PRZEWODNIKI BEZDROŻY: ZIEMIA ŚWIĘTA

 

 

Izrael, a także sąsiadujące z nim kraje Bliskiego Wschodu, zwłaszcza ich regiony nazywane Ziemią Świętą trzech religii monoteistycznych, są licznie odwiedzane przez pielgrzymów i turystów z całego świata, w tym i z Polski. Mimo częstych tam napięć, a nawet zagrożeń. Przewodniki po Izraelu w języku polskim składają się już na sporą biblioteczkę i stale pojawiają nowe. Wydawnictwo Helion opublikowało właśnie w serii przewodników „Bezdroży” dwa kolejne: „Ziemia Święta” i „Izrael”. Tego samego autora znanego z wcześniejszych, rzetelnych i ciekawie napisanych przewodników po innych krajach. Są więc podstawy aby przypuszczać, że i one spotkają się z uznaniem czytelników ułatwiając im poznawanie i rozumienie tego regionu naszego globu podczas podróży w tamte strony. „Ziemia Święta” – „Izrael” omówię wkrótce – jest, stwierdzę to od razu, przewodnikiem dobrym i wartym polecenia. Chociaż nie wolnym od, na szczęście nielicznych, błędów, nieścisłości i innych potknięć, które łatwo będzie jednak usunąć w kolejnym wydaniu. Ale o nich za chwilę.

 

 

Przewodnik ten, co podkreśla jego podtytuł, przeznaczony jest dla pielgrzymów i turystów. Obejmuje więc obszary interesujące przede wszystkim tych pierwszych. Głównie Izrael – ale bez terenów niezwiązanych z wydarzeniami biblijnymi, jak np. całe południe kraju, czy większość rezerwatów przyrody i miejsc wypoczynkowych.

 

Ponadto Jordanię i wybrane miejsca na półwyspie Synaj w Egipcie oraz w Syrii. Bardzo ciekawy i interesująco napisany jest rozdział wprowadzający: „Ziemia Święta” omawiający jej położenie, ukształtowanie powierzchni, klimat, przyrodę. A zwłaszcza zawierający mnóstwo informacji historycznych na temat Palestyny w czasach Jezusa i jej dziejów biblijnych w latach 63 p.n.e. – 70 r. n.e.

 

Ponadto Kalendarium historyczne od 120.000 – 20.000 roku p.n.e. – do początku roku 2013 oraz informacje o pielgrzymkach papieskich, w tym Jana Pawła II, do Ziemi Świętej. A także zwięzłe, ale chyba w wystarczającym, podstawowym zakresie o tamtejszych społeczeństwach, językach, religii, obyczajach i kuchni. ]

 

Część ścisłe przewodnikowa tematycznie podzielona została na rozdziały: Jerozolima i okolice, Galilea, Nad Morzem Galilejskim, Judea i Morze Martwe, Jordania, Egipt – półwysep Synaj i Syria. Wspomagając się mapkami, planami miejscowości i ąilością dobrych zdjęć autor oprowadza czytelnika – turystę po poszczególnych regionach, miejscowościach, zabytkach i obiektach.

 

Opowiadając o nich ciekawie chociaż zwięźle. Lekturę przewodnika oraz posługiwanie się nim w terenie ułatwiają wytłuszczenia w tekście nazw ważniejszych miejsc oraz, umieszczone na marginesach, informacje o dniach i godzinach ich otwarciach, ew. cenach wstępu czy możliwości zwiedzania tylko z przewodnikiem. Znakomicie ułatwia to samodzielne poznawanie poszczególnych miejsc. A także ich wybór, gdyż autor proponuje również trasy alternatywne.

 

Treść przewodnika wzbogacają włamane w tekst informacje monotematyczne o różnej objętości. M.in. „Safed – miasto kabały”, „Joannici i Kawalerowie Maltańscy”, „Syjon za murami”, „Droga Krzyżowa”, „Zakon Krzyżacki”, „Betania”, „Domy polskie i siostry elżbietanki”, „Jak trzej królowie ocalili Bazylikę Narodzenia”, „Białe Miasto” (Tel Awiw), „Ryba św. Piotra”, „Morze Martwe”, „Meczet Mojżesza”.

