Podróże Globtrotera

ARMENIA: MUZEA EREWANIA

 

 

Najdłuższą w armeńskiej stolicy i jedną z pryncypialnych w niej aleję Mesropa Masztoca zamyka na jej północno – wschodnim krańcu potężny kompleks Instytutu Matenadaran wbudowany w skały jednego ze wzgórz. Jest to ogromna biblioteka oraz światowej rangi centrum badawcze starych, głównie ormiańskich, chociaż nie tylko, rękopisów, ksiąg i starodruków. A zarazem jedno, dla Ormian chyba najważniejsze, spośród 23 muzeów Erewania, które proponują turystom zwiedzić foldery i inne wydawnictwa dla nich przeznaczone. Jest wśród tych muzeów 11 mieszkań (a także domów lub pracowni) artystów, pisarzy oraz innych wybitnych twórców kultury, wzbudzających, podobnie jak wszędzie na świecie, zainteresowanie przeważnie tylko ograniczonego kręgu zwiedzających. ]

 

ARMENIA: GEGHARD – MONASTER ŚWIĘTEJ WŁÓCZNI

 

 

Sceneria jest oszałamiająca. Dookoła wznoszą się wysokie, dzikie skały górnej części doliny rzeki Azat. A w nie wpisuje się pozornie niewielki, gdy jest oglądany z oddali, zespół klasztoru Geghard (Gegard), co znaczy Święta Włócznia. Razem z otaczającymi je górami od 2000 roku znajduje się on na Liście Dziedzictwa UNESCO. Zaś od stuleci monaster jest miejscem kultu i pielgrzymek. W nim bowiem przechowywana była – aktualnie znajduje się w skarbcu „Ormiańskiej Częstochowy”, klasztoru i siedziby katolikosa, zwierzchnika Apostolskiego Kościoła Ormiańskiego, w Eczmiadzyniu koło Erewania – Włócznia Przeznaczenia, którą rzymski setnik Longinus przebił bok ukrzyżowanego Jezusa.

ARMENIA: GARNI – ŚWIĄTYNIA BOGA MITRY NAD URWISKIEM

 

 

 

Widok jest zaskakujący i zarazem zachwycający. Wzrok przyzwyczajony do świątyń zbudowanych w klasycznym stylu architektury ormiańskiej, nagle dostrzega tu, w kaukaskich górach, antyczną świątynię grecko – rzymską z I wieku n.e. Stojącą na skraju szpiczastego kąta, leżącego na wysokości 1400 m n.p.m., trójkątnego płaskowyżu. Tuż nad opadającym w dół urwiskiem wąwozu i doliny rzeki Azat. To jedyny tego rodzaju zabytek nie tylko w Armenii, ale w całym regionie zakaukaskim. Jedno ze świadectw bardzo dawnej przeszłości tego miejsca. Jestem w nieco ponad 7–tysięcznej wiosce Garni położonej blisko 30 km na wschód od Erewania.

PODRÓŻE GLOBTROTERA: SKARBY ARMENII

 

 

 

Tydzień w Armenii, to okres zdecydowanie zbyt krótki, aby ją chociaż jako tako poznać. Mimo iż we współczesnych granicach drastycznie okrojonych blisko sto lat temu jest niewielka – ma tylko 29.743 km² powierzchni, czyli podobnie jak któreś z większych polskich województw i 3.266 tys. ludności, z których ponad jedna trzecia mieszka w stolicy (a w diasporze na świecie 11-12 mln.), zwiedzanie jej do najłatwiejszych nie należy. To przecież kraj górski Małego Kaukazu, z nielicznymi (niespełna 10%) terenami poniżej tysiąca metrów, średnią wysokością 1,8 tys. m. oraz licznymi pasmami górskimi i szczytami do wysokości 4095 m n.p.m., dolinami, kanionami rzek, przełęczami bardzo utrudniającymi podróżowanie.

PODRÓŻE GLOBTROTERA: REWIZYTA W LESZNOWOLI

 

 

Na początku maja br. gościliśmy w SD-P „Globtroter” podwarszawską gminę Lesznowola z jej wójtem Marią Jolantą Batycką – Wąsik oraz gronem współpracowników.

 

Przypomnę – relacja z tego spotkania nadal jest do przeczytania na naszych stronach – że jest to jedna z najlepszych i najbardziej utytułowanych, podobnie jak jej pani wójt, gmin w Polsce.

 

Zgodnie z otrzymanym wówczas zaproszeniem spora grupa „globtroterowców” złożyła obecnie wizytę w gminie, aby przyjrzeć się z bliska temu, o czym słyszeliśmy na spotkaniu.

 

Podobnie jak chyba cały kraj, odczuwa ona obecnie skutki spowolnienia gospodarczego i kryzysu.

 

Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com