TURECKA ANTALYA: SPOTKANIE Z DZIENNIKARZAMI W WARSZAWIE

W Warszawie przebywała delegacja gospodarcza, w tym turystyczna Antalyi, najpopularniejszej miejscowości na tureckiej Riwierze Śródziemnomorskiej. Podpisała ona umowę o współpracy z Warszawską Izbą Gospodarczą, spotkała się także z przedstawicielami polskich mediów. Było to śniadanie prasowe z luźnymi rozmowami, nie zaś konferencja z tradycyjną prezentacją regionu i jego walorów. Ze sporą jednak dawką informacji oraz odpowiedzi na pytania dziennikarzy zainteresowanych aktualną sytuacją oraz perspektywami rozwoju turystyki w tym regionie. Który, podobnie jak cała ta branża w Turcji, przeżywała ostatnio poważny kryzys spowodowany atakami terrorystycznymi i zagrożeniem z tego powodu, konfliktem, zażegnanym już, z Rosją oraz nieudanym puczem wojskowym.

 

W śniadaniu prasowym uczestniczyli goście z Antalyi: Yusuf Hacisüleyman – wiceprezydent tamtejszej Izby Handlowo – Przemysłowej, a zarazem prezydent biura promocji i turystyki; Yaşar Döngel – dyr. portu lotniczego; Ayhan Bektaş – wiceprezydent Tureckiego Stowarzyszenia Inwestorów Turystycznych; Nizamettin Şen – prezydent ATAV - Fundacji Promocji Antalyi; Sururi Çorabatir – wiceprezydent TUROFED – Federacji Tureckich Hotelarzy; Erkan Yağci – prezydent AKTOB – Śródziemnomorskiego Regionu Hotelarzy Turystycznych i Izby Inwestorów oraz Atakan Bazoglau – reprezentant Antalii jako kierunku przyjazdowego. Współorganizatora spotkania, Polską Izbę Turystki, reprezentował jej prezes Paweł Niewiadomski.

Przypomnę, że nieco ponad milionowa obecnie Antalya położona nad Morzem Śródziemnym u południowych podnóży gór Taurus, jest przede wszystkim największym tureckim kurortem o historii sięgającej 150 r. p.n.e., ale także znaczącym centrum gospodarczym. Niegdyś ważnym ośrodkiem Bizancjum oraz początków chrześcijaństwa. Region Antalyi bogaty jest nie tylko w piękne plaże, ale również w cenne zabytki archeologiczne i wspaniałe obszary przyrodnicze oraz krajobrazowe.

Tureccy uczestnicy śniadania prasowego na jego wstępie podkreślili, że celem obecnych władz ich miasta oraz regionu jest nie tylko jego dalszy rozwój jako miejsca turystycznego, ale także centrum współpracy biznesowo – handlowej. Temu ma służyć m.in. podpisana, tuż po spotkaniu z polską prasą, umowa o współpracy z Warszawską Izbą Gospodarczą. Podkreślali walory tego regionu, który obejmuje aż 600 km śródziemnomorskich plaż, ale również liczne miejsca zabytkowe i historyczne.

Wymieniali przykładowo Mirę, w której działał i zmarł chrześcijański biskup i święty (katolicki i prawosławny, żyjący w latach 270-343 r.) Mikołaj. Mówili o tym, że turystyka turecka, także w Antalyi, powoli wychodzi z kryzysu, jaki nastąpił w ub. r., chociaż do osiągnięcia rekordowych liczb zagranicznych turystów w latach 2014-2015 jest jeszcze daleko. Pomimo pytań o liczby, usłyszeliśmy jednak tylko, że w roku 2016 nastąpiło „spowolnienie” turystycznego ruchu przyjazdowego do 6,5, mln, w tym gości z Polski do 110 tys. (w roku 2015 – 150 tys.).

W br. odnotowano już 50% wzrost tych liczb w porównaniu z rokiem ubiegłym. Polacy należą do tych nacji – podkreślano – które obecnie coraz chętniej wracają do Antalyi. Zapełnienie tamtejszych hoteli jest już o 40% lepsze, niż o tej porze w ub. r., ale konkretne liczby, pomimo pytań dziennikarzy, nie padły. Obecnie z różnych miast Polski przylatuje do Antalyi po 20-25 samolotów czarterowych tygodniowo. W szczycie sezonu letniego, lipcu i sierpniu, sądząc z potwierdzonych grafików przylotów będzie ich po 30-35 tygodniowo.

To, że w Polsce wzrasta sprzedaż przez biura podróży pakietów wypoczynkowych w Turcji, potwierdził też prezes PIT Paweł Niewiadomski. Zwracając równocześnie uwagę, na znacznie skromniejsze, w przypadku naszego kraju, niż np. Niemiec, limity przelotów dla turystów indywidualnych. Z danych przytoczonych przez tureckich gości wynika, że baza turystyczna w regionie Antalyi, zwłaszcza hotelowa jest potężna.

Składają się na nią setki hoteli z około 600 tysiącami łóżek. Od kilku lat nie są budowane nowe, gdyż nie ma na nie zapotrzebowania, natomiast inwestycje koncentrują się na ich modernizacji i odnawianiu. A także wypełnianiu dotychczasowych luk, np. zbudowaniu atrakcyjnego parku rozrywki nad morzem, z hotelem. Jeden z tureckich gości, zarazem konsul honorowy RP w Antalyi, poinformował, że mieszka tam około 300 rodzin polskich, a dzieci mają możliwość uczenia się języka ojczystego.

Wspomniał również o podtrzymywaniu narodowych tradycji przez, niestety, coraz mniej licznych – dodam, polskich mieszkańców wsi Polonezköy, dawnego Adampola, założonej przez naszych emigrantów po Powstaniu Listopadowym 1930-1931 roku. Jest to obecnie bardzo popularna podstambulska miejscowość wypoczynkowa i weekendowa na azjatyckim brzegu.

Wizyta gości z Alanyi potwierdziła duże zainteresowanie tamtejszych władz i branży turystycznej zwiększeniem liczby turystów z Polski. Warto dodać, że podkreślali oni również promowanie turystycznych i biznesowych wyjazdów ich rodaków do naszego kraju. Ale to czy, i w jakim stopniu, rosnąć będą u nas liczby wyjazdów na wypoczynek na tureckich plażach oraz zwiedzanie tamtejszych zabytków oraz miejsc atrakcyjnych widokowo i przyrodniczo, zależeć będzie przede wszystkim od sytuacji politycznej, zwłaszcza zaś bezpieczeństwa w Turcji.

No i, oczywiście, cen oraz standardu usług. Sądząc z tego, co mówili goście, dokładają oni rzeczywiście starań, aby turyści, również polscy, mogli czuć się w ich kraju bezpiecznie oraz wracali zadowoleniu z pobytu tam. Leży to bowiem także, a może przede wszystkim, w interesie tamtejszego biznesu turystycznego oraz społeczeństwa.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com