SŁOWACJA: NIEZWYKŁY ORLOJ – ZEGAR ASTRONOMICZNY WE WSI STARA BYSTRZYCA

2,7 tysięczna wieś gminna Stara Bystrzyca (Stará Bystrica) w słowackim regionie beskidzkim Kysuce, położona zaledwie kilka kilometrów od granicy z Polską, na południe od granicznego szczytu Wielka Racza (Velká Rača), nie wyróżniałaby się niczym szczególnym z setek podobnych w kraju naszych południowych sąsiadów, gdyby nie jej znak firmowy: Słowacki Orloj.

 

 

ŚWIETNE WZORY

 

   Tak nazywane są na Słowacji, podobnie jak w Czechach, zegary astronomiczne z figurkami przesuwającymi się w okienku o okrągłych godzinach, w trakcie bicia zegara. W Republice Czeskiej najsłynniejszy daleko poza jej granicami, jest Praski Orloj na wieży Ratusza Staromiejskiego.

   Inny tam popularny znajduje się na ścianie ratusza w kulturalnej stolicy Moraw – Ołomuńcu. Tłumy przyciąga podobny zegar astronomiczny na ratuszu w Monachium i w wielu innych europejskich miastach. Ale ten w Starej Bystrzycy jest niezwykły.

   Nie tylko jedyny na Słowacji, chyba najmłodszy w Europie, bo budowę jego drewnianego konstrukcji, na której wieży znajduje się, ukończono w roku 2009.

   Przy czym budynek ten określany jest jako największa drewniana rzeźba w kraju, a jego sylwetka przedstawia siedzącą Madonnę – patronkę Słowacji, Matkę Boską Siedmiu Boleści.

   Autorami projektu Słowackiego Orloja są artyści rzeźbiarze Viliam i Marcela Loviška, a dokumentacji architektonicznej arch. Ivan Jarin. Budynek ten wzniesiono w ramach, współfinansowanego ze środków unijnych, przebudowy centrum wsi – Rynku św. Michała Archanioła, rozpoczętej w roku 2004.

 

MIAŁ BYĆ „ZAPCHAJDZIURĄ”

 

   Przy czym, w co trudno uwierzyć, a co wyczytałem we wstępie starosty gminy, dr Jána Podmanickiego do broszury „Slovenský Orloj v Starej Bystrici”, powstał jako „zapchajdziura”. Planując rewaloryzację i przebudowę rynku, nie wiedziano bowiem, co zrobić z psującą kompozycję, ślepą ścianą Domu Kultury.

   Postanowiono ją czymś zasłonić i tak narodził się pomysł Słowackiego Orloja. Projekt tej budowli też powstał w sposób niecodzienny. Najpierw jako model w glinie, a następnie konstrukcja gontowa oparta na drewnianym szkielecie z 80 „ramionami”.

   Fronton tej „największej drewnianej rzeźby” w Słowacji posiada też draperię wykonaną z miejscowego kamienia ryolitowego z kamieniołomu w pobliżu Hlinika nad Hronem. Zaś w okrągłe otwory w jej dolnej części wyrzeźbionej na kształt zasłony, wstawiono przezroczyste płyty ze złotego onyksu.

   Jedynego słowackiego marmuru, ze złotymi nitkami, wydobywanego w kamieniołomach pod Levicami. W nocy są one podświetlane. Uwagę przyciągają również, odlane w brązie popiersia ludzi szczególnie zasłużonych dla Słowacji, umieszczone w niszach na frontonie budynku.

 

OD VII WIEKU

 

   Warto poświęcić im kilka słów, bo historia naszych południowych pobratymców nie jest u nas szerzej znana, a niektórzy z upamiętnionych w ten sposób w Starej Bystrzycy mieli również związki z Polską. Są wśród nich dwaj najważniejsi słowaccy średniowieczni władcy, jeszcze sprzed czasów najazdu na Kotlinę Karpacką i ziemie naddunajskie Madziarów – późniejszych Węgrów.

   W którego rezultacie ziemie słowackie na 10 wieków zostały włączone do ich państwa i nazywane „Północnymi Węgrami”. To książę Pribina ( koniec VII w. - † 861 r.), pierwszy znany władca Księstwa Nitrzańskiego (825-836), a następnie Księstwa Blatnieńskiego (Balatońskiego, czyli Panonii, 840-861).

