BESKID NISKI: WIEŻA FERDEL

Wieża jest wysoka na 25 metrów. Aby znaleźć się na najwyższym tarasie, trzeba pokonać dziesięć odcinków schodów po 11 stopni. Razem 110. Dla przykładu: w bloku z wielkiej płyty to jakieś 7 pięter. Można się usapać. Wieża widokowa tuż poniżej szczytu góry Ferdel (648 m n.p.m.) stanęła jesienią 2019 r. Dlaczego poniżej? Wierzchołek już wcześniej zagospodarował orlik, ptak chroniony, więc na nim nie było już miejsca.

 

Niezła panorama

 

 

Efekt tego taki, że nie ma z wieży widoku na północ, bo zasłania go szczytowa kopuła. Na południe, wzdłuż grzbietu, też tak sobie, tylko najbliższy Barwinok, zza którego wystają troszeczkę będące w tym samym grzbiecie Kornuty i Magura Watkowska.

Na wschodzie wśród mniejszych wzgórz rozpoznaję odległy charakterystyczny szczyt Cergowej. Na zachodzie natomiast najpiękniej. Panorama rozległa: jest i Magura Małastowska, i Chełm nad Grybowem, i Jelenia Góra, i Jaworze, i odległe grzbiety Beskidu Sądeckiego. Szkoda, że na platformie nie ma informacji co widać.

 

 

Zielonym szlakiem

 

Na wieżę wybraliśmy się z uzdrowiska Wapienne. Kompleks sanatoryjny w dobie koronawirusa nieczynny, ale praca wre – buduje się tężnia, amfiteatr… konstrukcje są już na ukończeniu. Będzie pięknie. Szlak zielony z Wapiennego na Ferdel i dalej na Kornuty za terenem sanatorium wspina się na czoło długiego zalesionego grzbietu.

Pierwszą jego kulminacją jest Mały Ferdel (578 m n.p.m.). Potem szlak prowadzi ścieżką grzbietową pod Ferdel (648 m n.p.m.) omijając jego szczyt. Wróci na grzbiet pod wieżą. Dojście zajęło nam niespełna godzinę.

 

Co dalej?

 

Idziemy grzbietem, cały czas granicą Magurskiego Parku Narodowego. Ścieżka omija szczyt Barwinka od wschodu, przy odejściu czarnego szlaku na Diabli Kamień stoi niewielki schron. Szlak prowadzi dalej przez Kornuty (nieco ponad godzina marszu) z ciekawym rezerwatem wychodni skalnych do Magury Wątkowskiej, gdzie spotyka czerwony Główny Szlak Beskidzki.

My jednak nie idziemy tak daleko. Łapiemy koński szlak prowadzący z Bartnego do Wapiennego i wracamy nim, najpierw łagodnym grzbietem, potem wygodna drogą. Cały spacer liczył 10 km i trwał – z włażeniem na wieżę – dwie i pół godziny.

 

Pierwsza z wielu

 

Konstrukcja pod szczytem Ferdel jest pierwszą realizacją większego zamierzenia w Beskidzie Niskim. Inwestorem była gmina Sękowa (w niej znajduje się Wapienne). Kolejne wieże mają stanąć na szczytach Kamień, Baranie i Kiczera. Dwie pierwsze to inwestycje Magurskiego Parku Narodowego.

Wieża na Kiczerze, która ma być dostępna także dla niepełnosprawnych, to pomysł Beskidzkiego Towarzystwa Turystycznego „Przełom Wisłoka”.

 

Zdjęcia autorki

Więcej informacji i relacji turystycznych oraz krajoznawczych na: https://www.krajoznawcy.info.pl/