RESZEL: ZABYTKOWE MIASTECZKO NA WARMII

Z najwyższego punktu Reszla, ponad 50-metrowej wieży gotyckiej fary p.w. św. św. Piotra i Pawła roztacza się szeroka panorama tego niespełna pięciotysięcznego warmińskiego miasteczka. Sennego przez większość roku, ożywiającego się w letnim sezonie turystycznym.
 
Zwłaszcza na początku lipca, gdy odbywają się doroczne „Dni Reszla” z bogatym programem imprez kulturalnych i artystycznych. Wśród tegorocznych za szczególne uznano, szóste już, międzynarodowe Spotkanie Chórów. Promowano również turnieje brydżowe. Do miejskich kronik wpisany został także International Indian Rally Poland 2012 – motorowy rajd kilkudziesięciu harleyowców, którego jednym z przystanków stał się tutejszy Zamek Biskupów Warmińskich.
 
 
Odnotowano ponadto m.in. zdobycie I miejsca i pucharu marszałka województwa warmińsko – mazurskiego na Regionalnym Festiwalu Potraw z Mięsa w Mrągowie przez Reszel Kreativ Hotel za „Bitki wołowe podane na kaszy jęczmiennej z sosem z duszonych kurek”. Zaś na 18 sierpnia zapowiedziano Reszelską Noc Artystyczną. W programie m.in. happening muzyczny „W poszukiwaniu ducha Barbary Zdunk” (o historii tej kobiety, spalonej jako ostatnia w Europie na stosie, napiszę na końcu), „Noc w Galerii – W poszukiwaniu Starowieyskiego”.
 
ZDUMIEWAJĄCE PRZEOCZENIA
 
Z kościelnej wieży widać nie tylko regularną, pod kątem prostym, zabudowę uliczek centrum wokół Rynku, ale również dalsze regiony miasta – aż po jego okolice. I zabytki, których brak najbardziej mnie zaskoczył, gdy na internetowych stronach miasta otworzyłem jego plan. Przecierałem oczy szukając tego, z czego Reszel słusznie jest najbardziej dumny.
 
Zabytkowego zamku, fary, późnobarokowego kościoła p.w. Podwyższenia św. Krzyża – obecnie greko-katolickiej cerkwi Przemienienia Pańskiego, a także również ponad 200-letrniego ratusza. Trudno zrozumieć czym kierowali się włodarze miasteczka pomijając na jego oficjalnym planie te zabytki.
 
A uwzględniając poza ulicami tylko Rynek, Amfiteatr, Stadion miejski, przystanek PKS oraz dwa gotyckie mosty: Wysoki i Niski. Zabytki, poza przystankiem autobusowym, ciekawe, ale przecież nie aż tak, jak przynajmniej dwa najważniejsze z pominiętych. One bowiem są tu niemal od początku istnienia Reszla będąc głównymi świadkami jego przeszłości.
 
Miasta i siedziby gminy na Pojezierzu Mrągowskim w powiecie kętrzyńskim woj. warmińsko – mazurskiego. Położonego nad rzeczką Sajną, dopływem Gubra, który wpada do o wiele bardziej znanej Łyny. W dalekiej, średniowiecznej przeszłości, były to ziemie Bartów, jednego z plemion bałtyckich Prusów. Wznieśli oni w tym miejscu drewniany gród strażniczy Resel (ew. Ressel).
 
Zajęty w połowie XIII w. – oficjalna data 1241 r. jest przez naukowców kwestionowana jako zbyt wczesna – przez Krzyżaków. I przez nich umacniany, przez Bartów odbijany, najeżdżany także przez Jaćwingów i Litwinów. A wreszcie zniszczony przez zakonników – rycerzy w białych płaszczach z czarnymi krzyżami, którzy wycofali się najprawdopodobniej do pobliskiego Braniewa.
 
