WOŁYŃ: ŁUCK – MIĘDZY ZAMKIEM I UNIWERSYTETEM

Południowa część cypla omywanego z trzech stron wodami rzeki Styr stanowi kolebkę – najstarszą część już niemal 10-wiekowego Łucka. Historycznej i współczesnej stolicy Wołynia, wspomnianego w źródłach pisanych po raz pierwszy w roku 1085. Jego widok w XVII wieku z lotu ptaka przedstawia rysunek, którego duże powiększenie zdobi wewnętrzną ścianę Górnego Zamku.

 

 

W XVII WIEKU Z LOTU PTAKA

 

   Nie jest to rysunek z natury, gdyż w tamtym czasie nie istniała możliwość zobaczenia miasta z lotu ptaka, lecz jego efektowna rekonstrukcja P. Tronewycza, narysowana przez O. Dyszka. Na pierwszym planie widać szczyty dwu wież kościelnych świątyni, której albo nigdy w tym miejscu nie było, ale potrzebna była autorowi ze względów kompozycyjnych, lub nie udało mi się jej zidentyfikować w żadnym ze źródeł.

   Po lewej stronie dominuje Górny Zamek, mniej rozległy, biorąc pod uwagę rozmiary narysowanych wież, niż zachowany do naszych czasów. Po prawej zaś stronie dolnej części rysunku stoi kamienica.

   To najprawdopodobniej także nadal istniejący w tym miejscu, chociaż wyglądający dziś nieco inaczej, Dom Puzyny z XVI w. Sąsiaduje z nim, zachowany tylko częściowo, klasztor szarytek. Centrum rysunku zajmują parterowe i piętrowe domy miasteczka, na których miejscu jest obecnie plac Zamkowy.

   Po lewej stronie rysunku widać baszty i mury miejskie nad Styrem oraz dwupiętrowy, również częściowo zachowany, klasztor brygidek. Na górnej i częściowo prawej stronie rysunku przedstawiony jest Zamek Dolny, nazywany tu Okolnym, z jedyną istniejącą nadal Wieżą Czartoryskich z XV w.

 

ZAMEK LITEWSKICH KSIĄŻĄT

 

   A także klasztor dominikanów, którego budynki częściowo przetrwały do naszych czasów. Z historycznych budowli również barokowa rzymskokatolicka katedra św. św. Piotra i Pawła ze stojącą przed nią czteroprzęsłową dzwonnicą. Cały ten obszar stanowi obecnie Rezerwat historyczno – kulturalny „Stary Łuck”.

   Zamek, przedstawiony na ukraińskim banknocie 200 hrywien, zajął w 2011 roku w konkursie na „7 cudów Ukrainy” pierwsze miejsce. Nazywany jest też Zamkiem Lubarta (1312-1384), gdyż to ten książę, syn wielkiego księcia litewskiego Gedymina (1275-1341), dziada Władysława Jagiełły, rozpoczął w połowie XIV w. jego budowę z kamieni i cegieł, na miejscu zamku drewnianego.

   Trwała ona od 1340 do 1383 r. Wielki książę Witold, nazywany na Litwie Wielkim (Vytautas Didžoji, 1350-1380), zrobił z niego swoją rezydencję, a z ulubionego Łucka południową stolicę księstwa. I to na jego zaproszenie odbył się tu historyczny zjazd europejskich monarchów w roku 1429, o którym szerzej napisałem w poprzedniej relacji z tego miasta.

   Zamek nigdy nie został zdobyty pomimo kilku oblężeń, także przez polskie wojska koronne w 1341 roku. Sprzyjał temu fakt, że od początku XVII w. nie pełnił on już funkcji obronnych, lecz był siedzibą urzędów królewskich, sądów i duchowieństwa.

 

NA DZIEDZIŃCU, MURACH I W WIEŻACH

 

   Na środku rozległego wewnętrznego dziedzińca, na którym chronili się, w przypadku zagrożeń, mieszkańcy miasta i jego okolic, w XII w. (przed wzniesieniem ceglanego zamku stał w tym miejscu drewniany), zbudowano pierwszy w mieście, również drewniany kościół p.w. Jana Ewangelisty (Ioanna Bohosłowa).

   Jego resztki wykopane przez archeologów i nakryte dachem, można obecnie zwiedzać. O ile Zamek Górny, największy na Ukrainie, w 80% z oryginalnymi murami i zachowanymi obiektami, przetrwał burze dziejowe zupełnie nieźle, to z Dolnego pozostała tylko jedna wieża oraz fragment murów obronnych, obecnie niedostępne.

   W przeszłości miał on cztery wieże murowane: Czartoryskich, Swyniuśką, Czetwertyńskich i Archimandrytów oraz też cztery drewniane: Bramną, Przemyską, Pińską i Władyków Wołyńskich. Północna część zamku, w którym mieszkała szlachta, przedstawiciele władz oraz duchowieństwo, była drewniana.

