OBERŻA POD CZERWONYM WIEPRZEM

Na ostatnich targach turystycznych FITUR w Madrycie warszawska restauracja „Oberża pod Czerwonym Wieprzem” otrzymała prestiżowa nagrodę Trades Leaders Club stowarzyszenia non profit zrzeszającego ponad siedem tysięcy podmiotów z branży turystycznej i hotelarskiej ze 120 krajów świata. Nagrodę – niewielki posążek w kształcie byka, który odebrał właściciel Piotr Popiński oberża otrzymała za – „kultywowanie rodzimych tradycji kulinarnych i przybliżenie społeczności międzynarodowej klimatów komunizmu”. Nagrodę – dotychczas jedyną jaką dostała polska restauracja wręczył Piotrowi Popińskiemu właścicielowi "Oberży Pod Czerwonym Wieprzem" prezydent Traders Leaders Club Arsenio Pardo Rodriguez.

 

 

Apokryf Czerwonej Oberży

 

Oberża pod Czerwonym Wieprzem” mieści się na rogu ulic Chłodnej i Żelaznej na warszawskiej Woli na parterze pawilonu typu Lipsk gdzie „za socjalizmu” był bar szybkiej obsługi „Magda”.

 

Warto zwrócić uwagę na jadłospis ze zgrabnym apokryfem legendy o działającej na tym miejscu jeszcze od czasów saskich warszawskiej gospodzie, która na początku ubiegłego stulecia byłą ulubionym lokalem lewicowych rewolucjonistów. Bywał tu ponoć przejazdem niejaki Włodzimierz Uljanow, później bardziej znany jako Lenin.

 

 

W II połowie XX wieku bywali także w tajnym lokalu „za żółtymi firankami” komunistyczni władcy o czym przypomina wiszący na jednej ze ścian obraz-legenda przedstawiający tajne spotkanie genseków przed konferencją KBWE w Helsinkach w 1975 roku. Starsi goście mogą próbować rozpoznawać ówczesnych idoli z czasów swojej młodości: Gierka, Breżniewa, Honekera i Husaka, Ceausescu, Ziwkowa, Kadara, Tito i Castro a nawet tow. Mao siedzącego skromnie w kącie suto zastawionego stołu.

 

 

 

 

 

Na ścianie Sali Wódczanej zobaczyć można odkryty ponoć podczas remontu podniszczony fresk przedstawiający trójcę brodatych mężczyzn – Marksa, Engelsa i Lenina z okresu słusznie minionego a w niewielkiej sali z indywidualnymi już portretami czerwonych przywódców i mnóstwem pamiątek z tamtych czasów odbywają się kameralne bankiety.

 

 

 Politycy, sportowcy i celebryci…

 

Ta popularna wśród warszawiaków restauracja znana jest na całym świecie, stanowiąc żelazny punkt wycieczek odwiedzających Warszawę. Artykuły prasowe ukazywały się w wielu krajach, nawet w Hong-Kongu. Kelnerzy w strojach młodych aktywistów, a duch lokalu wyraża się m.in. w typowych dla tej epoki czerwonych goździkach oraz rozwieszonych na ścianach propagandowych plakatach. Jest to jednym słowem lokal, w którym „Czy się stoi, czy się leży, kufel piwa się należy”.

 

Oberżę „Pod Czerwonym wieprzem” odwiedzali m.in. hollywoodzki aktor Bruce Willis i bokser – były mistrz świata wszechwag Lennox Lewis, gościła tu reprezentacja Francji w futbolu – m.in. Abidal Benzema, Bacary Sagna, Florent Malouda, Franck Ribery, Karim Benzema i Laurent Blanc. Bywają tu liczni politycy i celebryci; Oberżę odwiedzał były prezydent Aleksander Kwaśniewski oraz Józef Oleksy, którzy tym samym wykazali się dużym poczuciem humoru a także wielu innych sławnych gości, których zdjęcia rozwieszone są na ścianach oberży.