 

W przewodniku tym nie brakuje również, umieszczonych na końcu, informacji na temat przygotowania się do podróży w tamte strony i tego, co ważne jest w jej trakcie na miejscu. Ponadto informacji praktycznych. Dotyczących, w podziale na poszczególne miejscowości: Jerozolima, Betlejem, Nazaret, Klasztor Mar Saba, Hajfa, Cezarea, Akka, Hebron, Masada, Amman i wiele innych, przede wszystkim dojazdom do nich, informacji turystycznej, a w niektórych również noclegów i wyżywienia.

 

Z nielicznymi jednak polecanymi hotelami czy lokalami gastronomicznymi. Znalezienie ich tam jednak nie stanowi problemu. Ten dobry przewodnik, jak już podkreśliłem na wstępie, ma jednak także wady. Przede wszystkim trochę braków, pominięć i nieścisłości. Za największy, niedopuszczalny moim zdaniem w przewodnikach turystycznych, uważam brak indeksu nazw, co bardzo utrudnia odszukiwanie tego, co jest w danym momencie potrzebne.

 

Bardzo wybiórczo potraktowane zostały miejsca i obiekty zaliczane do Ziemi Świętej oraz zasługujące na zobaczenie w Egipcie i Syrii. W pierwszym z tych krajów ograniczone zostały tylko do 2 stronicowego, nie licząc prawie całostronicowego zdjęciami, opisu Góry Mojżesza (Synaj) i klasztoru św. Katarzyny.

 

Przy czym w pierwszym z nich brak nawet wzmianki, że kaplica św. Trójcy na szczycie tej góry należy do prawosławnych i opiekują się nią rosyjskojęzyczne mniszki, które potrafią nie wpuszczać do środka, zwłaszcza gdy jest dużo turystów rosyjskich, wyznawców innych religii, także chrześcijańskich.

 

Mówiąc dobrze po rosyjsku i potrafiąc przeżegnać się także przez prawe ramię, nie miałem problemów z wejściem, ale sporo rodaków z którymi razem wszedłem w nocy na ten szczyt aby powitać na nim wschód słońca, nie zostało wpuszczonych. Jeżeli chodzi o Egipt, to zaskakuje pominięcie wśród miejsc i obiektów związanych z Biblią i Ziemią Świętą afrykańskiej części tego kraju.

 

Zwłaszcza dzielnicy koptyjskiej Kairu. Jeszcze większe pominięcia dotyczą Syrii. Oczywiście podróże do niej obecnie nie wchodzą w grę ze względu na toczącą się tam wojnę domową, ale przewodnika nie pisze się na jeden sezon. A biblijne miejsca tego kraju potraktowane zostały bardzo po macoszemu.

 

Autor uwzględnił tylko Damaszek i Maalulę (pisząc jej nazwę przez jedno „a”), jedną z trzech wiosek w tym kraju, w której ludność nadal mówi w języku aramejskim, macierzystym Jezusa. Oraz 3 klasztory: św. Sergiusza (w rzeczywistości ma on dwu patronów, także św. Bachusa), św. Tekli oraz prawosławny Marii Panny nad miasteczkiem Sajdanaja.

 

Tymczasem miejsc w Syrii wpisujących się w temat „Ziemia Święta” jest o wiele więcej. Nawet w uwzględnionym Damaszku, w którym pominięty został np. pomnik św. Pawła i grecka katedra ortodoksyjna. W Aleppo są zabytkowe kościoły: ormiański i ortodoksyjny grecki oraz maronitów.

