Podróże Globtrotera

PODRÓŻE GLOBTROTERA: PAJŪRIS CZYLI MAŁA LITWA

Pajūris, czyli Pojurze, a w dosłownym tłumaczeniu z języka litewskiego Pomorze nazywane też powszechnie Małą Litwą, było celem kolejnej podróży studyjnej SD-P „Globtroter”. Zorganizowanej wspólnie z Centrum Informacji Turystycznej Litwy w Warszawie na zaproszenie sanatorium „Energetikas” w Świętej – po litewsku Šventoji.

 

Położonej tuż przy granicy z Łotwą miejscowości wypoczynkowej, wchodzącej w skład Wielkiej Połągi, znanego od 1,5 wieku nadbałtyckiego kurortu. Nie była to pierwsza nasza podróż, chociaż w znacznie zmienionym składzie ponad 20 uczestników, w tamten region tak bliskiej nam Litwy. Zarazem jednak w dosyć odległe jej strony, gdyż dzieli je od Warszawy grubo ponad 600 km i wiele godzin jazdy.

PODRÓŻE GLOBTROTERA: BORNE SULINOWO

Program wizyty dwudziestoosobowej ekipy dziennikarzy Globtrotera w Bornem Sulinowie, na zaproszenie Urzędu Miejskiego i gestorów branży turystycznej w dniach 31.03 - 03.04. obejmował dwa dni intensywnego zwiedzania.

 

Dzień pierwszy koncentrował się na tematyce miejsko-historycznej, drugiego zażywaliśmy aktywności, jakie ma do zaoferowania miasto i gmina, powstałe na naszych Ziemiach Odzyskanych – terenach po dawnym niemieckim, a potem radzieckim poligonie wojskowym. W miejscu, którego do 1992 roku nie było na mapach Polski.

PODRÓŻE GLOBTROTERA: CYPRYJSKA WIOSNA

Cypr, trzecia pod względem wielkości – ma 9.251 tys. km kw. powierzchni – wyspa Morza Śródziemnego, wart poznawania i wypoczynku na niej jest o każdej porze roku. Ale chyba nie tylko dla mnie zwiedzanie go wiosną ma walory szczególne.

 

Tutejsza bogata roślinność rozkwita bowiem obecnie w pełnej krasie. Kwitną nie tylko drzewa owocowe, krzewy, całe parki, ogrody i łąki, ale dosłownie na każdej kępce zieleni czerwienią się maki, jeden z kilku gatunków kwiatów żółtych bądź w innych kolorach.

 

Równocześnie – a tego nie możemy zobaczyć w naszej szerokości geograficznej – drzewa gajów pomarańczowych, cytrynowych, bananowych czy palm kokosowych uginają się pod ciężarem dojrzałych już owoców.

SZWAJCARIA : JAK ZURYCH WITA WIOSNĘ

Feeria barw i dźwięków muzyki. Wielotysięczne pochody w historycznych strojach. Palenie bałwanka na stosie oraz inne imprezy towarzyszące pożegnaniu zimy w największym szwajcarskim mieście – Zurychu sięgają tradycji średniowiecza.

 

Chociaż obecną postać mają „zaledwie” od połowy XIX wieku. Ten Zuryski Festiwal Wiosenny  Sechseläuten odbywa się – o ile nie koliduje to z Wielkim Tygodniem, bo wówczas o tydzień wcześniej – co roku w trzeci poniedziałek kwietnia.

 

Ten dzień szaleństwa w centrum 850-tysięcznego zespołu miejskiego – sam Zurych, miasto bankierów, giełd i innych instytucji oraz przemysłu liczy ponad 350 tys. mieszkańców – poprzedza niedzielny pochód co najmniej 2 tys. dzieci w różnych strojach historycznych.

PODRÓŻE GLOBTROTERA: PODWÓJNIE BIAŁA RUŚ

Celem ostatniej w 2010 roku podróży „globtroterowców” była Białoruś. Po raz pierwszy podwójnie biała: w zimowej szacie, pokryta śniegiem i skuta lodem.

 

W niezbyt sprzyjającym zwiedzaniu okresie roku ze względu na krótkie dni, co najbardziej dawało się we znaki fotografującym.

 

Chociaż piękna słoneczna pogoda i niewielki mróz spowodowały, że pod tym względem było o wiele lepiej, niż zapowiadały to niepokojące prognozy synoptyków. A pod innymi było jak zwykle na Białorusi. Bardzo gościnnie, ciekawie i trochę… męcząco.

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com