   Poganina, ale za jego rządów zbudowano i konsekrowano pierwszy kościół chrześcijański na terytorium Słowian Zachodnich.

   Oraz książę (Słowacy uważają go za króla) Svätopluk (Świętopełk I Morawski, ok. 844-894), początkowo książę nitrzański, później władca Wielkich Moraw.

   Pozostałe popiersia, to już Słowacy zasłużeni dla kultury i historii kraju. Anton Bernolak (1762-1813), ksiądz rzymskokatolicki, językoznawca i pierwszy kodyfikator języka słowackiego oraz jeden z promotorów narodowego przebudzenia. Drugi – Ľudovit Štúr (1815-1856).

 

KAWALER WIELKIEJ WSTĘGI ORDERU POLONIA RESTITUTA

 

   Najważniejszy przedstawiciel słowackiego życia narodowego w połowie XIX w, kodyfikator współczesnego języka literackiego i jeden z czołowych uczestników Wiosny Ludów na Słowacji, Powstania 1848-1849. Następni, to Milan Rastislav Stefanik (1880-1919). Słowacki astronom, polityk, generał armii francuskiej, organizator legionów czechosłowackich 1914-1918 w Serbii, Rumunii i Rosji.

   Pierwszy czechosłowacki minister obrony narodowej i, wraz z Tomaszem Masarykiem, główny twórca Republiki Czechosłowackiej w 1918 r. I ostatni, Andrej Hlinka (1864-1938), ksiądz rzymskokatolicki i czołowa postać słowackiego ruchu narodowego.

   Odznaczony, to chyba fakt u nas mało znany, w 1937 r. Wielką Wstęgą Orderu Odrodzenia Polski. Galeria brązowych popiersi na frontonie Orloga, to tylko jedna z ekspozycji zasłużonych Słowaków. Druga mieści się na galerii I piętra z lewej strony gmachu.

   Są to rzeźby w drewnie topolowym wykonane przez ludowego artystę Petera Kunika z Tvrdošina. Przedstawiają ludzi zasłużonych dla religii chrześcijańskiej na Słowacji. Wśród nich są również postacie związane z Polską.

 

POCZET ŚWIĘTYCH

 

   Jest to św. Konstanty – Cyryl (827-869), filozof, teolog, misjonarz, językoznawca i tłumacz, uważny za twórcę literatury słowackiej. Wraz ze starszym bratem św. Metodym (815-885) chrystianizowali Wielkie Morawy. Ten drugi jest kolejną postacią w tej galerii.

   Przypomnę, że był pisarzem, tłumaczem, prawnikiem, pierwszym arcybiskupem Słowacji, i legatem papieskim oraz misjonarzem. A także twórcą alfabetu starocerkiewno słowiańskiego. W galerii tej jest też czterech mnichów. Św. Gorazd (IX-X w.), uczeń Cyryla i Metodego, a od 868 r. arcybiskup Wielkich Moraw.

   Św. Andrej-Svorad (Andrzej Świerad, ok. r. 980 - 1030) urodzony w Opatowcu nad Wisłą w Małopolsce (według źródeł polskich możliwe, że w Zakliczynie nad Dunajcem), benedyktyn i pustelnik, święty patron miasta Nitra.

   Trzecim z tych mnichów jest, również pustelnik, św. Beňadik († 1034, zamordowany przez bandytów).

   Podobnie zakonnikiem był św. Bystrik ( † 1046), słowacki męczennik i biskup Nitry, który zginął podczas ataków pogan pod Budą, stolicą Węgier.. Poczet ten zamyka św. Wojciech (ok. 956-997). Święty czeski i polski, drugi biskup praski, który wg. tradycji ochrzcił pierwszego króla węgierskiego, św. Stefana I.

 

TAJEMNICE ZEGARA

 

   I przez pewien czas przebywał na ziemiach słowackich – stąd uwzględnienie go w tym poczcie. O roli tego świętego w naszej historii oraz dziejach polskiego Kościoła przypominać w tym miejscu chyba nie trzeba. Najważniejszym obiektem Orloja jest, oczywiście, zegar astronomiczny z astrolabium.

   Zaprojektowany i zbudowany przez praską firmę SPEL. Z danymi astronomicznymi opracowanymi specjalnie dla położenia geograficznego Starej Bystrzycy. Jest to – tak twierdzą źródła słowackie, z których korzystam, ale nie mam możliwości ich zweryfikowania – jedyny na świecie zegar astronomiczny pokazujący rzeczywisty czas słoneczny.

