WIELICZKA: NIE TYLKO KOPALNIA SOLI

Wieliczka, współcześnie niemal przedmieście Krakowa, kojarzy się przede wszystkim ze sławną kopalnią soli, wpisaną w 1978 roku, wraz z 12 innymi obiektami na świecie, w tym dwoma w Polsce (obok Krakowa) i jednym z trzech z Europy, na tworzoną właśnie przez UNESCO Listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości. W rzeczywistości zabytków i turystycznych atrakcji jest w tym, niespełna 24-tysięcznym mieście, o wiele więcej.

 

PRZEZ RACŁAWICE I STANIĄTKI

 

   A odwiedzających je rocznie ponad 1,5 miliona turystów rocznie, w tym wielu z całego świata, zaskakuje np. informacja, że w średniowieczu było ono jednym z największych i najbogatszych miast polskich. Dochody z wydobywanej tu soli stanowiły przez kilka wieków jedno z głównych źródeł dochodów nie tylko miasta, ale całej polskiej gospodarki,.

   Zapewniając np. w XIV w. aż jedną trzecią wpływów skarbu państwa. Z tamtych czasów zachowało się kilka cennych zabytków oraz układ starej części Wieliczki. Grupa dziennikarzy – podróżników, członków SD-P „Globtroter” przebywała w nim na zaproszenie hotelu „Lenart” i jego dyrektorki oraz członkini zarządu, Elżbiety Lenart. A zarazem artystki malarki, której niektóre obrazy można oglądać w hotelu.

   Pojechaliśmy z Warszawy trzema samochodami, a ponieważ ten, którym ja jechałem, wyruszył prawie trzy godziny wcześniej od pozostałych, mieliśmy trochę czasu, aby po drodze zobaczyć jeszcze dodatkowo to i owo. Przede wszystkim miejsce słynnej, zwycięskiej nad Rosjanami bitwy stoczonej w 1794 r. pod Racławicami przez wojska pod dowództwem Tadeusza Kościuszki.

   A także, w pobliżu Wieliczki, najstarszy w Polsce, działający od XIII wieku, klasztor benedyktynek - Opactwo w Staniątkach. Ale o nich, podobnie jak o najważniejszych zabytkach i atrakcjach Wielkiej Soli – Magnum Sal, jak początkowo, od XII wieku, nazywano Wieliczkę, napiszę osobno.

 

NA ZAPROSZENIE HOTELU „LENART”

 

   Ograniczając się w pierwszej relacji z tego wyjazdu do jego ogólnego opisu. 4* Hotel „Lenart”, który nas gościł przez dwie doby, jest obiektem nowym, zbudowanym już w bieżącej dekadzie, na miejscu wcześniej stojącej tu fabryki, z której zachował się tylko wysoki, ceglany komin.

   Stoi w północnej części miasta, o „rzut beretem” – 3 minuty pieszo od przystanku kolejowego Wieliczka – Park. W pobliżu zabytkowego klasztoru jezuitów i paru innych atrakcyjnych miejsc. Areny Lekkoatletycznej, kortów tenisowych i Solnego Miasta z basenem sportowo – rekreacyjnym. I w odległości kilkunastu minut spaceru do sławnej kopalni soli oraz innych zabytków w historycznym centrum miasta.

   Posiada 55 pokoi standardowych, ale każdy z nich różni się przynajmniej częściowo wyposażeniem oraz 7 oryginalnych apartamentów nazywanych od dominujących w nich kolorach. Białym, Czarnym, Czerwonym, Żółtym itp., każdy inny. W hotelu jest restauracja „Pod Kominem”, sale konferencyjne na tysiąc osób, w tym największa na 500.

   Do dyspozycji gości jest również SPA, sauna i inne atrakcje. Więcej na temat tego hotelu znaleźć można na: www.hotellenart.pl. Z odkryć archeologicznych wiadomo, że sól na terenie obecnej Wieliczki warzono, korzystając z solankowych źródeł, już w IX wieku.

 

SÓL WARZYLI TU JUŻ CELTOWIE

 

   Początkowo zajmowały się tym plemiona celtyckie, wyparte później przez ludność słowiańską. Dawna osada górnicza zyskała na znaczeniu po przeniesieniu przez Kazimierza Odnowiciela (1016-1056) stolicy kraju z Gniezna do rodzinnego Krakowa. Rozwój pobliskiej osady warzelników soli zahamował na krótko najazd tatarski, który zniszczył też Kraków i jego okolice.

   Ale już w 1123-1125 r. w dokumencie legata papieskiego Idziego po raz pierwszy wymieniono jej nazwę Magnum Sol (Wielka Sól), z której z czasem powstała wersja Wieliczka, później z dodatkiem Królewskie miasto. W 1252 r. odkryto tu pokłady soli kamiennej, co zmieniło sposób i skalę jej pozyskiwania.

   Prawa miejskie, początkowo frankońskie, nadał osadzie w 1289 r. Henryk Prawy, ówczesny pan ziemi krakowskiej. W następnym roku powtórzył je książę Przemysław (Przemysł II, 1257-1296). Szybki rozwój miasta nastąpił za panowania króla Kazimierza Wielkiego (1310-1370). Miasto otoczono murami z 19 basztami, wybudowano Zamek Żupny, w 1361 r. przeszło ono z prawa frankońskiego na magdeburskie.

