NOWY WIŚNICZ: KORYZNÓWKA – JAN MATEJKO I WITOLD PILECKI

Nowy Wiśnicz, 2,7 – tysięczne miasteczko, a zarazem siedziba gminy w powiecie bocheńskim w Małopolsce, ma już 8-wiekową historię. W XII w. był wsią klasztorną, należącą później kolejno do dwu rodów szlacheckich. W roku 1616 otrzymał status miasta, który utracił w 1934 r. i odzyskał w 1995 roku.

 

W gminie tej leży również 2,4 tysięczna wieś Stary Wiśnicz. W Nowym Wiśniczu znajduje się kilka wartych poznania zabytków i miejsc. Przede wszystkim zachowany układ urbanistyczny, mimo pożaru, który 3 lipca 1863 r. zniszczył niemal całkowicie ówczesne drewniane miasteczko. Zespół zamkowy z XVI w, ratusz, kościół p.w. Wniebowzięcia NMP z 1620 r., dawny klasztor karmelitów zamieniony na, nadal czynne więzienie, kilka domów z XVII-XVIII i parę innych.

 

RODZINNA HISTORIA

 

M.in. stojący między zamkiem i więzieniem drewniany dworek Koryznowka. Jedno z trzech, obok Muzeum w domu rodzinnym Jana Matejki przy ul. Floriańskiej w Krakowie oraz w drugie w Krzesławicach, Muzeum Pamiątek po malarzu. Dworek jest niewielki, z gankiem i klombem przed nim.

Jego nazwa pochodzi od nazwiska poprzedniego właściciela tej ziemi, Koryzny, a zbudował go latach 50-tych XIX w, jako letniskowy, Leonard Serafiński, którego rodzina miała mieszkanie w wiśnickim rynku. Po wspomnianym pożarze miasta przeniosła się do niego.

Leonard Serafiński zaprzyjaźniony był z Janem Matejką (1838-1893) jeszcze w czasach jego nauki w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. A gdy ożenił się z Joanną, siostrą żony malarza, Teodory Giebułtowskiej, połączyły ich związki rodzinne i serdeczne stosunki.

Jan Matejko często przyjeżdżał na wypoczynek do Koryznówki, także z żoną i dziećmi. Córka gospodarzy, Stanisława Serafińska (1856-1924) napisała później wspomnienia, w znacznym stopniu poświęcone sławnemu wujowi, które stały się ważnym źródłem informacji o nim, a już po jego śmierci o I wojnie światowej na tym terenie.

 

KASZTELANKA” NA BANKNOTACH

 

Dodam, że artysta namalował w roku 1887 jej portret nazwany „Kasztelanka”, którego oryginał znajduje się w Muzeum Narodowym w Krakowie. Istnieje również jego kopia z lat 20-tych XX w. Wiąże się z nim ciekawa historia. Gdy po odzyskaniu przez Polskę niepodległości po I wojnie światowej wprowadzano nową walutę – złotego, to na banknocie Banku Polskiego o nominale 5 zł znalazła się głowa kobiety, wzorowana na tym portrecie.

Banknot ten był w obiegu aż do II wojny światowej, a podczas niej wzór ten, nieco zmieniony i z napisem „Bank Emisyjny w Polsce” powtórzony został, na również 5 złotowym banknocie okupacyjnym (tzw. „młynarki”) Generalnego Gubernatorstwa.

Z wielu ciekawostek związanych z pobytami autora „Bitwy pod Grunwaldem”, „Hołdu pruskiego”, „Sobieskiego pod Wiedniem” i wielu innych obrazów w Nowym Wiśniczu, przytoczę jeszcze jedną. W lecie 1863 roku artysta przedłużył nieco zaplanowany w nim pobyt i zrobił jego szkice tuż przed wspomnianym wielkim pożarem.

Dzięki temu wiadomo, jak wyglądał drewniany Nowy Wiśnicz. W Koryznówce Matejko nie malował, chociaż są w niej obrazy jego pędzla – portrety rodziców żony, Antoniego i Pauliny Giebułtowskich.

 

PAMIĄTKI NIE TYLKO PO MALARZU

 

Sporo jednak rysował, m.in. karykatury i szkicował, a niektóre z tych prac można oglądać w tutejszym muzeum. Dworek bez przerwy pozostaje w rękach rodziny jego budowniczych i pierwszych właścicieli. Przy czym z niezmienionym wyposażeniem z czasów, gdy bywał w nim Jan Matejko.

