SARBSK: FOKARIUM I PARK MORSKI

Foki szare i pospolite, uchatki kalifornijskie i kotiki południowo amerykańskie w basenach oraz na pokazach ich tresury. A ponadto ptaki strefy przybrzeżnej Bałtyku w ptaszarni, to główne żywe atrakcje Fokarium i Parku Morskiego – Sea Park w Sarbsku koło Łeby.

 

Działa on od roku 2012 i jest przede wszystkim miejscem edukacji oraz zabawy dzieci, młodzieży i całych rodzin. Na sporym obszarze, w pawilonach, basenach: otwartych i zamkniętym oraz pod gołym niebem, znajdują się 34 różne obiekty. Są wśród nich także: Prehistoryczne Oceanarium, Muzeum Marynistyczne,

Park miniatur latarni morskich, Park linowy – zręcznościowy dla dzieci, Małpi Gaj, Park Trampolin, plac zabaw „Podwodny Świat”, dziecięca kolejka szynowa „Małego Pirata”, repliki historycznych galeonów oraz kuter rybacki i makiety zwierząt morskich. Ponadto cztery placówki gastronomiczne i trzy administracyjno – socjalne.

 

ROZRYWKA I EDUKACJA

 

Fokarium przedstawia się jako pierwszy i jedyny w Polsce park komercyjny, w którym są żywe foki bałtyckie oraz pochodzące z dalszych regionów naszego globu. A także jako pionier edukacji dzieci i młodzieży z zastosowaniem nowoczesnych multimediów.

Znajdujące się w nim atrakcje nawiązują także do historii i kultury Pomorza, oferując równocześnie liczne place zabaw dla dzieci. Park, po kupieniu biletu, można zwiedzać i przebywać w nim zarówno z przewodnikami, jak i na własną rękę. Ponadto uczestniczyć w imprezach edukacyjnych Błękitnej Szkoły dla zorganizowanych grup dzieci i młodzieży.

Do wyboru są cztery programy 45-minutowe: Biologia Morza Bałtyckiego, Ochrona środowiska morskiego, Walory kulturowe i historyczne obszaru Pradoliny Łeby – Redy i Wszystko o wydmach. Park położony jest bowiem w pobliżu Słowińskiego Parku Narodowego i tamtejszych ruchomych wydm.

Można też uczestniczyć w kursie całodniowym obejmującym wszystkie te tematy. Osobno zaś – dotyczy to wszystkich zwiedzających, w organizowanych po dwa razy dziennie pokazach tresury fok. Ale nie tylko dzieci i młodzież, lecz również dorośli, mają tu co oglądać i mogą ciekawie spędzać czas.

 

PREHISTORYCZNE OCEANARIUM W 3D

 

W otwartych basenach pływają foki, osobno poszczególne ich gatunki. Można obserwować je dowoli, trzeba jednak przestrzegać – przypominają o tym tablice informacyjne – o zakazie karmienia oraz wrzucania do basenów czegokolwiek. I nie zbliżania się zbytnio, gdyż np. kotiki mają ostre zęby i gryzą.

Morskie ssaki baraszkują w wodzie, ale jak tylko pojawiają się ich karmiciele, natychmiast wychodzą na betonowy brzeg na posiłek. Oceanarium Prehistoryczne zajmuje specjalnie dla niego wzniesiony budynek. Dyrekcja parku zapewnia, że jest to pierwsza na świecie tego rodzaju atrakcja, która „ożywia” w najnowszej technologii 3D prehistoryczne stworzenia morskie.

We współpracy z paleontologami zrekonstruowano najciekawsze zwierzęta, które żyły w oceanach od 250 milionów, do 1,5 mln lat temu. Obserwacja m.in. megadona, plezjozaura, dunkleosteusa, szonizaurów, protestega, liopleurodona i innych gatunków jak „pływają” w błękitnych głębinach, a w rzeczywistości na trójwymiarowych ekranach, daje chyba takie same wrażenia, jak żywych ryb i innej fauny morskiej w ogromnych, przeszklonych basenach. Wrażenia te pogłębia sceneria oglądania ich w tutejszym Oceanarium Prehistorycznym.

 

 

ZASKAKUJĄCA OFERTA

 

Wchodzi się w nim do ciemnego tunelu, w którym tylko słabiutkie światełka przy samej ziemi pozwalają nie zagubić się. Przez przeszklone ściany wirtualnych basenów ogląda się pływające w ciemnościach, tylko nieco rozświetlanych błękitem, morskie stwory, które żyły niegdyś na naszym globie.