   Południowa, dwukrotnie większa, murowana. Natomiast Zamek Górny, stojący na najwyższym w tym miejscu wzniesieniu nad Styrem, miał i ma nadal trzy ceglane wieże. Zachodnią, najwyższą Wjazdową, z której szczytu roztacza się widok na miasto, rzekę z jej dopływami oraz okolicę, południowo – wschodnią Styrową oraz północną nazywaną Władyczą.

 

ZABYTEK SPRZEDAWANY NA CEGŁY

 

   W roku 1863 miejscy urzędnicy postanowili zarobić na sprzedaży zamku na… cegły. Mury wystawili na licytację z ceną wyjściową 18 karbowańców, wieżę główną z przyległym murem sprzedano za 373 krb. Władze w Kijowie zakazały jednak rozbiórki zamku i w ten sposób Górny ocalał.

   Dolny, jak widać z tego, co z niego zostało, miał mniej szczęścia. Zamek Górny ma podziemia, które podobno były połączone 100 - metrowym tunelem z katedrą. Ale jego sklepienie zawaliło się w latach 60-tych XX w. i został zasypany. Na terenie rozległego wewnętrznego dziedzińca oprócz resztek kościoła św. Jana i fundamentów książęcego pałacu, stoi m.in. drewniana dzwonnica.

   A przed nią kamienna rzeźba siedzącego księcia lub średniowiecznego woja wspartego na mieczu. Na wewnętrznych stronach murów obronnych wiszą duże powiększenia wspomnianego widoku Łucka w XVII w, sztychu przedstawiającego historyczny Zjazd Łucki w 1429 roku oraz dwujęzyczna (po ukraińsku i angielsku) informacja o 6 obiektach, które można zwiedzać tylko z przewodnikiem.

   Są to: kościół św. Jana Ewangelisty; „Płytnycia” – wystawa materiałów budowlanych używanych do wznoszenia zamku od czasów średniowiecza do współczesności; 28-metrowej wysokości Wieża Wjazdowa oraz Ekspozycja „Starożytności Łucka”: zbroje, ceramika, sprzęty itp. znalezione tu podczas wykopalisk.

 

GALERIA OBRAZOW I MUZEUM DZWONÓW

 

   Ponadto Galeria Obrazów z malarstwem zachodnioeuropejskim XVI-XVII w., sztuki ukraińskiej od XVI do początku XX w. i rosyjskiej z XIX- początku XX w. A także Wieża Styrowa i ekspozycja w niej średniowiecznego wyposażenia oraz atmosfery zamku.

   Bez przewodnika można natomiast zwiedzać dziedziniec, chodzić po galeriach murów obronnych, oczywiście także oglądać cały zamek i jego mury z zewnątrz. Zaś w Wieży Władczej bardzo ciekawe Muzeum Dzwonów.

  Jedyne takie na Ukrainie, czynne od 1989 roku. W jego zbiorach jest m.in. ponad 90 dzwonów cerkiewnych z Łucka i innych miejscowości Wołynia z XVII-XX w.  

Najmniejszy dzwonek, pocztowego dyliżansu, ma tylko kilka centymetrów wysokości, największy cerkiewny 350 kg.

 Są też dzwony i dzwonki: straży pożarnej, ze stacji kolejowych, statków rzecznych, szkolne, domowe itp. Najmłodszym jest dzwon z Nowowołyńska, w którym po raz pierwszy we współczesnej historii Ukrainy odlewane są dzwony cerkiewne.

   We wspomnianej drewnianej dzwonnicy wisi ich, i dzwonią w określonych sytuacjach, dziewięć. W najstarszej części miasta zachowało się kilka budowli sakralnych, o których napiszę osobno, bo to duży i ciekawy temat. A także zabytkowych świeckich.

 

BUDOWLE ŚWIECKIE

 

   Tuż obok wejścia do zamku, ale poniżej jego murów, stoi wspomniany Dom Puzyny, prawosławnego łuckiego biskupa Afanasija (Atanazego) z XVI w, dobudowany do murów Dolnego Zamku. Później częściowo przebudowywany przez następnych właścicieli, obecnie mieszka w nim kilka rodzin.

   Przed zamkiem uwagę zwraca jego makieta odlana w brązie. Między zamkiem i katedrą rośnie kilkuwiekowy jesion, pomnik przyrody. Zaś w staromiejskich uliczkach zachowało się trochę zabytkowych domków. W jednym z nich, przy ul. Dragomanowa, jest muzealna apteka. Z historycznych uliczek warto wspomnieć też o Karaimskiej.

   Mieszkali przy niej Karaimi, jeńcy przywiezieni z Krymu w XIV w. przez ks. Witolda. Przez 5 wieków zachowywali oni tu swój język, kulturę, pismo. W latach 30-tych XX w, gdy Łuck należał do Polski, wydawali nawet swoje pismo i książki dla dzieci.