INNOCENTY IV PODZIELIŁ DOBRA
 
Wraz z innymi ziemiami Warmii, także miejsce, na którym stał gród Resel, papież Innocenty IV przypisał w 1243 r. do diecezji warmińskiej. Chyba na zasadzie: „to, na czym stanął krzyż, należy do Kościoła”. Podobnie jak w pozostałych diecezjach na sąsiednich obszarach, ziemie te w 2/3 nadał zakonowi krzyżackiemu, a w 1/3 biskupstwu. „Castrum Ressel” już na pewno w 1254 r. przypadła biskupowi warmińskiemu, chociaż w jej posiadanie wszedł on zapewne dopiero w 1275 r.
 
Była to jednak tylko strażnica. Przy niej w 1300 r. powstała osada handlowa rozwijająca się tak szybko, że w 1337 r. otrzymała przywilej lokacyjny na prawie chełmińskim. W latach 1350 – 1401 wzniesiony został na planie kwadratu ceglany zamek biskupów warmińskich. Łączących wówczas władzę kościelną i świecką.
 
Budowla z dziedzińcem wewnętrznym, krużgankami, dwoma skrzydłami mieszkalnymi, oczywiście wieżami – wśród nich Bramną, która przetrwała, podobnie jak sporo pozostałych części ówczesnego zamku, do naszych czasów itp. Równocześnie, bo w 1372 roku, sąsiadujące z zamkiem miasto wznoszone według przyjętego planu rozpoczęło budowę swoich murów obronnych. Też z basztami i trzema bramami: Wysoką, Królewską i Rybacką.
 
Reszel był już wówczas trzecim pod względem wielkości i znaczenia, po Braniewie i Lidzbarku Warmińskim, miastem Warmii. Zainteresowanych szczegółami odsyłam do przewodników i na strony internetowe. Wspomnę tylko, że po wojnie trzynastoletniej, w XV w. Reszel wraz z Warmią wszedł w skład państwa polskiego i stał się miastem granicznym.
 
W 1505 r. z inicjatywy bp Łukasza Watzenrode – wuja Mikołaja Kopernika, rozpoczęto trwającą ćwierć wieku przebudowę i umacnianie zamku oraz budowę nowych murów i fortyfikacji miasta. O jego zamożności najlepiej może świadczyć fakt, że mieszczan stać było na wykupienie go w 1655 r. spod władzy biskupiej. Chociaż zamkowi ciężkie ciosy zadały wojska szwedzkie podczas Potopu w 1648 r. Wcześniej, gdyż w 1632 r. jezuici założyli w mieście kolegium w którym kształcili się zarówno katolicy jak i protestanci.
 
REZYDENCJA BP. IGNACEGO KRASICKIEGO
 
Jeszcze większych spustoszeń w zamku dokonali Szwedzi w 1704 r. w okresie Wojny Północnej. Rozebrano wówczas m.in. część murów obronnych. Jednak w II połowie XVIII w. zamek był jedną z rezydencji ostatniego biskupa warmińskiego Ignacego Krasickiego. Który przyjeżdżał do niego często i tym chętniej, że proboszczem w Reszlu był jego brat Marcin Krasicki.
 
Po rozbiorach Polski zamek w liczącym 3 tys. mieszkańców mieście stracił swoje znaczenie. Zamieniono go na więzienie, magazyn zbocza i spirytusu, dwukrotnie na początku XIX w., podobnie jak miasto, padał pastwą pożarów. W 1807 r. wzniecili go zbuntowani więźniowie. Zniszczenia okazały się tak znaczne, że wypalony zamek został opuszczony. Remontu i przebudowy podjęła się gmina ewangelicka, której budowlę przekazano w 1822 roku.
 
Skrzydło południowe przebudowano na zbór, rozebrano krużganki, w drugim skrzydle otwarto szkołę. To z tamtych czasów pochodzi zupełnie nie pasująca do architektury zamku wieża przy frontonie zboru. Cienka, zbudowana na planie sześcioboku, bardziej przypominająca minaret niż wieżę kościelną. Odbudowę zamkowych wież przeprowadzili Niemcy w 1931 roku, po otwarciu w zamku dwa lata wcześniej małego muzeum regionalnego.
 
