ŻELECHÓW: W DAWNYM ŻYDOWSKIM SZTETLU

Na styku trzech polskich krain historyczno – geograficznych: Mazowsza, Lubelszczyzny i Podlasia, leży nieco ponad 4-tysięczne miasto Żelechów. Z blisko siedmiowiekową przeszłością, w tym kilkuset lat żydowskiego sztetlu – miasteczka, w którym w 1939 roku mieszkało ponad 9 tys. ludności, głównie wyznania mojżeszowego.

 

Równocześnie jednak z kilkoma polskimi zabytkami – z żydowskich, poza Nowym Kirkutem z około 200 zachowanymi grobowymi macewami i częścią domów mieszkalnych, nic się nie zachowało.

 

      ŚWIĘTOPIETRZE OD 1325 ROKU

 

Większość dawnych mieszkańców, a także ich domy modlitwy i inne materialne ślady pochłonął w latach II wojny światowej przede wszystkim holocaust.

Tak dalece, że pomimo upływu już niemal ośmiu dekad od niego, wybudowaniu tu po wojnie zakładów przemysłowych, w tym Bumar-Waryński, szkół oraz innych budynków użyteczności publicznej i bloków mieszkalnych, miasto nie zdołało odtworzyć nawet połowy jego przedwojennej liczby ludności.

Ciekawa jest jednak, poza zabytkami, o których napiszę niżej, jego historia, a także położenie. Najstarsze wzmianki o nim, jako Zelechovie, znalazły się w wykazach świętopietrza, kościelnych danin na rzecz Watykanu, w latach 1325-1327. Bo wówczas powstała tutejsza parafia.

Osada prawa miejskie uzyskała przed rokiem 1447, gdyż to w nim król Kazimierz Jagiellończyk zezwolił na organizowanie cotygodniowych targów i dorocznych jarmarków. Na prośbę zresztą synów zmarłego Andrzeja Ciołka, podkomorzego sandomierskiego. Było to miasto i majątek prywatne, a ziemia i budynki należały wówczas do rodu Ciołków, którzy później od jego nazwy przyjęli nazwisko Żelechowskich.

 

W MAŁOPOLSCE I NA MAZOWSZU BEZ ZMIANY LOKALIZACJI

 

A mieszkańcy tylko je dzierżawili. Wspomniałem o lokalizacji miasta. Obecnie znajduje się ono w powiecie garwolińskim województwa mazowieckiego. Ale historycznie leżało na Ziemi Stężyckiej województwa sandomierskiego Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a więc nie na Mazowszu, lecz w Małopolsce.

Później, do 1939 r. było w województwie lubelskim – i nadal w administracji kościelnej przypisane jest do diecezji lubelskiej. Zaś w latach 1975-1998 było w woj. siedleckim. Żelechów położony nad niewielką rzeczką Żelechówką, dopływem Wilgi, której źródła znajdują się w jego pobliżu, miał okresy rozwoju i upadku, których szczegóły pomijam.

Pierwszy w wiekach XV-I połowy XVII, przerwany przez szwedzki Potop. Drugi w końcu XVIII w, gdy jego właścicielem, a na przestrzeni dziejów zmieniali się oni często, został w 1792 roku Ignacy Wyssogota Zakrzewski, pierwszy prezydent Warszawy.

To on rozpoczął przekształcanie miasteczka – ulicówki w miasto z rynkiem, nadal jednym z największych w Polsce, o bokach długości po 114 m. Z ratuszem i sukiennicami w centrum. On też dokończył budowę tutejszego pałacu. Miasto dobrze rozwijało się także pod rządami następnych właścicieli, Danglów i Ordęgów w Królestwie Polskim.

 

LELEWEL I TRAUGUTT

 

Warto wspomnieć, że posłem na sejm z powiatu żelechowskiego był w latach 1829-1831 Joachim Lelewel. A mieszkał tu m.in., służąc w batalionie saperów, późniejszy dyktator powstania styczniowego Romuald Traugutt. Bodźcem do rozwoju gospodarczego miasta stało się uwłaszczenie w 1864 r. mieszczan i okolicznych chłopów oraz koniec jego własności prywatnej.