   Za Władysława Jagiełły 1352-1434) miasto rozrosło się, a na początku XVI w. zaczęły powstawać w nim cechy rzemieślnicze i kupieckie. Warto wspomnieć, że w szczycie rozwoju Wieliczka była największym miastem przemysłowym kraju. Sytuację zmieniła zaraza w 1651 r. i potop szwedzki 1655-1660. Krótki okres dawnego rozwoju nastąpił jeszcze po zwycięstwie wiedeńskim w 1683 r. Jana III Sobieskiego.

 

TURYSTYKA OD… XVI WIEKU

 

   Szalenie ciekawa, dla wielu zapewne zaskakująca jest informacja z dziejów miasta, że już w XVI w. stało się ono celem przyjazdów turystycznych. Wówczas bowiem stworzono możliwość zwiedzania kopalni soli. A w czasach Renesansu zainteresowanie poznawaniem świata było spore. Wspomniałem o Zamku Żupnym, jednej z także współczesnych atrakcji miasta.

   Wzniesiono, go etapami, poczynając od XIII w., i od tamtej pory aż do 1945 r. był on siedzibą zarządów wszystkich krakowskich żup solnych. O dziejach i współczesności tego zespołu architektonicznego oraz mieszczącym się obecnie w zamku Muzeum Żup Krakowskich, a także stojącym naprzeciwko niego, po drugiej stronie ulicy, klasycystycznym, ale z metryką od 1381 r. kościele św. Klemensa, napiszę wkrótce osobno.

   Podobnie, jak o stojącym na południowo – wschodnim obrzeżu miasta modrzewiowym kościółku św. Sebastiana z roku 1582, z witrażami krakowskiej firmy Żeleńskiego wykonanych według projektu Matejki oraz polichromią Włodzimierza Tetmajera z 1906 roku.

   Do najstarszych tutejszych zabytków zaliczane są również kościoły: św. Krzyża z XII w. i przyszpitalny św. Ducha z XIII w. wraz ze szpitalem. A także dwie synagogi, z których żadna jednak nie pełni już funkcji religijnych. Warte uwagi są również dwa XVIII-wieczne pałace: Konopków, obecnie siedziba oddziału IPN-u i Przychockich, w którym mieści się szkoła zawodowa.

 

RYNKI, PARKI, POMNIKI…

 

   Są też w Wieliczce dwa rynki: Górny, z zabudową opartej na średniowiecznym układzie szachownicowym oraz Dolny, nazywany Solnym lub Oberżyskiem, gdyż niegdyś handlowano na nim solą. Ładne i zadbane są dwa XVIII-wieczne parki. Dawny sanatoryjny Św. Kingi, w którym znajduje się kopalniany Szyb Daniłowicza z XVII w. i dwa stawy oraz park Adama Mickiewicza.

   Zieleni jest zresztą w mieście sporo. Bardzo atrakcyjny jest także Ogród Żupny. Z tutejszych pomników trzeba wspomnieć przynajmniej o dwu: Adama Mickiewicza i Jana Pawła II. Byliśmy także w ekologicznej Winnicy Wieliczka w podmiejskiej wiosce Pawlikowice.

   Założyła ją, na gruntach wydzierżawionych od zakonu miechowitów, Agnieszka Rousseau, uważana za najbardziej doświadczoną i utytułowaną polską enolożką z wieloletnią praktyką we Francji, wraz z inż. leśnikiem Piotrem Jaskółą. Na 13,5 hektarach, z których 7,5 zajmują już krzewy winorośli, rośnie około 30 tys. krzaków, z których wytwarza się około 20 tys. butelek polskiego wina.

   Wyłącznie metodami ekologicznymi – z certyfikatem ekologicznym, bez stosowania jakichkolwiek środków chemicznych ochrony roślin. Tę rolę pełnią inne rośliny, o czym obszernie opowiadał nas oprowadzający po winnicy p. Krzysztof.

 

POLSKIE WINA EKOLOGICZNE

 

   Rosną w niej tylko czyste, nie zaś hybrydowe gatunki winorośli: Chardonnay, Riesling, Sauvignon, biały i czerwony Merlot i Pinot Noir. Wytwarza się z nich tylko sześć gatunków win: klasyczny burgundzki Chardonnay, Riesling, czerwone wytrawne Cuvée Regis, Cuvée rosé, oraz pierwsze w Polsce: białe wytrawne Cuvée Seraf i bursztynowy Jantar.

   Produkuje się również półwytrawny aromatyczny cydr o nazwie Bzik. Winnicę tę można zwiedzać oraz uczestniczyć w degustacji win i cydru. Trwa to około 2 godzin, a oprowadzanie i obsługa może być również w językach: angielskim, francuskim i niemieckim.

   Z dwu rodzajów win, jakich mogliśmy spróbować, większości z nas bardziej smakowało białe. Oryginalny smak miał również Bzik.

   Bliższe informacje na temat tej winnicy znaleźć można na: www.wieliczka.com. Więcej o poszczególnych zabytkach, obiektach i miejscach, które szczególnie przyciągnęły moją uwagę podczas tego wyjazdu, napiszę już wkrótce.

 

Zdjęcia autora