Jego zbiory uległy jednak rozproszeniu podczas II wojny światowej. Generalny remont i modernizację zamek zawdzięcza władzom polskim, które w latach 1976 – 1985 dostosowały go do nowych potrzeb. W 2001 r. w dawnym zborze otwarto Galerię Zamek – Oddział Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie. Gromadzi ona i eksponuje kolekcję malarstwa, rysunku i grafiki, rzeźby, fotografii i instalacje współczesnych artystów regionu warmińsko – mazurskiego.
 
W zamku działa również hotel. Całość prezentuje się dosyć efektownie, chociaż dominanty zachodniej części zamkniętego kwadratu zamku nie bardzo do siebie pasują. W północnym narożniku stoi potężna, kilkupoziomowa okrągła baszta z XV w., która w przeszłości była strażnicą górującą nad okolicą. Po środku niższa, kwadratowa wieża bramna – wejście na dziedziniec.
 
CO MIAŁ WINCENTY POL DO RESZLA ?
 
Blisko prawego narożnika wspomniana już, otynkowana na biało, cienka wieża dawnego protestanckiego zboru. Zachowały się też, od strony północnej, fragmenty murów obronnych z dwiema niższymi basztami oraz przejściem. Środkową – gdanisko – łączy z głównym korpusem zamku ceglana przewieszka. Natomiast narożna północno – wschodnia, która spłonęła w 1906 roku, odnowiona została w 1965 r. i nosi imię Wincentego Pola.
 
Znajduje się na niej tablica z podobizną tego poety i geografa, z błędną datą jego śmierci: 1887 zamiast 1872 r. Jego związku z zamkiem nie udało mi się jednak ustalić. Nie ma nic na ten temat ani na oficjalnych stronach internetowych miasta i gminy, ani w wielu innych źródłach w których szukałem.
 
Co prawda ojciec Wincentego, Franciszek Ksawery Pohl (Niemiec, który nazwisko spolonizował znacznie później mieszkając jako urzędnik austriacki we Lwowie i Lublinie – matka poety pochodziła ze spolonizowanej rodziny francuskiej) urodził się we wsi Kępa Tolnicka, 3 km od Reszla. Ale to chyba niewystarczający powód do fundowania jego synowi pamiątkowej tablicy i nazywanie jednej z baszt zamku jego imieniem. Wiadomo też, że Wincenty Pol podróżował i prowadził badania na początku lat 40-tych XIX w. m.in. po Pomorzu Gdańskim.
 
Nigdzie jednak nie natrafiłem na wzmiankę, aby kiedykolwiek był w Reszlu. Drugim cennym zabytkiem gotyckim miasta jest wspomniany już kościół farny. Jego budowę rozpoczęto w połowie XIV w., występuje już w dokumentach z 1402 r. Początkowo była to trójnawowa hala bez prezbiterium, ale z wysoką, masywną wieżą oraz zakrystią i kruchtą. W kronikach odnotowano, że w 1774 r. uległ on znacznemu zniszczeniu w pożarze, ale został odbudowany.
 
DZIEJE ZABYTKÓW
 
Przy czym warto wspomnieć, że pastwą płomieni nie padło oryginalne sklepienie gwiaździste z lat 1475 – 1476. Kolejny pożar, w 1806 roku, zniszczył wnętrze świątyni. W trakcie kolejnej odbudowy otrzymała ona w 1837 r., zachowany dotychczas nowy hełm wieży z latarnią. Ołtarze – główny i sześć bocznych pochodzą przede wszystkim z XIX w. Starsze, z XVII w. są tylko cztery figury apostołów, gdyż wcześniej ozdabiały ołtarz główny kościoła jezuitów.
 
W 1767 r. wykonane zostało natomiast rokokowe tabernakulum. Na wieży, wstęp na którą jest płatny, można zobaczyć prawie stuletni mechanizm zegara oraz kościelne dzwony. Ale wchodzi się na nią przede wszystkim aby zobaczyć z góry miasto, jego zabytki oraz okolice. Do kościoła przylega parterowa biblioteka dobudowana do niego w 1471 r. Gotyckie, z XIV w., są również murowane z cegieł mosty przez rzeczkę Sajnę. Rybacki, nazywany też Wysokim, przy którym była Brama Rybacka.
 