Powstało wówczas wiele zakładów rzemieślniczych i przemysłowych. Żelechów zaczął słynąć zwłaszcza z produkcji butów. Działały cechy, szkoły, straż pożarna i inne instytucje. Skutki pożaru dużej części miasta w 1880 roku szybko zdołano zniwelować.

Problemy, zwłaszcza w latach międzywojennych, stwarzał ogromny odsetek tutejszej ludności żydowskiej. W 1936 roku miały nawet miejsce ekscesy antysemickie. Wojna, zagłada Żydów i części ludności polskiej oraz zniszczenia, spowodowały ogromne straty.

Po wojnie miasto odbudowano, powstały w nim, jak już wspomniałem, nowe szkoły, zakłady przemysłowe i osiedla mieszkaniowe. W Żelechowie wartych uwagi jest kilka obiektów zarówno sakralnych, jak i świeckich. Do rejestru zabytków wpisanych jest ich kilkanaście, w tym kilka głównych.

 

DWA ZABYTKOWE KOŚCIOŁY

 

Dwa kościoły, rynek z ratuszem sukiennicami i pałac. Najstarszym, zachowanym w prawie niezmienionej od początku postaci, jest barokowy kościółek filialny stojący na obrzeżach miasta. Wybudował go w roku 1741 ówczesny właściciel Żelechowa, Wacław Rzewuski.

W rejestrze zabytków znalazł się także przykościelny cmentarz. Nie była to jednak pierwsza świątynia katolicka w mieście, gdyż drewniany kościół p.w. św. Stanisława ze Szczepanowa istniał tu już na początku XIV wieku. Pierwsza wzmianka o nim pochodzi z roku 1326, ale spłonął w 1682 roku.

Obecny kościół parafialny p.w. Zwiastowania NMP, murowany barokowy, rozpoczęto budować niemal natychmiast po pożarze drewnianego, na jego miejscu, z fundacji Stanisława Linkhauza. Na okres budowy tej świątyni wzniesiono także, na koszt tego samego fundatora, tymczasową drewnianą kaplicę.

Wznoszenie kościoła trwała 36 lat, do 1728 roku, gdyż w projekcie były błędy, w których rezultacie m.in. pękał strop. Brakowało też funduszy, co spowodowało, że nawet po ukończeniu budowy nie było w nim ołtarza głównego, a msze odprawiano przy bocznych. W 1867 r. przebudowano wnętrze, wykonano ołtarz główny i nowe boczne.

 

JEZUS Z KOŚCI SŁONIOWEJ

 

Podczas kolejnej przebudowy w latach 1889-1894 dobudowano nawy boczne i wieżę. Wykonano też wówczas nową ambonę, sprowadzono z Warszawy organy. Oryginalne dzwony Rosjanie wywieźli podczas I wojny światowej.

Najcenniejszy wewnątrz świątyni jest krzyż w ołtarzu z korpusem Jezusa z kości słoniowej, rokokowa chrzcielnica z XVIII w., monstrancja z 1741 r. podarowana przez Stanisława Poniatowskiego, ojca króla Stanisława Augusta Poniatowskiego. I zabytkowy kielich gdańskiej roboty, prawdopodobnie również tego darczyńcy, gdyż w źródłach znalazłem informację, że przekazał on kościołowi także dwa kielichy.

Kościół, pod którym są katakumby, otacza mur, z grotą Najświętszej Marii Panny i zabytkową kostnicą. A z tyłu świątyni resztki dawnego cmentarza. Do tutejszych zabytków związanych z sakralnymi, zaliczany jest także drewniany budynek dawnej plebanii z końca XIX w. i cmentarz parafialny założony w 1800 roku z kaplica grobową wybudowaną w 1852 r. przez ówczesnego właściciela miasta i majątku, Jana Ordęgę, jako grobowiec rodowy.

Na cmentarzu tym pochowano też, już wspomnianego, Ignacego Wyssogota Zakrzewskiego. Jest również wiele nagrobków z XIX w.

 

RATUSZ, SUKIENNICE, PAŁAC

 

Najcenniejsze zabytki świeckie miasta, to klasycystyczny ratusz z sukiennicami z przełomu XVIII i XIX wieku. Są też drewniane i murowane domy z XIX wieku. No i pałac, stojący poza centrum miasta. Jego budowę rozpoczęła w roku 1762, z funduszy zmarłego męża, Jerzego Lubomirskiego, wdowa po nim, Joanna.