   Pielęgnowali również własne obrzędy i zwyczaje. Mieli swoich kapłanów, uczonych i pisarzy, m.in. Abrahama Firkowicza. Po II wojnie światowej władze sowieckie zmusiły ich do opuszczenia Wołynia. Część wyemigrowała do Polski, inni do Francji. Ich ślady zacierają się.

 

KIERUNEK: WSPÓŁCZESNE CENTRUM

 

   Do 1972 r. obok zachowanego do naszych czasów budynku karaimskiej gminy, stała ich świątynia – kenasa z XVIII w. Niestety, dawne, przeważnie ubogie karaimskie domostwa są burzone, a na ich miejscu powstają wille i rezydencje, sądząc z ich architektury i wyglądu, nowobogackich. Bo jest to „prestiżowa” dzielnica miasta.

   Dla turystów świetne miejsce na niespieszne poznawanie tutejszych zabytków, uliczek i ciekawostek. Do współczesnego centrum miasta prowadzi od katedry ul. Bratkowskiego. Od rzeki zaś równoległa do poprzedniej ul. Dragomanowa. A od mostu przez Styr ulica Hnidawska, przechodząca w ul. ks. Danyły Halickiego.

   Ta zaś, na niewielkim placu, rozgałęzia się w dwie główne ulice współczesnego centrum. Bohdana Chmielnickiego, prowadzącą do gmachu Rady Miejskiej i Akademickiego Teatru Lalek. Oraz bulwar Łesi Ukrainki zamieniony w deptak tylko dla pieszych, z zaledwie dwoma poprzecznymi przejazdami dla pojazdów.

   Był to w przeszłości główny trakt wiodący do zamku w ówczesnym Łuczewsku, jak wcześniej nazywano Łuck. W jednym z tutejszych folderów znalazłem informację, że ulica ta miała najwięcej nazw w wielowiekowej historii miasta.

 

TARAS SZEWCZENKO I ŁESIA UKRAINKA

 

   Jest przy nim kilka zabytkowych domów z XVII-XIX wieków oraz sporo późniejszych. Leży też na niej duży kamień wskazujący, w którym miejscu stała niegdyś jedna z bram miejskich. Bulwar ten dochodzi do centralnego obecnie placu miasta, Teatralnego.

   Stoi przy nim Pałac Kultury, dom towarowy „Łuck”, a przede wszystkim Teatr Muzyczno – Dramatyczny im. Tarasa Szewczenki. Przed nim zaś pomnik poetki Łesi Ukrainki. Mieszkańcy Łucka żartują, że te wybitne postacie ukraińskiej literatury i kultury zamieniły się miejscami.

   Bo przed stojącym w pobliżu, przy odchodzącej od placu Teatralnego ulicy Woli (Wolności), Wschodnioeuropejskim Narodowym Uniwersytetem im. Łesi Ukrainki, stoi pomnik Tarasa Szewczenki. Uczelnia ta mieści się w dawnym gmachu „obkomu” - obwodowych, komunistycznych władz.

   Jako ciekawostkę wspomnę, że przy tejże ulicy Woli zauważyłem szyld nad sklepem, będący plagiatem polskiej sieci marketów „Biedronka”. Niewielkim i z towarami „europejskimi”, nie zachęcającymi jednak do ich nabycia. Współczesny Łuck to także miasto licznych terenów zielonych.

 

ZIELEŃ I MUZEALNE SKARBY

 

   Wśród nich Centralnym Parkiem Kultury i Wypoczynku im. Łesi Ukrainki (pochodziła ona z Wołynia), o rozmiarach dwukrotnie większych niż całe tutejsze Stare Miasto. W tym największym mieście ukraińskiego regionu sąsiadującego z Polską, nie brak także innych muzeów.

   Szczególnie polecane jest Muzeum Ikony Wołyńskiej, jedyne na Ukrainie prezentujące regionalną szkołę malowania ikon. Można w nim obejrzeć jeden z najstarszych na świecie wizerunków Maryi, matki Jezusa – Matki Boskiej Chełmskiej z XI wieku. Ale także ponad 1,5 tys. innych zabytków sztuki sakralnej.

   Wśród nich z górą 600 ikon z XVI-XIX w., dzieła metaloplastyki – koszulki ikon, krzyże, medaliki itp. A także dekoracyjne rzeźby w drewnie: ikonostasy, szafki na święte obrazy, rzeźby w kamieniu. Są też galerie sztuki, pomniki i rzeźby uliczne – m.in. 7 klikonów – heroldów, czy dzielnego wojaka Szwejka.

   Oczywiście również restauracje, kawiarnie, bary, puby, kluby, o sklepach i większych placówkach handlowych nie wspominając. I ciągle licznych świątyniach kilku religii, gdyż Łuck w przeszłości nazywany był „Małym Rzymem Wschodu”. Ale o nich napiszę już w następnej relacji z tego miasta.

Zdjęcia autora.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com