Niski oraz przechodzący niegdyś nad fosą, obecnie w znacznej części obsypany ziemią. Chroniony on był przez Bramę Wysoką. Zachowały się również fragmenty średniowiecznych, z XIV w., murów obronnych. Ponadto, chyba już ostatni, spichlerz z XVIII o konstrukcji ryglowej, z tzw. pruskiego muru. Wspomnę, chociaż to sprawa wstydliwa, że Reszel, który podczas II wojny światowej niezbyt ucierpiał, stracił wiele zabytków już po niej.
 
Tylko w obrębie starego miasta rozebrano ponad 30 zabytkowych budynków. A przedostatni XIX – wieczny spichlerz zburzono dopiero w 1985 roku. Z zachowanych do naszych czasów innych zabytków warto jeszcze wspomnieć starej plebanii, kilkakrotnie przebudowywanej, kolegium pojezuickim – obecnie szkole oraz klasycystycznym ratuszu w rynku oraz starych kamieniczkach.
 
AUTENTYCZNE HISTORIE Z PRZESZŁOŚCI
 
Ponadto o późnobarokowym kościele z 1802 r. nazywanym też gimnazjalnym, p.w. św. Krzyża, który w 1963 r. zamieniony został na greko katolicką cerkiew Przemienienia Pańskiego. Z Reszlem związanych jest też co najmniej kilka ciekawych historycznych wydarzeń. Najstarsze z tych, o których wspomnę, miało miejsce jeszcze w czasach walk z Krzyżakami.
 
Podczas jednego z najazdów porwali oni Fabiana Luzańskiego, syna burgrabiego reszelskiego. Pod murami miasta domagali się otwarcia jego bram i poddania grożąc, że w przeciwnym razie zabiją dziecko. Zostało jednak ono odbite, a chłopczyk później został biskupem.
 
Druga historia, to przykład mroków średniowiecza na progu… XIX wieku. W sierpniu 1811 roku na Wzgórzu Szubienicznym (wys. 134,5 m n.p.m., wys. względnej 20 m) za miastem, przy drodze do Korsz, dokonano, najprawdopodobniej ostatniego w Europie, spalenia czarownicy na stosie. Ofiarą była Barbara Zdunk, matka czworga nieślubnych dzieci.
 
Zarzucano jej nie tylko czary, ale przede wszystkim podpalenia miasta i wywołania pożaru. Proces toczył się 3 lata, bo dowody były słabiutkie, ale „lud domagał się śmierci czarownicy”, więc sąd uległ jego woli. Podobno kat otrzymał tylko polecenie, żeby przed podpaleniem stosu ofiarę udusić w taki sposób, żeby nie zauważył tego tłum otaczający miejsce kaźni.
 
Trzecia historia jest z zupełnie innej beczki, dotyczy bowiem techniki i lotnictwa. Przy czym jest również autentyczna. W 1910 roku, a więc 7 lat po pionierskim wyczynie – locie samolotu braci Wright w Stanach Zjednoczonych, w… odlewni żeliwa w Reszlu zbudowano samolot z automatycznym pilotem. Przy drugiej próbie pilot zdołał go poderwać od ziemi i przelecieć na wysokości 30 metrów. Maszynę rozbił przy lądowaniu, ale i tak stanowiło to osiągnięcie wyprzedzające o wiele lat epokę automatycznych pilotów.
 
Oczywiście z lotu tego zachowały się zdjęcia oraz dokumentacja. Był to jedyny samolot zbudowany w Reszlu. Jest więc w tym mieście, a także jego okolicach – w odległości zaledwie 7 km od niego znajduje się słynne sanktuarium w Świętej Lipce – co obejrzeć i o czym posłuchać. I warto tam wpaść nie tylko przy okazji. Zainteresowanych innymi informacjami o tym mieście, gminie i ich okolicach odsyłam na strony: www.reszel.pl.
 
Zdjęcia autora

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com