ISLANDIA: LODOWA WYSPA ZAPRASZA

Leżąca na Atlantyku między Europą, do której zalicza się oraz Ameryką Północną Lodowa Wyspa – Islandia robi się, jako cel wyjazdów i wycieczek, coraz popularniejsza również w Polsce. Dobrze o tym świadczy zainteresowanie, jakim cieszyły się Islandzkie Warsztaty (Workshop B2B) zorganizowane w Warszawie.

Przyleciało na nie 12 przedstawicieli tamtejszej branży turystycznej z 11 biur podróży i firm turystycznych, hoteli oraz przedsiębiorstw wynajmu samochodów, a na miejscu dołączyli do nich warszawscy reprezentanci irlandzkich linii lotniczych ICELANDAIR.

Swój udział zgłosiło również 47 polskich biur podróży, w warsztatach uczestniczyło także kilkoro zaproszonych dziennikarzy turystycznych, wśród nich przedstawiciel naszego portalu. Zainteresowanie rozmowami z islandzkimi gośćmi było tak duże, że zwłaszcza przez pierwsze 1,5 godziny warsztatów, trzeba było na nie czekać w 2-3 osobowych kolejkach.

Dzięki różnorodnej działalności oraz specjalizacji przedstawicieli islandzkiej branży turystycznej, przy czym nie tylko ze stołecznego Reykjaviku, ale również kilku mniejszych miejscowości, jej oferta okazała się bogata i dosyć kompletna.

Rozmawiałem z wszystkimi, co pozwoliło zorientować się, jak ciekawy to kraj i jak wiele atrakcji może zaproponować tamtejsza turystyka. Bilateralne rozmowy biznesowe i dziennikarskie z gośćmi poprzedziła półgodzina prezentacja multimedialna Islandii jako kierunku podróży poznawczych i wypoczynkowych, którą prowadziła Oddný Arnarsdóttir z Promote Iceland.

Poza mnóstwem ciekawych zdjęć zachęcających do podróży na tę wyspę, nie zabrakło w niej również sporej dawki faktów i liczb. Licząca nieco ponad 100 tys. km² powierzchni wyspa, z których zaledwie 1 procent zajmują uprawy rolne, resztę zaś pastwiska, góry i rzeki oraz zbiorniki wodne, ma zaledwie 327 tys. mieszkańców.

A więc najmniejszą w Europie gęstość zaludnienia: 3,2 osoby na km². Dodam, chociaż o tym już nie mówiono, że Polacy stanowią tam największą liczebnie, chociaż tylko kilkuprocentową, mniejszość narodową. Islandia ma, oprócz blisko 120-tysięcznej stolicy – Reykjaviku, cztery główne obszary, zgodne z kierunkami świata, które szczególnie interesują zagranicznych turystów.

Ich liczba dynamicznie rośnie, ostatnio nawet po 50 i więcej procent rocznie. O ile na początku obecnego wieku wyspę odwiedziło mniej więcej tylu gości ze świata, ilu liczy ona stałych mieszkańców, czyli nieco ponad 300 tysięcy, to już w roku ubiegłym było ich 2,3 miliona (!), w tym 92 tysięcy z Polski.

Niestety, nie udało mi się ustalić, ilu z nich było autentycznymi turystami, ilu zaś związanych z pracą, lub odwiedzających pracujących tam członków rodzin i przyjaciół. Z prezentacji, także „w pigułce” Islandia A-Ö , czyli pierwsza i ostatnia litera alfabetu języka islandzkiego, uczestnicy warsztatów dowiedzieli się m.in.:

W kraju są 3 lotniska, półwyspy i przybrzeżne wyspy, piękne góry i górskie rzeki, wodospady, gejzery. Ale również warunki do uprawiania narciarstwa, trekkingu, turystyki konnej, obserwowania zorzy polarnej i wiele innych atrakcji. W tym oryginalna kuchnia.

Turystyka islandzka nastawiona jest przede wszystkim na trzy grupy docelowe zagranicznych gości: turystów globtroterów, amatorów imprez eksploracyjnych i bardzo aktywnych, a także zainteresowanych szeroko rozumianą kulturą. Ale programy i oferty tamtejszych biur podróży dostosowuje się również do indywidualnych, lub grupowych zapotrzebowań i zamówień.

Dwie firmy, z których przedstawicielami rozmawiałem, Elding Adventure At Sea – Bára Einarsdöttir i Special Tours – Þóra Matthildur Þóröardóttir, specjalizują się w „dzikiej przygodzie”. A więc rejsach łodziami, po kilka dziennie, na spotkania z wielorybami i maskonurami.

