KIJÓW: SKARBY BARBARY I BOHDANA CHANENKÓW

W centrum ukraińskiej stolicy, przy niewielkiej ul. Tereszczenkiwśkej równoległej do pryncypialnego Chreszczatiku i naprzeciwko, stojącego po drugiej stronie parku, najważniejszego w kraju Uniwersytetu imienia Tarasa Szewczenki, w odległości zaledwie kilka minut spaceru od stacji metra „Teatralna” lub „Plac Lwa Tołstoja”, stoi neorenesansowy dom – pałacyk. A w nim, w Narodowym Muzeum Sztuki im. Barbary i Bohdana Chanenko, znajdują się najwspanialsze w kraju zbiory sztuki antycznej, europejskiej i dalekowschodniej.

 

 

PRAWNIK I CÓRKA MAGNATA CUKROWEGO

 

Ich historia, podobnie jak tego domu oraz kolekcji, jest szalenie ciekawa. Chociaż z braku miejsca, mogę na podstawie tego, co zobaczyłem i sfotografowałem w nim oraz lektury informacji muzealnych a także ukraińskich i rosyjskich źródeł, z których korzystałem pisząc tę relację, przedstawić ją tylko w krótkim zarysie.

Bohdan Chanenko (1849-1917), petersburski prawnik, a później warszawski , ze szlacheckimi i kozackimi korzeniami, kolekcjonowaniem dzieł sztuki zajmował się jeszcze przed ożenkiem w 1874 roku z Barbarą Tereszczenko (1852-1922), córką rosyjskiego magnata cukrowego i jednego z najbardziej wpływowych przedsiębiorców w imperium Romanowych.

Wniosła ona do małżeństwa nie tylko znaczące środki, ale także zamiłowanie do sztuki, dobrą jej znajomość oraz pasję kolekcjonowania. Wiedzę i kontakty małżonków w tych dziedzinach pogłębił wybitny uczony i również kolekcjoner sztuki, Piotr Siemionow Tiań-Szański (1827-1914).

Chanenkowie już w Petersburgu zaczynają tworzyć przyszłą kolekcję, kupując dzieła mistrzów włoskich i niderlandzkich, m.in. Petera Breughla Młodszego. Starają się przedstawić w niej ewolucję sztuki w ciągu kilku wieków. Podróżując po Europie – Bohdan Chanenko w końcu lat 80-tych XIX w. zrezygnował z pracy sędziego – wraz z żoną, wiele czasu i środków poświęcali na uzupełnianie kolekcji.

 

OD ZAKUPÓW W EUROPIE – DO MUZEUM

 

Kupowali nie tylko pojedyncze dzieła sztuki, ale także całe zbiory lub ich znaczące fragmenty, znanych kolekcjonerów rosyjskich i europejskich. Szczególnie interesowało ich malarstwo i rzeźba włoska, niderlandzka i holenderska XIV-XVIII w. Ale również rzemiosło artystyczne oraz wyroby z porcelany i szkła.

Nabywali już wówczas także cenne obrazy. Jednym z nabytków była „Martwa natura” hiszpańskiego mistrza Juana de Zurbarána (1620-1649) z 1640 r. Odwiedzając wystawy, galerie i aukcje, szybko wzbogacali swoje zbiory zakupami. Tylko w stosunkowo krótkim okresie nabyli ponad 100 obrazów, rzeźb i elementów dekoracyjnych w Wiedniu, Madrycie, Paryżu, Berlinie, Rzymie i Florencji.

Tworząc równocześnie i kompletując bibliotekę naukową z tego zakresu, z cennymi książkami, czasopismami, katalogami, rękopisami itp. Łącznie małżonkowie zebrali około 1250 cennych dzieł sztuki. Ponosząc w z czasem w kolekcji także straty. M.in. w roku 1915 przewieźli ważną jej część do Moskwy.

Po śmierci męża w Kijowie w 1917 r., wdowa Barbara „walczyła” o jej zwrot, co udało się w 1919 roku, ale tylko częściowo, bo bez wieści przepadło około 30 płócien. Wcześniej, bo wkrótce po śmierci Bohdana, przekazała bogatą kolekcję dzieł sztuki oraz bibliotekę oraz dom w Kijowie Akademii Nauk, do tworzonego w nim Muzeum Sztuki im. Barbary i Bohdana Chanienko.

 

DLA BOLSZEWIKÓW WAŻNIEJSZE BYŁY PIENIĄDZE

 

W roku 1919 otrzymało ono status muzeum państwowego. Dla bolszewików potrzebujących pieniędzy na zakup żywności, wojnę oraz rozwój gospodarki, nie miało to jednak większego znaczenia. Wśród najcenniejszych, utraconych wówczas dzieł sztuki były ikony bizantyjskie, gobelin „Pokłon Trzech Królów” i obraz Łukasza Cranacha Starszego „Adam i Ewa”.