Przeszedł tylko w latach 1975-1980 gruntowny remont, a od 1981 r. jest w nim muzeum – oddział Muzeum Okręgowego w Tarnowie. Jego kierowniczką jest potomkini rodu, Maria Serafińska – Domańska. I ona oprowadza nas, grupkę dziennikarzy zaproszonych na wyjazd studyjny przez Małopolską Organizację Turystyczną.

Koryznówka jest jednym z zabytków na Szlaku Architektury Drewnianej Regionu Nadwiślańskiego. Pani Maria pokazuje i zwraca naszą uwagę na wiele przedmiotów związanych z Matejką oraz jej rodziną. W muzeum zwiedza się tylko dwa pokoje od frontu połączone korytarzykiem – przedpokojem, do którego wchodzi się z ganku.

W tym po prawej stronie stoją meble z XVIII – XIX w. oraz m.in. wiedeński fortepian, na którym grywał Jan Matejko – syn nauczyciela muzyki. Oglądać można dziesiątki przedmiotów, wiszące na ścianach obrazy, rodzinne zdjęcia, rysunki i szkice artysty, a także oprawioną w ramki stronicę Nowego Kuriera Polskiego z obszerną informacją o śmierci artysty.

 

DWAJ TOMASZE SERAFIŃSCY

 

Pokój po lewej strony od wejścia, to dawny gabinet „cioci Stasi” (Stanisławy Serafińskiej) z mnóstwem książek, fotografii, niewielkich popiersi sławnych ludzi, bibelotów i innych pamiątek. Na biurku leży m.in. otwarty, gruby tom jej Wspomnień rodzinnych „Jan Matejko”, a na nim oba 5-złotowe banknoty z portretem – głową autorki.

Przewodniczka opowiada ciekawie, także o sprawach niezwiązanych z Janem Matejką, chociaż bardzo z naszą historią. Otóż w Koryznówce w po ucieczce z KL Auschwitz – Oświęcimia ukrywał się słynny rotmistrz Witold Pilecki, zamordowany w 1948 r. przez stalinowskich zbrodniarzy. Jest to inna, szalenie ciekawa historia.

Witold Pilecki na początku pracy konspiracyjnej w okupowanej Warszawie musiał zdobyć fałszywe dokumenty – dowód osobisty Generalnego Gubernatorstwa, czyli Ausweis – Kenkartę. Posłużył się, po wymianie w niej zdjęcia, legitymacją ubezpieczeniową pozostawioną w 1939 r. u znajomej lekarki przez por. Tomasza Serafińskiego.

Na takie imię i nazwisko otrzymał „lipny” okupacyjny dokument. Po ucieczce z obozu odszukał w Nowym Wiśniczu prawdziwego Tomasza Serafińskiego, który udzielił mu pomocy i przez pewien czas gościny.

 

UKRYWAŁ SIĘ TU WITOLD PILECKI

 

A znajomy grafik narysował wówczas węglem profilowy portret obu. Podpisując go i datując: 24.VII.43. Na jego odwrocie podpisali się obaj panowie Tomasze Serafińscy. Rotmistrz poprzedzając swoim prawdziwym imieniem Witold. Zaś gospodarz dodając datę: 21.VIII.43. Poniżej znajdują się również daty: 19-9-40 – 26-4-43.

Oznaczają one okres ponad 2,5-letniego pobytu Witolda Pileckiego w obozie. Pierwsza sprowokowanego przez niego aresztowania przez Niemców (do Oświęcimia trafił w drugim transporcie warszawskim w nocy z 20 na 21 września 1940 i otrzymał numer 4859), druga datę zorganizowanej przez konspiratora grupowej ucieczki (w nocy z 26 na 27 kwietnia 1943 r.) z Auschwitz.

Zachował się oryginał tego podwójnego portretu z podpisami na odwrocie przedstawionych na nim panów, które demonstruje nam p. Maria, a my fotografujemy. Zaraz za wejściem na posesję stoi po lewej stonie, wśród zieleni, popiersie Jana Matejki. A za dworkiem pomieszczenia gospodarcze. Jest więc co oglądać i czego dowiedzieć się w Koryznowce.

Kilka lat temu powstał w miasteczku szlak turystyczny „Wiśnicz śladami Jana Matejki”, ze składnym planem – folderem, zdjęciami i informacjami. Uwzględniono na nim 12 opisanych obiektów, od cmentarza parafialnego, poprzez krzyż powstańczy, liceum plastyczne, Koryznowkę, zamek i b. klasztor oraz inne miejsca związane z artystą, aż do jego pomnika stojącego między kościołem i ratuszem.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com