   Kolory na głównej tablicy tego zegara określają fazy dnia. Czarny – noc, różowy – świt, bladoniebieski – horyzont dnia, czerwony – zmierzch. Ręka ze Słońcem porusza się przez te pola zgodnie z jego aktualnym położeniem.

   Tablica ta podzielona jest złotymi krawędziami, które wyznaczają równik, oba zwrotniki oraz tzw. lokalny południk wskazujący, kiedy Słońce jest najwyżej na niebie nad Starą Bystrzycą. Astrolabium pokazuje ponadto pozycję na niebie księżyca, jego fazy i położenie Słońca w znaku zodiaku. Na obrzeżach tej tarczy znajduje się kalendarz z 366 częściami, obracający się o jedną część każdego dnia.

 

PRZEBUDOWANY RYNEK

 

    O pełnych godzinach, w takt dźwięku zegarowych dzwonów jeden, cymbały, nazywany św. Juraj, wybija je, drugi, Riečnická Madona, tworzy tło dźwiękowe. A w okienku przesuwają się postacie wspomnianych 7 świętych. Wstęp na górę, na której znajdują się te dzwony, postacie oraz cały mechanizm zegarowy, jest wolny, przez Centrum Informacji Turystycznej na parterze.

   Pozwala to nie tylko zapoznać się z detalami Orloja, ale również obejrzeć z góry Starą Bystrzycę i jej malownicze okolice.

   Jak już wspomniałem, Słowacki Orloj powstał w ramach projektu rewaloryzacji tutejszego Rynku opracowanej przez arch. Ivana Jarina.

   Obecnie stoi przy nim przebudowany gmach siedziby gminy, obok bastion Zbojnicka i budynek szkoly podstawowej. Jest też, oczywiście, restauracja i kawiarnia. Postawiono fontannę z figurą św. Michała Archanioła, dzieło również rzeźbiarza Viliama Loviška, wymieniono nawierzchnię na spacerową.

   A w ramach małej architektury postawiono ławki, stojaki na rowery i estetyczne kosze na śmiecie. Przebudowywanych lub restaurowanych jest też kilka domów przy tym placu i w jego okolicy. Niedaleko stoi kościół w stylu neogotyckim, zbudowany po pożarze wcześniejszego drewnianego w roku 1892 i kilkakrotnie już przebudowywany.

 

TROCHĘ HISTORII WSI

 

   Nie zachowała się synagoga zbudowana w 1901 r., gdyż w Starej Bystrzycy, na jej dolnym krańcu w osadzie nazywanej Kefsa mieszkała diaspora żydowska licząca przed holokaustem około 300 osób. Była też gorzelnia, z której zachowało się duże źródło z wodą pitną.

   Jest też park oraz kilka wartych zobaczenia miejsc i obiektów w okolicach. Ale głównym magnesem przyciągającym tu turystów jest, i pozostanie chyba na długo, Słowacki Orloj. Z punktu widzenia promocji Starej Bystrzycy i rozwoju ruchu turystycznego, wymyślenie i postawienie go okazało się przysłowiowym „strzałem w dziesiątkę”.

   Stara Bystrzyca należy do najstarszych gmin w regionie Kysuce. Pierwsza wzmianka pisana o niej pochodzi z roku 1417. Zajmowała ona niemal całą Dolinę Bystrzycką, leżała na jednym ze średniowiecznych traktów handlowych do Polski..

   W XVI w. rozpoczęło się tu pasterskie osadnictwo wołoskie. Epidemie i okresy głodu w XIX w. spowodowały emigrację części mieszkańców do Banatu – historycznej krainy w południowej części Wielkiej Niziny Węgierskiej, obecnie na terytorium Rumunii, Serbii i Węgier, do Slawonii, a nawet do USA. Obecnie wieś poza tradycyjnymi dziedzinami gospodarki, stawia też na turystykę.

 

Zdjęcia autora

 

Autor uczestniczył w wyjeździe prasowym do Kraju (województwa) Żylińskiego na Słowacji, na zaproszenie tamtejszej Krajské organizácie cestovného ruchu (Wojewódzkiej organizacji ruchu turystycznego).