CZECHY: BROUMOV – PIERWSI BYLI TU BENEDYKTYNI

Broumov, niespełna 8-tysieczne miasto w czeskich Sudetach Środkowych nad rzeką Ścinawką, założyli w XII wieku benedyktyni sprowadzając niemieckich osadników. Było im potrzebne jako ośrodek handlu.

 

   Przybyli tu, w ówczesną puszczę, gdy za ciasno zrobiło im się w opactwie w Břevnovie. Współcześnie dzielnicy Pragi na lewym brzegu Wełtawy, przed ponad 10 wiekami mokradłami, na których w roku 993 książę Bolesław II i biskup Wojciech, późniejszy święty polski i czeski, założyli klasztor istniejący nadal, chociaż, oczywiście, już w innym kształcie.

   Czym były wówczas okolice obecnego Broumova, można sobie wyobrazić, czytając, a znalazłem to w jednym ze źródeł, ich określenie w akcie nadania tych ziem zakonowi benedyktynów w roku 1213, przez króla Przemysła Otokara I: „krajina dĕsná v širé pustinĕ”, czyli kraina straszna w szczerej puszczy.

 

POLSKI ŚLAD

 

   Zdaniem współczesnych badaczy, czeska kolonizacja tej części ówczesnej sudeckiej puszczy odbywała się jednak jeszcze przed przybyciem do niej pod praskich benedyktynów. O ich klasztorze w Broumovie napiszę wkrótce osobno, bo jest on ważnym i cennym zabytkiem czeskiej kultury narodowej, a zarazem muzeum.

   Z kalendarium najważniejszych dat w dziejach tego miasta wynika natomiast, że założyli je w roku 1255 benedyktyni jako podklasztorną osadę handlowo – rzemieślniczą. A w 11 lat później ich opat Michał nabył od wójta osady, Wichera, dziedziczne prawo do tego wójtostwa, z dworem na przedmieściu, dwoma domami na placu targowym oraz „wszystkimi jego gruntami”.

   Takie były początki Broumova. Wiadomo też, że w roku 1275 król Przemysł Otokar II wydał sukiennikom broumowskim przywilej na wyrób i sprzedaż sukna. Natrafiłem jednak i na polski wątek tutejszej historii. W końcu XIII wieku Ziemia Broumowska została przejęta przez księcia krakowskiego i wrocławskiego Henryka IV Probusa (Prawego, 1258-1290).

   A w ręce benedyktynów wróciła dopiero po jego śmierci, prawdopodobnie wskutek otrucia. Rządy benedektyńskiego opata chyba niezbyt się jednak podobały tutejszym mieszczanom i wójtowi, skoro w 1300 roku zbuntowali się przeciwko niemu.

 

HUSYCI, WĘGRZY, NIEMCY

 

   Do powiedzenia w sprawach miasteczka sporo mieli również czescy królowie, skoro Jan Luksemburski zastawił około roku 1331 Ziemię Broumowską rodzinie von Pannevitz z Kłodzka. Chyba nie na długo, gdyż w roku 1348 jego syn i następca, późniejszy, od 1355 roku, cesarz Karol IV (1216-1378) zrównał prawa opata i tutejszych mieszczan z tymi, jakie miało królewskie Kłodzko.

   Dzieje Broumova są ciekawe, ale nie miejsce tu, aby omawiać je szerzej. Wspomnę tylko o niektórych faktach. Ważnym był rok 1419, gdyż wówczas opat sprzedał mieszkańcom klasztorne prawa dziedziczne, a miasto otrzymało prawo karania przestępców.

   Przeżywało ono także wojny i oblężenia, m.in. husytów, krótką okupację przez wojska węgierskie zakończoną w 1472 r., kolejne zastawy, ale i lata rozwoju gospodarczego, zwłaszcza sukiennictwa i tkactwa. Zniszczenia w trakcie wojen i przez pożary oraz kolejne odbudowy i rozbudowy.

   Szczególnie w okresie baroku, z którego piękne zabytki zachowały się po dziś dzień. Mimo konfliktów narodowościowych z Niemcami w 1870 r., w 1918 r., oraz wcielenia miasta wraz z Sudetenlandem – Krajem Sudeckim, do hitlerowskiej III Rzeszy w 1938 r. I wysiedlenia 32 tys. Niemców z tego regionu w 1946 roku oraz przekazania ich majątków nowym osadnikom.

 

NIE TYLKO RYNEK

 

   Współcześnie jest to ładne i nieźle zadbane miasto, ze wspomnianym klasztorem, ale i innymi zabytkami. W rynku – przy Placu Pokoju (Mirové námĕsti) stoi Stary Ratusz z metryką od 1419 r., jeden z najstarszych w Czechach, ale kilkakrotnie przebudowywany, dosyć gruntownie w 1838 roku. Obecnie mieści się w nim oddział banku.

   Są całe rynkowe pierzeje domów mieszczańskich, głównie z XVI wieku, lub, częściej, na ich fundamentach, gdyż oryginalne zachowały się tylko dwa. Pozostałe odbudowywano po pożarach i zniszczeniach.

   Uwagę w rynku przyciąga też wysoka, barokowa kolumna maryjna (Mariánský slup).

   Wzniesiono ją w roku 1706 na polecenie opata Otomara Zinkego.