 

Misa pyzów, kawał wieprza a do tego wódka pieprzna

 

Przestronne wnętrze oberży rozbrzmiewa dawnymi przebojami, a kuchnia karmi smacznie i obficie. Potrawy typowe dla minionej epoki; starter (czekadełko) to pasztetowa z ogórkiem kiszonym inne zakąski to; Befsztyk tatarski spod lady, Partyjna deska wykwintnych serów, czy kremlowski tatar z łososia ze świeżym ogórkiem i koprem ogrodowym z kwaśną śmietaną.

 

 

W menu potrawy podzielone są na zestawy dla Dygnitarzy i burżujów oraz dla Proletariatu; i tak zupy dla dygnitarzy to Gierkowa Truflowa z pieczonym kurczakiem, płatkami parmezanu i grzankami oliwkowo-truflowymi, ulubiona zupa towarzysza Edwarda, której recepturę pozyskał ponoć od żony generała Charlesa de Gaulla za 23 zł, sztandarowy Żur na prawdziwkach i wiejskiej wędzące (16 zł) czy Barszcz Delegata z kołdunami (16 zł) zaś proletariusze mogą się posilić Pierwszomajowym Barszczem Czerwonym (czystym) za 10 zł, lub bardziej posilnym Barszczem Przodownika Pracy (czerwonym, zabielanym z ziemniakami i skwarkami; a 16 zł porcja) albo Rosołem Spekulanta na wiejskiej kurze z kołdunami - 16 zł.

 

W menu są jeszcze Żebra Czerwonego Wieprza – zacna porcja marynowanych w beczce i pieczonych w piecu żeber podawana na desce z ziemniakami zasmażanymi z dodatkiem czosnku, majeranku i rozmarynu (54 zł), Węgierski Placek Kadara z wybornym gulaszem zakrapianym winem Tokaj (29 zł), Cygara Fidela, rolowane kotleciki mielone z pikantnym sosem pomidorowym, Golonka Ericha pieczona w piecu w sosie karmelowo-piwnym, Zrazy z Dzika a la Tito, Kurczak Mao w chrupkim cieście z sosem korzenno-pomarańczowym czy de volaille dyrektora PGR-u.

 

Uczta Lukullusa

 

Sztandarowym deserem oberży jest Gwiazda Fidela – pieczona w ceramicznym piecu beza migdałowa z kremem waniliowo-migdałowym lub czekoladowym oraz Czekoladowy Jimmy wykwintny mus z mascarpone i belgijskiej czekolady w sosie Cointreau, którym podejmowany był prezydent USA Jimmy Carter podczas wizyty w PRL-u w 1977 r. ale też kultowy Torcik W-Z i Sernik Gospodyni wypiekany wg receptury z Koła Gospodyń Wiejskich w Łysobokach koło Tłuszcza, a wśród licznych rodzajów kawy i herbaty jest także Kawa Luksusowa z ajerkoniakiem, Proletariacka mielona zalewana oraz Kawa zbożowa INKA.

 

Po przestudiowaniu menu spróbowałem wspomnianej już pysznej zupy Truflowej a na drugie zamówiłem polecaną przez szefa kuchni Wojciecha Pasikowskiego Kaczkę po polsku a la Cyrankiewicz (pól kaczki z pieca w sosie wiśniowym z pieczonym jabłkiem i buraczkami). Pychota. Obiad zakończyłem deserem Gwiazda Fidela oraz herbatą z miodem i konfiturą. Była to prawdziwa „Uczta Lukullusa”.

 

 

 

 

Oberża „Pod Czerwonym wieprzem” jest siostrzanym lokalem pobliskiej „Folkowej gospody”

 

 

 

Oberża

Pod Czerwonym Wieprzem

ul. Żelazna 68 Warszawa

tel. /4822/ 8503144

www.czerwonywieprz.pl

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 Zdjęcia: Grzegorz Micuła i archiwum „Oberży pod Czerwonym Wieprzem”

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com