Przy czym aż 96% z nich osiąga cel, tj. ich uczestniczy rzeczywiście mogą obserwować te ssaki w trakcie morskich safari. Obie organizują również wyprawy, których głównym celem jest obserwowanie zorzy polarnej. Druga z nich zaprasza także do Muzeum Wielorybnictwa, w którym są przewodnicy w języku polskim.

Mają również umowy z restauracjami udzielającymi ich klientom 15% zniżek. Biuro podróży Arctic Adventures, reprezentowane przez Iris Tryggvadóttir organizuje, jak usłyszałem od niej, wycieczki „lekkie”, tj. niewymagające specjalnego wysiłku fizycznego lub umiejętności.

Trekking na lodzie i w górach, wycieczki na wulkaniczne wysepki, do gejzerów itp. Orri Jóhannsson z Reykjavik Excursions mówił, że jego firma organizuje najbardziej egzotyczne wycieczki na wyspie. Dysponuje stoma autobusami i mikrobusami o różnej liczbie miejsc. Również z polskimi kierowcami.

W tym autokarami dostosowanymi do jazdy po bezdrożach oraz pokonywania rzek lodowcowych. Własne autokary i mniejsze samochody, od 6 do 69 miejscowe, również przejeżdżające rzeki wpław, posiada też biuro GJ Travel. A jego przedstawicielka Małgorzata Monika Majerkiewicz zapewniła mnie, że w ofercie mają m.in. 8-dniowe letnie i zimowe wycieczki objazdowe po atrakcjach wyspy.

Udział w letnich kosztuje 2,3 tys. €, zimowe są tańsze, bo w granicach 1,8 tys. €. Pięciodniowe wyprawy zimowe na obserwację zorzy polarnej, to wydatek 750 €. W ofercie jest również zwiedzanie Reykjaviku i jego okolic, wycieczki o różnej tematyce oraz organizowane na konkretne zamówienie uczestników.

Wynajem autobusów, także od 6 do 69-osobowych i wyłącznie z kierowcami, jest specjalnością rodzinnej firmy Snæland Travel ze stolicy, założonej w 1945 roku przez ojca obecnego właściciela, Hallgrimura Lárussona, z którym rozmawiałem. Zapewnia ona również transfery z lotniska oraz wycieczki w różne strony wyspy.

Organizuje, od października do kwietnia, wyprawy „na zorzę polarna”, a ponadto weekendowe wyjazdy wypoczynkowe oraz w lecie, raz w tygodniu, dookoła Islandii, z poznawaniem jej atrakcji. Oglądane w jego laptopie bardzo mi się podobały.

Również wynajem autokarów oraz samochodów osobowych jest specjalnością Prime Tours, firmy z Mosfellsbae, którą reprezentował Helgi Þór Guömundsson. Organizuje jednak też programy specjalne na zamówienie oraz wycieczki po Reykjaviku i do pobliskiej Lodowej Laguny. Swoje oferty przedstawiły również dwa hotele i ich sieci. Þórdis Pálsdóttir z Island Hotel i Karolina Koper z Icelandair Hotels.

Ta druga, to sieć Foss Hotel, posiadająca w różnych miejscach wyspy 17 hoteli, w tym 6 w Reykjaviku. Ceny noclegów w nich są oczywiście różne, zależą od miejscowości, sezonu itp., ale dosyć standardowa to 150 € ze śniadaniem dla 2 osób na dobę.

Tyle, w ogromnym skrócie, o atrakcjach Lodowej Wyspy i różnych wariantach jej zwiedzania oferowanych podczas workshopu przez uczestniczące w nich islandzkie biura podróży, firmy i hotele. A jak się na nią dostać, bo to przecież kawałek drogi? Przede wszystkim samolotem.

Co prawda obecnie zrobiło się to trudniejsze, gdyż jeden z dwu tanich przewoźników właśnie zakończył działalność w Polsce, co może drugiego, wobec braku konkurencji, zachęcić do podniesienia cen. Ale przeloty oferują również regularne linie lotnicze ICELANDAIR we współpracy z innymi.

Od ich przedstawicielki w Warszawie, p. Doroty Pęgowskiej otrzymałem mnóstwo informacji o Islandii,

a także o tym jej flagowym przewoźniku, działającym już ponad 80 lat – od 1937 roku. I wykonującym loty do 50 miast na dwu kontynentach, łącząc Europę z Ameryką Północną.

Samoloty tych linii nie latają co prawda do miast polskich, ale organizują przeloty z Warszawy, Gdańska i Krakowa do Rejkiawiku korzystając z innych, z przesiadkami w jednym z portów europejskich. Więcej na ten temat znaleźć można na stronie www.icelandair.ne. W sumie więc były to bardzo ciekawe warsztaty, które dostarczyły zainteresowanym przedstawicielom polskiej branży turystycznej i prasy mnóstwo informacji.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com