CZECHY: DOLINA BABUNI

To urocze miejsce, a zarazem obszar prawnie chroniony oraz czeski narodowy pomnik przyrody i kultury w pobliżu 5-tysięcznego miasteczka Czeska Skalice (Česka Skálice) oraz pałacu w Ratyborzycach (Ratibořice) w powiecie nachodzkim graniczącym z naszą Kotliną Kłodzką, swoje powstanie oraz popularność zawdzięcza temu, że pisarka Božena Nĕmcová (1820-1862) umieściła w nim akcję swojej najpopularniejszej powieści „Babička” („Babunia), wydanej w roku 1855.

 

BUDZICIELKA NARODU

 

Dziś to już „starocie”, które chyba nieliczni czytają, poza obowiązkową lekturą szkolną, o ile nadal się w niej znajduje. Ale o powieści tej coś wie, poza znajomością jej tytułu, chyba każdy nawet słabo wykształcony Czech.

Bo odegrała ona, podobnie jak książki i poezja innych czeskich „budzicieli narodu” w połowie XIX wieku, ogromną rolę w tworzeniu się świadomości narodowej i współczesnej kultury naszych południowych pobratymców. Czechy, stanowiące przez długi okres tylko krainę w austriackiej monarchii Habsburgów, uległy bowiem germanizacji.

Przynajmniej miasta i mieszczaństwa, bo kwiat rodzimej szlachty zginął w 1620 roku w tragicznej bitwie pod Białą Górą na obecnych przedmieściach Pragi. Nie miejsce tu, aby pisać o czeskim odrodzeniu narodowym, ale trudno nie wspomnieć o roli, jaką odegrała w nim także Bożena Niemcowa.

Z domu Barbora Novotná – zarówno jej rok urodzenia, jak i pochodzenie są kwestionowane, co jednak nie ma w tym przypadku znaczenia, przeniosła się w 1821 r. z Wiednia do Ratiborzyc z rodzicami, którzy otrzymali w nich pracę na dworze Katarzyny Wilhelminy Żagańskiej i hrabiego Schulenburga.

 

PARĘ SŁÓW O BOŻENIE NIEMCOWEJ

 

Mieszkała z nimi także babka, Magdalena Novotná, która miała ogromny wpływ na przyszłą pisarkę. Co później znalazło odbicie w wyidealizowanych obrazach dzieciństwa (to nie moja ocena, lecz czeskich historyków literatury) w „Babuni”. Uczyła się w Chwałkowicach, a od 1830 r. w Czeskiej Skalicy.

W 1837 r. wyszła za mąż za celnika Josifa Niemca, przenosząc się z nim, a później także sama z dziećmi, z miejsca na miejsce. Początkowo pisała wiersze po niemiecku. Następnie, od początku lat 40-tych XIX w., liczne opowiadania po czesku, stając się w 1943 r. w Domażlicach, a później w innych miejscowościach, zwłaszcza w Pradze, „budzicielką narodu”.

Oprócz „Babuni” napisała jeszcze dwie powieści: „Podhorská vesnice” („Podgórska wioska”) i „V zámku a podzámči” („W zamku i na podzamczu”), ale to ta pierwsza weszła do historii i kanonu literatury czeskiej. Stała się też inspiracją do powstania „Doliny Babuni”.

Tak nazywana jest dolina rzeki Upy na północ od Czeskiej Skalicy. A nazwę tę zawdzięcza pisarzowi i lekarzowi w Smiřicach Otakarovi Jedličce, który określenia „Babiččino údoli” użył po raz pierwszy w 1878 r. I bardzo się ono spodobało. W 1952 r. obszar ten ogłoszono rezerwatem krajobrazowym, a w 1978 narodową pamiątką kulturalną.

 

ŚCIEŻKA DYDAKTYCZNA

 

W dolinie tej wytyczono ścieżkę dydaktyczną o długości ponad 7 km. Jest ona czynna od maja do września i rozpoczyna się przy starej szkole Barunčina w Czeskiej Skalicy. W której, dodam, znajduje się również Muzeum Bożeny Niemcowej. I prowadzi przez Ratiborzyce, kończąc w Ryžomburku.

