobliżu tej wyspy znajdują się – dopływa się tam z niej stateczkami – niewielkie, ale bardzo popularne wysepki Phi Phi połączone wąskim przesmykiem. W opisie południa kraju przedstawiono je krótko pod tajską nazwą Ko Phi Phi. Natomiast w rozdziale Czas wolny, pod hasłem Hippies. Z informacją, chyba spóźnioną o 30 – 40 lat – że jest to raj hippisów. Będąc tam i nocując jakoś nie zauważyłem, aby turystów dających się w ten sposób określić, było na Phi Phi więcej, niż w innych popularnych miejscach Tajlandii.

Są w tym przewodniku również oceny co najmniej wątpliwe oraz informacje nieścisłe, świadczące o niewiedzy autorów i wydawcy. W przypadku np. ruin królewskiej Ajutthai napisali oni m.in. „…jest tam tyle zabytków, że warto zostać na tydzień aby je zwiedzić..”. Chociaż brak podobnej uwagi odnośnie Bangkoku czy Chiang Mai, mimo iż w nich jest o wiele więcej zabytków oraz innych ciekawych obiektów i miejsc, a nie tylko ich ruin. Opisując położony w pobliżu Ajutthai zespół letniego pałacu królewskiego Bang-Pa-In określają go – to, oczywiście, kwestia indywidualnej oceny – jako ekstrawagancki i nieco surrealistyczny. Nie wiedzą jednak, a przynajmniej nie piszą o tym, że znajdujący się w tym zespole „elegancki budynek z klasycznym portalem” wzorowany został na Pałacu Łazienkowskim w Warszawie. Szkoda, że chyba nie wie tego również polski wydawca. Podobnie jak o tym, że obywatele RP od lat mogą jeździć w celach turystycznych do Malezji i Singapuru bez wiz, ale autorzy przewodnika proponując do nich wycieczkę koleją, przypominają o „wcześniejszym załatwianiu wiz do tych krajów” mimo iż Polaków to nie dotyczy.

Wspomniałem już o nierzadko wyjątkowo skąpych informacjach na temat ciekawych miejsc i obiektów w Tajlandii. Niestety zdarza się również całkowite ich pomijanie, lub nieścisłe informacje. W opisie Północnego Wschodu kraju autorzy piszą np. o wijącej się granicznej rzece Mekong o długości 4022 km, chociaż tyle, to ona ma od źródeł do ujścia, a na odcinku tajlandzkim tylko kilkaset km. Drugiemu pod względem wielkości miastu kraju – Lampangowi i jego zabytkom poświęcono zaledwie 2 strony, na których poza ilustracjami znalazło się tylko kilkadziesiąt wierszy tekstu informacyjnego. Podobne przykłady można mnożyć. Czytelnik musi się również przyzwyczaić do tego, że ciekawe miejsca i obiekty w poszczególnych regionach kraju prezentowane są w porządku alfabetycznym przeważnie ich tajskich nazw. W przypadku Bangkoku od Abhisek Dustin – Sali Tronowej, po Wat Traimit – świątynię ze słynnym szczerozłotym posągiem Buddy. Przy czym niekonsekwentnie, bo w tekst włamano obszerniejsze informacje o obiektach lub miejscach uznanych przez autorów za najciekawsze. Powoduje to pewien chaos i stanowi utrudnienie w lekturze nawet dla osób nieźle znających zarówno to miasto, jak i inne regiony Tajlandii.

Nie brak jednak w tym przewodniku także setek ważnych i ciekawych informacji. O dotyczących historii kraju już napisałem. Ale czytelników polskich chyba zainteresują np. takie, że w Bangkoku jest już ponad 700 wieżowców o wysokości powyżej 100 – do 300 metrów. Czy że sławny, 45 - metrowej długości, pokryty złotem posąg odpoczywającego Buddy w stołecznej świątyni Wat Pho kryje we wnętrzu… tylko cegły i gips. O roli królowej w rozwijaniu hodowli jedwabników oraz tkactwa jedwabniczego. Tajskiej wersji opowieści o biblijnym potopie. Oryginalnych metodach ochrony lasów tekowych przed wycinaniem, stosowanych ( ubieranie drzew w stroje mnichów ) przez okoliczną ludność wiejską. Lub że kraj, tylko 1,5 - krotnie większy od Polski i z podobną proporcją liczby ludności, ma oprócz 8 lotnisk międzynarodowych, także 38 (!) krajowych. To zaledwie nieliczne przykłady. Bo ciekawych informacji, a także zdjęć, jest w tym przewodniku bardzo dużo. Dodać do tego trzeba estetyczną stronę edytorską i doskonały druk w Chinach. I już tylko dla nich warto przeczytać ten przewodnik. Nie tylko przed wyjazdem do Tajlandii, ale również aby dowiedzieć się o niej czegoś więcej. Chociaż ci czytelnicy, którzy zechcą poznać bardziej szczegółowo ten kraj, jego zabytki, ludzi, zwyczaje itd. będą musieli sięgnąć również do innych źródeł.

Cezary Rudziński

Tajlandia. Przewodnik z serii KEY Guide. Autorzy: Sean Seehan i Robert Tilley, tłum. Bożena Rubczyńska. Wydawnictwo Hachette Polska, Warszawa 2009, str. 334.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com