GÓRA KALWARIA – JEROZOLIMA DWU RELIGII

I Kongres Historycznych Miast Mazowsza, o którym obszerniej pisałem w ub. tygodniu, drugiego dnia odbywał się w 12-tysięcznej Górze Kalwarii, mieście położonym nad Wisłą w odległości 36 km na południe od centrum i 20 od granic Warszawy. A rozpoczął od 2,5 – godzinnego zwiedzania zabytków i atrakcji miasta oraz jego najbliższych okolic.

 

Co okazało się ich świetną promocją, gdyż większość podróżnych przejeżdżających ze stolicy szosą do Sandomierza przez Warkę głównymi ulicami Góry Kalwarii zauważa być może tylko największy w mieście budynek dawnych koszar carskich, później Wojska Polskiego, zamienionych po rozwiązaniu kilka lat temu tutejszej jednostki w hotel Koszary Arche.

Ewentualnie, mijając go kilkaset metrów wcześniej, barokowy kościół p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego „Na Górce”. Tymczasem zarówno historia miasta, jak i jego najciekawsze zachowane obiekty zasługują nie tylko na krótką przerwę w podróży, ale także zatrzymanie się chociażby na dzień – dwa.

Bo atrakcji w tej gminie na Urzeczu, także przyrodniczych, starczy nawet na dłuższy pobyt. Władze miasta i gminy oraz tutejsze Centrum Kultury i Centrum Informacji Turystycznej zadbały, aby gości zachęcić do przyjazdu i ewentualnego zwiedzania podczas przejazdu. Który wkrótce zresztą skończy się, gdyż budowana jest obwodnica miasta, wyprowadzająca z niego uciążliwy ruch tranzytowy. Dostępny jest ładnie wydany folder – krótki przewodnik w 3 językach: polskim, anielskim i hiszpańskim z informacjami o ciekawych obiektach i miejscach także w okolicach miasta.

 

TROCHĘ HISTORII

 

Inny, ilustrowany ładnymi zdjęciami zwierząt, ptaków i roślinności, ma nadtytuł „Dziedzictwo przyrodnicze gminy” i zachęca do jego poznawania. Świetny, z bogatą częścią informacyjną o 31 obiektach, jest wydany w br. plan miasta w skali 1:10600 i gminy w skali 1: 40.000.

Tylko o jedną mniej, chociaż z krótszymi informacjami, zawiera podręczny, bezpłatny plan miasta w skali 1:9000. Wszystkie one – a wspominam tylko o tych, które otrzymali uczestnicy Kongresu wraz z innymi materiałami – naprawdę zachęcają do poznawania atrakcji tego, jednego z ciekawych, historycznych miast Mazowsza. A przeszłość Góra Kalwaria ma długą, ciekawą i skomplikowaną.

Z jej kalendarium historycznego wynika, że osada handlowa przy przeprawie przez Wisłę istniała tu już w XII w. Pierwsza pisana wzmianka pochodzi z 1252 r. Wieś rycerska Góra istniała w tym miejscu już w XIII w. Zaś szlachecka Góra – obie pisane w starych dokumentach oraz na mapach także jako „Gura”, później w jidysz Ger – w drugiej połowie XVI w. W historii zaczęła ona zapisywać się dopiero od roku 1666, gdy stała się własnością poznańskiego biskupa Stefana Wierzbowskiego. Odkupił ją od właścicieli, rodziny Górskich, po zniszczeniach podczas szwedzkiego „potopu” aby stworzyć w jej miejscu ośrodek kultu religijnego.

 

NOWA JEROZOLIMA NA PLANIE ŁACIŃSKIEGO KRZYŻA

 

Miasto nazwane w 1670 r. w przywileju lokacyjnym Michała Korybuta Wiśniowieckiego na prawie magdeburskim Nową Jerozolimą. Z myślą o tych, niezamożnych pielgrzymach, których nie stać było na podróż do tej prawdziwej w Ziemi Świętej. Obecną nazwę Góra Kalwaria stosuje się dopiero od XVIII w.