Jest dobrze oznakowana także jako szlak turystyczny. A przy najciekawszych obiektach lub w miejscach stoją tablice informacyjne z opisami, tylko w języku czeskim, oraz mapkami. Łącznie proponują one 25 przystanków i obiektów do poznania. We wspomnianym muzeum można otrzymać drukowany przewodnik po tej ścieżce.

Najpopularniejszy jest ponad kilometrowy, malowniczy odcinek od starego młyna Antona Rudera do jazu Wiktorka oraz Stary Bielnik (Staré bĕlidlo). Jest to rozległa, długa łąka między nurtem niewielkiej, wypływającej z Karkonoszy, rzeki Upy i strumieniem.

Ze starymi drzewami oraz krzewami przy drodze. Na początku tej długiej łąki stoi pomnik Babuni z dziećmi. Z ciekawą historią. Kamień węgielny położył po niego 25 lipca 1920 r., w ramach obchodów 100-lecia urodzin Bożeny Niemcowej, jeden z najwybitniejszych pisarzy czeskich, Alois Jirásek (1851-1930).

 

POMNIK I WIEJSKA CHATA

 

Natomiast odsłonięcie kamiennego pomnika wykonanego przez rzeźbiarza Ota Gutfreunda we współpracy z prof. Pavlem Janákiem, stało się świętem ogólnonarodowym. 6 czerwca 1922 roku na tę uroczystość zjechały delegacje z całego kraju. W tym wiele w strojach ludowych.

Odbył się m.in. przejazd alegorycznych wozów z czeskiej Skalicy do Ratiborzyc. Wiadomo, że Bożena Niemcowa spędziła w 1844 r. w domku wiejskim, obecnie nr 7, święta ze swoimi dziećmi. I on stał się centralnym miejscem powieści „Babunia”. Jest w nim obecnie niewielkie muzeum, które można zwiedzać bezpłatnie, co pół godziny, z przewodniczką.

Meble i wyposażenie w nim z epoki, ustawione po II wojnie światowej, pochodzą z muzeum Bożeny Niemcowej w Czeskiej Skalicy. Na wspomnianych tablicach przy ścieżce dydaktycznej jest mnóstwo informacji o poszczególnych miejscach Doliny oraz zmianach, jakie w nich zaszły w ciągu minionych dziesięcioleci.

Np. Stary Bielnik postawił w roku 1797 młynarz Antonin Ruder. W 1842 r. sprzedał go, wraz z młynem, miastu Náchod. W latach 40-tych XIX w. postawiono obok kamienną pralnię dworską. W dawnej Manufakturze Wodnej Mandla obecnie znajduje się ekspozycja produkcji i uszlachetniania płótna lnianego.

 

CIEKAWE INFORMACJE

 

Bardzo zmienił się jaz Wiktorka na rzece Upa. Początkowo był on drewniany, z lat 1842-1848, przebudowany w latach 1874-1875. Podczas regulacji Upy w XX w. zastąpiono go żelazobetonowym. Dodam, że zaczynają się przy nim spływy kajakowe, o czym informują specjalne tablice.

Przy czym swoją nazwę zawdzięcza on, o czym można przeczytać na jednej z tablic informacyjnych Ścieżki dydaktycznej, rzeczywiście żyjącej w tamtych czasach wiejskiej dziewczynie Wiktorce, z jej krótką biografią. A obok poświęconym jej fragmentem „Babuni”.

Trafiłem również na ładną tablicę z gontowym daszkiem z obszernym fragmentem tej powieści. Są też informacje o architekturze, głównie drewnianej, Doliny. Systemie – z ich mapką – rzeczek i strumieni wokół Upy i wiele innych ciekawostek.

Przede wszystkim jednak jest to urocze oraz ciche i spokojne miejsce, mimo iż w sezonie odwiedzane dosyć licznie, zwłaszcza przez czeskich turystów. Będąc w tej części Czech warto jednak i tu wpaść. Dodatkowy argument: to bardzo blisko Polski. Zaś w najbliższej i nieco dalszej okolicy jest mnóstwo innych, wartych poznania miejsc i obiektów.

Zdjęcia autora

Autor uczestniczył w wyjeździe prasowym na czeskie Pogranicze Kłodzkie na zaproszenie tamtejszego regionu turystycznego i warszawskiego oddziału Czech Tourismu.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com