 

W Latakii szalenie ciekawy ortodoksyjny kościół Nadi Aldubat z V w. oraz również należąca do Kościoła syryjskiego katedra św. Michała z XII w. ale zbudowana na świątyni z V w. z częściowo zachowanymi jej ścianami. A skoro w przewodniku uwzględniane są miejsca trzech religii monoteistycznych, to także co najmniej meczet El – Dżadid („Nowy”) z XII w. Latakii i Omajjadów oraz Stara Synagoga w Aleppo.

 

W Samaanie w Cytadeli św. Szymona Słupnika jest słynny kamienny słup na którym przez wiele lat żył ten święty. W Kunejtrze (Al-Kuneitra, po syryjskiej stronie Wzgórz Golan) są ruiny zburzonego przez Izrael ortodoksyjnego kościoła greckiego. W nim również, a nie tylko, jak wynikałoby z przewodnika, w meczecie Umajjadów w Damaszku przed kaplica z relikwiarzem z rzekomą głową św. Jana Chrzciciela, modlił się Jan Paweł II podczas pielgrzymki do tego kraju w 2001 roku.

 

To tylko niektóre z nieścisłości, a przynajmniej pominięć lub niedomówień, na jakie zwróciłem uwagę w tym przewodniku. Innym jest stwierdzenie autora (str.37), że niewierni w ogólne nie mogą wchodzić do meczetów. W rzeczywistości dotyczy to daleko nie wszystkich świątyń muzułmańskich.

 

Trudno jest wejść legalnie do meczetów: Kopuła na Skale czy Al Aksa w Jerozolimie. Nie mówiąc już o Mekce i innych miejscach na Półwyspie Arabskim. Podobnie w krajach Maghrebu, gdzie zakaz ten wprowadzili francuscy kolonizatorzy po tym, jak ich podoficerowie i oficerowie zachowujący się pogardliwie w stosunku do modlących się muzułmanów, wynoszeni byli z kindżałami wbitymi w serce.

 

Ale np. w Maroku niewierni mogą wchodzić, poza piątkami, do wielkiego meczetu Hasana II w Casablance. Nie miałem problemów z tym także, a gdy wahałem się, niekiedy wręcz zachęcano mnie do wchodzenia nie utrudniając fotografowania również modlących się, w wielu dziesiątkach meczetów w Egipcie (Aleksandria, Kair, Luksor, Asuan), Libii, Syrii, nawet w Zjednoczonych Emiratach Arabskich – poza ortodoksyjną Szardżą (Sharjah).

 

O innych krajach afrykańskich, azjatyckich, nie mówiąc już o europejskich nie wspominając. Trzeba tylko zapytać, czy można wejść oraz zachowywać się zgodnie z przyjętymi obyczajami. I jeszcze jedna nieścisłość, którą warto, moim zdaniem, poprawić w następnym wydaniu tego przewodnika.

 

Czytając wstawkę „Betania” na str. 77 czytelnik może odnieść wrażenie, że biblijny Łazarz wskrzeszony wg. Nowego Testamentu przez Jezusa, pochowany został w krypcie w kościele klasztornym benedyktynek w obecnym izraelskim mieście Al-Azarija, zamienionym w 1187 r. w meczet. Tymczasem grób tego świętego znajduje się w kościele pod jego wezwaniem (Agios Lazaros) w Larnace na Cyprze. Tam bowiem wyjechał po wydarzeniach opisywanych w Biblii i został biskupem.

 

Świątynia ta wybudowana została w 900 r. nad odnalezionym jego grobem. Uwzględnienie tych, a zapewne i dalszych uwag oraz poprawienie nieścisłości i rozszerzenie przewodnika o miejscowości i miejsca niewątpliwie mieszczące się w pojęciu Ziemi Świętej, spowodują, że stanie się on jeszcze lepszy. Chociaż, powtórzę jeszcze raz, i obecnie jest on dobry oraz wart polecenia.

 

ZIEMIA ŚWIĘTA. PRZEWODNIK DLA PIELGRZYMÓW I TURYSTÓW. Autor: Krzysztof Bzowski. Przewodnik Bezdroży, wydawnictwo Helion. Wyd. I, Gliwice 2013, str. 239, cena 29,90 z