Z innych faktów z kalendarium wspomnę jeszcze o wielkim pożarze w 1794 r. niszczącym miasto, włączeniem go w 1796 r. do zaboru pruskiego, w latach 1807-1815 w składzie Księstwa Warszawskiego (w 1808 r. liczyło ok. 540 mieszkańców).

Jak również o zwycięskiej bitwie 3.5.1809 wojsk polskich pod dowództwem gen. M. Sokolnickiego z Austriakami pod Górą. W 1672 r. zgodnie z planem lokalizacyjnym, na skrzyżowaniu dwu głównych tras komunikacyjnych usypano niewysoki, sztuczny wzgórek,.

Na którym z fundacji tego biskupa wzniesiono barokowy kościół filialny p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego „Na Górce” nazywany Domem Piłata i stanowiący jedno z centralnych miejsc tworzonej wokół Kalwarii. Innym z punktów Drogi Krzyżowej był Wieczernik, również z fundacji biskupa Wierzbowskiego, zbudowany w 1674 r. kościół rektoralny p.w. Opatrzności Bożej na Mariankach.

 

WIĘCEJ ŚWIĄTYŃ NIŻ KARCZM

 

Trzecią z historycznych budowli w mieście ufundowanych przez tego biskupa, wzniesionej w 1675 roku stało się, także zachowane do naszych czasów, chociaż obecnie mieści się w niej największy w Polsce Dom Opieki Społecznej z około 800 pensjonariuszkami, kolegium pijarów.

Powstawały również kolejne stacje Drogi Krzyżowej. Nowa Jerozolima stała się wówczas także siedzibą zakonów: dominikanów, dominikanek, bernardynów, franciszkanów, pijarów i marianów, z mnóstwem kościołów i kaplic, miastem wyłącznie dla katolików oraz zakazem osiedlania się w nim Żydów.

Biskup – poeta Ignacy Krasicki kpił sobie w jednej fraszek z tego, że więcej jest nim kościołów niż szynków i zachęcał, aby to zmienić. Co zaczęło się spełniać wkrótce po śmierci biskupa – fundatora i protektora. Miasto pielgrzymkowe zaczęło podupadać, na co niemały wpływ miały także ówczesne losy kraju.

Na przełomie XVIII i XIX w. większość kościołów i kaplic rozebrano. M.in. na wzgórzu po kościele św. Krzyża założono cmentarz rzymskokatolicki. Miasto nazywane już Górą Kalwarią – piszę to w ogromnym skrócie – zmieniało swoje oblicze, stając garnizonowym.

 

CHASYDZKI SZTETL

 

Z koszarami najpierw wojsk rosyjskich, a w latach międzywojennych XX wieku ważnych jednostek polskich, m.in. chyba jedynego pułku artylerii najcięższej. Osiedlali się w nim obcokrajowcy i innowiercy: Holendrzy, Niemcy, Rosjanie – protestanci i prawosławni.

A przede wszystkim Żydzi, gdy w 1802 r. władze pruskie zniosły dla nich ten zakaz. I bardzo szybko stali się oni największą grupą wyznaniową w mieście. „Nową Jerozolimą” i żydowskim Sztetlem także dla starozakonnych, przede wszystkim ortodoksyjnych chasydów. Głownie dzięki osiedleniu się w nim w 1859 r. ich religijnego przywódcy, cadyka Icchaka Meira Rottenberga Altera.

Przyciągającego tłumy pielgrzymów – wyznawców, obsługa których spowodowała, że ludność żydowska zaczęła w nim dominować. Do tego stopnia, że jak powiedział na konferencji prasowej zapowiadającej I Kongres Historycznych Miast Mazowsza burmistrz Góry Kalwarii Dariusz Zieliński, po wojennym holocauście miasto dotychczas nie odzyskało przedwojennej liczby mieszkańców.

Wcześniej – dodam – w roku 1883 r. Górę Kalwarię pozbawiono rangi miasta, którą odzysksła dopiero w 1919 roku. Mimo iż liczba przyjeżdżających do Góry, jak nazywali oni Górę Kalwarię, i cadyka Altera żydowskich, chasydzkich pielgrzymów był tak wielki, że w 1898 r wybudowano dla nich oraz transport cegieł z Baniochy. kolejkę wąskotorową z Warszawy.

