Podróże Globtrotera

KAUKAZ czyli kilka dni z winem, czaczą i koniakiem

Sporą grupą polskich dziennikarzy postanowiliśmy po wielu latach powrócić do kilku słynnych, czy wręcz sztandardowych republik, dawnego ZSRR: Armenii, Azerbejdżanu i Gruzji. Do tej ostatniej wjechaliśmy „tranzytowo”, bowiem choć Armenia i Azerbejdżan ma całkiem sporą wspólna granicę , to od lat jest ona zamknięta. A wszystko za sprawa Kaukazu, a właściwie Górskiego Karabachu , o który spór, z działaniami wojennymi włącznie, toczą te dwa dziś wolne kraje od lat, i nie ma możliwości przekroczenia od dawna zamkniętej granicy. Pozostał nam ów tranzyt przez Gruzję, która w konflikcie jest z kolei z Rosją ( Osetia ). Gruzja na szczęście nie ma ( póki co ) sporów z Armenią i Azerbejdżanem . Kaukaz, który zajmuje zdecydowaną większość terenów tych górskich krajów, jest niewątpliwie jednym z najbardziej zapalnych i niebezpiecznych miejsc na świecie ( szczególnie na terenach należących do Rosji ).

PODRÓŻE GLOBTROTERA: BUKARESZT - PARYŻ NAD DYMBOWICĄ

Rzeźba Róża Wiatrów, to Punkt Zero, od którego liczy się wszystkie odległości w Rumunii. Stoi ona w ogrodzie cerkwi Stefanul Georghe Nou przy placu Sf. Georgie i bulwarze Iona Brătianu.

 

Trafiam na nią trochę przypadkowo, odświeżając po wielu latach znajomość Bukaresztu. Byłem w nim już kilkakrotnie.

 

Najpierw, niemal pół wieku temu, korzystając z kilkugodzinnych przerw w podróży wagonem sypialnym Warszawa – Warna, który tam dołączano do innego składu pociągu.

 

Pozwalało to nieźle poznawać nawet dalsze okolice Gara de Nord – Dworca Północnego, głównego w rumuńskiej stolicy.

HUBERTUS SPALSKI 2010

Przy wspaniałej, słonecznej i bezwietrznej pogodzie, w miniony weekend, 15 – 17 października, w Spale odbyła się, jedenasta już edycja Ogólnopolskiego Hubertusa Spalskiego 2010.

 

Ta impreza myśliwska zainaugurowana w latach międzywojennych przez prezydenta RP prof. Ignacego Mościckiego, rozszerzona została o część jeździecką, dzięki czemu stała się jeszcze bardziej interesująca.

 

Przyciągając zarówno myśliwych i jeźdźców oraz ich konie, jak i miłośników obu tych dziedzin. Ponadto amatorów interesującej rozrywki.

PODRÓŻE GLOBTROTERA: PAŁUKI

Celem pierwszego powakacyjnego krajowego wyjazdu studyjnego „Globtroterowców” były Pałuki. Na zaproszenie starostwa żnińskiego grupa ponad 20 koleżanek i kolegów przez 4 dni miała okazję poznawać najbardziej atrakcyjne turystycznie miejscowości i miejsca tego regionu kraju.

 

Szerzej o nim napisaliśmy 10 czerwca br. w dziale „Goście „Globtrotera” w relacji ze spotkania w Warszawie ze starostą żnińskim Zbigniewem Jaszczukiem oraz przedstawicielami tamtejszych muzeów. Czytelników zainteresowanych tym, co gościom oferują Pałuki, odsyłamy więc na nasze strony.

 

Ograniczając się tym razem do relacji z tego co widzieliśmy i mieliśmy okazję przeżyć w trakcie tej podróży. Najciekawszym zwiedzanym obiektom poświęcimy wkrótce odrębne publikacje.

PODRÓŻE GLOBTROTERA: ODKRYWANIE RUMUNII

Rumunia nie należy do krajów zbyt licznie zwiedzanych przez Polaków. W latach 60-tych – 80-tych XX w. dosyć popularne były co prawda wyjazdy tam do leczniczych błot i źródeł uzdrowiska Mamaia.

 

A także na czarnomorskie plaże, przy okazji zaś do portowej i zabytkowej – żył tam przecież na zesłaniu wielki rzymski poeta Owidiusz – Konstancy.

 

Ale wybór kierunków podróży turystycznych i wypoczynkowych wówczas był przecież niewielki. Okres przemian ustrojowych – przejścia od komunistycznej dyktatury do państwa demokratycznego i członkostwa w Unii Europejskiej, Rumunia przeszła dosyć ciężko.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com