   Zdobi zaś 8 rzeźb z warsztatu J. Brokoffa, a wieńczy kopia gotyckiej Madonny z kościoła klasztornego, dzieła Gottfrieda Bosewettera. W rynku stoi również barokowa, dwupoziomowa, okrągła fontanna, otoczona kutym, żelaznym płotkiem na planie 8-boku.

   Godne uwagi w mieście, poza klasztornym, są jeszcze inne kościoły. Metrykę sprzed 1258 r., gdyż z niego pochodzi pierwsza wzmianka o tej świątyni, ma fara p.w. św. św. Piotra i Pawła, przebudowana w roku 1679 i z wnętrzami z połowy XVIII w.

 

ZABYTKOWE KOŚCIOŁY

 

   Podobnie kościół św. Wojciecha z XIV w., początkowo trzynawowy, ale przebudowany w drugiej połowie XVII w. w stylu baroku na jednonawowy, z bocznymi kaplicami oraz wieżą. Wewnątrz zachowały się dekoracje stiukowe oraz freski namalowane przez J.J. Steinfelsa w roku 1672.

   A także ołtarz główny z roku 1722 wykonany przez J.Dobnera. Figury wyrzeźbił w nim Mathias Wenzel Jäckel (Łużyczanin Macij Wjacław Jakula, 1655-1738, autor także kilku rzeźb na Moście Karola w Pradze), a w jego górnej części stoi niewielka, gotycka figura Madonny z XIV w. Również w ołtarzach kaplic bocznych są, w sumie 12, drewniane rzeźby postaci świętych tego artysty. I obrazy namalowane przez Václava Vavřinca Reinera.

   Czysto barokowy jest kościół św. Wacława z 1730 r. Zbudowany w tym stylu na planie krzyża greckiego według projektu wybitnego architekta tamtych czasów, Kiliana Ignáca Dientzenhofera.

   Wewnątrz pokryty freskami Felixa Antona Schefflera. Szczególną budowlą sakralną jest drewniany kościół cmentarny p.w. Panny Marii.

   Pochodzi, według jednych źródeł, z XIV wieku i przebudowany został w 1450 roku. Inne stwierdzają, że w tym roku został wzniesiony, odnowiony zaś w XVII w. Wiadomo też, że wkrótce po osiedleniu się w Broumowie benedyktynów, był w nim również drewniany kościół pod tym samym wezwaniem, ale inny.

 

NAJSTARSZY DREWNIANY

 

   Cmentarny jest szczególnie cenny, gdyż przetrwał wszystkie pożary miasta, nawet te najbardziej niszczące. Jest najstarszym drewnianym zachowanym w Czechach. Na jednej z tablic informacyjnych w mieście określanym nawet jako najstarszy drewniany w Europie Środkowej, co jednak nie jest ścisłe.

   Uważany obecnie za najstarszy z zachowanych drewnianych w Polsce, w Tarnowie Pałuckim, pochodzi bowiem z ostatniej ćwierci XIV wieku. Zaś traktowany do niedawna jako najstarszy w Haczowie, z I połowy XV wieku. Oba polskie, są więc starsze od broumowskiego.

   Co nie zmienia faktu, iż jest on cenny, zabytkowy i wart zobaczenia. W jego wnętrzu zachowały się częściowo freski z XV wieku. Bardzo ważne są też drewniane tablice – w sumie 9, z lat 1542-1847, na których zapisywano kronikę miasta.

   Jest on jednonawowy, konstrukcji zrębowej, ze spadzistym dachem krytym gontami i niewielką wieżyczką na nim, ma przy bocznych ścianach, podobnie jak niektóre drewniane kościoły polskie, tzw. soboty. A więc galeryjki kryte daszkami, w których nocowali wierni przybywający na poranne, świąteczne msze z dalszych okolic.

 

A W OKOLICACH…

 

   W barokowym ołtarzu w nim centralne miejsce zajmuje drewniana figura Madonny na tle obrazu ujętego w złoconą ramę, którą z obu stron podtrzymują aniołowie. W ołtarzu tym jest też więcej dekoracji. Bardzo ładny, z 1925 roku, drewniany model tego kościółka znajduje się w refektarzu tutejszego klasztoru.

   A na cmentarzu obok tej świątyni zachowały się także stare, lub warte obejrzenia ze względu na ich rzeźby, nowsze groby. W mieście znajduje się jeszcze jeden kościół, koło dawnej Dolnej Bramy w średniowiecznych umocnieniach. Nazywany szpitalnym, gdyż zbudowany został przy klasztornym szpitalu dla starych i chorych mieszczan oraz innych mieszkańców.

   W Broumovie można więc, i warto, sporo zobaczyć. Poza obiektami już wspomnianymi, także park miejski z końca XIX wieku. Z kamiennymi rzeźbami z piaskowca, ale i obiektami sportowymi oraz placem zabaw dla dzieci. Ciekawą historię ma obecny punkt widokowy w dawnych murach obronnych, zwany Wieżą Głodową.

   Dostęp do niej był niegdyś tylko z góry, a podczas remontu na nowy cel odkryto w niej pod kamienną płytą ludzkie kości. Miasto stanowi też świetny punkt wypadowy w okolice. Do dziesięciu zabytkowych kościołów ich tzw. broumowskiej grupy, parku krajobrazowego „Broumovsko” i na piaskowcowy płaskowyż „Broumowskie ściany”.

Zdjęcia autora

Autor uczestniczył w wyjeździe prasowym na zaproszenie warszawskiego oddziału Czech Tourismu.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com