 

ATRAKCJE Z BLISKA

 

Pora wrócić jednak do wycieczki po zabytkach i atrakcjach miasta, zorganizowanej ramach programu Kongresu obradującego w Sali konferencyjnej hotelu Koszary Arche. Dodam, że miasta będącego jednym z najciekawszych założeń architektonicznych Mazowsza.

Zbudowanego na planie krzyża łacińskiego, jakim był zapoczątkowujący dzieje miejskie Nowej Jerozolimy – Góry Kalwarii barokowy zespół sakralny Kalwarii. Tamtejsze założenie zachowało się tak dobrze, że miasto wpisane zostało w 1990 r. na listę zabytków.

Jego zwiedzanie zaczęło się, oczywiście, od kościoła „Na Górce” od wzniesienia którego – i drogi krzyżowej – rozpoczęły się dzieje Góry Kalwarii. Stoi on w najstarszej, położonej nad Wisłą, części miasta w jego centralnym punkcie. Zajmuje zachodnią pierzeję długiego placu między ulicami. J. Piłsudskiego i 3 Maja, w którego wschodniej części stoi ratusz miejski.

Zbudowano go w latach 1829-1834 według projektu arch. B. Witkowskiego, z poprawkami Henryka Marconiego.Zniszczony w czasie II wojny światowej i odbudowany. Kościół filialny p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego, po prawej stronie wejścia do którego stoi duży pomnik Jana Pawła II, aż się prosi od odnowienie z zewnątrz.

 

MISTERIA MĘKI PAŃSKIEJ

 

Dodam, że to spod niego przed trzema wiekami ruszali pielgrzymi podczas wielkopiątkowej Drogi Krzyżowej i Misterium Męki Pańskiej. Tradycja ta została wznowiona w ostatnich latach i misterium to jest jednym z największych wystawianych obecnie na Mazowszu.

Wnętrze kościoła jest bardzo skromne, z duży krucyfiksem i obrazem Madonny na ścianie za posoborowym ołtarzem. Na ścianach bocznych nad wejściami znajdują się dwa duże malowidła o tematyce związanej z Ukrzyżowaniem. Cennym zabytkiem jest niewielka, w ramie za szkłem, pieta – flandryjska płaskorzeźba z masy woskowej pokrytej częściowo barwną polichromią.

Twarz i broda Jezusa wykonana została z naturalnych, ciemnych ludzkich włosów, a tylna ściana skrzyni wyłożona jest jedwabiem z haftowanym widokiem Jerozolimy. Dzieło to odnowiono 2010 roku. W krypcie pod ołtarzem centralne miejsce zajmuje przeszkolona trumna ze zmumifikowanymi zwłokami biskupa S. Wierzbowskiego.

Innym ciekawym obiektem, a ściślej pobernardyńskim zespołem klasztornym w Górze Kalwarii są kościół p.w. Niepokalanego Poczęcia NMP, obecnie parafialny, i kaplica św. Antoniego. Obie budowle barokowe, z tym, że historia kościoła w nim jest trochę zagmatwana we współczesnych źródłach.

 

WEDŁUG JAKUBA FONTANY

 

Według informacji w oficjalnym planie miasta, „kościół pierwotny, wzniesiony staraniem biskupa Stefana Wierzbowskiego, uległ zniszczeniu w 1649 r.”, co jest ewidentnym błędem, przynajmniej jeżeli chodzi o łączenie z nim tej daty.

Żył on bowiem w latach 1620-1687, biskupem poznańskim (później arcybiskupem nominatem gnieźnieńskim) był od roku 1664. Nie mógł więc być założycielem „kościoła pierwotnego”. Z tej samej zresztą informacji, podobnie jak z innych źródeł wynika, że fundatorem tego kościoła był marszałek wielki koronny Franciszek Bieliński, pochowany zresztą w jego podziemiach.