W 10 lat później majątek żelechowski z niedokończonym pałacem zamieniła jednak z Fabianem Sebastianem Romanem na ziemię na Podolu. Również i on nie doprowadził budowy do końca, podobno z powodu hulaszczego trybu życia. Udało się to dopiero w 1794 roku kolejnemu właścicielowi, Ignacemu Wyssogota Zakrzewskiemu.

W pierwszej ćwierci XIX w pałac, na krótko, stal się własnością rodziny Danglów, a następnie Jana Ordęgi. To jemu zawdzięcza on przede wszystkim obecny wygląd, po przebudowie w 1838 roku oraz urządzeniu 8 hektarowego parku w stylu angielskim z dwoma dużymi stawami,

Rodzina ta, a następnie w ramach dziedziczenia, Szustrów, pozostała właścicielami majątku i pałacu aż do II wojny światowej. „Zwycięskie” wojska sowieckie po wkroczeniu do Żelechowa w lecie 1944 roku zdemolowały i ograbiły pałac.

 

NACJONALIZACJA, DEWASTWACJA, REWALORYZACJA

 

Później podzielił on los innych w Polsce: nacjonalizacja wraz z majątkiem ziemskim, urządzenie w pałacu szkoły, a po niej internatu. Mimo wpisania, już w 1960 r., pałacu z parkiem do rejestru zabytków, w okresie przemian polityczno – gospodarczych został on opuszczony i przez kilka lat niszczał.

W 2006 roku przeszedł w ręce prywatne, a po gruntownym remoncie i renowacji przekształcony został w 2013 roku w hotel i centrum konferencyjno – wypoczynkowe Pałac Żelechów. Obok głównych drzwi wejściowych do niego, na frontonie, znajduje się brązowa tablica pamiątkowa poświęcona Romualdowi Trauguttowi (1826-1864).

Z jego podobizną - płaskorzeźbą. Tekst na tablicy przypomina, że w Żelechowie przebywał on, jako oficer, w latach 1845-1853 i bywał częstym gościem ówczesnych właścicieli pałacu.

A w roku 1852 w tutejszej sali balowej odbył się bal weselny przyszłego dyktatora Powstania Styczniowego i jego świeżo poślubionej żony Anny Pikel. Niegdyś na frontonie pałacu była też tablica poświęcona byłem właścicielowi tych dóbr i miasta, pierwszemu prezydentowi Warszawy Ignacemu Wyssogota Zakrzewskiemu, ale została podobno skradziona.

 

W NOWEJ ROLI

 

W trakcie remontu zespołu pałacowego i dostosowywania go do nowych potrzeb dobudowano drugą, luźno stojącą, „lustrzaną” oficynę usytuowaną, podobnie jak pierwsza, klasycystyczna z II połowy XVIII, prostopadle, ale po bokach, do frontonu – południowej elewacji pałacu.

Dzięki temu powstał ładny dziedziniec z dużym klombem, do którego od odległej o kilkadziesiąt metrów zabytkowej bramy wjazdowej na teren posiadłości prowadzi szeroka, rozwidlająca się później aleja wysadzana starymi drzewami. Żywot niektórych podtrzymywany jest uzupełnieniami i stalowymi konstrukcjami.

Mnóstwo innych drzew, zwłaszcza lip, klonów oraz grabów, ale także kasztanowców i robinii akacjowej a także wielu rodzajów krzewów, rośnie z pałacowym parku. W pałacu znajduje się obecnie luksusowa, stylowa, chociaż droga restauracja oraz pokoje i apartamenty hotelowe.

W „starej” oficynie w podziemiach niewielki browar i sale restauracyjne. W nowej zaś SPA & Welles i sale konferencyjne. Do zabytków należy również pobliski zespół folwarczny z końca XIX w. Po prawej stronie, patrząc na pałac od frontu, i za nim zbudowano nowoczesny obiekt hotelowy. Na szczęście niewidoczny, gdy patrzy się na kompleks pałacowy od strony bramy.

 

Cezary Rudziński

Autor uczestniczył w wyjeździe prasowym Stowarzyszenia Dziennikarzy-Podróżników „Globtroter“ na zaproszenie Talaria Resort & SPA w Trojanowie.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com