Równocześnie jednak zbiory muzeum imienia twórców kolekcji były uzupełniane przenoszeniem do niego eksponatów z innych muzeów, oraz konfiskowanych zbiorów. M.in. książąt Repninych oraz innych kolekcji prywatnych i z Gabinetu Sztuki Uniwersytetu Kijowskiego.

W końcu lat 30-tych kolekcja rzemiosła artystycznego powiększyły się do 6,5 tys. pozycji, a sztychów i grafiki wzrosła do 33 tysięcy! Muzeum otrzymało też cenny dar T. Gaspara – zbiór sztuki chińskiej z XIV-XX wieków. Podczas II wojny światowej Niemcy wywieźli z okupowanego Kijowa niemal całe zbiory muzeum, ale po niej udało się je odzyskać.

Wróciły m.in. obrazy Perugino, Velázqueza, Rubensa, Zurbarana, przybywały nowe eksponaty. Obecnie jest ich około 25 tysięcy. Z czego najcenniejsze w ekspozycji w salach muzealnych. Budynek muzeum też ma swoją historię.

 

PAŁAC W STYLU RENESANSU

 

Wznoszenie tego domu – pałacu w stylu Renesansu, według projektu petersburskiego architekta R.F. Melcera, zakończyło się w roku 1888. Kupiony przez Barbarę i Bohdana Chanenków był wewnątrz dekorowany przez znakomitych artystów i architektów. W stylu holenderskiego baroku, gotyku, rokoko i renesansu.

M.in. przez słynnego malarza rosyjskiego z polsko – duńskimi korzeniami Michała Wrubla. Były to jego pierwsze malowidła w obiekcie świeckim, gdyż wcześniej zajmował się przede wszystkim malowaniem polichromii w cerkwiach. Inni twórcy i dekoratorzy domu Chanenków, do którego wprowadzili się ze swoją kolekcją to: F. Makart, B. Sanchez, L. Marconi, P. Bojcow i W. Kotarbiński.

Wobec szybkiego powiększania się zbiorów, już w roku 1891 trzeba było dom powiększyć, zmieniając również fasadę. Kolejne rekonstrukcje, przebudowy i remonty przeprowadzono w nim w latach 1914, 1924 – wówczas dobudowano skrzydło i w 1998 r.

Sam budynek i jego wnętrza, a nie tylko zbiory, warte są więc dokładniejszego poznania.

Podzielone są one na 12 oddziałów tematycznych: Starożytny Egipt; Antyczna Grecja i Rzym; Sztuka europejska; Rzeźba; Malarstwo; Grafika; Sztuka dekoracyjna; Sztuka krajów Wschodu; Buddyzm; Islam; Chiny i Japonia. Za szczególnie cenne i ciekawe uważana jest kolekcja ikon bizantyjskich z XI-XII oraz sala poświęcona założycielom muzeum.

 

WSPANIAŁE WNĘTRZA I EKSPONATY

 

Ogromne wrażenie robi też główna sala o ścianach pokrytych gobelinami, lustrami oraz wystawionymi bibelotami. Moją uwagę przykuwały też zbiory sztuki chińskiej, którą zdążyłem nieco poznać zarówno w muzeach ChRL, jak i w Taipei na Tajwanie, gdzie, w tamtejszym Muzeum Narodowym, znajdują się najwspanialsze, przebogate eksponaty ze zbiorów cesarskich, wywiezione przez kuomintangowców z kontynentu przed komunistami.

Ale również sztuka japońska i innych krajów wschodniej Azji. Oczywiście także malarstwo europejskiej. Za „bilety wizytowe” muzeum jego dyrekcja uważa „Portret infantki Margarity” Diego Velázqueza oraz dyptyk „Pokłon Trzech Królów” niderlandzkiego malarza XV wieku. Trudno jednak obojętnie przejść obok dziel Rubensa, Perugio, Zurbarana i dziesiątków pięknych, chociaż mniej sławnych malarzy, rzeźbiarzy, grafików czy twórców sztuki dekoracyjnej.

Oglądając je zrobiłem blisko 200 zdjęć, żałując, że nie wszystkie, zwłaszcza eksponatów oszklonych, lub wystawionych w szklanych gablotach, dało się należycie sfotografować ze względu na odblaski. Jest to jedno z muzeów, których nie da się dobrze obejrzeć podczas jednego pobytu.

Zapoznanie się z jego zbiorami sugeruję wszystkim odwiedzającym Kijów. Muzeum czynne jest codziennie poza poniedziałkami i wtorkami. W pierwszą środę miesiąca wstęp wolny jest dla wszystkich, a w każdą niedzielę, ale tylko do 14.00, dla uczniów i studentów wszelkiego rodzaju szkół oraz uczelni.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com