Gmach, według projektu Jakuba Fontany, ukończono w 1759 r. Odrestaurowano go w czasach gdy należał (do 1864 r.) do bernardynów. Od 1952 r., wraz z innymi budynkami należy, do marianów. Wnętrz barokowo - rokokowych, z amboną z XVIII w. i sarkofagiem św. Waleriana z czarnego marmuru, też w tamtego okresu, nie udało mi się jednak zobaczyć, gdyż kościół w sobotnie przedpołudnie był zamknięty.

Podobnie zresztą, jak stojąca na nadwiślańskiej ogrodowej, kościelnej skarpie kaplica św. Antoniego z Padwy. Ale jej wnętrze, przez kratę, można oglądać.

 

SANKTUARIUM NA MARIANKACH

 

Kaplicę zbudowano w II połowie XVIII w. W jej we wnętrzu jest ołtarz i neorokokowa polichromia z 1903 r. Do ciekawych tutejszych zabytków sakralnych, a zarazem celu pielgrzymkowego, które również zwiedziliśmy, należy wspomniany już kościół rektoralny p.w. Opatrzności Bożej na Mariankach.

Znajduje się on w spokojnym, zielonym miejscu na południowy zachód od historycznego centrum miasta. Ufundował go w 1674 r. biskup Stanisław Wierzbowski jako Wieczernik tworzonej Kalwarii.

We wnętrzu znajduje się m.in. barokowy obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem z XVII wieku, dwie dużych rozmiarów rzeźby – figury św. Jozefa i króla Francji św. Ludwika IX – patrona pielgrzymów. A także wielki marmurowy sarkofag ks. Stanisława Papczyńskiego (1631-1701), założyciela i pierwszego przełożonego zakonu marianów.

Beatyfikowanego w 2007 i kanonizowanego w 2016 roku. Przy kościółku stoi kamienny posąg tego świętego, w obszernym zaś lesie – ogrodzie dom pielgrzyma i muzeum St. Papczyńskiego z historią zakony Marianów. Obok kościółka jest również niewielka droga krzyżowa.

 

ŻYDOWSKIE PAMIĄTKI „W REMONCIE”

 

W odróżnieniu od katolickich, zabytki i pamiątki pożydowskie są skromniutkie. Jeżeli oczywiście pominąć większość domów w starej części Góry Kalwarii, które przed holokaustem należały do Żydów. Nadal główny cel pielgrzymek chasydów – sąsiadujące ze sobą dwór cadyka Altera z 1859 r. i Beit hamidrasz – Dom Modlitwy z 1903 r., prywatny dom studiów religijnych rodziny cadyka są dostępne tylko z zewnątrz.

W 2014 r. na mocy wyroku sądowego przejęła je żydowska Fundacja Pamięć dla Przyszłych Pokoleń założona przez potomków Altera. Od tamtej pory obiekty „są w remoncie”, bo podobno spadkobiercy nie mogą się dogadać w sprawie przyszłości i szczegółów remontu tych obiektów.

Tablica na otaczającym je płocie informująca w 3 językach o remoncie zawiera błąd, gdyż zamknięta jest nie „synagoga”, lecz dawny rodzinny dom modlitwy i dwór cadyka. Dawna synagoga miejska z 1903 r. przy pobliskiej ulicy Pijarskiej, po przebudowie mieści obecnie galerię handlową. Natomiast kirkut – założony w 1826 r. na obrzeżach miasta cmentarz żydowski z zachowanymi około 100 macewami – nagrobkami, jest zamknięty.

Gdyż, jak się dowiedziałem, ... posiadacz klucza zmarł. Czynne są natomiast cmentarze: rozległy katolicki i mniejszy ewangelicki. W programie zwiedzania zabytków i innych ciekawych miejsc Góry Kalwarii i jej okolic znalazły się również ruiny odległego od kilka kilometrów zamku w Czersku. Ale to już osobny temat, napiszę o nim wkrótce.

 

Zdjęcia autora


Stowarzyszenie Dziennikarzy Podróżników GLOBTROTER

Booking.com