Przy każdym gatunku znajduje się tablica z dosyć obszerną informacją o nim. Tym, którzy mieli za mało wrażeń, Park proponuje, za dodatkową opłatą 15 zł, pokaz filmów w technologii 5D. Dla dzieci animowany „Przygody Żółwia Morskiego”, dla starszych o mocnych nerwach film „Asylum”.

Jest to, według opisu, bo nie skorzystałem z możliwości obejrzenia go, wędrówka po opuszczonym szpitalu psychiatrycznym z wieloma paranormalnymi niespodziankami. Nie ma to, oczywiście, nic wspólnego z tematyką Oceanarium, ale odnotowuję i taką możliwość z reporterskiego obowiązku.

Po wyjściu z niego na otwartą przestrzeń, trzeba przez chwilę przyzwyczajać wzrok. Do oglądania w parku jest bowiem sporo. Duże, chyba plastikowe, makiety zwierząt morskich, m.in. morsa, manty, kałamarnicy olbrzymiej, uchatki kalifornijskiej, pingwinów królewskich, ryby piły, rekina młota, żarłaczy, kaszalota itp.

 

MAKIETY I ŻYWE PTAKI

 

W jednym miejscu stoi stary kuter rybacki. W innych zrekonstruowane, zabytkowe, drewniane galeony „Wodnik” i „Solen”. Są, wspomniane już, miejsca zabaw i atrakcji dla dzieci. Nie tylko dla nich zaś ptaszarnia, z żywymi ptakami bałtyckiego wybrzeża.

Z, jak przystało na placówkę edukacyjną, tablicami informacyjnymi z rysunkami poszczególnych, 24 znajdujących się w parku gatunków oraz krótkimi danymi o tych ptakach. Są wśród nich nie tylko popularne i powszechnie znane łabędzie i żurawie, ale również m.in. karolinki, bernikle, mandarynki, cyraneczki, kazarka rdzawa, podgorzałka europejska.

Warto też zajrzeć do Muzeum Marynistycznego, w którym prezentowane jest współczesne rękodzieło o tej tematyce. Kolekcja rzeźb, modeli, okolicznościowych pamiątek itp. wykonywanych głównie przez emerytowanych rybaków i marynarzy jako ich hobby.

Według informacji, jaką znalazłem w materiałach promocyjnych Fokarium, ciągłość tradycji rękodzieła marynistycznego w Polsce występuje tylko na wąskim odcinku naszego wybrzeża, od Gdyni do Dębek. Natomiast aranżacja tego muzeum w Sarbsku oddaje klimat tawerny portowej, mesy dawnego żaglowca i salonu kapitańskiego.

 

 

TRESURA FOK

 

Za główne atrakcje dla wszystkich zwiedzających uważane są pokazy tresury fok szarych i uchatek kalifornijskich. Odbywają się one po dwa razy dziennie na otwartym basenie z amfiteatrem oraz podobnym, w hali widowiskowej. Pod okiem i na polecenia trenerów, którzy po każdej udanej sztuczce nagradzają zwierzęta kawałkami ryb.

Foki wykonują skoki, nosami podrzucają piłki, stają i klaszczą płetwami jak dłońmi, a gdy występują parami także obejmują się nimi i kłaniają publiczności. „Wyskoki z wody – reklamuje je Park – piruety, machanie płetwą do publiczności, czy słodkie całusy w policzek opiekuna, to tylko nieliczne umiejętności ssaków morskich.

Sea Park to miejsce unikatowe w skali kraju, w którym możesz zobaczyć te inteligentne zwierzęta z bliska i na żywo!”. Widzom, zwłaszcza dzieciom, bardzo się to podoba. Fotografują, nagrywają, klaszczą.

Ja podzielam pogląd tych, którzy uważają, że należy wprowadzić zakaz tresury zwierząt (poza psami ratunkowymi i policyjnymi wykrywającymi narkotyki oraz materiały wybuchowe) oraz jej pokazów w cyrkach i innych podobnych obiektach. Tylko czy wówczas Fokarium byłoby równie atrakcyjne i przynosiło zyski?.

        Zdjęcia autora

 

Autor uczestniczył w wyjeździe prasowym Stowarzyszenia Dziennikarzy – Podróżników „Globtroter” do Łeby na zaproszenie tamtejszego Ośrodka Wczasowego „Ewa”.


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com